Forum

Asystent AI
Tarot i kradzież - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i kradzież - rozkład, gdy coś się zgubiło

Strona 1 / 3

Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam zapytać o konkretny rozkład do szukania zgubionych lub skradzionych rzeczy. Ostatnio zniknął mi zegarek po złotnika, który miał dla mnie duża wartość sentymentalną. Szukałam po całym mieszkaniu, nic. Zrobiłam rozkład na trzech kartach i wyszło mi: 7 Mieczy, Księżyc i 10 Kielichów odwrócony. Zastanawiam się, czy ktoś mi go po prostu wziął, bo ta siódemka mieczy bardzo wyraźnie wskazuje na kradzież albo działanie za plecami. Macie jakieś sprawdzone rozkłady właśnie pod katem zaginionych przedmiotów? I co robicie z pytaniem o sprawcę, bo to chyba najtrudniejsza część.


Odpowiedz
126 odpowiedzi
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

7 Mieczy w kontekście zgubionych rzeczy to klasyk - prawie zawsze pojawia się przy kradzieży lub celowym ukryciu. Ale zanim wyciągniesz wnioski o złodzieju, powiedz mi: w jakiej pozycji pytałaś? Czy to była pozycja 'gdzie jest przedmiot', 'co się stało' czy coś innego? Bo to zmienia interpretację tej karty dosyć znacznie. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Teodozja59 Pytałam ogólnie, coś w stylu 'co mogę wiedzieć o zaginięciu zegarka'. Nie rozpisywałam pozycji, po prostu trzy karty na krzyż. Teraz mi mówisz, że to błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie błąd, ale bez określonych pozycji trudniej czytać taki rozkład. Ja przy zgubionych rzeczach używam pięciu kart: pierwsza to co wiem, druga to co mi umyka, trzecia to okoliczności, czwarta to gdzie szukać, piąta to wynik poszukiwań. Księżyc na drugiej lub trzeciej pozycji sugeruje zwykle, że coś jest ukryte celowo albo że sama nie widzisz czegoś oczywistego. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Mam troche inne zdanie. 7 Mieczy nie musi oznaczać kradziezy - może też wskazywać, ze sama gdzieś zostawiłaś i nie pamietasz. jako że Księżyc wyszedł obok, to bym raczej powiedziała, ze jest tu element niepewności, zamglenia. nie za szybko z tym wnioskiem o złodzieju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 358

@Leszek81 Zgadzam się co do ostrożności, ale 10 Kielichów odwrócony obok tych dwóch to już brzmi jak jakiś emocjonalny ładunek z tym związany. Może ktoś z bliskich? Pytanie do autorki: czy zegarek był widoczny, leżał w jakimś konkretnym miejscu, czy mugł go ktoś zabrać nieumyślnie?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Westalka Leżał na komodzie w sypialni. Byłam parę dni poza domem, wróciłam i go nie ma. W tym czasie był u mnie brat po narzędzia do garażu. Ale nie chcę od razu oskarżać, stąd te karty.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie i teraz widzisz, dlaczego pytanie do kart musi być dobrze postawione. Jeśli wiedziałaś o wizycie brata, to informacja kontekstowa wpłynęła pewnie na to co widziałaś w kartach. To się zdarza. Karty często mówią to, czego się boimy zapytać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

A można w ogóle pytac karty wprost: 'czy X zabrał Y'? Bo zawsze słyszałem, że nie powinno się pytać o konkretne osoby w takich sprawach. Czy to mit, czy jest w tym jakas logika?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Ignas86 Możesz pytać, ale wynik będzie zabarwiony twoimi emocjami wobec tej osoby. Karty nie są obiektywne w takim sensie jak kamera. Lepiej pytać o okoliczności niż o winę konkretnej osoby.


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Ksawera65 To ciekawe, bo ja to czuje podobnie przy czytaniu dla siebie - jak już mam podejrzenie, to karty jakby je potwierdzają. Ale pytanie: czy to znaczy, że tarot do spraw kradzieży jest w ogole malo wiarygodny, czy raczej wymaga kogos z zewnątrz, kto nie zna sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo dobre pytanie. Czytanie dla siebie w emocjonalnych sprawach jest najtrudniejsze. Nie powiem że niemożliwe, ale zalecałabym poprosić kogoś zaufanego o czytanie dla ciebie bez podawania szczegółów. Wtedy wynik jest czystszy.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie, dlatego piszę tutaj. Sama nie wiem, czy ufam temu, co wyszło, bo mam to w głowie z tym bratem. Chciałam posłuchać, jak wy podchodzicie do takich rozkładów. Czy jest jakaś karta, która jednoznacznie mówi 'ktoś wziął', a nie 'zgubiłaś'?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Jednoznacznie to hyba żadna nie mówi, ale kombinacja 7 Mieczy z Diabłem albo z 5 Mieczy to już jest dość mocna sugestia działania z premedytacją. Sam Księżyc bez tych mieczy wolałbym czytać jako 'coś jest ukryte, ale niekoniecznie przez kogoś'


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

ej, a co z Sądym Ostateczym? Czytałam gdzies, ze ta karta w rozkladzie o zgubionym może oznaczać ze rzecz sie ujawni sama, bez szukania. Nie wiem czy to prawda bo jestem świezo po tej karcie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Druidka no cóż, sąd w takim rozkładzie to raczej motyw odkrycia prawdy, ujawnienia czegoś ukrytego. Nie tyle, że rzecz sama wróci, ale że sytuacja się wyjaśni. Chociaż to zależy od kontekstu całego rozkładu, nie można brać jednej karty w izolacji.


Odpowiedz
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Ksawera65 No bez przesady. Strasznie dziękuje za to wyjaśnienie bo wlaśnie o Sąd chciałem zapytać przy podobnej sytuacji! mnie ostatnio zginął lancuszek i też robiłem rozklad, wyszedł mi wlaśnie Sąd i Hierofant. zupełnie nie wiedziałem jak to czytać razem :/


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Wladek99 Hierofant przy zaginionych rzeczach może sugerować że warto zapytać kogoś starszego, kogoś z autorytetu w rodzinie, albo że sprawa ma jakiś związek z tradycją, przekazem, czymś rodzinnym. Łańcuszek to też często przedmiot z historią. Czy był po kimś? :>


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, Wladek, to ciekawe że też miałeś podobną sytuację. I co, odnalazłeś ten łańcuszek w końcu? xd


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak! Był zawinięty w szalik w szufladzie, hyba sam go tam schowałem i zapomniałem. Więc w moim przypadku Księżyc oznaczałby chyba własne zapomnienie, a nie kradzież. Dlatego teraz myślę że może u ciebie też warto jeszcze raz przeszukać, zanim wyciągnie się wnioski o bracie.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, to może zacznę od nowa z tym rozkładem, tylko tym razem poprosię kogoś innego o czytanie. Ale mam pytanie do was wszystkich: jak prosicie kogoś obcego o czytanie w tak prywatnej sprawie? Ile szczegółów mu dacie? Bo z jednej strony Teodozja mówiła, że czystsze wyjdzie bez kontekstu, ale z drugiej nie wiem, czy ktoś obcy w ogóle ogarnie sytuację bez wiedzy, że to może być ktoś bliski.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie sedno sprawy. Przy czytaniu na odległość czy przez obcą osobę podajesz absolutne minimum: zgubiłam przedmiot, chcę wiedzieć co się z nim stało. Bez imion, bez relacji. I patrzysz, co czytający sam wyciągnie. Jeśli bez żadnej podpowiedzi wyjdzie mu wątek bliskiej osoby, to już jest informacja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 358

@Teodozja59 A co jeśli czytający zapyta o więcej szczegółów, bo tak ma swój protokół? Czy wtedy mu odpowiadać, czy się upierać przy minimum? Bo znam kilka osób, kture nie zrobią rozkładu bez pełnego kontekstu


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Westalka kurczę, to sprawa stylu pracy. Są czytający, którzy potrzebują kontekstu, żeby osadzić karty. Są tacy, którzy wolą czysty odczyt. Ani jedno ani drugie nie jest złe samo w sobie, tylko w sprawach emocjonalnych, gdzie klient ma podejrzenia, lepiej ten kontekst dawkować powoli, już po rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, wrócę do czegoś co mnie uwiera od dłuzszego czasu w tej rozmowie. Mówimy cały czas o tym, że karty odzwierciedlają emocje pytającego, że nie są obiektywne jak kamera. To po co w ogole robić rozkład w sprawie kradziezy? Żeby potwierdzić to, czego się boimy? Bo to brzmi troche jak wrużenie, zeby poczuć się lepiej albo gorzej, a nie żeby się dowiedzieć czegoś realnego. xd


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Ignas86 oj, no ale karty nie służą do tego, żeby dać ci adres złodzieja. Chodzi o to żeby zobaczyc co energetycznie się dzieje wokół sytuacji. Czy to jest strata, czy kradzież, czy coś co samo wróci. To nie jest dowód sądowy, tylko wskazówka kierunku myslenia


Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Ignas86 Rozumiem twój sceptycyzm, ale ja to traktuję bardziej jako rozmowe z własną intuicją. Karta nie powie ci kto ukradł, ale moze pomóc ci zadać sobie pytanie, którego unikasz. U Strzaski to pytanie brzmi chyba: czy mogę podejrzewać brata, nie mając dowodów?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

eh, przepraszam że wchodzę, bo nie znam się za bardzo na kartach, ale to co pisze Azuryt brzmi dla mnie bardzo sensownie nawet z zewnątrz. Jak siostra mi coś zabrała bez pytania to też zadawałam sobie takie pytania w kółko i może jakiś rozkład po prostu by mi pomógł to w sobie ułożyć. Czy o to w tym chodzi? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Klementynka Tak, to jest jedna z funkcji tarota w takich sytuacjach. Nie wyrocznia ale lustro. Pytanie tylko, czy potem decyzje podejmujemy na podstawie kart, czy na podstawie rozmowy z tą osobą. Bo tu jest granica, którą łatwo przekroczyć


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracajac do kart konkretnie bo troche odpłynęliśmy. Czy ktoś robił kiedyś rozkład specjalnie pod kradzież i wyszedł mu Diabeł? Co z nim robić w takim kontekście? Bo czytałam ze oznacza uzależnienie albo materializm, ale co to znaczy przy zgubionym zegarku? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Druidka Diabeł przy zgubionej rzeczy to moim zdaniem sugestia ze ktoś tej rzeczy chce, jest do niej przywiazany emocjonalnie albo materialnie. Niekoniecznie złodziej, ale ktoś kto widzi w tym przedmiocie wartość. Albo ze sam właściciel ma jakiś niezdrowy stosunek do tej rzeczy i dlatego ją traci


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

No to przy zegarku to drugie brzmałoby dziwnie, bo to był po prostu ładny zegarek po dziadku, nie miałam do niego żadnej obsesji. Ale ta pierwsza interpretacja, że ktoś widział wartość, to mnie skłania do myślenia. Brat wiedział, że to po dziadku. Wiedział ile może być wart. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@wladek99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojej, to jest jednak poważna sytuacja jesli to zegarek po dziadku. Bardzo mi przykro, ze to przeżywasz. Ale skoro jest wartośc sentymentalna i materialna to czy karty wskazały cos o możliwości odzyskania? Pytam, bo przy moim lańcuszku wyszedł Sad i ostatecznie się znalazl ale tam nie było podejrzeń o kradzież


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Wladek99 kurczę, dzięki za słowa. Przy tym pierwszym rozkładzie, tym chaotycznym, nie pytałam wprost o odzyskanie. Trzecia karta, ta co miała być wynikiem, to był Księżyc. I teraz nie wiem: czy to znaczy że sprawa pozostanie niejasna, czy że może jeszcze coś wyjdzie na jaw? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Księżyc jako karta wyniku to raczej sygnał, że sytuacja długo nie będzie oczywista. Nie zamknięta, ale zawieszona w niepewności. Niekoniecznie na zawsze, ale nie oczekuj szybkiego rozwiązania. To jest akurat karta, która bardzo nie lubi konkretnych odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje. Czy ktoś tutaj próbował zrobic rozkład z pytaniem o 'litość' albo 'przebaczenie' wobec osoby podejrzanej? Bo słyszalem że są arkany ktore uczą litości i zastanawiam sie czy w takiej sytuacji jak ta nie warto by zapytać kart nie o to kto ukradł, ale o to jak się z tym pogodzić niezaleznie od wyniku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Dezydery.1 oj, to jest ciekawe podejście i troche zmienia perspektywę całego rozkładu. Ale kture karty masz na myśli mówiąc o litości? Bo mi na myśl przychodzi Gwiazda, może Sąd Ostateczny, ale nie jestem pewna czy to dobry trop.


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Dezydery.1 Gwiazda to bardziej nadzieja i spokój po burzy niż litość jako taka. Jeśli już szukałabym litości w Wielkich Arkanach, to patrzyłabym na Hierofanta, ktury niesie element przebaczenia przez tradycję i porządek, albo na Umiarkowanie, gdzie chodzi o wewnętrzną równowagę i nieosadzanie. Sąd Ostateczny to raczej przebudzenie i akceptacja, nie tyle litość dla innych co dla siebie.


Odpowiedz
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Ksawera65 Leszek81 No to teraz mam kolejne pytanie: jeśli ktos jak Strzaska chciałby zrobić rozkład nie o zegarek, ale o to jak podejść do relacji z bratem po tym wszystkim, to który z tych arkanów byłby punktem wyjścia do takiej rozmowy z kartami?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Dezydery.1 To pytanie mnie zatrzymało na dłużej. Szczerze, nie wiem czy chcę teraz robić rozkład pod relację z bratem. Boję się, że karty pokażą coś, na co nie jestem gotowa. Ale gdybym miała wybrać jeden arkanum jako punkt wyjścia, chyba postawiłabym właśnie na Umiarkowanie. Bo to nie jest karta o przebaczeniu z litości, tylko o tym, żeby nie wylać wszystkiego naraz


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

hmm, silna też jest Kapłanka w kontekście milczenia i trzymania emocji w ryzach. Nie przebaczenie dosłownie, ale takie wewnetrzne 'nie bed sędzią nim nie masz pewności'. Czy to też można nazwyac litością?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Strzaska, rozumiem ten opór. Ale powiem ci coś, co może zmienić perspektywę: rozklad pod relację z bratem nie musi być rozkładem o winie. Można go sformułować inaczej. Na przykład: co mnie blokuje w tej relacji teraz, co mogę zrobić dla siebie. I wtedy Hierofant albo Umiarkowanie wchodzą zupełnie inaczej niż w kontekście kradzieży.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Ksawera65 Ale czy takie przeformułowanie pytania nie jest trochę ucieczka od sedna? Jeśli Strzaska podejrzewa brata, to rozkład o jej własnych blokadach omija właśnie to, co jest kością niezgody. Nie wiem, moze sie mylę ale czy to nie jest trochę owijanie w bawełnę?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Dezydery.1 Nie nazwałabym tego ucieczką. Karty nie rozwiążą sprawy zegarku. Zegarek albo się znajdzie, albo nie. Ale relacja z bratem będzie dalej, niezależnie od zegarku. I o to warto zapytać karty, bo tu można coś zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

no, mam pytanie do Ksawery i Teodozji. Jeśli robimy rozkład o relacji a nie o kradziezy, to jak interpretować karty które i tak wskażą na ciemne strony tej relacji? Bo i tak może wyjść Wieża albo Diabeł i co wtedy? Udajemy że to nie o tym? :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Leszek81 ojej, nie udajemy. Po prostu odczytujemy to, co jest. Wieża w kontekście relacji z bratem mówi co innego niż Wieża w kontekście kradzieży. W pierwszym przypadku to sygnał, że coś w tej relacji i tak już się wali albo musi się zawalić, żeby odbudować. To jest inna informacja i moim zdaniem bardziej użyteczna dla Strzaski.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, ale nadal siedzę przy tym co mówiłem wcześniej i to mi nie daje spokoju. Mówicie o przeformułowaniu pytania, o tym, żeby patrzeć na relację a nie na zegarek. Ale czy Strzaska sama tego chce? Bo może ona po prostu chce wiedzieć co się stało z zegarkiem i to jest jej prawo. Czemu od razu przekierowujemy ją na pracę nad sobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ignas86 Masz trochę rację i doceniam, że to mówisz wprost. Ale prawda jest taka, że zegarek raczej nie wróci, nawet jeśli ktoś mi go wziął. I coraz bardziej czuję, że to co mnie boli to nie brak zegarku, tylko że mam tę myśl o bracie i ona mi nie daje spać. Więc może praca nad relacją jest faktycznie tym, czego szukam, tylko nie umiałam tego nazwać


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo uczciwe co piszesz. Ale mam pytanie do was wszystkich, bo cały czas kręcimy sie wokół arkanów litości i przebaczenia. Wymieniliście Hierofanta, Umiarkowanie, Gwiazdę, Kapłankę. Ale co z Kolą Fortuny? Bo to jest karta zmiany, ktura przychodzi niezaleznie od nas. Czy w kontekscie relacji z kimś bliskim to nie jest też karta, która mówi: ta dynamika między wami sie zmieni, chcesz czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azuryt95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Druidka Chyba się nie rozumiemy. O, to jest ciekawy trop. Tylko że Koło Fortuny to raczej zewnętrzna zmiana, nie praca wewnętrzna. Hierofant i Umiarkowanie mają w sobie element wyboru, aktywności. Koło po prostu się kręci. Czy to znaczy, że jako karta litości jest słabsza, bo litość wymaga jednak jakiegoś świadomego aktu? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie też się nad tym zastanawiam. Czy litość wogóle jest pojęciem, które pasuje do tarota? Bo tarot operuje raczej na energiach, procesach, archetypach. Litość brzmi dla mnie bardziej jak kategoria etyczna albo religijna. Czy nie szukamy czegoś, czego tam nie ma?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Westalka Ale pojęcie litości nie jest tylko religijne. To może być po prostu zdolność do nieosądzania, do patrzenia na kogoś przez pryzmat jego słabości, a nie tylko winy. I wtedy np. Głupiec też ma w sobie coś z tego, bo patrzy na świat bez uprzedzeń 😛


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 666

@Dezydery.1 eh, głupiec jako karta litości to naprawdę nieoczywiste podejście. Ale rozumiem skąd to bierzesz. Głupiec nie niesie ze sobą wyroku, nie ocenia. Tylko pytanie czy to litość, czy po prostu nieświadomość. To różnica.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: