Zaczęłam robić rozkłady pod kątem finansów i zastanawia mnie jedno - czy jest jakiś konkretny układ kart, który sprawdza się akurat dla osób, kture już pracują i zarabiają, ale chcą przejść na wyższy poziom? Nie pytam o karty dla kogoś, kto zaczyna od zera. Mam na myśli kogoś, kto ma stabilność, ale chce niezależności, czyli żeby pieniądze pracowały same. Ostatnio wyszedł mi As Denarów w pozycji potencjału i Gwiazda w możliwościach ale nie wiem, jak to czytać razem. I drugie pytanie, trochę osobiste - przyjmuję antydepresanty od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy to w jakiś sposób wpływa na odbiór kart albo na skuteczność rytuałów przy rozkładzie? Czy ktoś miał podobnie? 😀
hmm, as Denarów razem z Gwiazdą to naprawdę ciekawe zestawienie w kontekście niezależności finansowej. As Denarów to zaczyn, nowa energia materialna, ale w pozycji potencjału sugeruje że coś jest gotowe żeby wystrzelić, tylko jeszcze nie wystrzeliło. Gwiazda jako możliwość to dla mnie zawsze sygnał, że droga jest otwarta, ale wymaga cierpliwości i zaufania procesowi. Razem czytam to tak, że masz grunt, masz wizję, ale może brakuje konkretnego ruchu ze strony praktycznej. A co było w pozycji przeszkody albo wyzwania w tym rozkładzie? Bo bez tego trudno powiedzieć, co blokuje.
kurczę, tez chcialam zapytać o ten rozkład bo sama szukam czegoś konkretnego dla finansow. Czy używasz jakiegoś standardowego układu, czy robisz własny? Bo widziałam kilka wersji rozpiski pod pieniądze i nie wiem która ma sens dla kogoś, kto już zarabia i chce skalować, a nie zaczynac od podstaw.
Rycerz Mieczy odwrócony w wyzwaniu - tak, pochopność to jedna z interpretacji, ale ja bym spojrzała też na drugą stronę: może nie chodzi o to, że działasz za szybko, tylko że działasz za wolno i blokujesz się analizowaniem. Rycerz Mieczy lubi prędkość, odwrócony może oznaczać zastój z powodu nadmiernego myślenia. Które z tych dwóch czujesz bardziej jako swoje? 🙁
Czytam tę rozmowę i mam pytanie do Bertramki - jaka talia? Bo podobno różne talie inaczej pokazują sprawy materialne i zastanawiam się, czy to ma znaczenie przy takich rozkladach finansowych.
A wracając do tego pytania o antydepresanty - naprawdę nikogo to nie zastanawia? Myślę, że to ważna sprawa. Gdzieś słyszałam, że leki psychotropowe mogą wpływać na to, jak odbieramy intuicję, ale nie wiem czy to prawda, czy mit. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
Chcę się odniesc do pytania o antydepresanty, bo to nie jest błaha sprawa. przede wszystkim - leki są lekami i są od lekarza, a tarot jest tarotem. to dwa różne poziomy i jeden nie blokuje drugiego. Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy ktoś jest w lepszym stanie psychicznym dzięki leczeniu, to jego intuicja działa sprawniej, nie słabiej. Zdarza mi się słyszeć, że ktos rezygnuje z leków, bo myśli, ze blokują energię - i to mnie niepokoi. Bertramka, rozumiem to pytanie ale nie ma podstaw żeby się bać że leki coś blokują w pracy z kartami :/
Ja powiem tak z własnego kąta - kiedyś brałam coś przez krótki czas i rzeczywiście czułam, że moje odczucia przy kartach były jakby wygładzone. Nie gorsze, nie lepsze, po prostu mniej intensywne. Ale też wtedy byłam w złym miejscu psychicznie i nie wiem, co na co wpływało. Więc nie wyciągałabym zbyt mocnych wniosków.
Wracając do meritum rozkładu finansowego - bo trochę odeszliśmy od kart - mam pytanie do Tarocistki. Czy jest jakiś konkretny rozkład, który polecasz dla osób z pytaniem o niezależność finansową? Nie chodzi mi o rozkład celtycki, bo to ogólniaki. Pytam o coś dedykowanego tej energii, tej konkretnej sprawy.
Właśnie dlatego mnie zastanawia ten Rycerz Mieczy w moim rozkładzie - może to jest odpowiedź na pytanie o decyzje, nie tylko o blokady. Tarocistka, jak byś pogłębiła interpretację Mieczy w rozkładach finansowych?
no, ja mam inne pytanie do Bertramki - kiedy robisz rozkład pod finanse, to masz konkretne pytanie, czy pytasz ogólnie o sytuację? Bo podobno precyzja pytania mocno zmienia to, co wychodzi. 😛
Miecze w rozkładach finansowych to zawsze sfera decyzji i komunikacji ale według mnie w kontekście niezalezności finansowej należy je traktować jako karty ostrzegawcze. jeśli wychodzi dużo Mieczy, to znaczy, że coś jest nie tak z planem albo z relacjami wokoł pieniędzy, nie z samymi pieniędzmi. tak przynajmniej rozumiem. xd
Dziewiątka Mieczy w rozkładzie finansowym to jedna z tych kart, kture naprawdę zależą od pozycji. Jeśli wychodzi jako blokada - to klasyczna spirala lęku, czyli pieniędzy nie ma, bo myślę, że nie ma, bo się boję, że nie będzie. Jeśli wychodzi jako wynik - to ostrzeżenie żeby nie podjęła decyzji z pozycji strachu. Ale Wahadelko, a w jakiej pozycji wyciągnęłaś tę dziewiątkę? Bo bez kontekstu trudno mi powiedzieć coś konkretnego.
Moim zdaniem Dziewiątka Mieczy w 'co mnie powstrzymuje' to niemal zawsze nadmierne analizowanie i czarnowidztwo. Klasyczna pułapka - wiesz, co zrobić, ale się boisz konsekwencji i wolisz nie ruszać.
Własnie to mi przypomina mój Rycerz Mieczy odwrócony - jakby te dwie karty były z tej samej rodziny problemow. Rycerz odwrócony jako paraliż decyzyjny, Dziewiątka jako nocne zamartwianie sie. Zastanawiam się, czy gdyby wyszły razem w jednym rozkładzie, to by się wzmacniały czy znosily 😀
wzmacniałyby się, nie znosiły. obie mówią o tym samym mechanizmie, tylko z różnych stron - Dziewiatka to emocje, Rycerz odwrócony to ich wpływ na działanie. Ale wracam do twojego pierwotnego rozkładu, bo mam wrazenie, że jeszcze nie powiedzieliśmy wszystkiego o tej pozycji wyzwania. Co było w pozycji zasobu albo tego, co wspiera? 🙂
Ja też jestem ciekawa tego rozkładu Bertramki. Bo zauważyłam, że od dłuższego czasu rozmawiamy o trudnych kartach - o wyzwaniach, bloczkach, lękach. A co z kartami, które pokazywały potencjał albo kierunek? Bo może tam jest odpowiedź na pytanie o tę niezależność finansową. 🙂
Dobra, to powiem co miałam w całości, bo może faktycznie warto to zobaczyć razem. w pozycji zasobu wyszedł mi As Denarów, w działaniu Cesarzowa, a jako wynik Dziesiątka Denarów. I jakoś te pozytywne karty mnie nie przekonały, bo czułam, że Rycerz Mieczy odwrócony zdominował cały rozkład w moim odbiorze.
poczekaj - As Denarów, Cesarzowa i Dziesiątka Denarów? To jest jeden z mocniejszych zestawów, jaki można dostać przy pytaniu o niezależność finansową. I ty się skupiłaś na Rycerzu Mieczy odwróconym? To może właśnie to jest ta lekcja z wyzwania - że masz tendencję do ignorowania zasobów bo za głośno krzyczą obawy.
Ojej, jak to tak zestawisz, to faktycznie wychodzi bardzo spójna historia. Ale ja mam pytanie do Tarocistki - Cesarzowa w pozycji działania to konkretna wskazówka co robić, czy bardziej energia, którą masz wnieść?
To jest ciekawe zestawienie, bo Cesarzowa jako działanie kontrastuje bezpośrednio z Rycerzem Mieczy w wyzwaniu. Jakby rozkład sam mówił: wyzwaniem jest twój chaotyczny, impulsywny albo sparaliżowany stosunek do finansów, a odpowiedzią jest spokojne, organiczne budowanie. Bertramka, czy to ma sens w kontekście twojej sytuacji?
Czy to nie jest tak, że tarot pokazuje energię, ale działanie musi już być nasze własne? Bo mam wrażenie, że szukamy w kartach instrukcji obsługi, a one raczej dają kierunek, nie plan krok po kroku - czy ktoś to widzi inaczej?
Mam pytanie, bo obserwuję tę rozmowę i jestem ciekaw - ile z tej interpretacji to sama karta, a ile to osoba, ktura ją czyta i projektuje własne rozumienie sytuacji? Bo Bertramka mówiła, że boi się o interpretacje, a mi się wydaje, że odczytała swój rozkład całkiem trafnie, tylko nie uwierzyła w to, co zobaczyła
Myśle, że było dużo wlasnego. Wiem, że mam tendencję do impulsywności, wiec jak wyszedł Rycerz Mieczy odwrócony, to od razu pomyslałam 'tak, to o mnie'. Ale moze dlatego tak bardzo zdominował resztę rozkładu - bo byłam na niego gotowa go zobaczyć, a na As Denarów i Cesarzową już mniej
To jest coś, o czym rzadko się mowi przy rozkładach finansowych - że nastawiamy się na potwierdzenie leków, a nie na szukanie odpowiedzi. Znam to z horoskopów zresztą, działa tak samo. Bertramka, czy gdybyś robiła ten rozkład z pytaniem 'co mam żeby osiągnąć niezależnośc finansową' zamiast 'co mi przeszkadza', to myślisz, że widziałabyś te karty inaczej?
Kinsia ma rację, że pytanie zmienia rozkład, ale myślę, że chodzi tu o coś trochę innego. Nie o to, żeby pytać pozytywnie lub negatywnie, ale żeby pytanie było precyzyjne. 'Co mi przeszkadza' to nadal dobre pytanie - problem był w tym, że Bertramka weszła w rozkład z gotową odpowiedzią. To już nie jest kwestia sformułowania, ale nastawienia przed wyciągnięciem kart
To co powiedział Aleksy96 trochę mnie zatrzymało - że problem był w tym, jak weszłam w rozkład, nie w samym pytaniu. Zastanawiam się, czy to w ogóle da się naprawić na etapie tasowania, czy to jest coś, co zależy wyłącznie od głowy przed rozłożeniem kart. :/
