Forum

Asystent AI
Tarot a ucieczka - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a ucieczka - karty dla osób chcących uciec

Strona 1 / 2

Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy ktoś robił sobie rozkład specjalnie pod temat przeprowadzki albo wyjazdu. Mam na myśli taką sytuacje, gdzie człowiek czuje, że mijesce w którym mieszka go dusi, ale nie wie, czy to realny sygnał, że powinien stąd odejść, czy po prostu chwilowy kryzys. Sama jakiś czas temu przechodziłam coś podobnego i wyszło mi wtedy kilka ciekawych kart. Nie chcę za dużo zdradzać od razu, bo wole zobaczyć czy inni mają jakieś doświadczenia z takim czytaniem. Czy są jakieś konkretne pozycje w rozkładzie które wg was najlepiej "pytają" właśnie o zmiane miejsca?


Odpowiedz
141 odpowiedzi
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eh, Robilam podobne czytania kilka razy i zawsze zwracam uwagę przede wszystkim na karty z grupy Wielkich Arkanów, bo one najczęściej pokazuja, czy dana zmiana jest czyms co wynika z wewnętrznej potrzeby czy z ucieczki przed czymś konkretnym. Głupi Wędrowiec to oczywistość przy pytaniu o ruszenie z miejsca, ale bardziej mnie interesuje, co pojawia się obok niego. Jake karty ci wtedy wyszły, Cebulko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Anetta.1 No właśnie, wyszedł mi wtedy Wędrowiec ale w towarzystwie Ośmiu Mieczy i Koła Fortuny. Byłam wtedy w kropce, bo Osiem Mieczy to dla mnie klasyczna karta "tkwię w pulapce wlasnych myśli" a Koło Fortuny sugerowało zmianę, tylko nie wiedzialam w którą stronę. Jak ty interpretujesz tę kombinacje, bo mam wrażenie, że da sie to czytać na dwa kompletnie rozne sposoby?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

A czy w takim razie da sie zrobić rozkład stricte na to, gdzie wyjechac a nie tylko czy wyjechać? Bo mnie interesuje bardziej ta praktyczna strona, nie tyle analiza tego dlaczego chce uciec tylko gdzie karty wskazuja że powinnam się skierowac. Czy tarot w ogole tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Andromedka Pytanie trochę stawia sprawę na głowie, bo tarot nie jest drogowskazem geograficznym. Ale da się pytać o energię miejsca albo kierunek zmian i z tego wyciagac wnioski. Jakie masz teraz opcje przed soba? Bo to zalezy też od tego czy masz konkretne miejsca do wyboru, czy szukasz w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Mnie zawsze zastanawiało jak ustawiać pytanie do kart w takim czytaniu. Bo "czy powinnam wyjechać" to inne pytaniie niz "co stanie się jesli wyjadę" i jeszcze inne niż "co mi blokuje tę decyzje". Sama ćwiczę takie czytania i za kazdym razem jak zmieniam sformułowanie pytania, wychodzi mi kompletnie inny rozkład. Czy wy macie jakiś sprawdzony sposób na precyzyjne pytanie o ucieczkę lub przeprowadzkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Halineczka_04 To jest kluczowe i ciesze się, że o to pytasz, bo wiele osób pomija ten etap. Ja zazwyczaj rozbijam takie czytanie na dwa kroki: najpierw pytam o to, co mnie zatrzymuje w obecnym miejscu a potem o to, co mnie przyciąga do zmiany. Dopiero zestawienie tych dwóch rozkładów cokolwiek mówi. Jeen rozkład "czy wyjechać" to dla mnie zbyt mało.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, Szczerze mowiac jestem troche zaskoczony że tarot mialby w ogole odpowiadac na tak konkretne pytania życiowe. nie mowie że to bez sensu ale jak to działa w praktyce? Znaczy co dokladnie ta karta "mowi" o decyzji? To jest interpretacja wrozacego prawda? Bo wtedy to troche jego opinia, nie zadna wyrocznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Jasnowidz59 Oczywiście że to interpretacja. Ale taka jest natura każdej wróżby, bez wyjątku. Pytanie nie brzmi, czy tarot "wie", tylko czy pomaga ci zobaczyc coś, czego sam sobie nie przyznasz. Większość ludzi, którzy pytają o ucieczkę, juz w środku wie odpowiedź. Karty tylko wyciągają to na powierzchnię. Przynajmniej tak to widzę po kilku latach pracy z nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale to co mowisz Tatarak, to brzmi trochę jak dobry psycholog nie wróżka. Bo jesli karty tylko "wyciagaja to co wiem" to czy w ogolle potrzebuje kart? Pytam serio nie złośliwie bo sam rozwazalem przeprowadzke i nie wiem, czy tarot mi tu pomoze bardziej niż kartka papieru z plusami i minusami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Sebek60 Kartka z plusami i minusami też jest dobra, serio. Ale tarot robi coś innego: często wyciąga te kwestie, o których nie pomyślałeś, żeby napisać. Poza tym symbolika kat potrafi poruszyć emocjonalnie w sposób którego lista nie ruszy. Widziałam to wielokrotnie u ludzi, którzy twierdzili że "wiedzą juz swoje" a przy rozkładzie nagle coś pęka. Choc nie mówię że to jedyna słuszna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanko bo trochę sie pogubiłam. Mowicie o Wedrowcu i Ośmiu Mieczach, ale co z Księżycem? Bo jak robiłam swój rozkład na wyjazd, to wyzedl mi Księżyc i doslownie nie wiem co z nim zrobić w tym kontekscie. Cos o zludzeniach? Że może moj pomysł o wyjezdzie to złudzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Krolewa Księżyc przy pytaniu o zmianę miejsca to jedna z moich ulubionych kart do interpretacji bo jest wieloznaczna. Może oznaczać, że nie widzisz sytuacji jasno, ale moze też mówić o silnej intuicji, która cie prowadzi. Zależy bardzo od pozycji w rozkładzie i kart sąsiednich. Jaki rozklad robilas i gdzie ten Księżyc wypadł?


Odpowiedz
Wpisy: 2076
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania o to, jak ustawiać rozkład pod ucieczke: ja korzystam z układu pięciokartowego, który sam sobie skonstruowałem na tego typu pytania. Pozycja pierwsza to obecna sytuacja, druga to co mnie blokuje, trzecia to co mnie popycha do zmiany, czwarta to energia nowego miejsca lub etapu, piąta to potencjalny wynik. Prosty ale daje całkiem spójny obraz. Ktoś próbował czegoś podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Barni O, to ciekawe, że sam skonstruowałeś układ. Ja zazwyczaj korzystam z gotowych rozkladow, ale mam wrazenie, że przy tak osobistych pytaniach jak przeprowadzka, własny układ może być skuteczniejszy. Tylko mam pytanie: ta czwarta pozycja, "energia nowego miejsca", to jak ją czytasz, jeśli nie masz jeszcze żadnego konkretnego miejsca w głowie?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Halineczka_04 Wtedy czytam ją jako energie etapu, ktory nastąpi po zmianie, niezależnie od geografii. Cos w stylu: jaka jakość pojawi się w twoim życiu. Jeśli wychodzi Słońce, to niezależnie od tego, gdzie pojedziesz, ta zmiana przyniesie ci więcej jasności. Oczywiście to wymaga od osoby czytającej pewnej wprawy w oderwaniu się od dosłowności.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Chcę sie tu wtrącić, bo wydaje mi sie, że zbyt mocno skupiamy się na tym, jakie karty wychodzą, a za malo na tym jakie pytanie przynosi osoba. Często gdy ktoś pyta tarot o ucieczkę, to tak naprawdę pyta o zgodę. I to jest zupelnie inne czytanie niż szukanie informacji. Czy ktos z was rozróżnia te dwa typy pytań przy pracy z kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Ewunia79 Trafione i to bardzo. No, jak sama sobie robiłam te czytania, to w pewnym momencie zdalam sobie sprawę, że przekładam karty do skutku, aż "wyjdzie" to co chcę zobaczyć. to jest pułapka. I dopiero jak to zauważyłam, zaczęłam czytać uczciwie. ale jak to przerwać? Bo nie kazdy to widzi u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

No wlasnie, to ciekawy problem bo jak ktos tasuje karty ponownie zeby dostac lepszy wynik to troche podwaza cala idee wróżenia pytam z ciekawości, bo sam jestem sceptyczny, ale ta kwestia mnie zastannawia: czy jest jakis "protokol" który każe robic tylko jedno czytanie na jedno pytanie, czy to dowolne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Jasnowidz96 Nie ma jednego obowiązującego protokołu bo tarot nie ma centralnej instytucji, ktora by to regulowała. Ale w mojej praktyce zasada jest prosta: jedno czytanie na jedno pytanie, w danym czasie. Jak ktoś tasuje do skutku, to z kart robi potwierdzenie własnych zyczen, a nie wgląd. To nie jest wróżenie, to jest szukanie usprawiedliwienia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam takei pytanie do wszystkich bo dopiero zaczynam z tarotem: czy przy czytaniu na temat przeprowadzki powinno się fizycznie trzymać w glowie obraz tego miejsca, do którego chcemy pojechać czy lepiej być w trybie "otwartym" i nie sugerować kartom kierunku? Słyszałam rozne rzeczy i nie wiem, co jest skuteczniejsze.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Andromedka.x To zależy od tego, czego szukasz w czytaniu. Jeśli masz konkretne miejsce w głowie i pytasz, czy tamta energia ci odpowiada, to skupienie na nim ma sens. Ale jeśli dopiero szukasz kierunku i nie wiesz, dokad, to lepiej być otwartym. W tym drugim przypadku zbyt mocne trzymanie obrazu konkretnego miasta może zawezic odczyt do czegoś, na co juz z góry się ustawiłaś.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Anetta.1 A jak w praktyce wygląda to "bycie otwartym"? No dobra czy to znaczy że po prostu nie myślę o niczym konkretnym podczas tasowania, czy jest jakiś sposob na to, żeby się na to nastawic? 🙁


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Andromedka.x U mnie to polega na tym, że formułuję pytanie maksymalnie ogólnie, coś w stylu: co jest dla mnie teraz właściwym kierunkiem. Bez nazwy miasta, bez kraju. Karty wtedy nie odpowiadają na konkretne miejsce, tylko na jakość zmiany. I z tej jakości można juz wyciągać wnioski 🙂


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Halineczka_04 Ale właśnie to jest ciekawy punkt, bo "jakość zmiany" to bardzo szerokie pojęcie. Jak potem przekładasz te jakość na decyzję praktyczną? Bo ktos może dostać Slonce i powiedzieć, że to pasuje i do Barcelony, i do Zakopanego. Skad wiesz, ze wybrałaś właściwe wnioski?


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Barni No właśnie i tu jest ten punkt w którym rozkład nie zastąpi myślenia. ja traktuje karty jako jeden głos, nie wyrok. Jak wychodzi mi Słońce, to pytam siebie, co w kontekście mojej sytuacji ta jasnosc znaczy i gdzie realnie mogę jej szukac. Karta otwiera pytanie, nie zamyka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie Odnoszac się do tego co mowila Andromedka.x bo mnie tez to zastanawia. jesli za bardzo skupiam sie na konkretnym miejscu, to karty moga mi po prostu odzwiercidelic moje oczekiwanie nie prawde? jak w ogole mozna uniknac tego, że tarot po prostu mowi to, o czym wlasnie mysle?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Sebek60 Nie da się w stu procentach. I to jest uczciwa odpowiedź, nawet jesli nie brzmi zachecajaco. Zawsze jet jakis poziom projekcji. Dlatego ważne jest, żeby uczyc się rozróżniać karte, którą widzisz, od interpretacji, ktora nakładasz. to się robi po czasie i po wielu odczytach, które okazaly się bledne.


Odpowiedz
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Tatarak To znaczy że tarot uczy sie przez błędy? Że właściwie nie wiadomo, czy sie czyta dobrze, dopoki życie nie pokaże inaczej? Bo to brzmi trochę jak nieweryfikowalna pętla 😛


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Jasnowidz96 Tak i nie widzę w tym nic zdrożnego. Większość narzedzi do samopoznania działa w ten sposób. Psychoterapia też nie daje ci weryfikowalnych wyników po pierwszej sesji. Tutaj analogicznie: to proces, nie równanie


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Serio, chcę wrocic do pytania Andromedki.x, bo ono dotyka czegos ważnego w kontekście calego wątku. Mówiliśmy dużo o tym, czy wyjechać, ale ona pyta o to czy sama intencja tasowania wpływa na wynik. I to jest coś, nad czym warto się zatrzymać, bo przy pytaniach o przeprowadzke ludzie często tasują w stanie bardzo naładowanym emocjonalnie. Czy to zmienia odczyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Ewunia79 Wedlug mnie zmienia, i to znacząco. Jak byłam w srodku tej decyzji o wyjeździe, to każde losowanie robiłam z drżącymi rękami doslownie. I teraz jak patrzę wstecz na te notatki, widzę, że interpretowałam wszystko przez pryzmat tego, czego się bałam. Nie tego, co było. Stąd moje pytanie do innych: czy macie jakiś sposob, żeby się wyciszyć przed takim czytaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja przed każdym czytaniem, które dotyczy czegoś waznego, robie kilka minut oddychania przeponowego i uziemiam się na kamień. Brzmi banalnie, ale naprawdę zmieia jakosc skupienia. czy testujesz jakies techniki przed tasowaniem czy po prostu siadasz i tasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Mocarnaa Szczerze, to zależy od dnia. Jak mam spokojny moment, to wyciszam się herbatą i chwilą ciszy. Ale jak pytanie mnie pali, to biorę karty od razu i potem żałuję. Wlasnie o ten drugi przypadek mi chodzi bo to jest chyba ten moment, kiedy czytanie na przeprowadzkę może dać najbardziej przekłamany obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Slysze tu duzo o stanach emocjonalnych i tasowaniu ale mam inne pytanie: czy ktoś z was robi takie czytania seryjnie, znaczy porównuje wyniki z różnych sesji na ten sam temat, czy traktujecie każde czytanie jako osobne? Bo przy decyzji o wyprowadzce to mogłoby miec sens, żeby zobaczyc czy pewne karty się powtarzają.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Selena97 Robię to i jak najbardziej polecam. Jak przy pytaniu o zmiane miejsca wychodzi mi podobna karta dwa, trzy razy z rzędu w różnych sesjach, to traktuję to jako sygnal, że temat jest aktywny. Nie koniecznie jako odpowiedź na pytanie ale jako wskazanie, że jest tu coś do przepracowania.


Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Barni A ile czasu zostawiasz między sesjami? Bo mam wrażenie że jak ktos robi dwa czytania jednego dnia, to pewnie wychodza pdobne karty z powodow, które nie sa magiczne, po prostu jest sie w tym samym stanie umyslu.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Selena97 Minimum kilka dni, optymalnie kilka tygodni. i najlepiej, jak między sesjami coś realnego się zmieniło, nowa informacja, rozmowa, decyzja. wtedy porównanie daje coś sensownego. Jak nic się nie zmieniło i tasujemy znowu, to po prostu szukamy potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

A ja mam takie pytanie w nawiązaniu do tego, co pisał Barni wczesniej o tym swoim ukladzie pieciokartowym. Powiedział, ze piata pozycja to "co robic niezaleznie od decyzji". Ale co jesli wychodzi tam karta, ktora wydaje się sprzeczna z całą resztą rozkladu? U mnie ostatnio wyszlo tam coś zupełnie innego niż wszystkie pozostałe karty sugerowały i nie wiedziałam jak to czytać.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Krolewa Jaka to była karta? Bo bez tego trudno powiedziec cokolwiek konkretnego. Sprzeczność w rozkladzie może byc sygnałem właśnie tej piatej pozycji, że niezależnie od wszystkiego, co mówi reszta, jest jakaś głębsza potrzeba, która stoi obok całej tej decyzji.


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Ewunia79 Wyszedl mi Cesarz reszta rozkładu była dość miękka Gwiazda, As Kubków, coś z pentaklow chyba. A tu nagle Cesarz. Jakby ktoś mi powiedział: hej mozesz mieć całe to piękno, ale najpierw ogarnij strukture. Tylko jka strukture, skoro myślę o wyjezdzie czyli o zmianie właśnie?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Krolewa Cesarz w piątej pozycji przy tej reszcie to nie jest sprzeczność, to jest fundament. Gwiazda, As Kubkow pentakle, to wszystko mówi o potencjale, o otwieraniu się, o czymś pieknym na horyzoncie. Ale Cesarz pyta: a na czym to postawisz? Jeśli planujesz przeprowadzkę, to "struktura" może znaczyć coś bardzo konkretnego. Finanse, umowa, plan. Bez tego Gwiazda zostaje tylko marzeniem.


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Anetta.1 No dobra ale jak mam ogarnąć "strukture" przed wyjazdem, skoro właśnie dlatego chcę wyjechac że tu nic nie moge poukładać? To trochę jak kolko. Cesarz mówi mi, zebym miała plan, ale plan jest niemozliwy bez stabilności ktorej szukam gdzie indziej.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Krolewa A może Cesarz nie mówi o strukturze miejsca, tylko o strukturze wewnętrznej? No właśnie, Że niezależnie od tego, gdzie pojedziesz, jeśli nie wypracujesz jakiegoś wewnętrznego porządku, to chaos pojedzie z tobą. Wyjazd nie resetuje tego, co w środku. 😉


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Barni Ale skad wiadomo że Cesarz znaczy to, a nie tamto? Bo można go interpretować na sto sposobow. Jak w ogole decydujecie ktora interpretacja pasuje do danej pozycji w rozkładzie? 🙁


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Andromedka.x To jest właśnie sedno całej pracy z tarotem. Karta sama w sobie ma kilka warstw, ale pozycja w rozkładzie zaweza znaczenie. Jeśli Cesarz stoi tam, gdzie ma stać "co robić niezależnie od decyzji", to pytasz siebie co cesarska energia oznacza jako działanie nie jako opis sytuacji. I wtedy wychodzi właśnie ten plan, ta struktura jako coś do zrobienia, nie jako coś, co już jest.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

O rany, słuchajcie ale tu pojawia sie ten sam problem co wcześniej z projekcją. Jak ktoś nie lubi planowania i jest typem spontanicznym to moze "Cesarz jako dzialanie" zinterpretuje zupełnie inaczej niz ktos kto lubi arkusze kalkulacyjne. czy interpretacja nie zalezy bardziej od osoby niż od karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Jasnowidz96 I tak, i nie. Karta ma swoje znaczenie, które jest dość trwałe. cesarz to Cesarz nie Głupiec. Ale sposób, w jaki ta energia wejdzie w twoje zycie, tak, to zalezy od kontekstu. Dlatego czytanie wymaga od ciebie uczciwosci wobec siebie. Jesli jesteś spontaniczna i Cesarz kaze ci robić plan, może to właśnie jest ta informacja, której nie chcesz słyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hmm, no to chyba jednak musze to wziąć poważnie bo planowania unikam jak ognia. Zawsze myślałam, że po prostu jestem wolnmy duchem, ale może karty mowia że to jest mój problem nie zaleta. troche mnie to boli 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Znam to uczucie, kiedy karta mówi coś czego nie chcesz usłyszeć. Miałam podobnie z Pustellnikiemi przy pytaniu o wyjazd. Kompletna cisza, wycofanie. A ja byłam gotowa do działania, do ruchu, do zmiany. siedzialam z tym tygodniami, zanim zrozumialam, ze to nie "nie jedź", tylko "poczekaj, bo nie wiesz jeszcze, po co jedziesz".


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

A jak odróżniłaś w końcu "poczekaj" od "nie rób tego w ogóle"? Bo Pustelnik brzmi jak karta która mogłaby pasować do obu tych znaczen i nie wiem, czy bym umiała to rozróżnić u siebie. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Halineczka_04 Dla mnie kluczowa była energia emocjonalna, którą czułam gdy myślałam o każdym z tycch znaczeń. przy "nie rób tego" jest taki ciezar, jakiś lęk, zamkniecie. Przy "poczekaj" jest spokój, coś w stylu: to przyjdzie, ale nie teraz. ale to bardzo subtelne i nie wiem, czy to metoda dla każdego


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to jest ciekawe, bo pracuję z czakrami przy czytaniu i ta różnica, którą opisujesz, między lękiem a spokojem, dla mnie fizycznie siedzi w różnych miejscach ciała. Lęk to splot słoneczny, zamknięcie to gardło. Jak to czujesz, to wiesz. Ale jak ktoś nie jest przyzwyczajony do słuchania ciała, to te sygnały mogą być nieczytelne 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Mocarnaa A czy mieszasz te odczyty z ciała z sama kartą, czy to dwa osobne kanały? Bo mnie zastanawia, czy to nie komplikuje za bardzo. Masz kartę, masz ciało, masz emocje. Skąd wiesz, który sygnał jest "prawdziwy"?


Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Selena97 Dla mnie to nie są konkurujce sygnały, tylko uzupelniajace. Karta daje obraz, ciało daje rezonans z tym obrazem. Jak są spojne, to dobrze. Jak ciało mówi jedno, a karta drugie, to właśnie wtedy warto siedzieć z tym dłużej i nie podejmować pochopnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@sebek60)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodze, bo jestem tu troche z zewnatrz tematycznie ale to co mówi Mocarnaa, przypomina mi to co slyszalem o intuicji w zwyklym, nieezoterycznym sensie. że cialo i emocje reaguja na decyzje zanim umysl zdazy je przetworzyc. to nie jest duchowe, to jest neurologiczne. czy to nie jest przypadkiem to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Sebek60 A czy musi to być albo jedno, albo drugie? Mechanizm może być neurologiczny i jednocześnie być bramą do czegoś co wykracza poza czysto racjonalne myślenie. nie widzę sprzecznosci. Ale rozumiem, że dla kogoś sceptycznego to jest za duży krok.


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Sebek60 To jest pytanie na które tarot nie odpowiada, bo nie jest tym zainteresowany. no coś ty, Mechanizm działania to sprawa fizyki albo filozofii. Tarot jest praktyką. I w kontekscie tego wątku, czyli decyzji o zmianie miejsca, to pytanie o mechanizm jest trochę obok. Ważniejsze jest to, czy rozkład pomógł komuś zobaczyć coś, czeo wcześniej nie widział.


Odpowiedz
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Hektor87 Ale właśnie to pytanie o mechanizm jest dla mnie ważne przy ocenie, ile ufać rozkladowi przy tak powaznej decyzji. Oj, jak nie wiem, jak to działa to nie wiem jak bardzo sie na tym opierać.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Jasnowidz96 To jest uccziwe podejście. I dlatego zawsze mówię że tarot powinien byc jednym z głosów, nie jedynym. jeśli Cesarz każe ci robić plan przed wyjazdem, to niezależnie od tego, czy wierzysz w mechanizm kart plaan przed wyjazdem jest sensowny. Karta może być po prostu tym, co wyciąga z ciebie wiedzę, którą już masz, ale nie chcesz przyznać się do niej na głos.


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Anetta.1 Dobra, to mam jeszcze jedno pytanie do tego, co piszesz o tarocie jako jednym z głosów. Bo rozumiem teorie ale jak to wygląda w praktyce przy decyzji o wyjeździe? Masz rozkład, mazs swoją intuicję, masz może opinię bliskich. Jak to ważysz? Czy karta moze przewazyc szale, jeśli wszystkie inne głosy mówią coś innego?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Halineczka_04 Dla mnie karta nigdy nie przeważa sama w sobie. Ale może zadać pytanie, którego nie zadałam sobie wczesniej. Jeśli wszystko wokoło mówi "jedz" a w rozkładzie pojawia się coś, co mnie zatrzymuje, to nie zmieniam planów przez kartę. Zaczynam się pytać, co ta karta widzi, czego ja jeszcze nie widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

No ale to jest troche tak, że zawsze mozesz dopasowac interpretacje do tego, co chcesz zrobić. Jesli chcesz wyjechac, to Pustelnik to "przemyśl i jedz". Jesli nie chcesz to Pustelnik to "zostań i się wycisz". Gdzie jest ta granica, ze czytasz kartę uczciwie a nie po prostu potwierdzasz to, co juz postanowiłeś? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Jasnowidz96 To jest najważniejsze pytanie w całym tym wątku i cieszę się, że je stawiasz wprost. Odpowiedz jest nieprzyjemna: tej granicy nie ma w samej karcie. Ona jest w tobie. Dlatego uczciwość wobec seibie jest warunkiem sensownej pracy z tarotem, a nie miłym dodatkiem.


Odpowiedz
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 104

@Barni Ale jak to sprawdzic u siebie? Bo każdy myśli ze jest uczciwy wobec siebie dopoki nie okaże się, ze przez rok oklamywal sie w jakiejs sprawie. Czy jest jakis sposob żeby się na tym przyłapać?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Andromedka.x Jeden sposób, ktory mi pomaga: zanim wyciągnę karty, zapisuje, czego sie boje, że pojawi się w rozkładzie. Jesli boję się Ksiezyca a Księżyc wypadie i zaczynam tłumaczyć ze to nie tak, to juz wiem, że coś jest nie tak z moim czytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, to jeest naprawde konkretna metoda nigdy tak nie robiłam. Ale mam pytanie: co jak nie boisz się konkretnej karty tylko konkretnego znaczenia? Mnie nie przeraża zadna karta jako taka, ale panicznie boję sie interpretacji że powinnam zostac. I to chyba jest to o czzym piszesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Krolewa Dokładnie o to chodzi. ta metoda Tatarak działa nawet lepiej, kiedy zapisujesz nie kartę, tylko znaczenie. Bo możesz się bać, że rozkład powie ci "za wcześnie" "nie jesteś gotowa", "coś zostawisz za sobą bez rozwiazania". I jak potem wypadnie cokolwiek, co można tak odczytac, od razu masz alarm 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robię trochę inaczej, bo zanim w ogóle sięgnę po karty, siedzę przez chwilę z pytaniem i obserwuję, co dzieje się w ciele. przy wyjeździe to u mnie było napiecie w klatce ale nie lek, bardziej jak naprężona struna. Dopiero potem karta robiła swoje. Ale mam ciekawość: czy ktoś z was zauważył, że to napiecie przed czytaniem wplywa na to ktore karty losujecie? 🙁


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Mocarnaa Nie wiem, czy wplywa na losowanie, ale na pewno wpływa na to jak odczytujesz to, co wylosowałaś. Miałam raz takie czytanie przy pytaniu o przeprowadzkę, gdzie byłam tak nakręcona, że w każdej karcie widziałam ruch i zmiane, chociaż rozkład był raczej spokojny 😛


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Selena97 To jest klasyczny blad przy pytaniach o zmianę lokalizacji, bo samo pytanie juz ładuje rozkład emocjonalnie. Dlatego pry takich czytaniach lepiej postawić pytanie bardziej otwarte, nie "czy wyjechać", tylko "co jest teraz ważne w tej sytuacji". Mniej strzały, wiecej obrazu.


Odpowiedz
(@ewunia79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Hektor87 Zgadzam się z tym o otwartym pytaniu, ale mam watpliwosc co do porzucania pytania kierunkowego calkowicie. Jesli ktoś naprawde stoi przd decyzja wyjazdu, to pytanie "co jest ważne" może dać mu pięć kart o relacjach, finansach i zdrowiu, a on nadal nie bedzie wiedział, co z wyjazdem. Czy nie warto podzielic to na dwa rozkłady?


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Ewunia79 Dwa rozkłady moga byc dobrym rozwiązaniem ale tylko jesli robi się je z przerwą. jeśli siadasz, robisz jeden potem drugi, to jestes w tym samym stanie emocjonalnym i moesz dostać spójny obraz, który jest po prostu spojna projekcją. Przerwa, nawet kilka godzin, daje inne zakorzenienie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@jasminowa07)
Połączone: 2 lata temu

O matko czytam caly watek od początku i chcialam zapytać o cos, czego tu nie widze. Mowicie dużo o tym jak interpretować karty przy decyzji o wyjezdzie ale czy ktos robił rozklad juz po decyzji zeby zobaczyc, co przed nim? Nie "czy jechać" tylkko "jak sobie z tym poradzic". Ciekawi mnie czy to daje inne karty


Odpowiedz
Wpisy: 492
Rozpoczynający temat
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Robiłam taki rozklad po tym, jak zdecydowałam o wyjeździe i tak, to było zupełnie inne doświadczenie. Pytanie "co mnie czeka" versus "co robić" dało mi o wiele spokojniejszy obraz. Jakby karta przestała oceniać decyzję a zaczela po prostu pokazywać teren. Wyszedł mi wtedy Wóz jako karta centralna, co było dosc wymowne przy przeprowadzce.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: