Forum

Asystent AI
Małe Arkany a codzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Małe Arkany a codzienny rytm - karty dla codziennych decyzji

Strona 1 / 2

Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taki problem z kartami i nie wiem czy ktos to zna z vlastnego doswiadczenia. zaczełam kilka miesiecy temu ciagnac jedna karte rano, zeby miec jakis punkt odniesienia na dzien. na poczatku bylo super ale teraz to sie zmienilo w cos dziwnego. Jak wyciagne karte i mi "nie pasuje", to ciagne kolejna. Potem interpretuje obie. Potem szukam co to razem znaczy. Potem dochodzi trzecia dla potwierdzenia. I tak mija godzina. Chodzi mi o to ze samo ciaganie Małych Arkanow miało byc lekkie, codzienne, bez presji, a u mnie zamienilo sie w cos co musze "zrobic dobrze". I jak tylko pojawia sie to "dobrze", zaczyna sie obsesja. Czy to w ogole jest znane zjawisko przy tarota, czy tylko ja mam tak pokrecona glowe?


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 102
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Znam to bardzo dobrze i to chyba czestszy problem niz sie wydaje. Tez przez jakis czas ciagnelam po kilka kart bo ta pierwsza nie pasowala do nastroju. Ale powiedz mi jedno, co to dla ciebie znaczy ze karta nie pasuje? Bo mam wrazenie ze to jest klucz do całej tej spirali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Wala83 Trudno mi to nazwac precyzyjnie. Chyba chodzi o to ze jak wyciagam cos z Małych Arkanow, na przyklad Piec Mieczy, to od razu mysle: no to bedzie trudny dzien, cos sie posypie. I to mnie nakrca, wiec ciagne dalej, zeby ta karta byla "w kontekscie". A potem kontekst potrzebuje kolejnego kontekstu 😀


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam dokladnie to samo. Trzy karty, potem piec, potem cały rozkład. I uswiadomiłam sobie, ze tak naprawde szukałam konkretnej karty, nie wgladu. To jest bardzo duza roznica. Jesli idziesz do talii z oczekiwaniem, to tarot nie ma szans ci pomoc, bo ty juz wiesz co chcesz uslyszec.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu mam pytanie, czy jak wyciagasz tę drugą kartę i jest neutralna, to czujesz ulge? Bo jesli tak, to masz odpowiedz. Nie interpretujesz kart, tylko szukasz uspokojenia. To sa dwie zupelnie rozne praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuje u siebie cos podobnego, ale inaczej to wyglada. Nie dociagam kart, tylko zapisuje kazda karte w zeszycie i wieczorem porownuje czy "sie sprawdzila". Skonczylam na tym ze analizuje kazde zdarzenie z dnia pod katem karty z rana. Jesli wyciagnelam Asa Kielichow, to szukam gdzie byl ten emocjonalny moment. Nie wiem czy to jeszcze praktyka, czy juz cos innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Beryl A nie masz poczucia, ze przez takie porownywanie wieczorem zaczynasz dopasowywac rzeczywistosc do karty zamiast na odwrot? Bo to troche tak jak z horoskopem, ktory mozna dopasowac do wszystkiego po fakcie.


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Selena97 Masz racje i to mnie troche niepokoi kiedy tak to widze z zewnatrz. Ale z drugiej strony, jak pracowac z Małymi Arkanami w kontekscie codziennym, zeby nie wpasc ani w dopasowywanie po fakcie, ani w spirale dociagania? Bo mam wrazenie ze obie pulapki sa rownie realne.


Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Beryl U mnie zadziałało cos prostego. Pisze interpretacje karty rano, zanim w ogole wyjde z domu. Zapieczetowane. Wieczorem moge wrocic, ale bez prawa do zmiany porannej interpretacji. Dzieki temu widze gdzie moje myslenie jest elastyczne a gdzie sztywne, i to jest ciekawsze niz samo sprawdzanie czy sie sprawdzilo.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia cos innego w całej tej rozmowie. Mowicie o obsesji i spirali, ale czy to nie jest po prostu kwestia tego ze Małe Arkany sa z natury bardziej konkretne i przez to łatwiej je "sprawdzac"? Wielkie Arkana sa takie szerokie symbolicznie ze trudno sie do nich przyczepic. Małe Arkany mowia o konkretnych sytuacjach wiec mozg od razu wchodzi w tryb weryfikacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Edek To ciekawe, bo chyba masz racje w tym podziale. ale jak to przekuc w praktyke? Bo rozumiem ze Małe Arkany sa bardziej ziemskie, ale nie wiem jak z nimi pracowac bez tego poczucia ze musze je natychmiast zweryfikowac konkretem.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mogę zapytać, ile osob tutaj ciagnie karte rano z intencja "co mnie dzis czeka", a ile z intencja "na co zwrocic uwage"? Bo to jest fundament i chyba wlasnie tu lezy roznica miedzy pomocna praktyka a tą obsesyjna petla.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze mowiac to ja nigdy nie postawilam sobie swiadomie zadnej intencji. po prostu ciagne karte i patrze co jest. Moze to jest wlasnie ten problem ze nie mam zadnego punktu zakotwiczenia i dlatego interpretuje w nieskonczonosc?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten watek i mam pytanie bo sama myslalam o zaczeniu codziennej karty, czy ta jedna karta rano w ogole ma sens dla kogos kto jest dopiero na poczatku? Boje sie wlasnie tej spirali o ktorej piszecie. Jak w ogole zaczac zeby nie wpasc w to od razu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Nekromantka95 Mysle ze sens ma, ale pod warunkiem ze napiszesz sobie dosłownie jedno zdanie po wyciagnieciu i zostawisz temat. Nie szukasz, nie dociagasz, nie sprawdzasz wieczorem. Jedno zdanie i idziesz dalej. Problem zaczyna sie wtedy kiedy traktujesz karte jak przepowiednię a nie jak impuls do refleksji xD


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Ale to troche mija sie z celem nie? Jesli mam wyciagnac karte i napisac jedno zdanie, to rownie dobrze moge wziac losowy cytat z ksiazki. Co wtedy daje mi konkretnie tarot? Serio pytam bo nie rozumiem gdzie jest ta wartosc dodana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 207

@Runmistrz Wartosc dodana jest w symbolice, ktora dociera do ciebie inaczej niz slowo pisane. Ale masz racje w jednym, jesli ktos uzywa tarota tylko po to zeby dostac potwierdzenie, to losowy cytat zadziala tak samo, a przynajmniej nie nakrci spirali. Pytanie jest jednak inne, czy ta osoba w ogole chce wgladu, czy chce kontroli?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@jarzebinka97)
Połączone: 2 lata temu

Czy to znaczy ze sama potrzeba kontroli uniemozliwia dobra praktyke z kartami? Bo jak to slyszę, to mam wrazenie ze tarot jest w takim razie tylko dla tych, ktorzy juz przepracowali swoje leki. a to chyba wyklucza sporo osob prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Jarzebinka97 Nie powiedziałabym ze wyklucza. Raczej ze tarot wtedy dziala jak lustro i pokazuje ci dokladnie ten lek. Problem pojawia sie kiedy nie chcesz na to lustro patrzec i zaczynasz nim krecic, zeby zobaczyc cos innego. Teodozja opisala to bardzo dokladnie, ciagnie kolejne karty bo pierwsza ja niepokoi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, jest jeszcze jeden watek ktory mi tu umknal. Teodozja pisala o tym ze robienie czegos "dobrze" konczy sie obsesja. To nie jest problem z kartami, to jest wzorzec ktory sie objawia przez karty. Małe Arkany sa tylko powierzchnia. Czy macie wrazenie ze to samo wam sie przydarza w innych obszarach, nie tylko w tarota? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Eteria Tak, zdecydowanie. Mam to z gotowaniem, z cwiczeniami, z nauka. Jak cos zaczynam robic i chce robic to dobrze, to albo rezygnuje po tygodniu z wyczerpania, albo robie z tego projekt na pol etatu. Srodka nie ma. I chyba dlatego zapytalam o to tutaj, bo mialam nadzieje ze ktos ma jakis sposob na to akurat przy kartach, zeby nie wpasc w tamten schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z gotowaniem i cwiczeniami... mnie to bardzo uderza, bo sama tak mam z tarote. Albo robie rozklady codziennie i prowadze notes, albo nie dotykam kart miesiacami. Czy myslis ze tarot po prostu to w tobie ujawnia, czy moze akurat tarot szczegolnie sprzyja tej spirali?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Serio, Teodozja napisała cos przy czym warto sie zatrzymac, "chce robic to dobrze". tylko co w ogole znaczy dobrze w kontekscie codziennej karty? Czy jest jakas wersja tej praktyki, ktora nie wymaga perfekcji, zeby miec sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Jarzyna Nie wiem szczerze. Chyba wyobrazam sobie ze dobrze znaczy: wyciagnelam karte, prawidlowo ja zinterpretowalam, dzien sie zgadza z interpretacja, odhaczyłam. I jak tak to pisze, to widze ze to brzmi absurdalnie ale gdzies w srodku naprawde tak to czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale własnie ta lista kontrolna ktora opisujesz, to nie jest tarot. to jest zarzadzanie projektem. Skad w ogole wzięlo sie u ciebie to poczucie ze tarot mozna "odhaczyc"? Ktos ci tak o nim mowil, czy sama to sobie ulozylam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Eteria Pytasz Teodozji, ale musze sie wtracic bo sama nie wiem skad mi to przyszlo. Mysle ze troche z tego ze tarot jest prezentowany w wielu miejscach jako system ktory działa na okreslonych zasadach i naturalnie zaczynasz szukac tych zasad, zebys mogla powiedziec sobie ze robisz to poprawnie.


Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 207

@Beryl To prawda, ale jest roznica miedzy rozumieniem systemu a szukaniem certyfikatu poprawnosci po kazdym wyciagnieciu. Matko, Małe Arkany opisuja sytuacje, nie egzaminuja cie. Piec Mieczy nie pyta cie potem czy odgadlas co mial na mysli.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Ale w takim razie jak w ogole wiesz czy twoja interpretacja Malych Arkanow jest lepsza albo gorsza z czasem? Jesli nie mozesz tego sprawdzic, to jak sie uczysz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Runmistrz To jest dobre pytanie ale zaklada ze uczysz sie przez weryfikacje. A moze uczysz sie przez to ze zaczynasz widziec inaczej, nie ze przewidujesz lepiej? Czy da sie w ogole odroznic te dwa rodzaje nauki w praktyce? 🙂


Odpowiedz
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Runmistrz Ja to widze po tym ze moje pierwsze zdanie po wyciagnieciu jest inne niz rok temu. Kiedys przy Czworce Kielichow pisalam: bedę dzis smutna. Teraz pisze: co mnie zatrzymuje przed przyjęciem czegos nowego. To jest ta zmiana, nie procent trafien.


Odpowiedz
(@jarzebinka97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Poziomka Okej, ale ta zmiana ktora opisujesz wymaga czasu i pewnie duzo prob. A co z Teodozja, ktora wpada w spirale zanim w ogole zdazy czegos sie nauczyc? Czy jest jakis sposob na skrocenie tej sciezki albo chociaz zminimalizowanie szkod na poczatku?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@nekromantka95)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam i zastanawiam sie, czy moze problem nie lezy w samych kartach tylko w tym ze zaczynamy od codziennej praktyki zanim w ogole mamy jakakolwiek baze. Moze najpierw trzeba po prostu poczytac o poszczegolnych kartach bez ciagania, a potem dopiero?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Nekromantka95 Probowałam tak, ale mi nie działało. Czytałam opisy kart przez dwa miesiące, a i tak pierwszego dnia kiedy wyciagnelam karte, zaczełam szukac w internecie bo czulam ze moja interpretacja jest za prosta. Nie wiem czy kolejnosc ma tu az takie znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Mysle ze problem z kolejnoscia jest troche jak z czytaniem przepisow kulinarnych bez gotowania. W teorii wiesz ale reka nie wie. Z kartami jest podobnie, musisz troche namieszac zeby cokolwiek zrozumiec. Pytanie tylko jak nie utonac w tym mieszaniu 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Selena97 No ale włąsnie bo Teodozja tonie. I nie tylko ona, kilka osob w tym watku opisuje podobny schemat. czy to znaczy ze codzienna karta jako format jest po prostu zbyt intensywna dla niektorych? Moze rzadsza praktyka byłaby bardziej stabilna?


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Edek Probowalam raz na tydzien i wtedy traktowalam te jedna karte jak cos jeszcze wazniejszego, bo "jest tylko raz w tygodniu". Wiec nakrecalam sie jeszcze bardziej. Chyba nie ma czestotliwosci ktora mi automatycznie pomoze, jesli sama spirala jest we mnie, nie w kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest chyba najwazniejsze zdanie w calym watku. Spirala jest we mnie, nie w kartach. I to jest cos czego tarot nie rozwiaze, bo to nie jest problem z tarote. Czy ktos tu kiedys swiadomie zdecydowal ze na jakis czas odklada karty wlasnie dlatego ze widzial ten wzorzec u siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Eteria Ja tak zrobilam kilka lat temu. Nie dlatego ze karty byly zle, tylko dlatego ze zauwazylam, ze kazde rano zaczynam od niepokoju a nie od ciekawosci. I to byl znak, ze cos jest nie tak z moja relacja z praktyka, nie z praktyka sama w sobie.


Odpowiedz
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Jarzyna I jak to wygladalo potem kiedy wrocilas? Zmienilam cos w podejsciu, czy po przerwie samo sie ulozilo inaczej?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Beryl Zmieniłam jedno, przestałam wyciągać kartę rano i przeniosłam to na wieczor. Wtedy pytanie brzmi inaczej, nie co mnie czeka, tylko co mi dzisiaj przyszlo. I ta zmiana kierunku pytania zmienila wszystko 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wieczorna karta to ciekawy pomysl, bo nie mozesz juz dopasowywac dnia do karty na biezaco, masz gotowy material i karta moze go tylko oswietlic. Zastanawiam sie, czy Teodozja mogłaby sprobowac tego formatu, skoro rano jest u niej tym punktem zapalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wieczorna karta... to brzmi jak cos co mogłabym sprobowac. Chociaz od razu mam pytanie do siebie i do was, czy nie zaczelobym wtedy analizowac wieczorem całego dnia pod katem karty? Czyli zamiast dopasowywac dzien do karty rano, dopasowywałabym karte do dnia wieczorem. Czy to jest jednak inne? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest inne, bo kierunek jest odwrocony. Rano karta moze ksztaltowac to jak odbierasz zdarzenia, bo szukasz potwierdzenia. Wieczorem zdarzenia juz sie staly i karta tylko je oswieta, nie steruje. Nie mozesz juz "pomylic sie" w dniu ktory minal.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@beryl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Jarzyna Ale czy to nie jest troche tak, ze dopasowywanie karty do dnia wstecz jest rownie podatne na nadinterpretacje? Bo bierzesz karte i mozg i tak znajdzie cos z dnia co pasuje. zawsze cos pasuje.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Beryl Tak, zawsze cos pasuje. Ale to nie jest blad, to jest wlasnie punkt. Karta daje ci jezyk do opisu, nie przepowiednię do sprawdzenia. Jesli wyciagniesz Czworke Kielichow i z dnia wyciagniesz moment kiedy ktos ci cos zaproponowal a ty bylas w swojej glowie, to to nie jest falszywe dopasowanie. To jest wglad 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Nie do konca to rozumiem. Jesli zawsze cos pasuje, to po co w ogole karta? Mogłabym wziac dowolne slowo z gazety i tez by pasowalo do dnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Runmistrz Mogłabys, i to tez by działało jesli traktujesz to jako lustro a nie wyroczne. Karta tarota ma te przewage ze jej symbolika jest skonstruowana tak zeby wywolywac konkretne skojarzenia. Losowe slowo z gazety tez moze zadzialac, ale karta ma głebsza siec znaczen do ktorej mozesz siegac 🙂


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Runmistrz Ja sie troche zgadzam z twoim sceptycyzmem ale w praktyce to nie jest tak ze kazda karta pasuje tak samo do kazdego dnia. Jesli wyciagnelas Asa Pentakli i miałas dzien totalnej klapy finansowej, to jest napiecie miedzy karta a dniem i to napiecie tez jest materialem do pracy.


Odpowiedz
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Edek No dobra, to jest jakis argument. ale czy Teodozja w ogole jest na etapie, zeby pracowac z napieciem? Bo mi sie wydaje ze ona szuka stabilnosci, a nie kolejnego miejsca gdzie cos nie pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

nie wiem, trafione chyba. Jak widze napiecie miedzy karta a dniem, to pierwsza moja reakcja to: zle wylosowałam, albo zle zinterpretowałam, albo dzien byl z jakiegos powodu odchylony od tego co "powinnien" byc. Nie potrafie jeszcze zobaczyc w tym ciekawosci.


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

A skad to przekonanie ze dzien moze byc "odchylony"? Od czego? Karta nie jest norma do ktorej dzien ma sie dostosowac. To jest chyba rdzen tego o czym mowimy od kilku postow.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Drakona50 Ale skad Teodozja ma wiedziec ze tak nie jest, skoro dopiero zaczyna? Eh, pewnie gdzies wyczytala albo uslyszala ze tarot przepowiada i teraz probuje to zweryfikowac. To jest chyba dosc naturalna pulapka dla kogos kto zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Ja w tej pulapce siedzialam dlugo. I wiecie co mi pomoglo wyjsc? Nie zadna technika, tylko to ze kiedys wyciagnelam karte ktora zrozumialam dopiero po trzech tygodniach. I od tego momentu przestalam szukac zamkniecia na koniec dnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Wala83 To ciekawe, bo z runami mam podobnie. Niektoré znaczenia wychodza po czasie, nie natychmiast. Ale zeby to zaakceptowac, musisz najpierw przestac wymagac od siebie natychmiastowego zrozumienia. U ciebie to przyszlo samo, czy cos konkretnego sprawilo tę zmiane?


Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Selena97 Raczej samo, przez zmeczenie. W pewnym momencie poczulam ze nie mam energii na analizowanie i zostawilam karte na boku. A potem sytuacja z zycia cos mi przypomniala i wtedy zamknelo. Nie wiem czy polecac metode zmeczenia, ale na mnie zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam sie, czy nie warto oddzielic dwa problemy ktore sie tu mieszaja. Jeden to pytanie o format praktyki, kiedy, jak czesto, rano czy wieczorem. A drugi to pytanie o to co dzieje sie w glowie Teodozji niezaleznie od formatu. Bo z tego co piszesz, ten drugi problem jest starszy niz tarot.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: