Forum

Asystent AI
Tarot i spotkania z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i spotkania z eksami - rozkład do przygotowania

Strona 1 / 3

Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Was, bo szukam czegoś konkretnego. Mam za jakiś czas spotkać się z byłym i już teraz mnie to stresuje - nie wiem czego się spodziewać, jakie on ma intencje, czy w ogóle warto iść. Czy ktoś z Was robiła rozkład tarota specjalnie pod takie spotkanie z eksem? Chodzi mi o coś więcej niż jedna karta - jakiś sensowny układ, który pokaże i moje emocje, i co on moze przynosić, i czy to spotkanie ma w ogóle sens energetycznie. Czy jest jakiś rozkład, który się do tego nadaje, czy lepiej coś samemu ułożyć? 🙁


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam coś takiego i mogę powiedzieć że nie ma jednego idealnego rozkładu na to - zależy co chcesz sprawdzić. Jak zależy Ci na emocjach to inaczej, jak na tym co on niesie to inaczej. Powiedz mi - boisz się bardziej tego co sama poczujesz jak go zobaczysz, czy tego co on może chcieć od tego spotkania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 497

@Tolcia no właśnie obu rzeczy jednocześnie, dlatego to takie trudne. Ale chyba bardziej się boję że znowu coś poczuję i się wciągnę, mimo że wiem że to nie ma sensu. Tzn. głowa mówi jedno, a serce drugie i chciałabym żeby karty mi pomogły zobaczyć to chłodniej.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo często spotykana sytuacja przy takich rozkładach - te dwa poziomy, głowa i serce, naprawde warto rozdzielić w układzie kart. Ja stosuję rozkład sześciokartowy gdzie są osobne pozycje na emocje twoje, emocje jego, i na to co naprawde łączy was energetycznie. Ale powiedz - jesteś po świeżym rozstaniu czy to było dawno?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

ehh, właśnie chciałam napisać że klasyczny rozkład celtycki świetnie się sprawdza na spotkania z byłymi, bo pokazuje całe tło. Choć szczerze, jeśli lękasz się własnych emocji na spotkaniu, to pozycja 'co leży pod spodem' w celtyku powie Ci więcej niż jakikolwiek inny układ.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Glozka00 matko, hm, nie do końca się zgadzam że celtycki jest tu najlepszy. On jest dobry ogólnie ale przy tak emocjonalnym temacie jak eks często miesza warstwy i trudno potem odróznić co dotyczy Ciebie a co jego. Miałam z tym problem sama nieraz


Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Glozka00 a jaką pozycję konkretnie w celtyku traktujesz jako 'emocje jego'? Bo tam nie ma takiej wprost, prawda?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Salomejka.pl no nie ma wprost ale można ją wyczytac z kart na pozycji nadziei i obaw. Troche trzeba intuitywnie podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozumiem że celtycki moze być za ogólny. Salomejka.pl a możesz opisać ten swój sześciokartowy dokładniej? Jak są rozłozone te pozycje? Bo to co mówisz brzmi jakby był zrobiony właśnie pod takie sytuacje.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

jasne. Mój układ wygląda tak: karta 1 - co ty wnosisz na to spotkanie energetycznie, karta 2 - co on wnosi, karta 3 - co jest między wami teraz, karta 4 - czego ty tak naprawdę się boisz, karta 5 - czego on może szukać, karta 6 - jaki może być wynik tego spotkania. Nie piszę że to 'przepowiada' - raczej to zwierciadło tego co jest, nie wyrocznia.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

O matko, ten układ jest genialny, naprawdę dziękuję że go opisałaś! Ja mam podobną sytuację z byłym i właśnie szukałam czegoś takiego. Czy ta karta 6 - wynik spotkania - to znaczy że tak na pewno będzie, czy to raczej tendencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Agatka tendencja, zdecydowanie. Karty pokazują energię jaka jest w danym momencie, nie wyrokują. Jeśli zmienisz nastawienie albo coś się wydarzy przed spotkaniem, karta 6 też mogłaby być inna. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Jestem sceptyczna co do tego czy karty mogą cokolwiek powiedzieć o intencjach drugiej osoby - skąd talia ma wiedzieć co eks myśli? To nie trochę nadinterpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Cecylka88 to zależy jak na to patrzysz. Nikt chyba z nas nie twierdzi że karty telepatycznie czytają jego umysł. Raczej chodzi o to że rozkład pomaga tobie samej poukładać co czujesz i czego się spodziewasz - a to już realnie zmienia jak wejdziesz na to spotkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

oj, właśnie tak to rozumiem, Cecylka88. Ja nie wierze że karta doslownie 'wie' co on myśli, ale po takim rozkładzie inaczej patrzę na swoje własne obawy. Ostatnio robilam coś podobnego przy innej decyzji i naprawde pomogło mi to zobaczyć co mnie blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

dobra, to ujęcie ma więcej sensu. Tzn. rozumiem to bardziej jako taką projekcję własnych lęków na karty. A co jeśli wyciągniesz samą złą kartę na pozycję 'wynik spotkania' - to nie nakręcisz się jeszcze bardziej przed tym wyjściem?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest akurat ważne pytanie. Mnie raz wypadła Wieża na pozycji wyniku i byłam tak wystraszona tym spotkaniem że prawie nie poszłam. Potem okazało się że spotkanie było okej, Wieża oznaczała że runęły moje złudzenia co do niego - co było dobre, tylko ja tego wcześniej tak nie widziałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kinia.2 właśnie dlatego interpretacja jest tak ważna. Wieża to nie zawsze coś złego w dosłownym sensie - w kontekscie spotkania z eks może oznaczać własnie demaskację, koniec iluzji. Ale trzeba wiedzieć jak to czytac w kontekscie całego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale jak ktoś jest na początku i robi taki rozkład sam, to jak ma wiedzieć czy czyta Wieżę dobrze czy źle? Bo właśnie o to mi chodzi - czy jest jakiś sposób żeby się zabezpieczyć przed taką błędną interpretacją która nakręci lęk zamiast go uspokoić?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie. Ja zawsze jak robię rozkład przed czymś trudnym to wyciągam na końcu jeszcze jedną kartę rady - nie na wynik, tylko dosłownie pytam talie 'co mogę z tym zrobić'. I to często ta karta daje najwięcej spokoju, bo jest działaniem a nie przepowiednią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Tolcia o, to jest świetny pomysł z tą kartą rady na końcu! nigdy na to nie wpadłam, żeby zadać talii tak konkretne pytanie. ale jak ją interpretujesz jeśli wypadnie coś ambiwalentnego, na przykład Księżyc albo Wiedza? Bo to nie są karty kture dają jasną wskazówkę działania...


Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Agatka no właśnie to jest dobre pytanie. Jeśli wypadnie Księżyc na karcie rady to ja traktuję to jako sygnał żeby nie działac pochopnie, poczekać, posłuchać intuicji. To też jest rodzaj rady tylko nie w stylu 'zrob to' a raczej 'zwolnij'. Nie każda karta musi mówić 'wyjdź i działaj'.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właściwie to sprawa karty rady jest dyskusyjna. Sama metoda wyciągania dodatkowej karty 'na koniec' może zaburzyć cały odczyt bo wychodzi poza strukturę rozkładu. Wolę jak rozkład ma od razu wbudowaną pozycję doradczą, a nie doklejać ją po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Glozka00 to dlaczego w celtyku karty wyjściowej nie traktujesz jako tej doradczej? Bo ona jest na górze i technicznie mogłaby pełnić taką funkcję. Tylko że nikt hyba tak tego nie robi w praktyce?


Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Glozka00 nie zgadzam się że to zaburza odczyt. Dorzucenie jednej karty intencjonalnie to nie jest losowe mieszanie warstw. To trochę jak zadanie konkretnego pytania uzupełniającego po rozmowie - nie przekreśla tego co wcześniej. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że trochę odbiegamy od mojego pytania o to jak się zabezpieczyć przed złą interpretacją która nakręca lęk. Tzn. dyskusja jest świetna ale chciałam się dowiedzieć - czy jest jakiś sposób, może jakaś zasada przy czytaniu, żeby nie wpaść w spiralę strachu po trudnej karcie?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sama mam to samo pytanie co Ewunia i właśnie dlatego się śledziłam ten wątek od początku. Jak wyciągnęłam tę Wieżę to nikt mi nie powiedział żeby sprawdzić co jeszcze jest w rozkładzie razem z nią. Czy to może jest właśnie klucz - żeby nigdy nie czytać jednej karty w oderwaniu od reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Kinia.2 no, tak, to jest podstawa. jedna karta nic nie znaczy bez kontekstu całego ukladu. ale tu jest inny problem - co jeśli kilka kart naraz jest cięzkich? To wtedy ta zasada nie za bardzo pomaga uspokoic lęk, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Przy rozkładach emocjonalnych, takich jak spotkanie z eks, zawsze mówię żeby zanim w ogóle wyciągniesz karty, napisać sobie zdanie - jaki jest mój najczarniejszy scenariusz. Bo często się okazuje że bardziej boisz się swoich własnych wyobrażeń niż czegokolwiek co karta może powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Salomejka.pl to ciekawe podejście, ale chyba dość trudne do wykonania samej ze sobą? Tzn. jak masz napisać uczciwie swój najgorszy scenariusz jeśli boisz się go nawet pomysleć? Brzmi jak terapia bardziej niz wróżba. 🙂


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 497

@Salomejka.pl hm, zrobiłam coś podobnego ostatnio właśnie intuicyjnie przed inną decyzją. zapisałam czego się boję. i faktycznie to trochę rozładowuje. Tylko pytanie czy robić to przed czy po rozkładzie, bo jak robię przed to może sugerować mi co wyciągnę?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja myśle że przed jest lepsza opcja bo wtedy karty możesz zestawić z tym co już wiesz o swoich lękach. Po to jest trudniej, bo możesz zacząć dopasowywac lęki do kart zamiast karty do leków. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 726
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

no cóż, wchodzę do tej dyskusji bo mam trochę inne doswiadczenie. Mnie bardziej niż karty pomogło w podobnej sytuacji dokładne przeanalizowanie dat i cykli - kiedy ostatnio sie widzieliśmy, co się wtedy działo. Ale rozumiem że to nie dla każdego. Do samego pytania Ewuni - ja robię zawsze tak, że jak wyciągnę trudna kartę to piszę przy niej trzy możliwe interpretacje, nie jedną. I zawsze jedna z nich jest neutralna albo pozytywna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 357

@Michasia99 o to jest genialne, trzy interpretacje! Sama zawsze zatrzymuję się na tej pierwszej, która przychodzi do głowy i ona jest zwykle ta najgorsza. To moze być własnie mój błąd. Ale jak ćwiczyć żeby te alternatywne interpretacje wogóle przychodzily do głowy?


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Książki do nauki tarota tu faktycznie pomagają, choć wiem że to brzmi banalnie. Nie po to żeby czytać dosłownie co jest napisane ale żeby zobaczyć że ta sama karta w różnych źródłach ma różne odcienie. np. Wieża u jednego autora to nagła zmiana, u innego uwolnienie, u jeszcze innego kryzys który oczyszcza. Jak się to raz zobaczy, trudniej utknąć na jednej czarnej wersji.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

Podglądam ten wątek od dłuższego czasu i w końcu się odzywam bo nikt jeszcze nie wspomniał o tym że przy rozkładach przed spotkaniem z eks ważna jest też sprawa kiedy go robisz. Tzn. czy tydzień przed, dzień przed, czy w dniu samego spotkania? Sama się zastanawiam czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Jasminowa07 hmm, to bardzo dobre pytanie i zależy też od tego jak szybko przetwarzasz. Dla mnie osobiście dzień przed jest za blisko - jestem już nakręcona i ciężko mi czytać spokojnie. Wolę kilka dni wcześniej, żeby był czas żeby to przeleżało. 🙂


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 497

@Jasminowa07 o, właśnie to mnie zastanawia! Ja chyba zrobiłabym w dniu, rano żeby mieć to świeże w głowie. Ale teraz jak to piszę to rozumiem że to może nie być dobry pomysł bo będę myśleć o tym przez cały dzień zamiast się uspokoić. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja swoją Wieżę wyciągnęłam właśnie rano w dniu spotkania i to był błąd, tak myślę teraz. Nie miałam czasu przetworzyć, weszłam na to spotkanie z tym obrazem w głowie i przez pierwsze pół godziny w ogóle nie słyszałam co on mówił. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Kinia.2 a własnie, to ważne - jak dlugo mniej więcej zajmuje Ci przetworzenie takiego rozkładu żebyś mogła na nim spokojnie polegać? Pytam bo chyba kazda z nas ma inaczej i warto to po prostu wiedzieć o sobie zanim w ogóle siądziemy do kart przed czymś ważnym.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Kinia.2 jest super ważne i myślę że wiele z nas to przerabiało. wiesz, ja mam tak że jak coś mocnego wyciągnę rano, to ten obraz siedzi i siedzi. godzinami. Więc teraz jak wiem ze coś trudnego przede mną, robię rozklad minimum dwa dni wcześniej. Ale to nie odpowiada na pytanie Antonisi - ile czasu to przetworzenie trwa? Bo dla mnie to zależy od karty, nie od czasu. Jedenastka Mieczy inaczej mi siada niż Księzyc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Tolcia właśnie o to mi chodzi - czy da się jakoś nauczyć skracać ten czas przetwarzania, czy to po prostu taki stały parametr naszej osobowości? Bo jeśli zawsze potrzebujesz dwóch dni to ok, możesz to zaplanować. Ale co jeśli spotkanie jest umówione nagle?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moim zdaniem przetworzenie rozkładu to nie jest sprawa czasu tylko gotowości. Możesz siedzieć z kartami dwa tygodnie i nadal nie będziesz gotowa jeśli masz zablokowane emocje. I odwrotnie - czasem jedno głębokie odetchnięcie po rozkładzie wystarczy. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Glozka00 hm, rozumiem co mówisz, ale nie zgadzam się do końca. Gotowość emocjonalna to jedno, ale fizyczny czas na to żeby myśli okrzepły to drugie. Przecież jak idziesz spać po rozkładzie, to następnego dnia mózg inaczej to przetrawił. To nie jest tylko kwestia 'odblokowania'.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

matko, czytam te dyskusje i mam pytanie praktyczne, bo trochę mi się to wszystko skleja. Jeżeli robię rozkład kilka dni wczesniej - powiedzmy trzy dni - i wyciągam coś ciężkiego, to co z tym robię przez te trzy dni? Siedzę i się martwię? Czy robię drugi rozklad żeby sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

To samo mnie zastanawia co Ewunię. Czy powinno się w ogóle wracać do tego samego rozkładu wielokrotnie, czy lepiej go zdjąć ze stołu i nie patrzeć?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja to robiłam tak - robiłam rozkład, fotografowałam go, a potem odkładałam karty. Nie zostawiałam ich rozłożonych, bo jak leżały na stole to ciągle na nie patrzyłam i robiłam sobie krzywdę. Zdjęcie mam, ale nie muszę się w to wpatrywać za każdym razem jak wchodzę do pokoju. xd


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Leszczynka o, to mądre. a wracałaś do tego zdjęcia potem, po spotkaniu? żeby sprawdzić jak to wyszło w stosunku do tego co karty pokazały?


Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Kinia.2 tak, i to było bardzo pouczające. Nie zawsze to co się bałam się potwierdzało. Właściwie rzadziej niż myślałam. Zaczęłam prowadzić takie małe notatki - co wyciągnęłam, czego się bałam, co się faktycznie wydarzyło. Po kilku miesiącach widać było wzorzec


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: