Forum

Asystent AI
Tarot a nostalgia -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a nostalgia - rozkład dla osób tęskniących

Strona 1 / 3

Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się ostatnio, czy tarot może naprawdę pomóc w przepracowaniu tęsknoty. nie mówię o zwykłej nostaligii za wakacjami, ale o tej głębokiej, kiedy człowiek tęskni za kimś bliskim, za minioną epoką życia, za miejscem do którego już nie wróci. chciałam zaproponować rozkład specjalnie pod to - taki, który nie tylko mówi co czujesz, ale też pomaga w końcu tego kogoś naprawdę posłuchać. Siebie, tej drugiej osoby, przeszłości. Jak myślicie, kture karty z Wielkich Arkanów najlepiej by tu pasowały jako pozycje rozkładu?


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy pomysł, bo rzeczywiście tarot i nostalgia to temat, który rzadko się tu pojawia. Ja bym zaczeła od tego że tęsknota ma kilka warstw i rozkład powinien to odzwierciedlać. Pierwsza pozycja - co tak naprawde tęskni we mnie, czyli jaka częsć mnie woła. Druga - co ta nostalgia chce mi powiedzieć, czego słucham, a czego unikam. I tu wchodzi właśnie ten aspekt słuchania bo często tęsknota krzyczy, a my ją zagłuszamy działaniem albo odwracaniem uwagi. Ale mam pytanie do ciebie, Rezedaa - czy masz konkretny układ pozycji w głowie, czy dopiero szukasz pomysłów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Eugenka mam zarys, ale nie chciałam narzucać od razu struktury, bo zależy mi na tym, żeby rozkład był wspólnie przemyślany. Mój szkic zakłada pięć pozycji: to co tęskni, to co zostało, to czego nie dosłyszałam wtedy, co chce mi powiedzieć ta tęsknota teraz, i na koniec - jak iść dalej nie zapominając. Ale ta czwarta pozycja kuleje, bo nie wiem jak ją sformułować, żeby nie brzmiała jak wróżba.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ta czwarta pozycja jest najtrudniejsza właśnie dlatego, że tęsknota rzadko mówi wprost. Może zamiast 'co chce mi powiedzieć' lepiej byłoby sformułować to jako 'co do tej pory zagłuszałam' albo 'co wciąż czeka na wysłuchanie'? Dla mnie to subtelna, ale ważna różnica. Nostalgia jest jak głos który wraca, bo raz nie został usłyszany do końca. :))


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Cecylką co do sformułowania, ale mam wątpliwość wobec całego rozkładu. Pieć pozycji przy tak ładunku emocjonalnym temacie to może być za dużo na jeden seans. Człowiek siedzi, wyciąga karty i nagle musi zmierzyc się z piecioma warstwami bólu na raz. Czy nie lepiej zacząć od trzech pozycji i ewentualnie rozszerzać? :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Terenia62 to jest dobra uwaga, bo faktycznie jak to rozpisuję, to rozklad zaczyna wygladać jak sesja terapeutyczna, a nie czytanie. Ale z drugiej strony - czy nostalgia to nie jest temat, który wymaga czasu i przestrzeni? Zastanawiam się, czy problem jest w liczbie pozycji, czy w tym, jak je zadajemy sobie kolejno


Odpowiedz
Wpisy: 645
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę się, bo ta dyskusja zmierza w dobrą stronę, ale chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Mówicie o słuchaniu - i to jest serce tego rozkładu. Ale słuchanie w kontekście tarota oznacza też umiejętność siedzenia z kartą bez natychmiastowej interpretacji. Jeśli ktoś tęskni za osobą, która umarła albo odeszła z jego życia, wyciągnięcie Gwiazdy czy Księżyca może go zatrzymać w pół drogi między przeszłością a teraźniejszością. I to nie jest złe, to jest właśnie punkt wyjścia do słuchania. Tylko trzeba wiedzieć, że to może boleć.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

A mogę zapytać coś głupego? Czy jak się robi taki rozkład dla siebie, to można wogóle obiektywnie zinterpretować karty? Bo mi się wydaje że jak jestem smutna i tęsknię, to i tak zobacze to co chcę zobaczyć w kartach, nie to co jest. Czy to ma sens co mówię? Przepraszam jeśli to nie na temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Amethysta_C ojej, to wcale nie jest głupie pytanie, to jest jedno z kluczowych pytań w tarocie w ogóle. I tak, masz rację - stan emocjonalny wpływa na odbiór kart. Dlatego własnie ten rozkład ma sens szczególnie wtedy, kiedy robisz go nie w środku płaczu, ale po kilku dniach, kiedy jestes już trochę dalej. Wtedy karty moga pokazać ci coś, czego sam byś nie zobaczył bez tego dystansu. Czy miałaś kiedyś sytuację, że wróciłaś do czytania po czasie i zobaczyłaś coś zupełnie innego niz na początku?


Odpowiedz
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Eugenka tak! Właśnie tak! Czytałam dla siebie jak byłam wściekła na mame i wyciągnęłam Cesarzową odwróconą i myślałam że to potwierdza że ona jest zła, a potem po kilku dniach spojrzałam na te notatki i zobaczyłam że to hyba o mnie było, że ja się zamknęłam. Okropne uczucie ale cenne. Więc ten rozkład może naprawdę działać jeśli się ma ten dystans, tak? xd


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, to co napisała Amethysta_C bardzo mi pasuje, bo sama mam podobne... poczekaj, nie miałam używac tego słowa. Chcę powiedzieć, ze też to czulam. I właśnie dlatego myślę, że w tym rozkładzie powinna być jakaś pozycja dotycząca tego, ile gotowości mam teraz do słuchania. Bo jest rożnica między 'chcę przepracować tęsknotę' a 'jestem teraz w stanie naprawdę jej posłuchać'. Może jako pierwsza pozycja zamiast 'co tęskni' - 'na ile jestem otwarta'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Salomejka.pl ale to by zmieniło charakter całego rozkładu. Zamiast eksploracji tesknoty wchodzimy w samoocenę gotowości. Moim zdaniem to jest osobny rozkład, nie pozycja w tym. Inaczej rozklad przestaje być o nostalgii, a staje się o diagnozie psychicznej. 😛


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 309

@Terenia62 ojejku, a nie sądzisz, że czasem to jedno i to samo? Gotowość do słuchania i sama tęsknota są ze sobą powiazane. Nie wiem czy da się je tak ostro rozdzielić. Choć rozumiem, że boisz się rozmycia tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 645
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Przerwijcie na chwilę, bo mam wrażenie, że grzęźniemy w strukturze rozkładu i zapominamy o tym, jakie karty faktycznie mogą tu dobrze pracować. Może warto zacząć od konkretów - kture karty z Wielkich Arkanów macie skojarzenia z tęsknotą i słuchaniem? Bo to może pomóc ułożyć pozycje naturalnie, wokół tych skojarzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie Księżyc to oczywisty wybór - iluzje, wspomnienia, to co widzimy przez mgłę przeszłości. Ale też Wieszcz, czyli Pustelnik. Bo on jest sam, ale idzie do wewnątrz, a nie ucieka. To jest właśnie ta umiejętność słuchania ciszy i siebie samego. A wy?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nigdy się tu nie odzywam, ale tu muszę. Dla mnie Gwiazda to karta nadziei po stracie, więc w rozkładzie o tęsknocie mogłaby być pozycją wyjścia albo tego, co zostaje. A Karta Sąd - to ta chwila, kiedy słyszysz coś co byłeś gotowy zignorować. Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście, ale tak to czuję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Klarysa ma to bardzo duży sens. Sąd jest właśnie o przebudzeniu słuchu, o tym głosie, który wzywa. W kontekście nostalgii to może być ten moment, kiedy w końcu naprawdę słyszysz, za czym tęsknisz - nie historię którą sobie opowiadałaś, ale prawdziwy rdzeń tej tęsknoty. Myślę, że to mogłaby być czwarta pozycja, ta której Rezedaa szukała.


Odpowiedz
Wpisy: 724
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a czy do tego rozkładu nie pasowałby też as kielichów? Bo kielichy to uczucia i jak się tęskni to się czuje dużo, więc logiczne że as będzie tutaj pasował jako karta otwartości na emocje. Możnaby go dać na początku jako karta intencji albo coś w tym stylu. :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Mara as kielichów to Małe Arkana, a ten rozkład od początku był omawiany w kontekście Wielkich Arkanów. Poza tym karta intencji to osobna sprawa, nie część właściwego rozkładu - to się ustawia zanim się zacznie ciągnąć, jeśli w ogóle się stosuje tę metodę. Skąd masz ten pomysł? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie - jak w ogóle przygotować się do takiego czytania o tęsknocie? Czy jest jakiś sposób, żeby wejść w odpowiedni stan zanim się sięgnie po karty? Bo czuję, że to nie jest rozkład, który można zrobić ot tak, między kawą a obiadem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Pelargonia94 Nie zgodzę się. to bardzo dobre pytanie i cieszę się, że je zadałaś, bo przygotowanie do tego rodzaju czytania to połowa roboty. Nie powiem ci, że jest jeden sposób, bo nie ma. Ale mogę powiedzieć co u mnie działa: najpierw siedzę chwilę bez kart, bez pytania, bez zamiaru. Tylko oddycham i pozwalam, żeby to co tęsknię samo się ułożyło w coś konkretnego. Dopiero kiedy czuję, że wiem za czym właściwie tęsknię - nie ogólnie, ale naprawdę konkretnie - wtedy sięgam po talię. xd


Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Eugenka czyli to takie... wyciszenie? Ale jak długo? Bo mam wrażenie, że jak siadam żeby się wyciszyć, to zaczynają mi latać po głowie zakupy i co mam jutro do zrobienia i kompletnie nie mogę się skupić na żadnej tęsknocie.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@danusia_05)
Połączone: 2 lata temu

Ja też mam dokładnie ten problem co Pelargonia94. Mam nawet taką metodę że piszę najpierw wszystkie te przeszkadzające myśli na kartce, żeby je 'wyrzucić' z głowy zanim siadam z kartami. Nie wiem czy to ma sens z punktu widzenia tarota, ale mi pomaga. Czy ktoś coś podobnego robi? xd


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 309

@Danusia_05 Nie zgodzę się. to ma dużo sensu, bo oczyszczasz przestrzeń mentalną zanim zaczniesz. Ale chcę wrócić do pytania o przygotowanie bo myślę, że przy rozkładzie o nostalgii jest coś specyficznego. Nostalgia rzadko czeka na zaproszenie - ona i tak jest. Problem jest inny: żeby podczas czytania nie uciec w sentyment i nie zostać w nim. Czy ktoś wie jak to rozróżnić podczas samego czytania?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Cecylka99 właśnie o tym chciałam powiedzieć wcześniej. to rozróżnienie między byciem w tęsknocie a słuchaniem tęsknoty to jest klucz tego całego rozkładu. i tu wracam do tego co mówiłam o siedzeniu z kartą - jeśli karta wywołuje płacz albo natychmiastowe 'tak, dokładnie to', to sygnał, że jesteś w środku emocji, nie obok niej. A żeby ten rozkład działał, potrzebujesz być obok.


Odpowiedz
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Wega ale jak sie jest 'obok' własnej tęsknoty? Dla mnie to brzmi prawie niemozliwe, bo jak tęsknię, to tęsknię całą sobą. Nie potrafię po prostu wylaczyć uczuć i patrzeć z boku. Czy to znaczy, ze taki rozkład jest dla mnie niedostępny póki tego nie umiem?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Wega nie zgadzam się z tym 'byc obok'. Albo przynajmniej - to sformułowanie wydaje mi sie mylace. Nie chodzi o zdystansowanie się od emocji bo to jest własnie to czego tęsknota nie potrzebuje. Chodzi o nie bycie pochłoniętą. To nie to samo. Można być głeboko w uczuciu i jednocześnie mieć wystarczająco swiadomości, żeby słyszeć co ono mówi.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Terenia62 oj tam, okej, przyznaję rację co do sformułowania. 'Obok' to za proste. Ale skoro to rozróżniasz - jak praktycznie, podczas samego czytania, rozpoznasz że jesteś w trybie pochłonięcia a nie świadomego uczucia? Bo to jest to czego Amethysta_C i Klarysa potrzebują. :/


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam podobne pytanie co Amethysta_C. Chyba myślałam o tym rozkładzie jako o czymś, co się robi kiedy tęsknotę się ma, nie kiedy się ją przepracowało. Ale może właśnie o to chodzi - o pracę w trakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To uczciwe pytanie. Dla mnie sygnałem jest to, czy projektuję. Jeśli patrzę na kartę i od razu wiem co ona 'musi' oznaczać, bo pasuje do mojej historii którą już mam w głowie - to jestem pochłonięta. Jeśli karta mnie zaskakuje, niepokoi, albo nic mi nie mówi - to jest dobry znak bo znaczy, że nie narzucam jej gotowej interpretacji. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Terenia62 a co z kartami, kture ani nie zaskakują ani nie potwierdzaja, ale po prostu siedzą? mam na myśli takie czytania gdzie karta jest i nic nie czuję. to też jest pochlonięcie, tylko przez otępienie, czy to coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracam tu po dłuższej chwili i widzę, że dyskusja o przygotowaniu do czytania rozrosła się całkiem sporo. I chcę zapytać - czy to czego szukamy to nie jest właśnie osobna pozycja w rozkładzie? 'Jak wchodzę w tę tęsknotę teraz' - jako punkt startowy przed właściwymi pięcioma pozycjami. Nie karta intencji, tylko coś bardziej diagnostycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zatrzymuje, Rezedaa. Mówisz o pozycji diagnostycznej na początku - ale to mogłoby zmienić cały rytm rozkładu. Czy to ma być karta którą ciągniesz, czy karta którą wybierasz świadomie? Bo te dwa podejścia dają zupełnie inne informacje.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Zagladałem w ten wątek od jakiegos czasu i rzucę coś z innej strony. Kiedy robiłem rozkład o stracie - niekoniecznie o nostalgii, ale blisko - to zaczynałem od wybrania jednej karty ręcznie, tej ktora 'jest mną teraz', zanim wymieszałem talię. I to nie było ciagnięcie losowe, tylko świadomy wybor. Dawało mi punkt odniesienia dla reszty kart. Może cos takiego miałas na myśli Rezedaa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Mikolajek.pl tak, dokładnie coś takiego. Tylko zastanawiam się czy przy nostalgii to nie jest za trudne - wybrać kartę ktura jest 'mną teraz' kiedy 'teraz' jest właśnie pełne przeszłości. To trochę zapętlenie.


Odpowiedz
Wpisy: 913
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Ja przy rytuałach często używam kryształu albo przedmiotu jako kotwicy - czegoś co reprezentuje obecny moment, żeby nie odpłynąć za bardzo w to czego nie ma. Myślę, że przy takim rozkładzie o nostalgii podobne zakotwiczenie przed ciągnięciem kart mogłoby pomóc. Nie jako część rozkładu, ale jako przygotowanie. Czy ktoś próbował łączyć karty z jakimś przedmiotem który symbolizuje 'tu i teraz'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 191

@Gabka eh, to ciekawy pomysł, bo ja mam różaniec z labradorytetu który trzymam przy czytaniu i zauważyłam że rzeczywiście inaczej mi idzie niż bez niego. Ale czy to nie jest przypadek? Proszę, czy ktoś może mi powiedzieć jak rozróżnić czy kamień naprawde pomaga skupieniu, czy to efekt placebo? Szczerze pytam.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Witchling80 to osobny temat i szczerze powiem, że to pytanie zaprowadziłoby nas daleko od nostalgii i rozkładu. Ale krotko: przy praktyce uziemiania intencja i powtarzalnosć robią więcej niż skład mineralny. Wróćmy jednak do tego co budujemy tutaj, bo Rezedaa wciąż ma otwarte pytanie o pozycje. :/


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@cytrynka_s)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i gubię się trochę. Ile pozycji ma mieć ten rozkład ostatecznie? Widziałam że było pięć, potem pojawil się pomysł pozycji diagnostycznej na początku. Czy mogłaby ktos zebrać co do tej pory ustaliliśmy? Nie rozumiem jak to ma wyglądać całościowo. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 309

@Cytrynka_S nic jeszcze nie jest ustalone, to jest właśnie praca w toku. I myślę, ze to dobrze, bo ten rozkład budujemy wspolnie od podstaw. Na razie wiemy, że chcemy: jakieś wejście diagnostyczne, pozycje tego co tęskni, tego co zostało, tego czego nie dosłyszałaś, tego co chce teraz powiedzieć. I dyskutujemy czy to jest pięć czy sześć pozycji i w jakiej kolejności. Daleko nam jeszcze do końca


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

eh, a żadna z tych pozycji nie mowi co zrobic z tęsknotą? Pytam, bo mam wrażenie że rozkład jest bardzo o diagnozie, a trochę mniej o tym co dalej. Może potrzebna jest pozycja końcowa - nie jako rozwiązanie, bo wiem że tarot nie rozwiązuje, ale jako... kierunek?


Odpowiedz
Wpisy: 116
Rozpoczynający temat
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Pelargonia94 dotknęłaś czegoś ważnego. Myslałam o tym i hyba masz rację - jest różnica miedzy rozkładem który diagnozuje a rozkladem który coś robi z tym co znalazł. Ale czy 'kierunek' to właściwe słowo? Bo kierunek sugeruje że tęsknota jest czymś z czego wychodzi sie w jakąś stronę. A może nie zawsze tak jest. Może czasem końcowa karta powinna raczej mówić: 'jak z tym żyć' zamiast 'dokąd iść'.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie jest kluczowe. 'Jak z tym żyć' i 'dokąd iść' to naprawdę dwie różne pozycje i nie są wymienne. Jeśli robimy rozkład dla kogoś kto tęskni za osobą ktura odeszła, to 'kierunek' może brzmieć jak presja. A 'jak z tym żyć' daje przestrzeń bez oceniania. Rezedaa, jak myślisz - ta końcowa pozycja miałaby być obligatoryjna, czy opcjonalna zależnie od czytającego?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam problem z 'opcjonalną' pozycją w rozkładzie. Albo jest częścią struktury, albo jej nie ma. Jeśli każdy będzie decydował co pomijać, to nie mamy rozkładu, mamy luźny zestaw kart do wylosowania. To nie jest zarzut do Eugenki, po prostu myślę że ta elastyczność może rozmyć całość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 282

@Terenia62 oj, ale czy rozkład musi być sztywny żeby działał? Bo znam kilka układów kture mają pozycje warunkowe - ciągniesz następną kartę tylko jeśli poprzednia wskazuje na coś konkretnego. Może tutaj końcowa pozycja mogłaby być właśnie taka - ciągniesz ją tylko jeśli reszta układu pokazuje że jesteś gotowa słuchać dalej?


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 309

@Salomejka.pl to by zmieniło charakter całego rozkładu - z diagnozy w coś bardziej procesualnego. Nie jestem pewna czy to dobry kierunek dla czegoś co ma wspierać słuchanie, bo słuchanie wymaga pewnej otwartości na wszystko, nie tylko na to do czego jesteś 'gotowa'. A pozycja warunkowa zakłada że tarot ocenia twoją gotowość. Czy to nie jest trochę za dużo odpowiedzialności dla jednej karty?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

ej, czekajcie, zgubiłam się trochę. Ja pytałam o prostą rzecz - czy rozkład ma jakąś pozycję która mówi co dalej, niekoniecznie jako gotowość czy kierunek w wielkim sensie. Bardziej jako takie... zamknięcie czytania. Czy to musi być aż tak skomplikowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 645

@Pelargonia94 nie musi, ale komplikuje się dlatego że ta 'prosta' końcowa pozycja robi ogromną różnicę interpretacyjnie. Karta jako zamknięcie czytania może być rozumiana jako odpowiedź, sugestia, albo po prostu obraz. I zależnie od tego jak ją nazwiemy - tak będzie czytana. Więc Cecylka ma rację że to nie jest drobny detal.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@klarysa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę dyskusje i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle chcę żeby rozkład mial zakończenie. Mam na myśli - przy nostalgii chodzi hyba o to ze ona nie ma zakończenia. Czy karta która 'kończy' czytanie nie udaje czegoś czego nie ma?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mikolajek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Klarysa oj, to mnie zatrzymuje. Kiedy robiłem rozkłady o rzeczach które się nie skończyły, to właśnie brak zamknięcia był najtrudniejszy do uczynienia z nim czegoś pożytecznego. Ale powiem ci że karta końcowa nie musi symulować zakończenia - może pokazywać gdzie jesteś teraz w stosunku do tej tęsknoty. Nie koniec historii, tylko aktualna pozycja na mapie 😉


Odpowiedz
(@amethysta_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 24

@Mikolajek.pl 'aktualna pozycja na mapie' - to mi się podoba bardziej niż 'kierunek'. Ale jak to by wyglądało w praktyce? To znaczy, jak byś sformułował tę pozycję żeby była czytelna dla kogoś kto nie jest doświadczony? Bo ja jak czytam kartę to czasem nie wiem czy ona mówi gdzie jestem, czy dokąd zmierzam, i nie rozróżniam tego dobrze. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 913
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Może zamiast 'gdzie jestem' czy 'dokąd idę' ta pozycja powinna brzmieć: 'co ta tęsknota chce żebym usłyszała'. Wracamy do słuchania, o którym Rezedaa pisała na początku. I to by spięło klamrą cały rozkład - zaczynasz od tego jak wchodzisz w tęsknotę, kończysz na tym co ona mówi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 398

@Gabka to jest piękna idea i rozumiem jej logikę, ale 'co tęsknota chce żebym usłyszała' zakłada że tęsknota jest podmiotem który coś chce. Dla wielu osób to będzie naturalne, dla innych może być barierą interpretacyjną. Czy możemy sformułować to neutralniej nie tracąc tej głębi?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: