Forum

Asystent AI
Tarot dla osób w ok...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób w okresie przejścia - karty dla menopauzalnych


Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

ojej, zaczełam się zastanawiać nad tym tematem po tym, jak kilka klientek w podobnym czasie zapytało mnie o czytania związane z menopauzą. Nie ukrywam, że sama jestem w pewnym momencie tej drogi i inaczej teraz czytam pewne karty. Ciekawi mnie, czy ktoś z was też zauważyl, że pewne Wielkie Arkana zaczęły dla was znaczyć cos zupełnie innego, kiedy weszłyście w ten okres? Mnie najbardziej uderzyła Gwiazda - wcześniej czytałam ją jako nadzieję po kryzysie, teraz widzę w niej przede wszystkim ten moment ciszy między tym, co było, a tym, co dopiero nadejdzie. Zastanawiam się, czy to moja interpretacja, czy też coś, co pojawia się szerzej w tradycji tarota.


Odpowiedz
53 odpowiedzi
Wpisy: 290
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

O, trafiłaś w coś, co mnie też chodzi po głowie od jakiegoś czasu. Nie jestem jeszcze w menopauzie, ale moja mama przeszla przez to kilka lat temu i robiłam jej wtedy czytania. Najczęściej wychodziła jej Śmierc - i nie w tym zlym sensie, ona sama to czuła jako koniec pewnego rozdziału. Ale mam pytanie, bo nigdy nie bylam do końca pewna: czy są jakieś konkretne układy, które szczególnie polecacie dla osób w tym przejściu? Pytam też troche z myślą o weryfikacji, bo robiłam własne proby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Halineczka_04 Karta Śmierci to jedno z pierwszych skojarzeń, które przychodzi do głowy, ale myślę, że warto spojrzeć szerzej. w przejściach takich jak menopauza bardzo często pojawia się też Sąd Ostateczny, czyli ta karta odrodzenia i przebudzenia. Widziałam to wielokrotnie. Nie jako koniec, ale jako wezwanie do czegoś nowego. A jakie układy, pytasz? Ja w takich sytuacjach lubię prosty trójkąt: co się kończy, co trwa, co nadchodzi. Prosto, ale bardzo czytelnie pokazuje to przejście. :/


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

hmm, czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Nastki albo Dagny - czy Sąd w tym kontekście wyciągacie z pozycji pionowej, czy też czytacie odwrocenie zupełnie inaczej? Bo jak mi wychodzi Sąd odwrócony w czytaniu dla siebie, to zawsze mam z tym problem i nie wiem, czy to blokada przed zmianą, czy może coś, że ta zmiana idzie, ale powoli. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Rajmunda Dobre pytanie, i szczerze powiem, że nie ma tu jednej odpowiedzi. Odwrócony Sąd w tym kontekście czytam zazwyczaj jako opór - nie zlą wróżbę, ale sygnał, że ciało lub umysł jeszcze nie jest gotowy, żeby przyjąc to, co się dzieje. W menopauzie to bywa bardzo dosłowne: wewnętrznie czujemy, ze coś przełomowego się dzieje, ale zewnętrznie albo społecznie jest mnóstwo przekazów, żeby to zamknąć, wyciszyć, nie mówić. Odwrócony Sąd może tez mówić o tej warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek z ciekawością, chociaż ja zazwyczaj siedzę przy runach. Ale mam pytanie, może trochę naiwne - skąd wiadomo że konkretna karta 'mówi' o menopauzie, a nie o innym życiowym przejściu? Bo Śmierć i Sąd to jednak dość szerokie symbole. Czy nie można by ich równie dobrze odczytać przy rozwodzie albo zmianie pracy? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Plejadka Właśnie o to chodzi - i to jest świetna wątpliwość. Karta sama w sobie nie mówi 'menopauza'. Mówi kontekst, pytanie i to, z czym przychodzi klientka albo ty sama. Jeśli ktoś robi czytanie z konkretną intencją dotyczącą tego okresu w życiu, to te same karty nabierają innego odcienia. Tarot działa z pytaniem, nie zamiast pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie - czy to nie jest tak, że my sami nakładamy te znaczenia i karta potem 'pasuje', bo ludzki umysł zawsze znajdzie połączenie? Nie pytam złośliwie, serio mnie to ciekawi. Bo jak czytam o Gwieździe, Śmierci i Sądzie wszystkie naraz w jednym wątku, to mam wrażenie, że właściwie każda karta mogłaby pasować, gdyby chcieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Zanetka81 To jest uczciwe pytanie i nie uniknę odpowiedzi, że tak - interpretacja zawsze jest częściowo subiektywna. Ale to nie znaczy że wszystkie interpretacje są jednakowo głębokie albo trafne. Różnica jest w tym, że doświadczona osoba widzi wzorce które powtarzają się u różnych klientów niezależnie od siebie. To nie jest dowód naukowy, ale to też nie jest przypadek. Mnie interesuje właśnie to, co się powtarza, a nie to, co można dopasować na siłę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja ze swojego doświadczenia powiem że jak wchodziłam w ten okres, to robiłam sobie czytania co kilka tygodni i przez dobre pół roku niemal za każdym razem wychodziła mi Kapłanka albo Pustelnik. Nie planowalam tego, nie szukałam. I to mnie uderzyło - jakby tarot mówił: zejdź do siebie, zostan sama ze sobą. Dla mnie to było mocne. Może to sugestia, może zbieżność, ale czułam, że to moje czytania, nie przypadkowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 723

@Wandka_61 Kapłanka to ma sens, bo ona jest właśnie tą strażniczką progu, stoi między dwoma kolumnami. to karta wiedzy wewnętrznej i cyklu. w astrologii menopauza często łączy się z tranzytem Saturna lub Chiron Return, a Kapłanka ma sporo wspólnego z tym saturnowym zatrzymaniem i wejściem w głąb. Ciekawe że wychodziła ci tak regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodze tu z boku, bo mam żonę, ktora przez to przechodzi i kompletnie nie wiem, jak jej pomóc. Czy te czytania to coś, co można robić dla kogoś bliskiego bez jego wiedzy, żeby lepiej zrozumieć sytuację? Czy to działa inaczej, kiedy to nie ty jesteś pytającym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Prokop Można robić czytania 'w czyimś interesie', ale ja polecam raczej zadawać pytanie o to, jak TY możesz pomóc lub co TY możesz zrozumieć - nie o to, co ona myśli lub czuje bez jej wiedzy. To etycznie jest czyściej i praktycznie - daje ci lepsze odpowiedzi bo pytanie dotyczy twojej roli, nie cudzej prywatności.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Nastka Dobra, to ma sens. Ale to znaczy że powinienem usiąść do kart i zapytać co? Jak sformułować pytanie w tej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym spróbowała czegoś w stylu: czego moja żona teraz potrzebuje ode mnie, albo jak mogę być jej wsparciem w tym czasie. Takie pytania dobrze działają, przynajmniej u mnie. Ale to dla mnie interesujące że mężczyzna w ogóle tu przyszedł z takim pytaniem, zazwyczaj ten temat zostawia się kobietom


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wracając trochę do samych kart, bo mnie to wciąz kreci - co z Małymi Arkanami? Czy ktoś ma jakieś obserwacje, które kolory najcześciej pojawiają się w czytaniach związanych z tym tematem? Mnie jakoś intuicyjnie kielichy kojarza się ze zmianą emocjonalną, a miecze z tą warstwą myśli, lęków. Ale może się mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Rajmunda Nie mylisz się, ja też obserwuję dużo kielichow, szczególnie środkowe numery - piątka kielichów, siódemka. Ale też dosyć często denarow, zwłaszcza jeśli ktoś przez ten czas przechodzi zmiany w pracy albo inaczej postrzega swoje ciało. Miecze faktycznie pojawiają się przy lękach i przy tym wewnętrznym głosie, który mowi 'co ze mnie teraz zostanie'. Ten glos jest bardzo częsty, nawet jeśli kobiety nie mowią o tym głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze sie wtrącam ale chciałm się zapytac - ta karta Księżyc to tez pasuje do tego tematu? Bo Ksieżyc kojarzy mi się z cyklami, z kobiecością, i myślalm że w menopauzie właśnie ona by musiała wychodzić. ale nikt jej tu jeszcze nie wymienił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Czeremcha.2 Mnie Księżyc wychodził, ale rzadziej niż myślałam. Choć jak wychodził, to zawsze w momentach, kiedy miałam silne wahania nastroju albo bardzo chaotyczne sny. Jakby mówił: tu jest coś, czego jeszcze nie widzisz wyraźnie. Myślę, że Księżyc bardziej wskazuje na ten chaos i niepewność, niż na sam cykl. xd


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Księżyc to karta iluzji i tego, co ukryte - w tym kontekście menopauzy może wskazywać na to, że coś, w co wierzyłyśmy o sobie przez całe życie, teraz wymaga rewizji. Nie zawsze to przyjemny proces. Ale trochę uważam na automatyczne łączenie Księżyca z 'kobiecością' - to uproszczenie, które często słyszę i które spłaszcza interpretację. Księżyc jest o nieświadomości i złudzeniach, a nie tylko o cyklach menstruacyjnych.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nigdy nie robiłam czytań dla siebie w temacie menopauzy bo jeszcze chwilę mi do tego 🙂 ale czytam ten wątek i mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy macie jakiś ulubiony sposób na przygotowanie się do takiego czytania? Czy specjalnie się skupiacie na tej intencji, czy po prostu tasujecie jak zawsze?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Stokrotuni, bo to ważne - jak się przygotować do czytania w tym temacie. mnie nie chodzi o żadne skomplikowane rytuały. Po prostu siadam, oddycham przez kilka minut i formułuję intencję bardzo konkretnie. Nie 'co przyniesie menopauza', tylko 'czego teraz potrzebuję żeby dobrze przejść przez tę zmianę'. Ta różnica jest ogromna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Nastka matko, a czy robisz to codziennie, czy raczej jak coś się dzieje i czujesz potrzebę? Bo zastanawiam się, czy regularne czytania w takim temacie nie powodują, że za bardzo skupiamy się na tym procesie i trudniej po prostu żyć


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Stokrotunia To dobre pytanie, bo ja przez chwilę wpadłam w taki tryb - czytałam za często i zaczęłam kręcić się w kółko. Teraz robię przerwy i zauważam, że karty mówią więcej, kiedy nie wyciągam ich co drugi dzień


Odpowiedz
Wpisy: 130
Rozpoczynający temat
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Stokrotunia poruszyła coś, o czym warto powiedzieć wprost - nadmiar czytań w jednym temacie może dawać szum, nie sygnał. Widzę to u osób, które piszą do mnie z pytaniami. Czytały po kilka razy w tygodniu i potem nie wiedzą, ktura z tych sesji 'liczy'. Odpowiedź jest taka, że wszystkie liczą, ale razem tworzą chaos, nie obraz


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

I co wtedy radzisz takim osobom? Przerwa na jak długo? Bo to brzmi jakby karta mogla się 'wyczerpać' dla danego tematu, a nie wiem, czy tak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Rajmunda Karta się nie wyczerpuje, ale my się wyczerpujemy. To my wnosimy do czytania pytanie, niepokój, nadzieję. Im więcej razy siedzimy z tym samym pytaniem, tym bardziej zamiast otwierać się na odpowiedź, szukamy potwierdzenia tego, czego się boimy. I karty to odzwierciedlają.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale to trochę potwierdza moją wcześniejszą tezę, że my sami decydujemy o tym co karta mówi, prawda? Jeśli nasze nastawienie wpływa na to, jak odczytujemy wynik, to gdzie jest granica między czytaniem a autoperswazją? ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Zanetka81 no cóż, autoperswazja to nie jest coś złego, wiesz? Psychoterapia też jest formą rozmowy z samą soba przez pośrednika. Karta jest pośrednikiem, który wymusza symboliczne myślenie zamiast linearnego. Czy to 'tylko' autoperswazja? Może. Ale efekt potrafi być realny.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dorzucę coś z astrologicznej strony, bo Zanetka pyta o granicę. W tranzytach Chiron Return - który właśnie odpowiada wiekowi menopauzy, gdzieś koło pięćdziesiątki - istotą jest właśnie pytanie 'kim jestem bez tych ról, które nosiłam'. Karty tarota mogą to pytanie uwidaczniać bez dawania gotowej odpowiedzi. I może w tym jest sens, nie w przepowiadaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Bogusia.2 A w runach ten moment jest opisywany przez Hagalaz albo Nauthiz - przejście przez rozpad do nowej struktury. ciekawi mnie, czy w tarocie jest jakaś karta, która ma podobną energię 'koniecznego rozbicia'? Bo Śmierć to jednak bardziej transformacja niż rozpad.


Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Plejadka Wieża. To jest właśnie ta karta. Śmierć jest organiczna, powolna, naturalna. Wieża to nagłe tąpnięcie. Część kobiet przez menopauzę przechodzi jak przez Śmierć, część jak przez Wieżę - zależy od temperamentu, od sytuacji życiowej, od tego, jak bardzo opierały się zmianom wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

Oo, Wieża to zawsze mnie troche przeraza jak wychodzi. Ale to co Dagna mowi ma sens - czy jak wyjdzie Wieża w czytaniu dla kogoś w menopauzie to znaczy ze bedzie jakis kryzysi konkretny, czy że ten caly okres bedzie taki burzliwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Czeremcha.2 Mnie Wieża wyszła raz w tym czasie i nie był to 'konkretny kryzys', tylko jakieś trzy miesiące ciągłego rozchwiania - snu, nastroju, pracy, relacji. Dopiero potem przyszło wyciszenie. Wiec myślę, że to bardziej pytanie o czas trwania niz o jedno zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie, że kamienie mogłyby tu dużo uzupełnić, bo przy pracy z kartami w trudnym czasie wiele osób trzyma coś w dłoni podczas ciągania. Przy Wieży albo Śmierci coś stabilizującego - czarny turmalin, obsydian. Czy ktoś z was to praktykuje przy czytaniach o menopauzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 290

@Witchling80 eh, ja mam labradoryt, który kładę obok talii przy każdym czytaniu. Nie wiem, czy to 'działa' w jakimś mierzalnym sensie, ale jakoś inaczej siedzę z tą przestrzenią. spokojniej. Może to placebo, ale nie przeszkadza mi to.


Odpowiedz
Wpisy: 688
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłem tu, bo wcześniej dostałem dobre wskazówki od Nastki co do pytania. Usiadłem do kart po kilku dniach i zapytałem jak byc wsparciem dla żony. Wyciągnałem Trójkę Kielichów i szczerze nie wiem, co z tym zrobić. Spodziewalem się czegoś poważniejszego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Prokop Trójka Kielichów to wspólnota, świętowanie, towarzyszenie. Karta mówi ci: bądź obecny, celebruj ją, nie naprawiaj. Może właśnie tego szukałeś, a teraz to odrzucasz, bo myślisz, że powinno być trudniej? To ciekawe samo w sobie.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Nastka No właśnie. Myślałem, że dostanę jakiś wskazówkę co robić konkretnie, a tu coś takiego. Ale jak to ująłeś, to brzmi jak dobra odpowiedź. 'Nie naprawiaj' - to akurat wiem, że mi nie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i chciałm zapytać - czy jest jakiś układ kart, który dobrze pasuje do czytań właśnie o tym przejściu? Bo widzę, że każda robi to trochę inaczej. Czy ktoś ma jakiś sprawdzony rozstaw, może trój kartowy albo jakiś specjalny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Anetta85 ej, nie ma jednego 'właściwego' rozstawu, ale lubię coś prostego: karta tego, co się kończy - karta progu - karta tego co przychodzi. Trzy pozycje, czytelna narracja. W kontekście menopauzy to daje konkretny obraz bez przytłaczania ilością kart. Ważne żeby środkowa pozycja była naprawde czytana jako próg, nie jako problem.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@anetta85)
Połączone: 2 miesiące temu

kurczę, dagna, dziękuję za ten rozstaw! Czyli te trzy pozycje - to co sie kończy, próg i to co przychodzi - to brzmi bardzo czytelnie. Ale mam pytanie: czy ta środkowa karta, ten 'próg', to jest karta opisujaca teraźniejszość, czy bardziej moment samego przejścia? Bo to chyba duża róznica dla interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Anetta85 Dobre pytanie i ważne rozróżnienie. Próg to nie jest 'teraz' w sensie zwykłego dnia. To jest miejsce, w którym stoisz jedną nogą po każdej stronie. Liminalność, jak mówią antropolodzy. Karta tam jest często nieoczywista, bo próg jest z natury nieczytelny - ani tu, ani tam. Jak wychodzi Wisielec, to nie dziwię się nikomu, kto się gubi. On jest właśnie o tym zawieszeniu


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wisielec jako karta progu - to ma sens. Ale czy Dagna ma na myśli, że on będzie wychodził częściej przy takich czytaniach? Czy to tylko przykład?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Rajmunda Myślę, że to przykład, nie reguła. Tarot nie ma jakiegos 'trybu menopauzy', gdzie konkretne karty wychodzą częściej. To, co wychodzi, zależy od sytuacji konkretnej osoby. Jedna bedzie na Wisielcu, inna na Kole Fortuny, jeszcze inna na Dwójce Mieczy. Szukanie jednego archetypu dla wszystkich kobiet w tym czasie to trochę upraszczanie. :>


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 723

@Mandragorka Zgadzam się z tym zastrzeżeniem, ale jednak są pewne archetypy, kture statystycznie - jeśli można tak powiedzieć o tarocie - pojawiają się w momentach granicznych. Wisielec, Śmierć, Wieża, Księżyc. To nie jest reguła, ale pewien wzorzec energetyczny. W astrologii mamy podobnie: tranzyt Saturna przez konkretny dom nie gwarantuje konkretnych wydarzeń, ale pewien rejestr doświadczeń jest bardziej prawdopodobny


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Bogusi - jak mówi o wzorcach energetycznych, to czy to znaczy, że te karty mają jakąś 'częstotliwość', która pasuje do menopauzy? Bo trochę brzmi jakby karty były dopasowane do etapów życia biologicznie, a to mi się jakoś nie klei z tym, że tarot jest systemem symbolicznym xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 723

@Plejadka ojejku, nie chodzi mi o biologię dosłownie. Chodzi o to, że menopauza jako doświadczenie psychologiczne i duchowe niesie pewne tematy - koniec pewnej tożsamości, niepewność, wewnętrzna przemiana - i te tematy mają swoje odpowiedniki w symbolice kart. To nie karta 'wie', że masz pięćdziesiąt lat. To ty wnosisz do czytania określone pytania i napięcia, i one szukają symbolu.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

oj, no i wracamy do tego samego miejsca - to my decydujemy, co karta mówi, bo wnosimy pytanie. Mandragorka wcześniej też to mówiła. Ciekawi mnie, czy ktoś miał doświadczenie, gdzie karta kompletnie zaskoczyła, wyszło coś, czego się absolutnie nie spodziewała? Bo to by trochę podważało tę tezę o autoperswazji. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Zanetka81 Mnie wyszła raz Gwiazda kiedy byłam w bardzo ciemnym miejscu i naprawdę jej się nie spodziewałam. Płakałam nad tą kartą, bo czułam że nie zasługuję na taką odpowiedź. I to mnie właśnie zastanawia - gdyby to była autoperswazja, to chyba nie dostałabym czegoś tak sprzecznego z moim stanem?


Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Wandka_61 To jest jeden z tych momentów, o których mowię, ze karta robi coś, czego świadomy umysł by nie zaplanował. Podswiadomość może, ale to już inna rozmowa. Ważne jest to, co z tym zrobiłas po - czy ta Gwiazda dala ci cos konkretnego?


Odpowiedz
(@wandka_61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Nastka kurczę, dała mi jakiś spokoj, który nie wynikał z niczego zewnętrznego. I to był wlaściwie punkt zwrotny w tym trudnym czasie. Nie wiem jak to wyjaśnić, ale chyba nie musze.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę wymianę między Wandką a Nastką i zastanawiam się, czy ktoś celowo dobiera talię do czytań przy przejściu. Bo znam osoby, które przy trudnych tematach sięgają po łagodniejsze talie - nie Rider-Waite z tymi dosłownymi obrazkami, ale coś bardziej symbolicznego. Czy ma to sens, czy to tylko kwestia gustu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Halineczka_04 To jest temat, ktury warto otworzyć. dobór talii ma znaczenie nie dlatego, że jedna 'działa lepiej' ale dlatego, że różne talie mówią różnymi językami. rider-Waite jest bardzo narracyjny i dosłowny - to może być za ciężkie dla kogoś w środku kryzysu. Thoth jest bardziej abstrakcyjny. Są talie zaprojektowane z myślą o kobiecym doświadczeniu. Jeśli masz do czegoś emocjonalny opór, warto zapytać, czy to opór do tematu czy do obrazu.


Odpowiedz
Udostępnij: