Forum

Asystent AI
Tarot a współczucie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a współczucie - rozkład do zrozumienia cudzego cierpienia


Wpisy: 28
Rozpoczynający temat
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Od jakiegoś czasu próbuję używać tarota nie do przepowiadania przyszłości, ale do lepszego rozumienia sytuacji innych ludzi. ej szczególnie chodzi mi o bliskich, którzy przeżywają trudny czas, a ja nie wiem jak ich wesprzeć... Czytałem o rozkładach do empatii, ale większość opisów pochodzi z anglojęzycznych źródeł i coś mi w tłumaczeniu umyka. Czy ktoś wypracował własny rozkład albo modyfikował istniejący tak żeby naprawdę działał w kontekście zrozumienia cudzego cierpienia, a nie tylko swojego :(? Bo to jednak różnica.


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Też się z tym zmagałam. Anglojęzyczne rozkłady zakładają często zupełnie inny kontekst kulturowy, te z kręgu celtyckich tradycji szczególnie. u nas relacje rodzinne, poczucie winy, wstydu działają inaczej i karty to jakoś wychwytują, ale opisy pozycji już niekoniecznie. Jakie rozkłady konkretnie próbowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Talizmana Głównie ten popularny sześciopozycyjny z "The Empath's Tarot" i jeden z bloga, którego juz nie ma w sieci, gdzie były cztery pozycje: sytuacja osoby, jej ból ukryty, czego potrzebuje, co ja mogę wnieść. Ten drugi był bliżej, ale trzecia pozycja sprawiała mi problem bo karty wychodziły mi tam bardzo ambiwalentne i nie wiedziałem czy to coś o mnie mówi, czy o tej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawy problem z tą trzecią pozycją. Możliwe że ambiwalencja karty tam to nie błąd odczytu, tylko informacja sama w sobie. Czego ta osoba potrzebuje to pytanie, na które ona sama często nie zna odpowiedzi. Co wychodziło najczęściej?


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

ja mam pytanko, może głupie ale przepraszam. Czy w ogóle można czytać tarota dla kogoś bez jego wiedzy? Chodzi mi o to że chcę zrozumieć siostrę ale nie wiem czy to etyczne. Słyszałam że trzeba zgody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Lidzia To zależy od intencji. Jeśli czytasz żeby manipulować albo szukać informacji dla siebie, to inna sprawa. Ale jeśli chodzi ci o to żeby lepiej wesprzeć, wielu praktyków uważa, że to w porządku. Ja to nazywam "czytaniem z pozycji świadka", nie sędziego. Twoja intencja to naprawdę klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze mówiąc sceptycznie podchodzę do całej idei "zrozumienia cudzego cierpienia" przez karty. Skąd wiadomo, że to co wyciągamy to nie jest projekcja naszych własnych lęków na tę osobę? Pytam poważnie, bo to mnie blokuje przed używaniem tarota w takich sytuacjach 😀


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Kalinowa To uczciwe pytanie i sam się z tym borykam. Myślę, że właśnie dlatego te rozkłady mają osobną pozycję na "co ja wnoszę" albo "moje własne filtry". żeby wymusić świadomą refleksję nad tym, co projektuję. czy to działa w praktyce? Nie zawsze, ale przynajmniej zadaje to pytanie


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Genio.2 Wracając do wątku i tej ambiwalentnej trzeciej pozycji... Słyszałem od jednej osoby że w rozkładach empatycznych warto dodać pozycję zero, przed resztą, która mówi o twoim własnym stanie przed wejściem w czytanie. Coś w stylu: z jakiego miejsca wewnętrznego teraz patrzę. Czy próbowałeś czegoś podobnego?


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Profeta Nie próbowałem, ale to brzmi sensownie. To trochę jak kalibracja przed pomiarem. Tylko nie wiem czy jedna karta wystarczy na to czy to nie jest zbyt uproszczone?


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Kalinowa Pytasz o coś, co każdy uczciwy czytelnik tarota powinien sobie zadawać. Projekcja jest realna. haha ale czy to znaczy że rezygnujemy z narzędzia, które może pomóc ustrukturyzować empatię? Raczej trzeba mieć protokół żeby ją wychwycić. co byś uznała za dowód, że to nie projekcja?


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 372

@Seraphina Nie wiem właśnie. Może gdyby cos, o czym nie wiedziałam i co potem okazało się prawdą? Ale to by wymagało jakiegoś potwierdzenia od tej osoby, a wtedy wychodzi, że i tak potrzebujemy rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Ja to widzę trochę inaczej. U mnie taki rozkład nie zastępuje rozmowy, on ją przygotowuje. Wchodzę z jakąś hipotezą po sesji i w rozmowie albo to pasuje albo nie. Kilka razy byłam mocno zaskoczona, bo karty wskazały na żal, a nie złość, i faktycznie tak było. Ale to na pewno nie jest dowód, bardziej jakiś punkt wyjścia :).


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale konkretnie jaki rozkład? Bo czytam ten wątek i nie widzę żadnych konkretów. Czy ktoś może po prostu podać gotowy układ który działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Denarka98 Nie ma jednego który "działa" dla wszystkich, dlatego tu rozmawiamy. Genio.2 zaczął temat właśnie od tego że gotowe schematy mu nie wystarczyły. Może opisz co konkretnie chciałabyś rozumieć, bo to zmienia dobór pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

jedna karta może być zupełnie wystarczająca jako sygnał ostrzegawczy. Jeśli wyciągasz na pozycji zero Księżyc albo Siedem Mieczy, to już wiesz, że dzisiaj możesz nie być najlepszym świadkiem dla kogoś innego. To nie musi być pełna analiza :P.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę ale mam pytanie z innej strony. Czy te rozkłady pomagają też gdy się rozumie czyjś ból ale nie umie się nic z tym zrobić? Bo ja czuje czasem bliskich ale ni wiem co powiedzieć i myślę, że tarot by mi powiedział co zrobić.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Helenka51 Myślę, że właśnie do tego może służyć ta czwarta pozycja z rozkładu, który opisywał Genio.2, "co ja mogę wnieść". Nie musisz wiedzieć z góry co zrobić, karta może zasugerować kierunek. choć wychodzi mi z tego też pytanie: czy szukasz żeby cos zrobić, czy zeby po prostu być przy tej osobie? Bo to też coś.


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Wiesia_88 To co mówi to ważna rzecz. część tradycji tarota, szczególnie te bardziej terapeutyczne, odróżnia czytanie nakierowane na działanie od czytania nakierowanego na rozumienie. W kontekście cudzego cierpienia to drugie jest często cenniejsze i rzadziej opisywane. Genio.2, czy w tych angielskich źródłach to rozróżnienie w ogóle się pojawiało?


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Seraphina Rzadko i właśnie to był problem. Większość zakładała że chcesz coś zrobić, naprawić, pomóc aktywnie... A mnie czasem chodziło tylko o to żeby lepiej siedzieć obok kogoś bez oceniania. I żaden z tamtych rozkładów tego nie adresował wprost.


Odpowiedz
(@zawilcowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1

To jest właśnie to co mnie blokuje. @Genio.2 Czytam i rozumiem tę potrzebę siedzenia obok bez oceniania ale boję się że jak wyciągnę jakąś trudną kartę w pozycji "czego ta osoba szuka" to zacznę na nią inaczej patrzeć. no i że tego nie cofnę.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Zawilcowa A miałaś kiedyś sytuację, że rozmowa z kimś zmieniła ci obraz tej osoby w podobny sposób? bo karty robią to samo co słowa, tylko innym językiem :). Jeśli boisz się tego co możesz zobaczyć, to może pytanie jest głębsze.


Odpowiedz
(@zawilcowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1

@Talizmana No tak... miałam. Ale wtedy to ta osoba sama coś powiedziała więc jakoś łatwiej to było przetrawić. Tu chodzi o to, że ja bym to "wydobyła" sama, bez jej udziału. ej i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Zawilcowa To co mówisz jest chyba ważniejsze niż sam rozkład. Mnie ten problem też chodził po głowie :). skończyłem na tym że przed czytaniem zadaję sobie pytanie: czy jestem gotowy zobaczyć coś, co mi się nie spodoba? Jeśli nie, odkładam karty.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zawilcowa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i jedno mi nie daje spokoju. Czy ktoś miał sytuację gdzie takie czytanie dla kogoś zmieniło wam sposób myślenia o tej osobie, ale nie na lepsze? bo boję się że wejdę w taki rozkład i wyjdę z jakimś obrazem który mi zaszkodzi w relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

ale to trochę za proste, nie? Można powiedzieć "tak, jestem gotowy" i nadal nie byc. Gotowość to nie jest coś co się deklaruje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Kalinowa Masz rację, ze deklaracja to za mało. Właśnie dlatego ta pozycja zero, o której mówiłem wcześniej, ma sens jako sprawdzian, a nie pytanie do siebie. no karty odpowiadają uczciwiej niż my sami sobie.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 372

@Profeta Dobrze ale jak interpretujesz "pozycję zero" jeśli wyciągniesz tam coś neutralnego? miecz Ósemki może znaczyć zablokowanie albo skupienie. Skąd wiesz które?


Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Kalinowa To jest pytanie o kontekst ciała, nie samej karty. Ósemka Mieczy w pozycji "skąd przychodzę" czytana przy intencji empatycznej sugeruje ograniczony ogląd, nie skupienie. Kontekst pozycji zmienia znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Zawilcowej bo mnie to też dotyczyło... Miałam kiedyś czytanie gdzie w pozycji "co ta osoba czuje naprawdę" wyszła Dziewiątka Mieczy. I owszem, zaczęłam inaczej patrzeć na tę osobę ale chyba na lepsze?? Zaczęłam mieć więcej cierpliwości. Nie zawsze to musi szkodzić relacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zawilcowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1

@Wiesia_88 Ale u ciebie to sie potwierdziło potem? Tzn. ta osoba faktycznie tak się czuła?


Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Zawilcowa Tak, po jakimś czasie sama mi powiedziała że jest w bardzo ciężkim miejscu. Ale to mogło być zbieżne. nie twierdzę że karty to przewidziały, bardziej że mnie ustawiły tak żebym byłą otwarta kiedy ona w końcu się otworzyła.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

to ile tych pozycji ma być w końcu? Bo widzę: zero, pierwsza, trzecia, czwarta :)... a pierwsza i druga gdzie? Chętnie bym zobaczyła jakiś jeden spójny schemat zamiast składać to z kawałków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Denarka98 Dobra, spróbuję zebrać to co tu wypracowaliśmy. Pozycja zero: mój stan wejściowy. ej pierwsza: co ta osoba przeżywa. druga: źródło tego stanu. trzecia: czego potrzebuje, nawet jeśli sama nie wie :). Czwarta: co ja mogę wnieść lub jak siedzieć obok. Ale to wersja robocza, nie gotowiec...


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Genio.2 a gdzie u ciebie jest miejsce na to, czego ta osoba nie mówi? Bo to jest dla mnie często najważniejsze w takich czytaniach i nie widzę tego w tym schemacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Talizmana Nie miałem tego osobno, wsadzałem to w trzecią pozycję... ojej ale masz rację że to inna rzecz. no dobra "Czego potrzebuje" i "co ukrywa albo przed sobą albo przede mną" to dwa różne pytania. Może piąta pozycja?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Uważajcie tylko żeby nie rozbudować tego do dziesięciu pozycji gdzie każda jest filozoficznie osobna, ale w praktyce te karty i tak będą ze sobą gadać. Duże rozkłady mają swoje problemy, szczególnie w czytaniach emocjonalnych gdzie łatwo się zagubić...


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 372

Zatrzymajcie się chwilę. @Profeta Rozbudowujemy ten rozkład do pięciu pozycji, a wcześniej ostrzegał żeby nie przesadzać. Gdzie jest granica? Ile pozycji to jeszcze empatia, a ile już analiza dla samej analizy?


Odpowiedz
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Kalinowa Dobra granica to taka: czy każda pozycja zmienia twoje nastawienie do osoby czy tylko dostarcza kolejną informację? Jeśli to drugie, można wyciąć... Rozkład empatyczny ma ci zmienić serce, nie wypełnić tabelkę.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Profeta Bardzo to trafnie ujął. Ja mam rozkład który używam do takich czytań i to są dosłownie trzy karty. Więcej mi przeszkadza niż pomaga, bo zaczyna być jak diagnoza a nie próba rozumienia.


Odpowiedz
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 81

@Talizmana Trzy karty to na co? Możesz napisać co te pozycje znaczą? Bo mi łatwiej zrozumieć jak mam konkretny przykład do porównania.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Denarka98 Pierwsza: gdzie ta osoba jest teraz. Druga: co ją tam trzyma. Trzecia: czego szuka, nawet nieświadomie. I koniec. Nie ma miejsca na "co ja wniosę" bo to czytanie jest o niej, nie o mnie.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

Ale właśnie o to mi chodziło kiedy zakładałem ten wątek. Czy rozkład empatyczny w ogóle powinien mieć pozycję "o mnie"? @Profeta Zastanawiam się teraz czy ta pozycja zero którą zaproponował nie odwraca uwagi z powrotem na siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam inne pytanko. Czy jak się wyciągnie złą kartę na tej czwartej pozycji, co ja mogę wnieść, to co to znaczy? Ze nie powinnam się w ogóle angażować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Helenka51 Nie ma złej karty w tej pozycji w sensie zakazu. Diabeł tam może znaczyć że twoje wsparcie będzie najbardziej wartościowe kiedy poruszysz to co ta osoba woli omijać... To nie ostrzeżenie, tylko wskazówka stylu.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to poruszyć bez że będzie wiedziała ze robiłam te czytanie? Bo nadal nie rozumiałam jak to się robi "naturalnie" żeby nie wyszło ze szpiegowałam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Lidzia Nie musisz mówić że robiłaś czytanie. Karty mogą ci dać kąt widzenia, ale sposób w jaki wchodzisz w rozmowę to już twoja decyzja... Możesz powiedzieć "wydaje mi się że jesteś teraz w trudnym miejscu" bez tłumaczenia skąd ci to przyszło.


Odpowiedz
(@lidzia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 2

@Talizmana No tak ale to jest właśnie najtrudniejsze. Powiedzieć "wydaje mi się że jesteś w trudnym miejscu" bez żadnego tłumaczenia... ja bym się zaraz zdradziła miną albo głosem. jak wy to robicie że to nie wychodzi sztucznie ;)?!


Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Talizmana To co powiedziała to jest właściwie umiejętność empatyczna ogólnie, nie tylko tarotowa. Karty ci dają wgląd, ale jak go przekuć w rozmowę to już jest osobna robota. Ja po takim czytaniu często czekam na naturalny moment, zamiast sama go tworzyć.


Odpowiedz
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 28

@Wiesia_88 A jak długo czekasz? Bo mnie się zdarzyło, ze ten moment nie przyszedł nigdy i siedziałem z tym wglądem sam, nie wiedząc co z nim zrobić... Czy to też jest jakaś odpowiedź - że może po prostu nie mam wchodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretne pytanie i właściwie to piąta pozycja którą proponowałeś mogłaby to adresować. "Co ja mam zrobić z tym co zobaczyłem" to inna karta niż "co mogę wnieść". Jedna dotyczy relacji, druga twojego procesu wewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Nie, bo pozycja zero to nie "czego ja chcę" tylko "czy jestem czysty". To higiena przed czytaniem, nie element czytania. oj jak sprawdzasz czy ręce masz czyste przed gotowaniem, nie po to żeby o sobie myśleć tylko żeby nie zepsuć jedzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

A co jak w tej pozycji zero wychodzi coś związanego z moją własną przeszłością? Np. Trójka Mieczy :)? Czy to znaczy że już mam nie robić tego czytania czy że mam swoja historię na boku zostawić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Helenka51 Trójka Mieczy w pozycji wejściowej to sygnał że wnosisz własny ból do przestrzeni czytania. Nie zakaz, ale pytanie: czy twoja rana i jej rana to nie jest to samo :)? Jeśli tak, możesz rzutować własne doświadczenia zamiast naprawdę widzieć tę osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@zawilcowa)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie coś co mi się przydarzyło przy tej osobie o której mówiłam wcześniej. Bałam się że zobaczę siebie, nie ją. I chyba dlatego tak długo odkładałam to czytanie... Ale teraz jak czytam tę rozmowę zaczynam myśleć że może lepiej zrobić to czytanie i zobaczyć co wychodzi, zamiast się bać w ciemno.


Odpowiedz
Udostępnij: