Forum

Asystent AI
Tarot a osobiste ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a osobiste marzenia - rozkład bez wpływu innych

Strona 2 / 2

Wpisy: 135
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest zresztą jedna z rzeczy, o których warto wiedzieć robiąc rozkład na własną rękę. Bez kogoś z zewnątrz, kto trzyma ramy, łatwo się dać ponieść temu, co karta 'otwiera'. I nie zawsze jesteś na to gotowa w chwili kiedy to robisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 199

@Jasnoslyszka.ka Ale powiedziałabyś że to jest argument przeciwko samodzielnym rozkładom? Bo ja bym raczej powiedziała, że trzeba wiedzieć kiedy się zatrzymać i zrobić notatkę zamiast drążyć dalej. Umbra zrobiła rozkład sama i wyszło coś prawdziwego. To nie jest zły wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 1139
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Sylwerią. Poza tym tytuł wątku mówi właśnie o rozkładzie bez wpływu innych. Umbra świadomie wybrała pracę solo. Pytanie raczej brzmi: co teraz z tym zrobisz? Karty wskazały kierunek, ale to ty decydujesz co dalej


Odpowiedz
Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, nie wiem co dalej. Naprawde nie wiem. Wiem, że coś się ruszyło, ale nie mam planu. Czy to jest w porządku że kończe rozkład bez odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 195
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że rozkład rzadko kiedy daje gotową odpowiedź. Raczej przesuwa uwagę tam, gdzie trzeba patrzeć. A to, że napisałaś że 'coś się ruszyło', to jest więcej niż nic. Czy jest jedna rzecz, jedna mała, którą mogłabyś zrobić inaczej następnym razem kiedy poczujesz że chcesz coś powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

I może to jest właśnie to co karty chciały zasugerować? Nie wielka zmiana systemu, nie naprawa całej dynamiki z rodziny, tylko jeden mały krok. Rycerz Kielichów nie szarżuje, stoi i ofiarowuje. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

To mi sie podoba że rycerz nie szarżuje. ale jak sie nie szarżuje to skąd wiedzieć że wogóle zostaniesz usłyszana? bo chyba czasem trzeba być głośniejszą żeby ktokolwiek zwrócił uwagę, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Perzyna61 To zależy co rozumiemy przez głośność. Rycerz Kielichów jest slyszalny nie przez siłę głosu, tylko przez to, że jest spokojny kiedy inni nie są. Czasem to bardziej rzuca sie w oczy niż krzyk.


Odpowiedz
Wpisy: 168
Rozpoczynający temat
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Może właśnie dlatego ta karta wylądowała jako moja moc, której nie używam. Bo ja albo milczę, albo mówię za szybko i za dużo. Tej środkowej opcji, spokojnej i obecnej, chyba nigdy nie próbowałam. Nie wiem nawet jak by to wyglądało w praktyce


Odpowiedz
Wpisy: 195
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałaś o milczeniu albo mówieniu za szybko i za dużo brzmi bardzo znajomo. Jakbyś opisała dwa sposoby radzenia sobie z tym samym lękiem. Ale Umbra, mam pytanie, bo chcę lepiej zrozumieć ten rozkład, czy Rycerz Kielichów wylądował dosłownie jako 'moc, której nie używasz', czy to była twoja własna interpretacja tej pozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Rena Była osobna pozycja na 'zasoby, które masz, ale ignorujesz' i tam wylądował. Więc to nie była moja interpretacja, to był dosłownie wynik rozkładu. Tym bardziej mnie to uderzyło, bo sama bym tak tego nie nazwała 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

A jaki to był rozkład? bo 'zasoby, które ignorujesz' to niestandarowa pozycja, nie ma jej w klasycznej Celtyjskiej. robiłaś coś własnego czy korzystałaś z gotowego układu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Jasnoslyszka.ka Znalazłam w internecie rozkład na marzenia i blokady, był chyba siedmioelementowy. Nie pamiętam skąd dokładnie, ale pozycje były opisane po polsku i ta brzmiala wlaśnie 'co masz, a nie używasz'. Nie wiem czy to 'oficjalne', ale mi pasowało do pytania ^^


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 199

@Jasnoslyszka.ka Ale czy to ważne czy rozkład jest 'oficjalny'? Jeśli pozycje są logicznie ułożone i tworzą spójną strukturę pytania, to działa. Klasyczna Celtyjska też kiedyś była czyimś pomysłem


Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Sylweria57 Nie mówię że nie działa. Mówię że warto wiedzieć co się robi, zwłaszcza samodzielnie. Jak nie znasz źródła rozkładu, to nie wiesz jak były zamyślone interakcje między pozycjami. I wtedy interpretacja może lecieć w różnych kierunkach jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Ja to rozumiem, ale z drugiej strony Umbra powiedziała, że przyszła z pytaniem o marzenia i dostała odpowiedź. To że rozkład nie jest z podręcznika nie znaczy, że był zły dobór. mam notatki z kilkunastu różnych układów i połowa z nich pochodzi z blogów, nie z książek. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 283

@Arkana93 No właśnie, to jest chyba kwestia intencji. Jak ktoś układa pozycje pod konkretne pytanie życiowe, to może być to trafniejsze niż gotowy schemat, ktury jest ogólny. Umbra, czy miałaś jakieś wątpliwości w trakcie co do sensu tych pozycji, czy wydawały się naturalne?


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Zawilec Wydawały się naturalne. Właśnie to mnie troche zaskoczyło, że wszystko jakoś do siebie pasowało. ale teraz jak czytam tę dyskusję, to zaczynam się zastanawiać czy nie przykrojono ich trochę pod siebie w głowie, sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1139
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwe spostrzeżenie. Ale to ryzyko istnieje też przy gotowych rozkładach, różnica jest taka, ze przy własnym masz mniej zewnętrznego oporu dla interpretacji. Nie znaczy to, że wynik jest mniej prawdziwy, tylko ze wymaga dodatkowej chwili refleksji, czy idziesz za karta czy za swoim wcześniejszym zalożeniem. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, może głupie pytanie, ale jak się rozróżnia czy interpretacja 'pasuje' bo jest trafna, czy bo sobie dopasowałyśmy? tzn. skąd wiedzieć że to nie jest samosprawdzająca się przepowiednia albo jak to się nazywa? :/


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Perzyna61 To nie jest głupie pytanie, to jest jedno z poważniejszych pytań w ogóle jeśli chodzi o interpretację symboliczną. Mówimy tu o efekcie potwierdzenia, ktury rzeczywiście działa przy wszystkich metodach wróżbiarskich. Jedną z prób testu jest to czy interpretacja przyniosła coś nieoczekiwanego, coś czego nie chciałaś zobaczyć. Jeśli tak, to zwykle nie jest samookłamywanie.


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Florka96 No to w takim razie ten wynik raczej nie był samookłamywaniem. Naprawdę nie planowałam żeby wyszło coś o domu rodzinnym. Przyszłam z pytaniem o marzenia zawodowe, można powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

I właśnie to jest dla mnie niesamowite w tej rozmowie. Zaczęłaś od pytania bardzo konkretnego, a karty gdzieś pod spodem znalazły coś starszego. Czy w tym rozkładzie była jakaś pozycja, która wprost pytała o przeszłość, czy Księżyc po prostu wylądował w miejscu, które tego nie sugerowało? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Dobrusia Księżyc był na pozycji 'co blokuje'. Nie było pytania o przeszłość wprost. Po prostu ta karta tam wylądowała i kiedy zaczęłam ją czytać w tym kontekście, to samo się powiązało.


Odpowiedz
Wpisy: 195
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To właśnie ciekawe w Księżycu na blokadzie. Ta karta rzadko mówi o tym co widać. Cześciej o tym co działa w tle. Umbra, mam jeszcze jedno pytanie, możesz nie odpowiadać, ale kiedy to zobaczyłaś, poczułaś opór żeby to zapisać, czy raczej ulgę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Rena ej, ulgę. Taką dziwną, nieprzyjemną ulgę. Jakby coś co wiedziałam, ale nie mówiłam na głos, w końcu dostało nazwę. Nie wiem czy to jest dobry opis. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Bardzo dobry opis. I to chyba odpowiada na pierwotne pytanie z tytułu wątku lepiej niż cokolwiek innego. Rozkład bez wpływu innych pozwolił ci zobaczyć coś, czego przy kimś obok może byś nie pokazała. Albo co zostałoby skomentowane zanim zdążyłaś to przetrawić.


Odpowiedz
Wpisy: 631
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuzszego czasu i własnie to mnie zatrzymało. Że praca solo dała coś, czego praca z kims mogła nie dać. Ale chciałam zapytac, bo nigdy nie robiłam tarotem sama, czy po czymś takim robiłas cokolwiek z tym co wyszło, czy to zostało tylko na kartce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Klimcia_S Na razie zostało na kartce. I w głowie. I tu, na tym forum. Właściwie to jest pierwszy raz, że mówię o tym na głos i to jest... już coś, chyba


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@zawilec)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałas o 'nieprzyjemnej uldze' chyba jest najlepszym opisem tego, jak tarot działa na poziomie osobistym. Nie daje odpowiedzi, której szukasz, daje tę, którą już gdzieś miałaś. ale chciałam się cofnąć do jednej rzeczy, bo to mnie zastanawia. Powiedzialaś, że przyszłaś z pytaniem o marzenia zawodowe. Czy to pytanie wogóle dostało jakaś odpowiedź w tym rozkładzie, czy Ksieżyc na blokadzie tak bardzo przykuł uwagę, że reszta zeszła na drugi plan?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Zawilec Dobre pytanie. Właściwie to były jeszcze dwie karty, które się wiązały z tym co chciałam osiągnąć, jedna z nich to była Trójka Różdżek, na pozycji czegoś w zasięgu chyba. I ta karta była... okej? Czyli jakby odpowiedź była 'tak, możliwe, ruszaj'. Ale Księżyc przy niej po prostu zjadał uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 195
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Trójka Różdżek na 'w zasięgu' to ciekawe zestawienie z Księżycem na blokadzie. Bo Trójka Różdżek jest o wychodzeniu poza to co znasz, patrzeniu w dal, wypatrywaniu czegoś nowego. A Księżyc blokuje właśnie to, co jest za dużo wewnątrz. Czy widziałaś między nimi jakiś dialog kiedy to czytałaś, czy traktowałaś każdą kartę osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Rena Na początku osobno, bo tak szłam przez pozycje. Ale potem spojrzałam na całość i coś mi się uruchomiło. Że niby wiem dokąd, ale coś trzyma mnie przy ziemi. I to 'coś' ma więcej wspólnego z domem niż z pracą.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

no, właśnie ten moment, kiedy patrzysz na całość i nagle karty przestają być osobnymi odpowiedziami, a zaczynają być jedną historią, to dla mnie jest sedno samodzielnej pracy. Przy kimś obok często zatrzymujesz się na komentarzu do jednej karty i nigdy nie docierasz do tego całościowego obrazu. Umbra, czy robiłaś notatki w trakcie, czy po, czy w ogóle? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Arkana93 W trakcie. Zapisywałam po kolei i to co mi się skojarzyło przy każdej karcie. Potem przeczytałam to wszystko razem i dopiero wtedy zobaczyłam ten dom rodzinny wątek. Bez tych notatek chyba bym to zgubiła.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

oj, notowanie w trakcie jest niedoceniane. Serio. Ludzie często robią rozkład, patrzą, odkładają i mówią 'pamiętam'. A potem pamiętają tylko to co było mocne emocjonalnie i gubią resztę. Umbra dobrze zrobiła. I te notatki teraz mają wartość nie tylko jako zapis sesji, ale jako dokument momentu, w którym coś zrozumiałaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Sylweria57 Zgoda co do notatek, ale chcę wrócić do Trójki Różdżek, bo to nie jest karta, którą można zostawić jako 'okej, ruszaj'. Ta karta mówi o czekaniu na coś, co już wysłałaś w świat. Wypatrywaniu powrotu. Nie jest tylko 'możliwe, ruszaj'. Jest 'ty już zaczęłaś, teraz czekaj na efekty'. Umbra, czy masz poczucie, że coś w kierunku tych marzeń zawodowych już zrobiłaś, nawet jeśli małego?


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Jasnoslyszka.ka no, hmm. Tak, właściwie tak. Parę miesięcy temu zapisałam się na kurs online, który jest powiązany z tym czym chciałabym się zajmować. Ale nie myślałam o tym przy tej karcie. Teraz jak piszesz, to... może to jest ta łódź, ktura już odpłynęła?


Odpowiedz
Wpisy: 195
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokladnie Trojka Różdżek. Stoisz na brzegu i patrzysz. Coś już poszlo, coś wróci. Mam pytanie, może za bardzo wchodze w szczególy, ale ta karta była zanim czy po Księżycu w rozkładzie fizycznie? Tzn. czy czytałaś je w określonej kolejności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Rena Najpierw Ksieżyc, bo blokada była wcześniej w kolejności pozycji. Trójka Różdzek była chyba czwarta albo piąta. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1139
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

To kolejność ma znaczenie nie tylko technicznie ale psychologicznie. kiedy czytasz blokadę przed celem, twój mózg już jest przygotowany na coś trudnego. ciekawe czy gdybyś czytała od Trójki Różdżek, najpierw zobaczyła zasoby i kierunek, a dopiero potem blokadę, to Księżyc zadziałałby tak samo mocno. Umbra, jak myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Zengui no cóż, szczerze, nie wiem. Może bym go potraktowała jako coś do rozwiązania, a nie jako coś, przy czym trzeba się zatrzymać. Może kolejność naprawde zrobiła robotę 😉


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Kolejnośc pozycji wplywa na ramowanie interpretacji, to jest dość dobrze opisane w psychologii narracji, nie tylko w kontekscie tarota. Pierwsze informacje tworza filtr dla kolejnych. Umbra dostała Księżyc jako pierwsze ważne 'tło', więc caly dalszy rozkład był czytany przez tę soczewkę. To nie dyskredytuje wyniku ale jest warte świadomości, szczególnie jesli ktoś projektuje własne rozkłady właśnie od blokad.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 113

@Florka96 A to znaczy że lepiej żeby blokada była na końcu? Żeby nie zatruwała reszty? Ja jak robię rozkłady to zwykle zaczynam od pytania ogólnego a potem idę w szczegóły ale nigdy nie myslałam o kolejności tak poważnie.


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Perzyna61 Nie powiedziałabym 'lepsza', powiedziałabym 'inna'. Blokada na końcu daje inny rezultat niż na początku, ale żaden z nich nie jest obiektywnie bardziej prawdziwy. Pytanie jest o to, czego szukasz. Jeśli chcesz zobaczyć zasoby i cel bez uprzedzeń, to blokada na końcu może być pomocna. Jeśli chcesz zrozumieć dlaczego coś nie rusza, to zacznij od niej. To jest sprawa pytania, które zadajesz.


Odpowiedz
Wpisy: 631
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to i zaczynam rozumieć, że te rozkłady to nie jest neutralny formularz, który wypełniasz. Że sama ich budowa już coś sugeruje. Umbra, teraz jak to widzisz z perspektywy, to czy zmieniłabyś coś w tym rozkładzie, który robiłaś? Albo ułożyłabyś go inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Klimcia_S kurczę, może dałabym sobie pozycję na 'co chce na końcu', po wszystkich przeszkodach. Coś co przypomina po co to wszystko. Bo teraz mam obraz blokady i kierunek ale nie mam czegoś w rodzaju... przypomnienia o celu. Chociaż może Trójka Różdżek to robiła


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz to właściwie klasyczna pozycja 'wynik' albo 'potencjał'. W wielu rozkladach jest na samym końcu wlaśnie po to, żeby zamknąć narrację nadzieją albo ostrzezeniem, ale zawsze jako odpowiedź na wcześniejsze karty. Umbra, jak skończylaś czytanie, miałaś poczucie, że coś zostalo urwane, czy rozkład miał jakiś koniec? :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Augurka Był urwany. Tak bym to powiedziała. Zapisałam wszystko i miałam takie uczucie, że to się gdzieś urywa. Jakby historia bez ostatniego zdania. Może to jest coś, co muszę sama dopisać, ale nie z kartami


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: