Forum

Asystent AI
Tarot a złość - roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a złość - rozkład do przekształcenia gniewu w moc

Strona 2 / 3

Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Madzialena to brzmi troche jak "wszystko ma znaczenie węic wszystko jest celowe". a to juz chyba za duże uogólnienie. Znam ludzi ktorzy robią rozklady przy dziecku na kolanach i wychodza im trafne rzeczy. Skupienie to nie jedyny warunek


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Piotrkiem. Sama robiłam rozkłady w roznych warunkach i nie widzę prostej korelacji między skupieniem a trafnoscia. Czasem właśnie ten chaotyczny szybki rozklad dawal mi coś co zostało ze mną na dlugo. Może dlatego że nie miałam czasu zbudować oczekiwań wobec kart?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Capellaa To jest argument ktory słyszę często i za każdym razem mam z nim problem. "Brak oczekiwań" brzmi dobrze w teorii, ale w praktyce przy pośpiesznym rozkładzie nie masz tez czasu na dobre pytanie, na uważność przy tasowaniu, na świadome ukladanie. to nie jest czysty eksperyment. Skąd wiesz ze to brak oczekiwań zadziałał a nie po prostu szczęście?


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Genio Nie wiem. I to jest uczciwa odpowiedź. ale czy przy wolnym, ceremonialnym rozkładzie wiesz to lepiej? Też nie masz pewności co "zadziałało". Roznica jest chyba tylko w tym że czujesz sie pewniej bo wykonałaś wszystkie kroki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Genio i Capellaa macie oboje racje ale po połowie 🙂 Robiłem raz rozklad bardzo szybko w pracy, miedzy jednym a drugim zadaniem i wyszedl mi Cesarz odwrócony na pozycji ktora ustawiłem jako "co blokuje". Zapamietalem to bo bylo bardzo celne, chooc nie mialem pojęcia skąd. Wiec moze to kwestia tego że kartom nie przeszkadza nasz pospiech, tylko nam?


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pytania ktore zadałem wczesniej o budowe rozkladu bo nie dostalem do konca odpowiedzi czy ktos wie czy istnieją jakies zasoby po polsku gdzie są opisane rozklady specjalnie do pracy z emocjami? Chodzi mi o coś z uzasadnieniem dlaczego dana pozycja jest gdzie jest, nie tylko listę układów. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Fanar Szczerze to polskie zasoby sa w tym temacie dosc ubogie. Wiekszosc sensownych rzeczy o rozkładach tematycznych jest po angielsku. Ale moze wazniejsze pytanie: dlaczego potrzebujesz zewnetrznego uzasadnienia dla pozycji? Caroletta zbudowała swój rozkład i zadzialal może sprobuj zbudować własny i sprawdz czy ma logikę wewnętrzną, zanim zaczniesz sukac źródeł.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@szarotka)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra Czytam ten watek od dłuższego czasu i mam pytanie moze troche z boku czy rozklad do pracy z złością rozni sie czyms od zwykłego rozkladu pyta-odpowiedz? Chodzi mi o to czy te trzy pozycje ktore Caroletta opissywała to jest jakaś specjalna logika czy można by osiągąć to samo zwykłym rzutem trzech kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Szarotka To zależy co nazywasz "zwykłym rzutem". Trzy karty bez nazw pozycji to zupełnie inne ćwiczenie niż trzy karty z konkretnymi pytaniami przypisanymi do miejsca. W tym drugim przypadku sama struktura rozkładu kieruje interpretacją. dlatego pytanie przy tasowaniu i nazwy pozycji mają znaczenie, nie są dekoracją 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Oj, wracam do wątku Caroletty o tym co zostaje po rozkładzie robionym w pośpiechu. Wydaje mi się że to pytanie jest ważniejsze niż dyskusja o warunkach. Caroletta, te tygodnie po rozkładzie, czy ten wzorzec który zobaczyłaś w sobie zamiast myślenia o konkretnej osobie, czy on się utrzymał? Czy wrocilas do starego myślenia?


Odpowiedz
Wpisy: 1161
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Lucynka, to uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwą odpowiedź. Wzorzec został, ale nie w stu procentach. Wrocilam do tego myślenia o konkretnej osobie pare razy, szczególnie kiedy sytuacja się znowu zaostrzyła. Ale mam teraz w głowie ten obraz Ksiezniczki i czasem mnie zatrzymuje. Czy to zasługa rozkładu? Może. Moze by wystarczyło po prostu uiąść i pomyśleć. Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Caroletta opisuje jest dla mnie bardzo znajome z pracy z runami. Ten moment kiedy symbol zostaje w glowie i działa jak kotwica nawet kiedy sytuacja wróciła do starych torów. Zastanawiam się czy to jest specyfika wszelkiej pracy symbolicznej, a nie tylko tarota. Że symbol zostaje dłużej niż analiza słowna, nawet jeśli sam rytuał był pośpieszny. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Przeglądam tę rozmowe i jedno mi nie daje spokoju. Wszyscy mówicie o tym co zostaje po rozkładzie jakby to byla kwestia pamięci albo wglądu ale czy ktos z was myślał o tym że może to nie chodzi o to co zapamiętasz, tylko o to co uruchamia sie w czasie samego rozkladu? Że dzieje się cos w momencie, nie po nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Inwokacja_D A co konkretnie miałoby się "uruchamiać"? Pytam serio, bo to ważne rozróżnienie. Jeśli mówimy o procesie psychologicznym, to jak najbardziej coś się dzieje w trakcie. Jeśli mówimy o czymś innym, to chciałbym wiedzieć co masz na myśli, bo to zmienia całą rozmowę o pośpiechu i warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@inwokacja_d)
Połączone: 1 rok temu

Dobra żeby nie zostawić tego pytania w powietrzu, bo Erazm słusznie pyta. Mam na myśli coś pomiędzy. Nie czysta psychologię i nie magię w sensie dosłownym bardziej to że kiedy siadasz z kartami i wchodzisz w pytanie, coś sie zmienia w sposobie w jaki patrzysz na problem i to "cos" może sie zacząć dziac zanim jeszcze skończysz rozkład. Jakby sam akt pytania uruchamiał inny tryb myslenia. Czy to jest "uruchamianie" w sensie który mialam na mysli? Nie jestem pewna. Ale wydaje mi się że przy pospiesznym rozkladzie ten tryb moze się nie wlaczyc do końca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Inwokacja_D To jest ciekawe ujecie i czesciowo sie z nim zgadzam. Ten "inny tryb" to prawdopodobnie po prostu uwolnienie sie od narracji którą budujemy na co dzien o danym problemie. karty dają zewnętrzny punkt odniesienia który przerywa nasze koleiny myślowe. Ale mam pytanie do ciebie: skoro mowisz że to moze się zacząć zanim skonczysz rozkład, to co konkretnie według ciebie uruchamia ten stan? Samo tasowanie? Intencja sformułowana przed rozkładem? Bo jeśli intencja, to pośpiech wcale nie musi jej niszczyc. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zerkam na tę dyskusję o warunkach i skupieniu i mam wrażenie że krążymy wokół czegoś istotnego nie nazywając tego wprost. Przy rozkładzie do pracy z emocjami, a złość to emocja szczególnie trudna bo często ukrywa pod sobą coś innego, sam rytuał jest częścią pracy. Nie dlatego że bez świec nic nie zadziała, ale dlatego że spowalniasz, tworzysz przestrzeń, sygnalizujesz sobie że to ważne. Caroletta, mam konkretne pytanie: ten rozkład który robiłaś, czy miałaś jakieś fizyczne elementy, coś poza kartami? Czy był to rozkład na stole bez żadnej oprawy? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1161
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Glozka56, bez żadnej oprawy, dosłownie. Karty na stole kuchennym, bo akurat byłam w kuchni. Nie było swiec, nie było intencji wypowiedzianej na głos, tylko myśl w głowie i pośpiech żeby zdążyć przed wyjsciem. Dlatego to pytanie o pośpiech jest dla mnie wciaz otwarte. Bo część tego co dostałam zostało ze mna ale mam wrażenie że coś odpłynęło. Jak niewyraźne zdjecie które pamietasz ale szczegółów nie odtworzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To niewyraźne zdjęcie to jest dobre określenie. I myślę że to jest właśnie odpowiedź na twoje pierwotne pytanie o to czy pośpiech dyskwalifikuje. Nie dyskwalifikuje, ale rozmywa. Dostałaś kontur, nie głębię. To nie jest nic złego, kontur też jest informacją. Pytanie tylko czy na tym konkretnym temacie, złość i to co pod nią, kontur wystarczył.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta, a powiedz mi, ta Ksiezniczka Mieczy ktora ci zostala w głowie, to byla karta na konkretnej pozcji czy po prostu wyróżniła sie energetycznie? bo jeśli miałaś trzy pozycje z nazwami, to powinna mieć konkretne przypisanie. I czy podczas rozkładu w pośpiechu w ogóle pamiętałaś co oznacza każda pozycja, czy po prostu rozłożyłaś trzy karty i potem próbowałaś to zlozyc do kupy? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Runika Dobre pytanie i trochę mnie przyłapałaś. Pozycje mialam, ale szczerze mowiac podczas samego rozkładu były trochę rozmyte. Księżniczka Mieczy wyszła na srodkowej pozycji, którą ustawiłam jako "co jest pod złością". I to zostalo. ale pierwsza i trzecia karta, choć je pamiętam, to ich przypisanie do pozycji mi się rozmazało. Więc masz rację, struktury rozkładu nie użyłam w pełni.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Runika Ale czy to jest problem rozkładu czy problem interpretacji po fakcie? Bo ja czasem celowo nie patrze na pozycje podczas wyciągania kart, tylko potem przypisuję. I też wychodzi. Może to kwestia tego kiedy ta struktura jest potrzebna, przed czy po? 🙂


Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Rusalka.2 To jest zupełnie inny sposób pracy i wiem że niektórzy tak robią. Ale wtedy to nie jest rozkład z pozycjami, to jest trochę co innego. Nie mowie że gorsze mowie że inne. Caroletta miała konkretną intencję i konkretne pytanie przypisane do miejsca i właśnie ta precyzja jest chyba ważna przy pracy z czymś tak skomplikowanym jak złość, bo złość ma wiele warstw i bez struktury łatwo wszystko zlać w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Nawiazujac do tego co Caroletta powiedziała że złość wróciła kiedy sytuacja się zaostrzyla. To mnie zastanawia. Czy rozkład mial ją przepracować raz na zawsze, czy raczej dac jej jakiś punkt odniesienia na trudne momenty? Bo jeśli to drugie, to chyba wrocilas do tego obrazu Księżniczki właśnie kiedy bylo najgorzej i to brzmi jak sukces, nie porażka.


Odpowiedz
Wpisy: 1161
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Jadzia85, dobrze to ujelas i chyba sama nie widziałam tego tak. Wracałam do tej karty jak do jakiegos przypomnienia. nie zeby przegonić zlosc, tylko żeby nie dzialac z jej srodka. To jest różnica którą teraz widzę wyraźniej niż wtedy. Może rozkład zrobil swoje, nawet jeśli był niedoskonały.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

To co teraz piszesz brzmi zupenie inaczej niz to pierwotne pytanie o pośpiech i dyskwalifikację. Na poczatku brzmialo jakbyś szukala potwierdzenia że coś sie nie udało. Teraz wychodzi że się udało, tylko inaczej niż oczekiwałaś czy to mozliwe że to pytanie o pośpiech było troche kamuflażem dla czego innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Piotrek53 To jest ostre i odwazne pytanie. ale ja bym to ujęła łagodniej. Może Caroletta po prostu potrzebowała przejść przez całą tę dyskusję żeby sama to zobaczyć. Nie kamuflaż, raczej proces. Znam to z pracy z runami, czasem pytasz o jedną rzecz, a po drodze odkrywasz że pytanie było tylko bramą.


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Damellaa Moze masz rację, trochę ostro to powiedziałem. ale uwazam że to warte nazywania, bo jeśli tarot ma pomagać w pracy z emocjami, to warto wiedzieć czym naprawde jest to pytanie które zadajemy. Caroletta nie traktuj tego jako atak, to raczej obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej, a ja mam teraz inne pytanie, moze trochę z boku. Wszysyc rozmawiamy o złości jak o czyms do przepracowania do przekształcenia. ale czy tarot moeż też po prostu potwierdzic ze złość jest uzasadniona? Że nie ma czego przeksztalcac, bo sytuacja wyaga tej energii? Bo jeśli tak, to rozklad Caroletty mógł to właśnie powiedziec i ona to zrobiła uzywajac tej Księżniczki jako kotwicy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Madzialena To jest ważne pytanie i tak, absolutnie tarot moze to powiedzieć. Eh, dlatego zreszta rozkład do pracy z emocjami nie powinien byc rozkładem do wyciszenia emocji. Tytuł wątku mowi o przekształceniu gniewu w moc i to jest właśnie ta różnica. Nie gsaić ale zrozumieć z czego bierze i gdzie skierowac. Ksiezniczka Mieczy w tej roli jest bardzo logiczna, to karta ostrego widzenia i mówienia wprost. Moze wlasnie to było przesłanie: nie gaś, ale mów precyzyjnie.


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Genio A to co teraz opisujesz to jest właśnie coś czego brakowalo mi w tej dyskusji. Wszyscy gadaliśmy o warunkach rozkładu o skupieniu o pospiechu, a nikt właściwie nie wrócił do samych kart. Caroletta, czy możesz przypomnieć co było na pozostalych dwóch pozycjach? Bo moze odpowiedz na pytanie o pośpiech lezy wlasnie tam.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Capellaa Pierwsza pozycja, "co napedza złość", to był Rycerz Buław odwrocony. Trzecia, "jak to przekształcić", to Sześć Mieczy. I teraz jak to widzę razem, to właściwie ma sens nawet bez głębokiej ceremonii. Rycerz Bulaw odwrocony to energia ktora stoi w miejscu i paruje. Szesc Mieczy to odejscie moze nie ucieczka ale świadome przejście. I Księżniczka Mieczy posrodku jako widzenie. to jest spojna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Caroletta, no właśnie. I teraz brzmi to jak bardzo porządny rozkład pośpiesznie zrobiony czy nie. Mam tylko pytanie, bo Szesc Mieczy na pozycji "jak przeksztalcic" jest nieoczywiste. to karta przejścia ale tez pewnego wysiłku i smutku czy intuicyjnie czulas wtedy co ta karta mowi czy dopiero teraz po kilku tygodniach to do ciebie przychodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Eleonorkaa Dopiero teraz. Wtedy widziałam Szóstkę Mieczy i myślałam "uciekaj od problemu", co mi się nie podobało. Teraz widęz inaczej, ze to może być właśnie to odejscie od reakcji automatycznej w stronę czegos spokojniejszego. to tez trochę odpowiada na pytanie o pośpiech. Może wtedy nie miałam zasobów żeby to zobaczyć, a teraz mam.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta, to co teraz opisuesz z tą Szostka Mieczy to jest wlasnie ta karta w najlepszym wydaniu. nie ucieczka, tylko świadome odejście od stanu który juz nie służy. Jest tam ten motyw łodzi, która plynie po wzburzonym morzu, ale plynie celowo, nie dryfuje. Mam pytanie bo to ważne dla calosci rozkladu: ten Rycerz Buław odwrócony, jak go wtedy czułaś? Jako blokadę czy jako coś co wybucha nie w tym miejscu co trzeba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Erazm Bardziej jako coś co wybucha nie w tym miejscu. Taka energia bez wyjścia, która się kręci w kółko. Dlatego chyba złość wracała zamiast przejść w coś konstruktywnego. ale dopiero teraz to widzę tak wyraznie.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

A to jest ciekawe, bo Rycerz Buław odwrócony na pozycji "co napędza złość" to nie jest karta źródła złości tylko karta jej mechanizmu. Czy to znaczy że rozkład odpowiedział na pytanie o forme, nie o przyczynę? Bo to są dwa rozne pytania


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Runika Trafiłaś w coś istotnego. Rozkład trzykartowy przy emocjach często tak działa, ze środek idzie najgłębiej, bo to pozycja intencyjna, a pierwsze i trzecie to raczej kontekst i kierunek. Caroletta, czy twoja pierwsza pozycja miała brzmieć dosłownie "skad pochodzi złość" czy "co ją napędza teraz"? Bo to zmienia interpretację Rycerza.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Glozka56 Napędza teraz nie skąd pochodzi. I w sumie to tłumaczy dlaczego ta karta nie pokazała mi przyczyny, tyylko ten kręcący sie mechanizm. Sama tak to sformułowałam i dostałam odpowiedź na to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Oj, to jest coś o czym czesto zapominam przy runach, a pewnie działa tak samo z kartami. Że odpowiedź jest doslowna wobec pytania. Jak pytasz o mechanizm, dostajesz mechanizm. Mnie to uderza teraz, bo nieraz byłam zla na odczyt, że "nie odpowiedział", a mze po prostu pytalam nie o to co myslalam że pytam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Damellaa Ale czy to nie jest troche pułapka? Bo jak zołść jest silna, to sformulowanie pytania pod wpływem tej złości może być przekrzywione. i wtedy rozklad odpowiada na przekrzywione pytanie. Nie wiem, czy to problem czy cecha xD


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Madzialena To jest wlasnie jeden z argumentow za tym zeby nie robic rozkladow przy silnych emocjach. Ale z drugiej strony, jesli emocja jest akttywna to właśnie wtedy mozesz pytać o jej mechanizm bo ona sama jest obecna w pytaniu. Przy spokoju możesz nie trafić w sedno.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Piotrek53 tu ma rację, ale to jest też zależne od tego czego szukasz. Jesli chcesz zobaczyć złość od srodka, to rób rozkład kiedy ona jest. Jeśli chcesz zobaczyć ją z zewnątrz, rob po. to są dwa różne odczyty i oba mogą być wartościowe. Caroletta robila w trakcie, stąd ta "rozmytość" o której mowila Glozka.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

To mnie prowadzi do pytania ktore mam od jakiegoś czasu. Czy tarot do pracy z emocjami powinno sie robić samodzielnie czy jednak z kimś? Bo Caroletta sama interpretowała, sama w pośpiechu i ta interpretacja zmieniała się potem przez tygodnie. Jakby rozkład dojrzewał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Jadzia85 To że interpretacja dojrzewa, to nie jest usterka. To jest właśnie jeden z powodów dla których warto zapisywać rozkłady, nawet te robione w pośpiechu. Caroletta mniej więcej tak właśnie pracowała, bo wracała do tej Księżniczki i do Szóstki. Pytanie czy robiłaś notatki wtedy, czy rekonstruujesz teraz z pamięci? 😀


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Genio Rekonstruuje z pamieci, nie robiłam notatek. Zdjęcie zrobiłam i to zdjęcie mi zostało. I teraz rozmowa pomogła mi to ułożyć, ale nie jestem w stanie powiedzieć co dokladnie myślałam wtedy, a co dopowiedziałam sobie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Eh to jest uczciwe przyznanie i mysle że ważne. Czy to zmienia wrtosc tego rozkladu? Moim zdaniem nie bo coś w tobie zapamiętało te trzy karty i to zdjęcie. Pamięć wybrała co trzymać. Ale gdyby były notatki to teraz miałabyś dwa odczyty do porownania: wtedy i teraz. To by było ciekawe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Capellaa To co piszesz o porownaniu odczytów to dobry argument za prowadzeniem dziennika tarota. Caroletta czy rozwazasz teraz zrobienie tego samego rozkładu ponownie, juz bez pospiechu? Nie żeby zastąpić tamten, ale właśniie żeby zobaczyć co się zmieniło w tobie od tamtego czasu.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Eleonorkaa Myślałam o tym. Matko, i teraz po tej rozmowie bardziej. Tylko zastanawiam się czy to ma sens jeśli sytuacja która wywoływała złość jest juz w jakimś sensie za mna. Czy rozkład robiony retrospektywnie do czegoś mi powie?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta, rozklad retrospektywny to jdeno z moich ulubionych, bo pokazuje co ze zdarzenia wzięłaś ze soba. Złość może być za toba, ale wzorzec ktory ją napedzal, ten Rycerz Buław krecacy się w kolko, to nie przepada po jednym zdarzeniu. Wróciłby przy nowym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Wajdelota81 Zgadzam się i to pasuje do numerologicznej obserwacji o powtarzaniu wzorców, chćo to trochę nie na temat. W kazdym razie Szóstka Mieczy jako karta przekształcenia jest bardzo konkretna to nie jest "zapomnij i jedź dalej", to jest "przejdz swiadomie". Pytanie do Caroletty czy tamta sytuacja rzeczywiscie się domknęła, czy tylko ucichla?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Franek To jest pytanie na ktore nie mam pewnej odpowiedzi. Ucichla na pewno. czy się domknęła, nie wiem. I może właśnie to jest cos czego ten rozkład mi nie powiedzial, bo nie zapytalam.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, i tu wracamy do początku watku, tylko z innej strony. Pośpiech nie dyskwalifikował rozkładu, ale brak pytania o zamknięcie zostawił lukę. Teraz masz odpowiedź na to co zapytalas i widzisz czego nie zapytałaś. To jest chyba coś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Runika I to jest dobra puenta tego etapu rozmowy. Caroletta, masz teraz trzy warstwy: co dostałaś wtedy, co rozumiesz teraz, i co zostało nieporuszone. To jest właśnie materiał na ten ponowny rozkład, o którym pisała Eleonorkaa. Nie rekonstrukcja, tylko krok dalej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: