Ostatnio dużo myślę o jednej sprawie i nie wiem, czy to dobry temat na tarot, ale spróbuję. Mam wrażenie że cokolwiek powiem w domu albo w pracy, nikt tego nie słucha. Nie chodzi mi o kłótnię ani o magię na kogoś, tylko o to, żeby rozumieć, co mnie blokuje. Czy tarot może pomóc mi to zobaczyć? Chodzi mi o jakiś rozkład, ktury skupia się tylko na mnie, bez wciągania w to innych ludzi. Nie wiem od czego zacząć.
To jak najbardziej temat na tarot. Właśnie do takich pytań karty sprawdzają się najlepiej, bo nie szukasz winy w kimś konkretnym, tylko patrzysz na siebie. Powiedz mi jedno: czy ty czujesz, że coś blokuje ciebie od środka, czy raczej masz wrażenie, że to otoczenie cię zagłusza? Bo to zmienia dobór kart do rozkładu.
To jest naprawdę dobry punkt wyjścia do rozkładu. Jeśli nie wiesz, co jest przyczyną, to tarot może właśnie to pokazać. Polecam zacząć od prostego układu trzech kart: co mnie blokuje, co mnie wspiera, co mogę zmienić. Bez pytania o innych. Wyciągasz karty tylko dla siebie i patrzysz, co wychodzi. Jakie masz karty, zwykłą talię Riderka czy coś innego?
Właśnie to jest kluczowe, co napisałaś. Formulowanie pytania. Zamiast pytać 'dlaczego nikt mnie nie słucha', zapytaj 'co we mnie sprawia, że mój głos nie przebija się do innych'. Przestawienie na siebie robi ogromną różnicę w tym, co karty pokażą. Sama tak robiłam, zapisywałam różne wersje pytań i porównywałam, jak zmienia się rozkład. Próbowałaś kiedyś tak eksperymentować?
A ja mogę sie wtrącić? Bo mi to brzmi znajomo. Tez mam tak ze zanim cokolwiek powiem to juz z góry zakłdam ze i tak nie zostane usłyszana. I zastanawiam się czy to nie jest widoczne w tym jak wyglada moja pozycja w horoskopie albo w kartach. Czy tarot może pokazać cos takiego cos co tkwi głębiej?
Wchodzę tu, bo temat jest bliski temu, co sama ćwiczę od dłuższego czasu. Rozkłady bez pytania o innych to według mnie jeden z trudniejszych typów, bo wymaga naprawde uczciwego spojrzenia na siebie. Łatwo jest przeciągnąć interpretację w stronę 'to ich wina'. Widziałam to wiele razy. Rider-Waite jest dobry do tego, bo obrazy są czytelne. Ale mam pytanie do Umbry: kiedy ciągniesz karty, robisz to sama w domu czy ktoś ci pomaga interpretować?
Papieżyca w kontekście tego pytania to bardzo wymowna karta. ona nie mówi głośno, to karta wewnętrzna, intuicyjna. Jeśli wyciągnęłaś ją pytając o własny głos, to karty mogą ci pokazywać, że twoja siła nie leży w mówieniu, tylko w czymś głębszym. Ale to tylko jeden odczyt. Arkana93 wspomniała o formulowaniu pytań i ma rację, to robi dużą różnicę. Ciekawe, w jakiej pozycji tę kartę wyciągnęłaś, czy jako blokadę, zasób, czy po prostu pojedynczo? 😀
Nie tyle błąd, co brak struktury. Karta dnia bez pytania jest jak otwarte okno, możesz przez nie wypaść albo zobaczyć widok. Dla kogoś, kto zaczyna pracę z sobą, lepiej jednak mieć konkretny rozkład z konkretnymi pozycjami. Zengui, jak ty byś ustawiła pozycje w rozkładzie specjalnie pod to pytanie o własny głos? Bo ja bym dodała czwartą kartę, coś w stylu: co muszę zaakceptować
kurczę, czytam ten wątek i mam jedno pytanie z boku, bo może jestem sceptyczna. Skąd wiemy że karty naprawdę mówią o nas, a nie że my po prostu rzutujemy na nie to co już chcemy zobaczyć? Szczerze pytam bo ten rozkład 'tylko o sobie' brzmi fajnie ale skąd masz pewność, że to karta mówi, a nie twoja własna głowa? xd
Dobrusia poruszyła coś ważnego, ale myślę, że tu nie chodzi o to, żeby udowodnić, że karty 'wiedzą'. Chodzi o to, że rozkład daje strukturę do myślenia. umbra nie mogła sama z siebie odpowiedzieć na pytanie co ją blokuje, a Papieżyca dała jej punkt zaczepienia. To już coś.
Mnie zastanawia jedno w tym calym wątku. Mówicie o rozkładzie bez wpływu innych, ale przecież sama interpretacja jest już subiektywna. Czy nie warto by bylo, żeby Umbra zrobiła ten rozkład, a potem opisała tutaj co wyciągneła i razem sprobowałyśmy to przeczytać? Bez narzucania, tylko kilka spojrzeń. Bo same rady teorytyczne to jedno, a praca z konkretną kartą to drugie
Dobra, zrobiłam. Wzięłam te cztery pozycje, które układałyście, czyli co mnie blokuje, co mnie wspiera, co moge zmienić i ta czwarta, moc której nie używam. Wyciągnęlam: Księżyc, Trójkę Buław, Hierofanta i Rycerza Kielichow. I teraz siedze z tym i szczerze... nie wiem od czego zacząć.
Nie próbuj ich czytać wszystkich naraz. Zacznij od pierwszej karty, tej na blokadę. Co ci przychodzi do głowy, kiedy patrzysz na Księżyc? Nie co wyczytałaś w książce, tylko co czujesz patrząc na tę kartę teraz, w kontekście tego pytania. :))
no, to jest bardzo ciekawe w kontekście całego układu. Ksieżyc jako blokada i jednocześnie Rycerz Kielichów jako moc, której nie używasz. Rycerz Kielichow to ktoś, kto mówi z uczucia, wprost, ale lagodnie. Czy jest coś, co czujesz, a czego nie pozwalasz sobie powiedzieć?
Hierofant na pozycji zmiany może znaczyć właśnie to, ale może też znaczyć odwrotnie, czyli że zmiana polega na odnalezieniu własnego autorytetu zamiast szukania go na zewnątrz. Te dwie interpretacje są kompletnie różne. Umbra, jak ty to odbierasz?
no cóż, może obie sa wlasciwe jednocześnie? Te dwie rzeczy nie wykluczają się. Pilnujesz się przez cudze zasady i jednocześnie szukasz zewnętrznego potwierdzenia. To by się też spinalo z Księżycem jako blokadą, bo Księżyc pokazuje właśnie takie zamazanie, niepewnosć co jest twoje a co przejęte od innych.
Przepraszam, że wejdę, ale ta karta Trójka Buław gdzieś mi umknęła. To ta na 'co mnie wspiera', tak? Co to znaczy w tym rozkładzie? Bo słyszałam że buławy to ogien i działanie, ale nie rozumiem jak to wspiera w tej konkretnej sytuacji. 😉
To naprawde dużo, serio. I to dobrze wpisuje się w Trójkę Buław jako wsparcie, że masz już jakiś impuls, coś się ruszyło. teraz pytanie do układu jest takie: co z tym Rycerzem Kielichów? Bo to twoja moc, której nie używasz. Jak wyglądał na tej karcie?
Czytam to i mam jedno pytanie, może naiwne. Czy wy naprawdę wierzycie, że karta 'wiedziała' o tej Trójce Buław i tym że Umbra w ogóle tu pisze? Czy to bardziej tak, że Umbra dopasowała karty do sytuacji po fakcie? Bo brzmi to pięknie, ale zastanawiam się.
Wróćmy na chwilę do Umbry, bo wydaje mi się, że ważne jest co powiedziała o byciu albo za cicho, albo za dużo naraz. To jest bardzo konkretna obserwacja. Czy rozpoznajesz kiedy przechodzisz z jednego w drugie? Jest jakiś sygnał?
To co opisujesz to nie jest tylko kwestia głosu, to jest kwestia przestrzeni. Nie dajesz sobie tej przestrzeni wewnętrznie, jeszcze zanim ktokolwiek zdąży zareagować. I Księżyc jako blokada to właśnie może być to, ten lek ktury przychodzi wcześniej niz sytuacja. Czy próbowałaś kiedyś to obserwować przy samym mówieniu, nie po?
To co napisał Zawilec o przestrzeni wewnętrznej siedzi mi w głowie. Bo naprawde, zanim ktokolwiek coś powie, ja już zakładam że mnie przetną. I wtedy albo mowię za mało, albo mówię wszystko naraz i wychodzi chaos. Nie wiem jak to naprawić.
Ale to jest ważne, co teraz powiedziałaś. Że zakładasz zanim jeszcze cokolwiek się stanie. To brzmi jak wzorzec który działa automatycznie. Czy pamiętasz kiedy to się zaczęło? Bo może Księżyc w tym układzie nie dotyczy teraźniejszości, tylko czegoś starszego.
Okej, to jest moment w którym tarot naprawdę cos pokazał. Bo układ nie wziął się z niczego, a Księżyc na blokadzie i to co teraz opisujesz to nie jest przypadkowe zestawienie. Ale chce wrocic do kart, bo mamy jeszcze Hierofanta. Czy on nie mógłby tu oznaczać własnie tę rodzinną strukturę, której zasad nauczyłaś się przestrzegać?
Właśnie. I to by się spinało z Rycerzem Kielichow jako mocą, której nie używasz, bo Rycerz Kielichów mówi z siebie, nie z cudzego scenariusza. A jak całe życie uczysz się, że twój głos jest 'za dużo', to nie wiesz jak on wogóle brzmi bez tej cenzury.
Przepraszam, może głupie pytanie ale czy tarot może pokazać coś tak osobistego jak traum z dziecińwa? Tzn. czy to możliwe że karty to wykryły, czy to bardziej tak że Umbra sama to już wiedziała i karty jej pomogły to nazwać? Bo nie rozumiem jak karta może 'wiedzieć' o rodzinie. :))
ehh, czytam to i rozumiem argument z lustrem, ale mam wrażenie, że gdzieś w tej rozmowie przeszłyśmy od pytania 'czy mój głos ma znaczenie' do analizy dzieciństwa. Umbra, czy to jest kierunek, którego chciałaś? Bo może karty pokazały za dużo naraz?
