Forum

Asystent AI
Tarot i spotkania z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i spotkania z eksami - rozkład do przygotowania

Strona 2 / 3

Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

O Boże, to jest genialne i w ogóle o tym nie myślałam! Takie notatki to musiałyby hyba zmienić całe podejście do odczytów, bo zamiast traktować każdą kartę jak wyrocznię zaczynam widzieć jak moja własna interpretacja jest skrzywiona. Ale jak długo prowadziłaś zanim zobaczyłaś ten wzorzec? Miesiąc to chyba za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie te notatki też bardzo pomagaja, tylko prowadzę je troche inaczej - zapisuję też swój stan emocjonalny w momencie rozkładu. Bo odkryłam że jak jestem przestraszona to wyciągam zupełnie inne karty na to samo pytanie niż kiedy jestem spokojna. Albo te same karty interpretuję inaczej. Nie wiem czy ktoś jeszcze to zaobserwowal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Michasia99 tak, to jest coś o czym rzadko się mówi głośno. Ten sam rozkład, ta sama karta - a odczyt totalnie inny w zależności od tego w jakiej jesteś głowie. Dlatego zawsze mowię że tarot to nie jest fotografia rzeczywistości tylko zdjęcie momentu wewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie przez to jestem sceptyczna wobec całego podejścia 'robię rozkład przed spotkaniem'. jeśli stan emocjonalny wpływa na to co widzisz w kartach, to przed spotkaniem z eks jesteś w najgorszym możliwym stanie żeby czytać cokolwiek. nie wydaje wam się?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Cecylka88 ale to by oznaczało że rozkład przed ważną sytuacją jest wogóle bez sensu, a tak nie jest. Chodzi właśnie o to żeby zrobić go w momencie kiedy jesteś w miarę wyważona emocjonalnie, stąd ten bufor czasu przed samym spotkaniem.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 497

@Cecylka88 nie powiedziałabym że to argument przeciwko robieniu rozkładu. Raczej za tym żeby być świadomą swojego stanu zanim siądziesz do kart. To jest właśnie ta zasada którą Salomejka pisała wcześniej - najpierw zapisz swoje lęki, a potem siadaj.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@betelgeza58)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale nie do końca rozumiem jak ten rozkład ma w ogóle działać przed spotkaniem. Tzn. co dokładnie pytacie kart przed spotkaniem z eks? Czy to jest 'co z tego spotkania wyniknie' czy 'jak mam się zachować' czy coś innego? Bo to chyba zmienia cały rozkład.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Betelgeza58 to jest właśnie sedno calego tematu, ktury Ewunia otworzyła. Pytanie moze być kilka różnych. Można pytać o energię spotkania, o to co eks wnosi w to spotkanie, o to co sama wnosisz, o możliwy wynik. Każde z tych pytań to inny rozkład i inny układ pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

oj, ale Salomejka.pl - jak pytasz o 'energię spotkania' to co właściwie chcesz wiedzieć? Że będzie ciężko, że będzie lekko? I co z tą informacją potem robisz? Mnie zawsze to pytanie zatrzymuje. Wiem że Wieża to nagła zmiana ale co mi to mówi o tym jak mam wejść na kawę z byłym?


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie Antonisia dotknęła sedna mojego pierwotnego pytania. Chodzi mi o to żeby rozkład mi nie tyle przepowiedział co będzie, ale pomógł mi wejść na to spotkanie w lepszym stanie. Czy to jest właściwe użycie tarota? Bo może w ogóle pytam nie o to co trzeba


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

kurczę, myślę że to jak najbardziej właściwe podejście, ale wtedy pytanie do kart powinno być inne. Nie 'co z tego spotkania wyniknie' tylko 'co powinienem w sobie przepracować przed tym spotkaniem' albo 'na co zwrócić uwagę żeby zostać sobą'. To zupełnie zmienia jakie pozycje w rozkładzie mają sens


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Leszczynka, czyli wedlug ciebie pytanie do kart przed spotkaniem z eks powinno być w ogóle inaczej sformułowane? Że nie 'co się wydarzy' tylko 'co mam w sobie przepracowac'? Bo to troche wywraca do gory nogami to o czym rozmawiałyśmy przez ostatnie kilkanaście postów


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Antonisia_81 tak dokładnie. I nie mówię że to jedyna słuszna droga ale w kontekście tego tematu - czyli ludzi którzy boją się spotkania z eks - to pytanie 'co w sobie przepracować' jest po prostu bardziej użyteczne. Bo na 'co się wydarzy' możesz wyciągnąć Śmierć i co z tym zrobisz? Wpadniesz w panikę i spotkanie będzie gorsze niż być mogło.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

No ale tutaj jest właśnie moja watpliwość. Jesli tarot jest tylko lustrem mojego wewnętrznego stanu, jak mówiła Tolcia, to co dokładnie mi powie pytanie 'co mam w sobie przepracować'? Że mam przepracować to co i tak już wiem że mam przepracować? Czy to nie jest trochę okrągłe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Cecylka88 oj, no to jest właśnie sedno. Karty mogą ci pokazać rzeczy które wiesz ale nie chcesz wiedzieć. Różnica jest między wiedzą intelektualną a tym co faktycznie dociera. Tarot czasem wyciąga na wierzch to co tłumisz, a nie to co świadomie przerabias


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam konkretne pytanie do Leszczynki - jak brzmiało dosłownie twoje pytanie do kart, to kture uznałaś za pomocne? Bo chodzi mi o sformułowanie, nie o ideę ogólną. Przy spotkaniach z eks słowa mają znaczenie, bo łatwo nieświadomie zadać pytanie które z góry zakłada odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

pytałam mniej więcej tak: 'co we mnie stoi na przeszkodzie żeby to spotkanie przebiegło spokojnie'. Nie 'co się stanie' tylko 'co we mnie'. Dzięki temu cały rozkład był o mnie, a nie o eksie i o tym co on zrobi. To przestawienie punktu ciężkości dużo zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre sformułowanie, ale zastanawiam się czy nie za wąskie. 'Co stoi na przeszkodzie' zakłada że coś stoi, prawda? A może nie stoi nic i to też jest informacja. Czy karty ci kiedyś odpowiedziały że właściwie nic nie blokuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Salomejka.pl ojejku, raz wyciągnęłam samą Gwiazdę i długo siedziałam z tym bo nie wiedziałam co z tym zrobić. Ostatecznie uznałam że to właśnie ta odpowiedź - że mogę wejść na spotkanie z otwartością bo nie ma aktywnego bloku. Moze to naciąganie, nie wiem 😀


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Gwiazda to karta nadziei i uzdrowienia, wiec taka odpowiedz jak najbardziej ma sens. Ale Leszczynka - czy to nie jest sytuacja gdzie możesz sobie zinterpretować karte tak jak chcesz? Gwiazda może znaczyć 'idź spokojnie' albo 'masz złudną nadzieję i za chwilę się rozczarujesz'. Jak rozróżniłaś? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 726

@Glozka00 a to jest pytanie które mnie dręczy od dawna. Skąd wiadomo że właściwie odczytujesz kierunek karty? Przy pytaniach o spotkania z eks to jest szczególnie ryzykowne bo emocje są duże. Czy nie wchodzi tu życzeniowe myślenie za każdym razem?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Michasia99 wchodzi, zawsze wchodzi troche. Dlatego właśnie pisałam wcześniej o tym buforze czasu i o zapisywaniu stanu emocjonalnego. Jak wiem że byłam przestraszona gdy robiłam rozkład, to patrząc wstecz mogę ocenic czy odczyt był przekłamany. Ale w momencie robienia? Trudno. :>


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ja się tu uczę i mam może głupie pytanie - czy można wogóle zrobić rozkład dla kogoś innego przed jego spotkaniem z eks? Tzn. koleżanka ma spotkanie i ona sama nie wierzy w tarot, ale ja bym chciała jej sprawdzić. Ma to jakikolwiek sens czy to bez wartości?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Agatka to nie jest głupie pytanie, ale wchodzi w zupełnie inne zagadnienie - rozkłady proxy. krótko: możesz robić, ale skuteczność jest inna bo pytasz o kogoś kto nie wyraził intencji. Poza tym - po co? Dla siebie czy dla niej? Bo to zmienia sens całego rozkładu


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Salomejka.pl o kurcze, nie myślałam w ten sposób. chyba dla siebie żeby się mniej martwić jej spotkaniem? ale wtedy to już wogóle nie jest rozkład o niej, prawda? To byłby rozkład o moim lęku o nią. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest dokładnie ten sam mechanizm co z własnym spotkaniem? Że pytanie z pozoru jest o zdarzenie zewnętrzne ale tak naprawdę zawsze jest o własny lęk? Bo wracając do głównego sensu tego wątku - robimy rozkłady przed spotkaniami z eks wlaśnie dlatego ze się boimy, nie dlatego że chcemy wiedzieć co się stanie. :))


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Ewunia trafia w samo sedno. rozklad przed spotkaniem z eks to jest rozkład ze strachu. I pytanie nie jest czy to dobry czy zły powód do siadania z kartami, ale czy zamiast zmniejszać strach nie zwiększa go. Bo jak wyciągniesz coś ciężkiego, to idziesz na spotkanie bardziej wystraszona niż przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to jest ten problem o którym myślałam ale nie umiałam go nazwać. Czy jest jakiś rozkład który z założenia daje raczej spokój niż dodatkowy strach? Czy to w ogóle możliwe przy tarocie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betelgeza58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Jasminowa07 też się zastanawiam nad tym. Tzn. czy to zależy od talii? Bo słyszałam że są talie łagodniejsze w przekazie. Może dla kogoś kto się boi to nie każda talia jest odpowiednia?


Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Betelgeza58 ojej, talie na pewno mają inny klimat i temperament, ale nie wiem czy to rozwiązuje problem. Talia Radiant Rider-Waite jest jaśniejsza wizualnie niż Thoth, ale Wieża to nadal Wieża i serce też skacze tak samo na jej widok.


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że odpowiedź na pytanie Jasminowej leży nie w talii tylko w tym jak skonstruujesz rozkład. Jeśli masz pozycje w rozkładzie takie jak 'moja siła w tym spotkaniu' i 'co mogę zabrać z tego dla siebie' to nawet ciężkie karty dają coś konstruktywnego. Czy ktoś tu ma konkretny układ pozycji ktury stosuje przed takimi spotkaniami? :))


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam jeszcze jeden pomysł do tego co pisałam - co jeśli jedna pozycja w rozkładzie byłaby specjalnie na ten lęk? Tzn. nie owijać go w bawełnę tylko wprost: 'czego się boję w tym spotkaniu'. I dopiero potem 'moja siła'. Wtedy karty nie muszą przemycać strachu bokiem, bo ma on swoje konkretne miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Michasia99 to mi się bardzo podoba, bo jest uczciwe wobec siebie. Ale zastanawiam się - czy nazwanie lęku wprost w pytaniu nie sprawia że karty wyciągają cięższe obrazy? Tzn. czy intencja 'boję się' nie przyciąga innego zestawu kart niż intencja neutralna?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Salomejka.pl myślę że to zależy bardziej od stanu w którym tasujemy niż od słów pytania. ręce tasują kartę tak jak bije serce w danej chwili. pytanie 'czego się boję' może paradoksalnie uspokoić bo oddajesz strachowi należne mu miejsce zamiast udawać że go nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Glozką. Jak tłumisz strach podczas tasowania to i tak wypłynie gdzieś w rozkładzie, tylko ukryty pod innymi kartami. Lepiej żeby miał swoje miejsce. Mnie interesuje inne pytanie - czy ktoś z was robiła taki rozkład tuż przed samym wyjściem z domu? Bo timing chyba też ma znaczenie? :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Tolcia Nie no, kompletnie się nie zgadzam. robiłam raz dosłownie kwadrans przed spotkaniem i to był błąd. Wyciągnęłam Księżyc i zaczęłam się głowić nad iluzjami i rzeczami ukrytymi, weszłam na to spotkanie kompletnie w głowie zamiast być obecna. Teraz robię minimum kilka godzin wcześniej, żeby zdążyło osiąść.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Leszczynka, dokładnie tak samo miałam raz. Ale mnie ciekawi coś innego - czy robiłaś kiedyś rozkład po spotkaniu, retrospektywnie? Tzn. żeby sprawdzić czy karty sprzed spotkania 'miały rację'? Bo ja to robię i czasem to jest bardziej pouczające niż sam rozkład przed. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

robiłam! I to jest naprawde ciekawe doświadczenie. Raz rozkład przed zapowiadał dużo napięcia, Miecze dominowały, a spotkanie wyszło zaskakująco spokojnie. Nie wiem czy karty się myliły, czy właśnie dzięki temu że widziałam to napięcie weszłam inaczej i jakoś rozładowałam. Nie umiem tego rozdzielić


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie to jest ten problem z całą tą metodologią - jak sprawdzisz czy zadziałało skoro samo przygotowanie mogło zmienić wynik? To jest trochę jak z kotem Schrodingera, tylko zamiast kota jest eks i jego reakcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 726

@Cecylka88 ale czy to jest wada? Bo jeśli rozkład zmienił twoje zachowanie na lepsze i spotkanie wyszło spokojniej, to może właśnie o to chodzi. Nie o przepowiednię tylko o przygotowanie psychiczne. Wtedy kryterium skuteczności jest inne niż 'czy karty przewidziały co się stanie'.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale wróćmy do tego co pytałam wcześniej - czy jest jakiś rozkład który jest z założenia bardziej uspokajajacy. Bo słyszę że timing jest ważny, że pytanie jest ważne, że pozycje sa wazne. Czy ktos może po prostu powiedzieć jaki konkretny rozkład próbowala przed spotkaniem z eks i czy poczuła się po nim lepiej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Jasminowa07 ehh, ja używam trzech kart: pierwsza to 'co wnoszę ja', druga 'co mogę przyjąć z otwartością', trzecia 'co zabrać dla siebie po tym spotkaniu'. Żadnej pozycji o tym co zrobi eks, żadnej o tym jak się skończy. Tylko ja, ja, ja. I naprawdę to działa inaczej niż klasyczne rozkłady.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Glozka00 ojej, o, to brzmi bardzo konkretnie, dziękuję! Ale mam pytanie - ta trzecia karta, 'co zabrać dla siebie po spotkaniu', to zakłada że coś dobrego się wydarzy, nie? A co jeśli wyciągniesz tam coś trudnego jak Dziesięć Mieczy?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Agatka no cóż, dziesiątka Mieczy w tej pozycji to dla mnie 'weź z tego zakończenie, pozwól temu być ostateczne'. Nie jest to negatywna karta w pozycji retrospektywnej. ale rozumiem że jak nie ma się doświadczenia z tarotem to taka karta może przestraszyć. Może dlatego ten rozkład lepiej robić jak już trochę się zna karty.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@betelgeza58)
Połączone: 3 lata temu

matko, a ja mam jeszcze inne pytanie - wspominałyście o talii Radiant Rider-Waite jako łagodniejszej. Czy jest jakaś talia którą polecacie specjalnie dla takich emocjonalnych tematów? Pytam bo mam dwie talie i zastanawiam się czy powinnam wybrać konkretną do spotkań z eks.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Betelgeza58 jakie masz dwie talie? Bo ciężko polecić bez wiedzy co już masz. Ogólnie powiedziałabym że jeśli jedna z nich jest dla ciebie bardziej 'swojska' i nie budzi oporu to właśnie tej używaj do trudnych pytań. Oswojona talia jest ważniejsza niż 'łagodna' talia której nie czujesz.


Odpowiedz
(@betelgeza58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Kinia.2 mam Rider-Waite klasyczną i jedną z piękniejszymi ilustracjami, taką z kwiatami, chyba Tarot of the Hidden Realm albo podobna. Klasyczna wydaje mi się 'poważniejsza', tamta bardziej bajkowa. I nie wiem czy do poważnego pytania brać poważną talię czy może właśnie tę łagodniejszą.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Nie ma poważnych i niepoważnych talii, jest tylko twoja relacja z daną talią. Mam jedną talię od kilku lat i robiłam nią rozkłady i przy bardzo lzejszych i przy bardzo ciężkich momentach życia. Talia sie do tego dostosowuje bo dostosowujesz sie ty. Polecam nie kombinować i wziąć tę z którą czujesz że rozmawiasz.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do struktury rozkładu, bo to jest moim zdaniem serce tego wątku - Ewunia pisała na początku że szuka rozkładu dla ludzi lękających się tych spotkań. Mamy już propozycję Glozki z trzema kartami. Ale zastanawiam się czy nie przydałaby się jeszcze jedna pozycja: 'co mogę zrobić jeśli się zagubię podczas spotkania'. Taka karta-kotwica.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: