Forum

Asystent AI
Symbolika ogrodów w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika ogrodów w talii - wzrost i pielęgnacja

Strona 3 / 3

Wpisy: 63
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Kasieczka mówiła wcześniej - że wypisuje się dla innych w pracy. Zastanawiam się, czy w układzie ogrodowym miałoby sens dodać pozycję dla samego ogrodu, czyli dla tej przestrzeni, którą się oddaje innym? Bo na razie mówiliśmy o tym, co się dzieje z samą Kasieczką ale nie o tym, co dzieje się z energią, którą daje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Diamencik64 hmm, to ciekawe. Coś jak pozycja 'co rośnie na moim gruncie, gdy ja nie patrzę'? Chodzi ci o to, że dawanie innym nie jest neutralne dla własnego ogrodu?


Odpowiedz
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Wrenna Serio tak myślisz? tak, dokładnie. bo ogród, z ktorego ciagle coś się zbiera, a nic nie wraca do ziemi, w końcu przestaje rodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 736
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważne, ale mam wrażenie, że zanim zbudujemy cały układ dla Kasieczki, warto wiedzieć jedno. Kasieczka, czy ty chcesz zrozumieć mechanizm tej sytuacji, czy szukasz konkretnej odpowiedzi co zrobić? Bo to są dwa różne pytania i dwa różne układy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Chyba... oboje? Ale jak mam wybrać, to chyba bardziej co zrobić. Bo mechanizm mnie boli, ale nie wiem co z nim zrobić po tym jak go zobaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

kurczę, to uczciwa odpowiedź. W takim razie sugerowałabym, żeby pierwsza pozycja w układzie to był ten mechanizm - jedna karta, jeden obraz. Dopiero na podstawie tego co wyjdzie, dobierasz pytanie o kierunek. Nie wszystko naraz. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Mam tu u siebie zaznaczone, że Mary K. Greer opisuje coś podobnego jako 'odczyt dwuetapowy' - najpierw diagnoза, potem nawigacja. Przy wypaleniu, bo to tu chyba w tle jest, zaleca sie właśnie to rozdzielenie bo inaczej karty skaczą między poziomami i czytający nie wie, do ktorej warstwy nalezy odpowiedź. Czy ktoś z was to stosuje regularnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Plejadka71 ja tak, ale nie zawsze świadomie. Czasem po prostu pierwsza karta otwiera pytanie, zamiast je zamykać, i wtedy naturalnie idę dalej. Kasieczka, powiedz mi - jak losujesz, czy kładziesz karty odkryte od razu, czy dopiero po wylosowaniu wszystkich?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Kładę po kolei, odkrywam każdą od razu jak wylosuję. Nie wiem, czy to dobrze, bo czasem ta pierwsza karta tak mnie uderza, że resztę już czytam przez nią i chyba przez to się gubię.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ważna informacja. Odkrywanie po jednej ma sens ale właśnie wtedy ryzyko, że pierwsza karta zabarwia wszystko, jest największe. Mam pytanie - czy próbowałaś kiedyś wylosować wszystkie naraz, zakryte, i dopiero potem je odkrywać jedna po drugiej? Inaczej wtedy pracujesz z całością.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam odwrotny problem - losuję wszystkie zakryte i potem się okazuje że jak odkrywam ostatnia, to już zapomniałam co czułam przy pierwszej. Jak wy w ogole to ogarniasz pamięciowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Hela_W notatki na bieżąco. Serio. Nie po odczycie, tylko podczas. Piszesz co czujesz przy każdej karcie zanim przejdziesz do kolejnej. Potem możesz zobaczyć, jak zmienia się ton odczytu od początku do końca, i to samo w sobie już dużo mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Mam to zaznaczone u siebie jako metoda 'strumienia odczytu' - zapisujesz pierwsze skojarzenie przy każdej karcie, bez zastanowienia. Przy wypaleniu energetycznym bo chyba tym tu jest sytuacja Kasieczki, często pierwsze skojarzenie jest bardziej szczere niż to przemyślane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Plejadka71 tak, ale jest jedno 'ale'. Przy dużym zmęczeniu emocjonalnym pierwsze skojarzenie może byc bardzo zakolorowane przez aktualny nastrój. Widziałam przypadki, gdzie ktoś w środku wypalenia czytał każdą kartę przez soczewkę bólu i wychodziło z tego coś kompletnie odwrotnego niż leżało na stole. Kasieczka, czy jak losujesz, jesteś w środku dnia roboczego czy próbujesz odejść od tej sytuacji troche wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Losuję wieczorem, po pracy. Więc chyba właśnie w tym stanie zmęczenia, o którym piszesz. Nie pomyślałam, że to może wpływać na to, co widzę w kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 736
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

oj tam, to jest bardzo ważne i mam wrażenie, że ten wątek jest kluczowy dla calego problemu z odczytem. Ogrod nocą wygląda inaczej niż za dnia. Widzisz cienie, nie kształty. Czy próbowałaś kiedyś losowac rano, zanim zaczniesz o pracy myśleć?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam to samo napisać. Pora losowania naprawdę robi różnice. Ja jak losuję zmęczona, to mi wychodzą same Miecze, a rano przy kawie zupełnie inne karty na to samo pytanie. Zastanawiam się, czy to ja sie zmieniam, czy karty 'widzą' inną mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Diamencik64 i to jest własnie pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi, ale w kontekscie ogrodu - ogrod jest inny o świcie niż o zmierzchu. To ten sam ogród. Ale co w nim widzisz i co jest wtedy aktywne, to już inna sprawa. Miecze wieczorem mogą po prostu odzwierciedlać twoj stan, a nie sytuację jako taką.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@kingusia62)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli własciwie kiedy sie losuję, to jest część odczytu? W sensie - godzina, nastrój, wszystko wchodzi do interpretacji? Nigdy o tym nie myślałam w ten sposob, to trochę zmienia postrzeganie całego procesu :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kingusia62 Nie zgodzę się. tak, kontekst losowania jest częscia odczytu, ale nie w sensie dosłownym - nie chodzi o to, że karta wyciagnięta wieczorem 'znaczy' co innego niż ta sama rano. Chodzi o to że twoja zdolność do interpretacji jest inna. Karta jest tą samą kartą. Ty jestes inną tobą.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Trochę bym tu jednak oponowała. Są tradycje, w których moment losowania jest celowo wybierany i jest częścią intencji. Nie tylko mój stan psychiczny się zmienia, ale zmienia się też to, z czym wchodzę w kontakt. Donat, czy to nie jest za bardzo psychologizujące podejście, które odcina całą część energetyczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 368

@Perzyna95 nie odcina, tylko mówie o innym poziomie. Możemy rozmawiać o energetyce i mozemy rozmawiać o tym, co wnosi czytający. To nie są sprzeczne ujecia. Ale dla Kasieczki w tym momencie ważniejsze wydaje mi się pytanie praktyczne - czy jest w stanie zrobic odczyt w innym miejscu czasowym niż to wypalenie które przynosi z pracy. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@wrenna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam tu swoje doświadczenie do dodania. Przez długi czas losuję zawsze rano, po medytacji, jeszcze zanim dotknę telefonu. I to nie jest tylko kwestia 'lepszego' odczytu - to jest kwestia tego, że odczyt nie jest zakłócony tym wszystkim, co jeszcze nie zdążyłam zebrać na siebie. Kasieczka, jak długo po pracy losujesz? Od razu, czy dajesz sobie chwilę?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Raczej od razu. Albo nawet w drodze do domu, na telefonie, bo mam aplikację z kartami. Teraz jak to piszę, to brzmi jakbym sama sobie utrudniała...


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@hela_w)
Połączone: 2 lata temu

Poczekaj, a aplikacja na telefon to w ogole tak samo działa jak fizyczne karty? ja też korzystam z aplikacji i trochę się zastanawiam, czy to jest 'pelnoprawne' losowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Hela_W to osobny temat i trochę za daleko odejdziemy od Kasieczki, ale krótko - intencja i skupienie są ważniejsze niż nośnik. Natomiast telefon w drodze z pracy, z głową nadal w pracy, to rzeczywiście nie są warunki, w których ogród dobrze opowiada o sobie. Wróćmy do głównego pytania - Kasieczka, czy dasz radę spróbować jednego odczytu w zupełnie innych okolicznościach? Rano, bez telefonu, z fizycznymi kartami jeśli masz?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Mam fizyczne karty, tylko rzadko po nie sięgam. Spróbuję jutro rano. Tylko nie wiem, czy mam losować ten sam układ co wcześniej, czy zacząć od zera z tym co Naparstnica62 proponowała - jedna karta na mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jedna karta. zdecydowanie. rano, po cichu, z jednym konkretnym pytaniem. Nie 'co mam zrobić z pracą', tylko coś bardziej jak - 'co teraz rośnie w moim ogrodzie bez mojej wiedzy'. Zobaczymy co wyjdzie i wtedy możemy dalej rozmawiać o kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, spróbuję jutro rano. Mam jedno pytanie do Komecika - mówisz 'co rośnie bez mojej wiedzy', ale jak mam to sformułowac, żeby karty to zrozumiały? Czy dosłownie tak mowię w myślach przed losowaniem, czy to ma być jakos inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

Też mam to pytanie, bo zawsze sie zastanawiam, czy intencja ma być wypowiedziana glośno, czy wystarczy pomyśleć. Raz robilam na głos i czułam sie trochę głupio, raz w myślach i nie wiedziałam, czy 'dotarło'. Czy to w ogóle robi rożnicę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Diamencik64 to zależy od tradycji i od tego, co działa dla ciebie konkretnie. Ale żeby nie zostawić cię bez niczego praktycznego - część czytających mówi że głośne wypowiedzenie intencji pomaga im wyjść z głowy i naprawdę się skupić. To nie magia słowa, to po prostu mechanizm skupienia uwagi. Czy próbowałaś kiedyś obu sposobów przy tym samym pytaniu i porównałaś, co wyszło? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

ojejku, nie musisz tego formułować jak zdanie do wypowiedzenia. To bardziej jak skupienie się na odczuciu niż na słowach. Zamknij oczy, dotknij talii i zamiast pytać - poczuj, że chcesz zobaczyc coś, o czym jeszcze nie wiesz. To inne niż pytanie wprost bo pytanie wprost przy wypaleniu czesto przyciąga odpowiedź na poziomie wypalenia właśnie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: