Mam pytanie do was bo sama nie wiem jak do tego podejść. Sytuacja w pracy, mam koleżankę która wyraźnie ze mną rywalizuje o stanowisko i zależy mi żeby to zrozumieć, nie tyle wygrać co właśnie zrozumieć co się między nami dzieje. Zrobiłam sobie rozkład z talii i wyciągnęłam kilka kart ale nie bardzo wiem jak je czytać razem. Pierwsza to Księżyc, potem Miecz Ósemka i na końcu Szatan. Martwię się tylko o jedno - czy robienie rozkładu o innej osobie kiedy mam do niej negatywne emocje coś psuje? Czy ta energia bólu jaką noszę wpłynie na to co karty mi powiedzą?
Ciekawy rozkład bo te trzy karty razem mówią całkiem spójną historię. Ale zatrzymaj się chwilę zanim zaczniesz interpretować - w jakim układzie je wyciągnęłaś? To znaczy, czy miałaś z góry ustalone pozycje dla każdej karty, czy po prostu trzy karty jedna za drugą bez konkretnego schematu?
no, pytanie o energię bólu to ważna kwestia i znam różne podejścia do tego. Jedni mowią że emocje zaburzają odczyt, inni że wlaśnie silne emocje otwierają na prawdziwy przekaz. sama jestem zdania że jesli jesteś uczciwa wobec siebie i pytasz z miejsca chęci zrozumienia, a nie zemsty, to karty to poczują. Ale napisałaś 'zrozumieć co się między wami dzieje' - czy to naprawdę twoja intencja, czy jednak gdzieś w środku chcesz też wiedzieć jak te rywalizację wygrac?
Księżyc jako pierwsza karta w rozkładzie o konkurencji to bardzo charakterystyczne. Ta karta mowi często o tym co jest ukryte, o iluzjach i o tym że nie widzimy pełnego obrazu sytuacji. Może ta koleżanka nie jest tym czym się wydaje albo ty nie rozumiesz jej motywacji?
Chwila, Szatan jako dynamika między wami to hyba nie jest dobry znak, nie? Mnie zawsze ta karta trochę przeraża. Czy to nie oznacza że ta relacja jest toksyczna i powinnaś po prostu uciekać? ^^
Zgadzam się z Mocarna05 co do Szatana. Dodam tylko że w połączeniu z Księzycem na pierwszej pozycji to daje ciekawy obraz. Ksieżyc przy pytającym sugeruje że nie widzisz tej sytuacji w pełni, może projektujesz na te kolezankę cos czego nie ma, albo odwrotnie nie widzisz czegoś realnego. A Szatan między wami moze oznaczać że ta rywalizacja żywi sie wlasnie tymi niejasnosciami.
Ósemka Mieczy to karta uwięzienia, ale takiego które jest trochę iluzją. Klasyczny obraz to kobieta z zawiązanymi oczami otoczona mieczami, ale gdyby zdjęła opaskę mogłaby wyjść. Może ta koleżanka też czuje się uwięziona w tej rywalizacji? Może ona też nie ma wyjścia według siebie?
Albo że ona robi coś z lęku, a nie z prawdziwej ambicji. Ósemka Mieczy to często paraliż, działanie z przymusu wewnętrznego. Ciekawe czy ta koleżanka w ogóle chce tego stanowiska naprawde czy czuje że powinna chcieć.
Czytam tę dyskusję i mam pytanie które mi się nasunęło - czy tarot wogóle może pokazać co myśli inna osoba? bo przecież to są karty wyciągnięte przez Klarcie, a nie przez tę koleżankę. czy to nie jest interpretowanie cudzej psychiki przez własny filtr?
Wróćmy na chwilę do pytania z pierwszego posta bo mi ono nie daje spokoju. Klarcia pytała czy ból który nosi pogarsza sprawę. I tutaj mam swoje zdanie: jest różnica między robieniem rozkładu ze złości żeby coś komuś zrobić, a robieniem rozkładu żeby zrozumieć sytuację w której boli. To drugie wydaje mi się całkowicie w porządku, bo ból to informacja, a nie skaza. 🙂
Kwestia czy emocje psują rozkład to jeden z tych tematów gdzie ludzie mają bardzo różne zdania i każdy jest przekonany że ma rację. Sam uważam że to zależy od tego co rozumiesz przez 'psucie'. Jeśli myślisz że emocje sprawiają że karty kłamią to nie, karty nie kłamią. Jeśli myślisz że emocje mogą wpłynąć na to jak interpretujesz karty, to jak najbardziej tak. Ale to nie jest wada rozkładu, to jest wyzwanie dla interpretatora.
Przepraszam że wchodzę z boku ale chciałam zapytać - czy są jakieś konkretne rozkłady dedykowane właśnie do tematów rywalizacji? Bo słyszałam o rozkładzie celtyckim ale nie wiem czy on się nadaje do takich spraw.
Właściwie wymyśliłam te pozycje sama, gdzieś wyczytałam że do pytań o relacje dobrze jest mieć osobną kartę dla każdej strony i jedną dla dynamiki. Nie wiem czy to ortodoksyjne podejście ale tak mi się wydawało logiczne.
Logika w tworzeniu własnych układów to jest coś bardzo niedocenianego. Klarcia, mam do ciebie pytanie kture może zmienić trochę perspektywę odczytu - czy gdy ciągnęłaś karty, miałaś konkretne pytanie które wypowiadałaś w myślach, czy raczej ogólne skupienie na sytuacji?
ehh, takie szerokie pytanie może właśnie wyjaśniać dlaczego wyszedł Księżyc na twojej pozycji. Ta karta bardzo lubi się pojawiać gdy pytamy z miejsca niepewności, gdy sami nie do końca wiemy co chcemy wiedzieć. Klarcia, czy teraz po tym rozkładzie i tej rozmowie coś ci się poukładało czy masz wrażenie że masz jeszcze więcej pytań niż wcześniej?
Właśnie mnie to też ciekawi bo z jednej strony słyszę tutaj dużo o tym co karty 'mówią' o koleżance, a z drugiej strony wcześniej Mocarna05 mówiła że to wszystko przechodzi przez filtr Klarci. To jak to właściwie działa - czy tarot mówi o rzeczywistości czy o percepcji pytającego? :>
A czy można zrobić drugi rozkład do tego samego pytania po jakimś czasie? Bo zastanawiam się czy jedna sesja wystarczy do tak skomplikowanej sytuacji jak ta którą opisuje Klarcia.
Albo zrobić rozkład z innym pytaniem, bardziej szczegółowym. Na przykład zamiast całej sytuacji zapytać konkretnie o to co Klarcia może zrobić ze swoim własnym bólem bo to wątek który cały czas przewija się w tym wątku.
Klarcia, powiedz mi jedno - czy ta koleżanka wie wogóle że czujesz się z nią w jakiejś rywalizacji? Pytam bo ta Ósemka Mieczy na jej pozycji i to co mówiłaś o bólu to mi razem układa się w pewien obraz, ale nie chcę go opisywać bez tej informacji. xd
To bardzo zmienia interpretację. Szatan jako dynamika w sytuacji gdzie jedna strona nie jest swiadoma tej rywalizacji to może oznaczac że Klarcia jest w pewnym sensie uwięziona w czymś co sama stworzyła. Nie mówię tego złośliwie, to psychologicznie bardzo ludzki mechanizm.
To jest właśnie sedno. Rozkład pokazuje relację z perspektywy osoby ktura pyta - i ta perspektywa jest prawdziwa. Tylko że Klarcia, słyszę że ta pochwała którą dostała koleżanka znowu cię zabolała. Zastanawiam się czy to nie jest dobry moment żeby zapytać karty nie o koleżankę, ale o ten konkretny ból. Co się w tobie aktywuje gdy widzisz że ona jest nagradzana?
Nie wiem czy chcę tego wiedzieć. Chyba się trochę boję że karty powiedzą coś o mnie czego nie chcę zobaczyć
A czy to nie jest właśnie wskazówka ze warto to zrobić? Ten opór przed pytaniem to często sygnał że coś tam siedzi i czeka. Klarcia, mam takie wrażenie czytając ten wątek od początku że ty już wiesz coś o sobie w tej sytuacji, tylko nie chcesz tego jeszcze powiedzieć głośno 🙂
no, księżyc który wyszedł na twojej pozycji naprawdę to potwierdza. Ta karta często wskazuje właśnie na rzeczy które są w nas, ale nie chcemy ich oświetlić. Myślę że nowy rozkład z pytaniem o własny ból byłby teraz bardzo trafiony.
Mam pytanie które może brzmieć naiwnie, ale serio - czy tarot działa lepiej gdy jesteś spokojna, czy może właśnie w tym niepokoju jest więcej prawdy? Bo intuicja podobno jest silniejsza gdy jesteś poruszona emocjonalnie.
A czy jest jakaś karta ktura specjalnie pomaga właśnie z takim bólem porównawczym, nie wiem jak to nazwać, gdy boli cię sukces kogoś innego? Zastanawiam się czy jest coś w tarocie na to.
Klarcia, wróćmy na chwilę do twojego rozkładu bo mam poczucie że nie do końca wycisnęłyśmy z niego wszystko. Ta Ósemka Mieczy na pozycji koleżanki - powiedziałaś wcześniej że to ktoś 'naturalny i swobodny'. Czy ta karta wogóle ci pasowała do jej opisu, czy wydawała ci się nie na miejscu? 🙂
