Forum

Asystent AI
Tarot i kradzież - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i kradzież - rozkład, gdy coś się zgubiło

Strona 2 / 3

Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja się zupełnie nie znam na tych kartach, ale czytam tę rozmowę i mam takie naiwne pytanie. Czy jest jakaś karta, która dosłownie mówi: odpuść? Nie w sensie duchowym ani symbolicznym, ale tak po ludzku: po prostu odpuść tej osobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Klementynka Najbliżej tego jest chyba Gwiazda albo Słońce. słońce to jest taka karta bezwarunkowego ciepła, bez analizy, bez sądzenia. jak dzień po bardzo ciężkiej nocy. Ale to nadal nie jest 'odpuść' w sensie decyzji. To bardziej stan po tym jak już odpuściłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

oj tam, o Słońcu nigdy tak nie myslałem ale to ma sens co pisze Leszek! Czyli Słońce mogłoby być kartą która wyciągasz jak wynik rozkladu i to znaczy ze ta sytuacja ma szansę na jasne zakończenie bez żalu? Dobrze rozumiem? Pytam, bo mam podobną sytuacje rodzinną i bardzo bym chciał żeby coś takiego wyszlo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Wladek99 Mniej więcej tak, ale uwaga na zbyt dosłowne odczytanie. Słońce jako karta wyniku znaczy też tyle, że będziesz w stanie patrzeć na sytuację jasno, a nie że ona się rozwiąże po twojej myśli. To subtelna różnica, ale ważna.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

eh, wracam do tematu, bo znowu trochę odpłynęliśmy, choć ta rozmowa o arkanach litości jest dla mnie naprawde cenna. Zastanawiam się teraz czy zrobić nowy rozkład, tym razem z konkretnym pytaniem o relację z bratem, nie o zegarek. I czy ktoś ma jakiś układ kart, który do tego pasuje? Nie pięć kart na wszystko, tylko coś bardziej ukierunkowanego. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Strzaska, słyszałaś o układzie trzech kart pod relacje? Pierwsza: jak ja widze tę sytuację, druga: co ta osoba wnosi, trzecia: co między nami. Prosto, ale w sprawach rodzinnych dziala bardzo konkretnie. Da się też dodać czwartą: co moge zrobić tylko ja. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 358

@Azuryt95 Ten układ jest dobry, ale zastanawiam się czy przy takim ładunku emocjonalnym nie lepiej dać sobie kilka dni i zrobić rozkład kiedy emocje opadną. Bo Strzaska jest w środku tej sytuacji teraz i karty mogą odzwierciedlić głównie ten aktualny ból, a nie coś głębszego.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Westalka Masz rację że emocje teraz są duże. Ale Westalka, zapytam wprost - ile według ciebie powinnam poczekać? Bo 'jak emocje opadną' to brzmi rozsądnie, ale co jeśli one nie opadają? Ta sytuacja z bratem wisi nade mną od tygodni 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za ten układ Azuryt! Cztery karty to brzmi przystępnie nawet dla mnie. Ale mam pytanie bo jeszcze nie rozumiem - czy te cztery pozycje rozkłada się od razu wszystkie naraz, czy najpierw trzy, a czwartą dopiero jak się przeanalizuje tamte?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Wladek99 Wszystkie naraz, nie ma sensu dzielić. pytanie formulujesz przed, a nie w trakcie. i jeszcze jedno - nie tasuj w kółko, żeby wylosować 'lepsze' karty. Pierwsza próba jest zazwyczaj najbardziej szczera.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

To uczciwe pytanie. Nie mam gotowej odpowiedzi. Ale powiem tak - jeśli wchodzisz do rozkładu z pytaniem 'czy mój brat jest złodziejem', to karty prawdopodobnie odpowiedzą na twój strach, a nie na rzeczywistość. Jeśli pytasz 'co mogę zrobić z tym co czuję', to wtedy emocje akurat nie przeszkadzają, bo są tematem. :))


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Westalka ma sens, ale mnie zastanawia co innego. Strzaska, czy ty wogóle rozmawiałaś z tym bratem o zegarku? Pytam, bo cały czas gadamy o rozkładach, a podstawowe rzeczy ludzkie czasem idą w bok


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Leszek81 Nie rozmawiałam. I właśnie to jest część problemu. Nie umiem zaczać tej rozmowy bo jeśli on zaprzeczy, to i tak nie będę wiedziała czy kłamie, a relacja między nami się posypie. Karty są troche dla mnie próbą zebrania myśli zanim w ogóle zdecyduję czy coś mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

No i to jest dla mnie ważna rzecz, ktorą właśnie napisałaś. Czyli tak naprawde rozkład ma ci pomoc zdecydować czy w ogóle rozmawiać z bratem? To jest troche inne pytanie niż to, od czego zaczęłaś temat. Czy tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Ignas86 I to jest w sumie bardziej uczciwe uzycie tarota. Nie 'powiedzcie mi prawdę', tylko 'pomóżcie mi podjąć decyzję'. To dwie różne funkcje i ta druga jest moim zdaniem dużo sensowniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz bo chce się upewnić że dobrze rozumiem. Teodozja, czy ty mówisz że tarot nie może odpowiedzieć na pytanie 'co się stało', tylko na pytanie 'co zrobić'? Bo jeśli tak, to co z tymi wszystkimi rozkładami detektywistycznymi, o których pisano wcześniej w tym wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Dezydery.1 no, mówię, że tarot lepiej działa na pytania otwarte niż zamknięte. 'Co się stało z zegarkiem' to pytanie zamknięte - oczekujesz jednej konkretnej odpowiedzi. 'Jak rozumieć tę sytuację' - to już inne pole. Detektywistyczne rozkłady istnieją, ale wymagają bardzo dużego doświadczenia w interpretacji i łatwo w nich projektować to, czego się spodziewa :))


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam i mam takie laickie pytanie. Czy ktoś kiedykolwiek zrobił rozkład w sprawie kradzieży i rzeczywiście mu to pomogło? Nie filozoficznie, nie energetycznie, ale tak dosłownie - dowiedział się czegoś konkretnego? Ciekawi mnie czy są takie przypadki


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

matko, znam kilka takich historii, ale zawsze jest ten sam problem - nie da się zweryfikować czy karta 'miała rację', bo sytuacje kradzieżowe rzadko mają jednoznaczne zakończenie. Ktoś wyciąga Siedem Mieczy, mówi 'wiedziałam', a potem się okazuje że zegarek leżał pod szafą. I co wtedy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Ksawera65 oj, o właśnie! Ten Siedem Mieczy to chyba najbardziej 'kradzieżowa' karta w talii co? Bo ta postac na niej wyraźnie coś zabiera potajemnie. Czy jak ta karta wypadnie w rozkładzie to od razu wszyscy myślą o kradzieży czy to jednak zależy od kontekstu?


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 358

@Druidka Zależy od kontekstu, zawsze. Siedem Mieczy może znaczyć kradzież, ale też unikanie konfrontacji, działanie w ukryciu, coś co robimy sami ze sobą nie do końca uczciwie. To nie jest karta-wyrok. Chociaż przyznam, że jak wypadnie w rozkładzie z pytaniem o zagubiony przedmiot, to jednak każe myśleć. xd


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

hmm, a czy ktoś probował rozkład z pytaniem o zgubiony przedmiot i wyciagnął cos zupelnie niespodziewanego? Bo mnie raz wyszła Kapłanka przy podobnym pytaniu i zamiast szukac złodzieja, w końcu odpuściłem i sprawa sama sie wyjaśnila. Przypadek? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Leszek81 Kapłanka przy takim pytaniu to ciekawe. Ona zazwyczaj mówi 'czekaj, nie wszystko jest widoczne, nie działaj na ślepo'. Może dlatego odpuściłeś i stąd wyjaśnienie? Nie nazwałabym tego przypadkiem. Co się wtedy okazało jeśli można spytać?


Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Azuryt95 Okazało sie że sam schowałem tę rzecz i zapomniałem. Tyle że wtedy byłem przekonany że ktoś mi wziął. Karta chyba wiedziała lepiej ode mnie 🙂 Może to właśnie ten moment żeby Strzaska też się zastanowiła czy napewno brat, a nie jakaś inna opcja?


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Leszek, uwierz mi, sprawdziłam wszędzie wielokrotnie. Zegarek zniknął konkretnie w czasie gdy brat był w domu, i wiem gdzie stał. To nie jest przypadkowe zagubienie. Ale ta historia z Kapłanką jest mimo wszystko ciekawa, bo Kapłanka kilka razy pojawiała się u mnie przy różnych rozkładach i zawsze wchodziłam w tryb czekania.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

A może Kapłanka to jest właśnie ta karta litości o której mówiliście wcześniej? Bo ona hyba trzyma tablice prawa, ale patrzy z dystansem, nie osądza. Czy to by pasowało do tego wątku o arkanach litości? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Kabalistka05 To jest ciekawy trop. Kapłanka ma w sobie coś z nieosądzania, bo czeka zanim wyda wyrok. Ale nie powiedziałabym że to litość w czystej formie - ona raczej zawiesza ocenę, niż ją odpuszcza. Hierofant bardziej kojarzy mi się z litością przez zrozumienie prawa moralnego. Kapłanka to bardziej mądrość milczenia.


Odpowiedz
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Teodozja59 Dobra ale czekaj - Hierofant jako litość przez zrozumienie? Mnie Hierofant zawsze kojarzy się bardziej z dogmatem i instytucją niż z odpuszczaniem. Jak ty to widzisz? Bo litość przez zrozumienie to dla mnie coś bardziej płynnego, a Hierofant jest raczej sztywny.


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Dezydery.1 Właśnie dlatego, że rozumie strukturę i zasady, może też rozumieć dlaczego ktoś je łamie. Litość nie musi być miękka - może wynikać z wiedzy o tym, skąd pochodzi dane zachowanie. Ale faktycznie, to moja interpretacja, niejedyna możliwa


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy ktoś może mi powiedzieć jaka karta w ogóle odpowiada za litość najwyraźniej? Bo ja sobie wyobrażam że to Gwiazda albo Słońce, coś ciepłego. Hierofant mi się zupełnie z litością nie kojarzy, przepraszam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Klementynka To zależy co rozumiesz przez litość. Jeśli litość jako współczucie - Wielka Kapłanka, Księżyc, Gwiazda. Jeśli litość jako odpuszczenie winy - Sąd albo Koło Fortuny. Jeśli litość jako świadome darowanie - Sprawiedliwość paradoksalnie, bo ona nie karze więcej niż trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do mojej sprawy, bo troche odpłynęłyśmy - mam teraz taki dylemat. Kilka osób powiedziało żebym zapytała karty nie 'kto zabrał', tylko 'co zrobić'. Ale jak mam zadać to pytanie tak żeby dotyczyło konkretnie tej sytuacji z bratem, nie było zbyt ogólne? Jak wy formułujecie takie pytania przed rozkładem?


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja zazwyczaj mówię coś w stylu: 'co powinienem/powinnam wiedzieć o tej sytuacji, zanim podejmę decyzję'. Albo: 'co mi umyka w tym co widzę'. To zostawia kartom przestrzeń, ale zakotwicza je w konkretnym problemie. Spróbuj to zdanie do siebie dopasować.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

ojej, mam pytanie do całej dyskusji o litosci i arkana - czy wy traktujecie ten wątek o litości jako osobny temat, czy probujecie go wpiąc w rozkład Strzaski? Bo mi sie troche miesza co jest czym w tej rozmowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Ignas86 Mysle ze to naturalne wyjście rozmowy - zaczęło się od kradzieży, potem ktos zapytał które arkany uczą litości i to się zaczeło rozwijać równolegle. Ale wiesz, jedno drugiego nie wyklucza. Jesli Strzaska ma pytanie o brata, to karta litości moglaby wpaść w rozkład i wtedy ten wątek by się polączył


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A właśnie! Strzaska, a jak by wypadła karta litości w twoim rozkładzie to co byś z tym zrobiła? Potraktowała jako wskazówkę że masz bratu odpuścić? Czy ze on zasługuje na szansę? Bo to chyba duża rożnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Druidka To szczere pytanie. Nie wiem szczerze. Myślę że... pewnie by mnie to poruszyło, ale nie wiem czy bym od razu odpuściła. Chyba zależy w jakim miejscu rozkładu ta karta by była. W przeszłości? W radzie? W wyniku? To chyba trzy różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

hmm, no właśnie, pozycja karty w rozkładzie to podstawa. Jak Strzaska mówi o tej Kapłance co jej pojawiała sie wcześniej - w jakiej pozycji wtedy wypadała? Bo to zmienia wszystko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Leszek81 matko, w pozycji tego co jest przede mną, przyszłości lub rady - zależy od rozkładu. raz wypadła jako rada, raz jako przeszkoda co mnie zdziwiło. Jako przeszkoda to jakoś nie potrafiłam jej dobrze odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Kapłanka jako przeszkoda to ciekawe i nie tak rzadkie. Może oznaczać że coś co wiesz - albo myślisz że wiesz - stoi ci na drodze. Wiedza, która blokuje zamiast pomagać. W kontekście twojego brata - czy jest coś co 'wiesz na pewno' i co ci uniemożliwia zobaczenie innej opcji? :))


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To co Teodozja pisze o wiedzy, która blokuje - to jest hyba kluczowe dla całego wątku o litości. Bo może litość w tarocie to nie jest uczucie tylko rodzaj otwarcia? Że nie wiem na pewno i dlatego mogę współczuć? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że wchodze tu trochę z boku, ale czytam ten wątek od dawna i mam pytanie może naiwne - czy jest jakaś karta w Malych Arkanach ktora też mowi o litości albo przebaczeniu? Bo cały czas mówimy o Wielkich Arkanach. Bardzo dziękuje za całą tę dyskusje, dużo się tu uczę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Wladek99 Z Małych Arkanów - Sześć Kielichów to nostalgia i wybaczenie przez wspomnienie wspólnej historii. Sześć Mieczy to odpuszczenie i odejście od konfliktu. Cztery Mieczy to odpoczynek zanim osądzisz. Nie ma jednej 'karty litości', ale kilka które mają tę energię.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A Sześć Kielichów to nie jest karta dzieciństwa? Jak ona ma być o wybaczeniu przez wspomnienie to troche rozumiem, ale jakbym wyciągnęła ją przy pytaniu o brata to hyba bym pomyślała o wspólnym dzieciństwie, nie o litości. Czy to jest to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Klementynka No nie do końca. Własnie tak - wspólne dzieciństwo to jest kontekst, ktury może prowadzić do wybaczenia albo do zrozumienia skąd ktoś pochodzi. Karta nie mówi 'wybacz', ona mowi 'pamiętaj kim jesteś dla siebie nawzajem'. Co z tym zrobisz to juz twoja sprawa


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

kurczę, to mi coś dało. Sześć Kielichów i brat - mamy dużo wspólnej historii, dużo trudnych lat razem. Może to jest właśnie ta przestrzeń z której powinnam wychodzić do rozkładu, nie z miejsca oskarżenia. Chociaż wciąż nie wiem czy to nie jest po prostu racjonalizacja żeby się nie skonfrontować.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

ehh, strzaska, to zdanie które napisałaś - 'czy to nie jest racjonalizacja żeby się nie skonfrontować' - to jest według mnie ważniejsze niż jakikolwiek rozkład. Karty ci tego nie powiedzą zamiast ciebie. To pytanie, które musisz postawić sobie, nie kartom.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

To co Westalka napisała na koncu - że to pytanie do siebie, nie do kart - to mnie uderzyło. ale Strzaska, powiedz mi jedno: czy ty w ogóle chcesz wiedziec odpowiedź? znaczy, czy jest taka opcja, ze boisz się że karty powiedzą coś czego nie chcesz usłyszeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ignas86 Szczera odpowiedź? Tak. Właśnie to mnie blokuje chyba od tygodnia. Boję się że rozkład wypadnie tak, że będę musiała go skonfrontować. Albo odwrotnie - że wypadnie tak, żebym odpuściła, i że nie będę umiała tego zrobić i będę się czuła winna wobec kart. Głupio to brzmi.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: