Chciałam zapytać o rozklad kart skupiony właśnie na nowych przyjaźniach i kontaktach z ludzmi. Przechodzę taki etap że troche się zamknęłam straciłam kontakt z wieloma osobami i chciałabym to zmienic. Slyszalam, że da się ułożyć rozklad specjalnie pod nawiązywanie więzi, ale nie wiem, które karty w takim rozkladzie są dobrym znakiem a które mówią, żeby poczekać. Czy ktoś robi takie odczyty? I które Arkany w ogóle kojarza sie wam z nowa przyjaźnią? 🙂
Temat bardzo życiowy, sam kiedyś szukalem podobnych informacji. Z Wielkich Arkanów to ja bym wskazał przede wszystkim Gwiazdę i Słońce jakko te, ktore otwierają na innych. Gwiazda to nadzieja i odnowienie kontaktów, a Slonce po prostu prrzyciąga ludzi do ciebie. Ale ciekawi mnie, jaki rozkład masz na myśli - trojkowy, celtycki krzyż, a może coś innego?
Gwiazda i Słońce to klasyka ale trochę za bardzo skupiacie się na tym, co miłe. Pyta o rozkład do spotkania ludzi a to nie zawsze jest tylko radosna sprawa. Jeśli np. wypadnie Pustelnik odwrócony, to moze mowic o izolacji, ktora sama sobie nieświadomie budujesz. Warto patrzeć na cały obraz, nie tylko na przyjazne karty.
Pustelnik odwrócony w takim rozkladzie to brzmi niepokojąco. Znaczy że smaa siebie blokuję? Bo to trochę pasuje do mojej sytuacji, ale nie wiem jak to rozpoznać w rozkładzie, czy to o tym mowi czy o czyms innym
Nie musisz się bac tej karty, ona raczej zwraca uwagę na coś, co już jest, żebyś mogła to zobaczyć. Pustelnik w pionie to wartościowe osamotnienie i refleksja, odwrócony sygnalizuje, ze czas wyjść z tej przestrzeni. W rozkładzie na relacje zazwyczaj kładę go na pozycję "co mnie blokuje" albo "co muszę puścić". Ale mam pytanie do ciebie - czy chodzi ci o rozklad na konkretną sytuację, np. czy poznam kogos w danym miejscu, czy raczej o ogólny wgląd w swoją otwartość na ludzi?
E tam, ja stosuję dwa różne rozklady w zaleznosci właśnie od tego co Simma pyta. Do ogólnego wgladu robie pięć kart: energia, co wspiera co blokuje, czego mi brakuje, wskazowka. Do konkretnej sytuacji bardziej mi się sprawdza trójka gdzie srodkowa karta to samo spotkanie, leewa to co wnoszę, prwaa co mogę otrzmać. prowadziłam notatki przez kilka miesięcy i trojka dawala bardziej konkretne odpowiedzi niż rozbudowane rozklady. 🙂
A co z Kochankami? Mnie uczono, że ta karta nie jest wyłącznie o miłości romantycznej, lecz też o wszelkich wyborach w relacjach i o wieziach w ogole. Zastanawiam sie, czy w kontekście przyjaźni też ją tak interpretujecie
Osemka Mieczy to dokladnie to, co mówisz - poczuice uwiezienia które jest w dużej mierze mentalne. W kontekście nowych relacji powiedzialabym, że to karta, która mowi o wlasnych przekonaniach blokujacych kontakt. Trójka Mieczy jako przeszkoda może wskazywać na dawny ból z poprzednich relacji, który jeszcze nie jest przepracowany czy ten odczyt był dla siebie czy dla kogos innego?
Matko, U mnie taka pozycja to "stan wewnetrzny" albo "nastawienie", zwykle pierwsza karta w rozkładzie. Jesli tam wypadnie coś zamkniętego, np. Czwórka Kielichow to zanim pójdziesz dalej, masz juz sygnał, że coś wymaga pracy. Czworka Kielichów to znudzenie i odwrocenie od tego co nowe, doslownie ta karta pokazuje czlowieka ze skrzyżowanymi rękami.
A Cesarzowa nie pasuje tutaj? Wydaje mi sie, że to karta ciepla i przyjmowania ludzi, więc w takim rozkladzei powinna być dobra. Chociaz nie jestem pewna moze ją kojarze bardziej z miloscia
To dokładnie to, na co mnie nauczyly notatki. Zaczelam zaapisywać każdy odczyt z kontekstem pytania i po jakimś czasie zaczęłam sama widzieć wzorce. Ta sama Cesarzowa na pytanie o pracę mówwiła mi o produktywnosci, na pytanie o relacje - o pielegnowaniu. kontekst pytania naprawdę zmienia wszstko i nie ma co szukac jednej sztywnej definicji.
Szczerze, to trochę mnie to zastanawia - jak można ufać metodzie, w której ta sama karta znaczy zupelnie różne rzeczy w zależności od pytania? To brzmi jakbysmy sami decydowali, co karta "chce" powiedzieć i zawsze można dopasować interpretacje do tego czego się spodziewa.
O rany, troche zgubilam watek przez tę dyskusje o interpretacji ale wlasnie sobbie uswiadamiam, że jeszcze nie spytalam o jedną rzecz. Mamy tu pozycje na blokady, na to co wspiera, ale czy ktoś ma w swoim rozkladzie specjalną pozycje na "kogo szukam" albo "jakiego rodzaju przyjazni potrzebuję"? Bo może wlasnie mi jej brakuje.
Mam taką pozycje i nazywam ją "czego potrzebuję od tej relacji". u mniie stoi na czwartym miejscu w rozkladzie pięciokartowym, bo bez tego rozkład byl trochę bez kierunku halina, w twoim przypadku to mogłoby wyjasnic sporo - bo możesz szukac przyjaźni ale nie wiedziec, jakieego rodazju polaczenia tak naprawdę potrzebujesz.
Sledze ten wątek od poczatku i mam pytanie, może naiwne - czy mozna robic taki rozklad profilaktycznie zanim sie wejdzie w nowe środowisko, np. nowa praca albo kurs? Czy karty potrzebują konkretnego pytania, czy wystarczy ogóllne "jak będzie z kontaktami"?
Do pytanai Haliny o pozycje "kogo szukam" - mnie uczy się żeby nie pytać kart o zewnetrzne osoby, tylko o siebie wiec zamiast "kogo szukam", wolę "co we mnie przyciągnie właściwych ludzi". To subtelna roznica, ale zmienia zupelnie charakter rozkladu. Halina, czy próbowałaś już takiego podejścia?
To się łączy naturalnie - jeśli pytanie dotyczy ciebie, to kazda pozycja w rozkładzie tez dotyzy ciebie. "Co wspiera" to twoje zasoby wewnetrzne, "co blokuje" to twoje wzorce, "czego mi brakuje" to coś, co mozesz rozwinac. karta na pozycji "co przyciągnie wlasciwyych ludzi" powie ci wtedy cos konkretnego o twoim nastawieniu nie o losie.
O matko ten wątek o pytaniu kontra zewnętrzne zdarzenia to coś, z czym sama sie zmagam. Jak wypadnie Trójka Kielichów w rozkładzie na przyjaźnie to mam ochotę czytać ją jako "bedziesz miała przyjaciół", ale chyba powinnam czytac ją jako "masz w sobie gotowość do świętowania z innymi" czy to jest ta różnica, o której mówicie?
Hmm, Przepraszam że wchodze bo dopiero zaczynam sie interesować kartami i troche gubie sie w tej rozmowie chcialam zapytać - te wszystkie rozkłady o których piszecie to sa gdzieś opisane? Czy kazdy sam wymysla swój uład pozycji?
Oj a czy ktos tutaj miał doswiadczenie z rozkladem na przyjaźnie gdzie wypadly wyłącznie karty Wielkich Arkanow? Ostatnio zrobilem tai odczyt i dostałem trzy Wielkie Arkany z rzedu - Glupca Koło Fortuny i Swiat. nie wiedzialem czy to sygnał, że sprawa jest ważna czy po prostu losowość.
Wracając do pytania Haliny o pozycję "kogo szukam" - po tej dyskusji o Dezyderiuszu widzę że to jest wiekszy problem niz się wydaje na początku. jeśli pytasz o zewnętrzną osobę, karty czesto i tak odpowiadaja o tobie. Halina, czy probowalas kiedyś zrobić rozkład wyłącznie na siebie - bez żadnego pytania o "czy kogoś spotkam"?
Oj Szczerze - nie zawsze jakoś tak mi wychodzilo, że pytam o wynik, nie o siebie. Teraz rozumiem że to moze być właśnie ta różnica o ktorej pisała Zisia. ale jak się w ogóle pyta o siebie w kontekscie przyjaźni? Co to znaczy konkretnie jako pytanie do kart? 🙁
Halina, ja mam zapisane pytania, ktore sprawdzaja się przy takim rozkladzie. jedno z nich brzmi: "co blokuje mnie przed otwarciem się na nowe znajomosci". Inne: "co we mnie jest gotowe na bliższe relacje". Widzisz roznice? Pierwsze szuka przeszkody drugie szuka zasobu oba są o tobie, nie o kimś zewnętrznym. 🙂
A wracajac do mojego wczesniejszego pytania o rozkład profilaktyczny - bardzo dziekuje Whisperowi za odpowiedź, ale jeszcze nie do końca rozumiem jedną rzecz. Pisales, zeeby sprecyzować pytanie pod konkretne środowisko. Ale co jeśli nie znam jszcze tego środowiska? Pytam o kurs który dopiero się zaczyna, nie wiem kto tam bedzie 🙂
Mam pytanie do Simmmy bo jej wyjaśnienie Trójki Kielichów jkao opisu stanu bardzo do mnie trafiło. Jak interpretujesz w podobny sposób karty, które są tradycyjnie negatywne? Np. Dziesięć Mieczy - jako opis mojego stanu przy pytaniu o przyjaźnie? To musiałoby znaczyć coś bardzo nieprzyjemnego o mnie 🙂
Hmm czy mogę zapytac o cos bardzo podstawowego? Ciagle czytam o pozycjach w rozkladzie i ich znaczeniach - skąd wiecie, którą katrę przypisać do której pozycji? Znaczy, karty losujecie po kolei i kładziecie na przygotowane miejsca tak? 😀
A ja chciałam powiedzieć przy okazji Dezyderego i tej sekwencji Wielkich Arkanów - mialam podobnie kiedyś, tylko przy pytaniu o relację miłosną, nie przyjaźń. Też trzy z rzedu i nie wiedzialam co z tym zrobić. W kocu zapytałam kogoś z doświadczeniem i mi powiedziano, że to znak zeby odpuścić pytanie na jakis czas i poczekać aż sytuacja sama dojrzeje nie wiem czy to dobra rada, ale mi wtedy pomoglo
