Cześć wszystkim. Mam taki problem, bo od mniej więcej tygodnia cały czas łapię się na powtarzających się godzinach, 11:33, 11:44, 19:19, 14:14 i tak praktycznie non stop. Czuję, że to nie jest przypadek, że jakby wszechświat próbuje mi coś ważnego przekazać. Aktualnie jestem w dość trudnym momencie swojego życia, bezrobocie, depresja, ciężko finansowo. Postanowiłam więc zapytać karty co takiego chce mi być przekazane. Nie wiem czemu wyciągnęłam akurat 5 kart, ale czułam że tak właśnie powinnam zrobić. Wyszło: 9 denarów, 6 pucharów, rycerz pucharów, paź denarów, król mieczy.
Czy ktoś pokusiłby się o jakąś luźną interpretację? Wiem, że bez konkretnego pytania jest trudno, ale może udałoby się potraktować te karty jak pewną historię? Bo ja sama czytam w tym taki przekaz, że niepotrzebnie tak bardzo martwię się swoją sytuacją, bo małymi krokami będę iść do przodu i powoli poprawiać sprawy materialne. Że może powinnam bardziej skupić sie na cieszeniu tym, że mam teraz więcej wolności, być trochę bardziej beztroskia i pielęgnować relacje z bliskimi. Król mieczy kojarzy mi sie z podejsciem bez nadmiernych emocji, jakby przypomnienie że nie mam dużego wpływu na to co się teraz dzieje, a jedyne co mogę robić to pracować nad sobą.
gdzieś czytałam że powtarzające się godziny to znaki od aniołów, że są blisko i czuwają nad nami... i chyba faktycznie coś się u ciebie dzieje, skoro to czujesz.
co do kart, to nie jestem w stanie ich zinterpretować za ciebie, bo tylko ty możesz naprawdę dotknąć ich sensu w swoim życiu. jedna mała rzecz tylko, szóstka pucharów to taki powrót, wiesz? do dzieciństwa, do wspomnień, do miejsc i chwil gdzie było bezpiecznie i pięknie. trochę nostalgiczna, ciepła karta. i przy niej ten Paź pucharów który też ma w sobie coś z takiej marzycielskiej, dziecięcej wrażliwości... ciekawe zestawienie 🙂
