czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie do wszystkich: czy sprawczość, o której mówimy, to jest sprawczość w interpretacji kart, czy sprawczość w życiu, którą karty mają wspierać? Bo to są dwa różne twierdzenia i nie jestem pewna, że cały czas mówimy o tym samym.
To pytanie o to czy mówimy o sprawczości w interpretacji czy w życiu — mnie ono zatrzymuje, bo wydaje mi się że rozróżnienie jest ważne ale może nie tak ostre, jak sugerujesz. Rybak w zamku Graala jest niezdolny do działania w życiu właśnie dlatego, że nie potrafi zadać pytania — czyli niezdolność interpretacyjna i życiowa nakładają się :D. Ale rozumiem, o co pytasz: czy tarot zmienia realne decyzje, czy tylko zmienia to, jak je rozumiemy? I nie wiem, czy mamy w tej rozmowie odpowiedź.
Ale właśnie to jest pytanie, które mam od jakiegoś czasu — czy "zobaczyć inaczej" to już jest działanie? Bo mam wrażenie ze w tej rozmowie trochę zakładamy że tak. A ktoś zewnętrzny mógłby powiedzieć, że to jest tylko myślenie.
Oznaczyć — to dobre słowo. Ale mam pytanie do Wieszczybiarki: co znaczy oznaczyć doświadczenie :D? Bo mam wrażenie że różne tradycje tarota rozumieją to inaczej. w Thoth to brzmi jak magiczne działanie, w Waite bardziej jak katalogowanie. I od tego zależy jak rozumiemy Graala w kartach...
Zastanawiam się nad tym, czy Graal w tarota to jest konkretny symbol — kielich, Asy Kielichów — czy raczej zasada. Bo jeśli to zasada, to może ona pojawia się w roznych kartach zależnie od rozłożenia. I wtedy Rybak to nie jest jedna karta, tylko układ.
To jest bardzo ważne, co mówisz — że pytanie o instrukcję zdejmuje z nas odpowiedzialność. I tu wracam do Graala: Parsifal nie zapytał za pierwszym razem może nie dlatego że nie wiedział, że pytanie jest możliwe ale dlatego że bał się wziąć odpowiedzialność za jego konsekwencje. Rycerzowi nie wypada się wtrącać — taka była jego nauczka. Czy tarot też może nam dawać takie "nauczki", które nas blokują?
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam jedno zastrzeżenie. Dużo mówicie o Parsifalu i Graalowym micie ale to jest legenda chrześcijańsko-celtycka nałożona na tarot post factum. W samych kartach — w ikonografii XV-wiecznej — Graala nie ma. Kiedy ten symbol wszedł do tarota i przez kogo? Bo bez tego rozmawiamy o projekcji, nie o symbolice kart.
ale to w sumie dotyczy każdego systemu symbolicznego. Alfabet też ktoś zaprojektował, a jednak wyrażasz nim własne myśli. haha pytanie nie brzmi "czy system jest czyjś", tylko "czy możesz w nim powiedzieć coś swojego". I w kontekście Graala — czy Waite zamknął symbol, czy otworzył?
Poczekajcie bo się pogubiłam. Mówicie o Binah, Golden Dawn, Chrétien de Troyes — a ja dopiero uczę się czytać karty z książki. Czy żeby w ogóle korzystać z tarota, trzeba znać to całe zaplecze? Bo zaczynam mieć wrażenie, że bez tego ciągam karty na ślepo.
Froen ma rację i chcę dodać jeden kontrprzykład. Znam osoby które świetnie czytają z Marsylii i w ogóle nie odwołują się do żadnej legendy — ani Graala, ani Arthura, ani hermetyzmu. ich kielich to po prostu kielich. i ich odczyty są równie trafne. Więc moze mit Graala to jest jeden z możliwych kluczy, a nie warunek rozumienia kart.
Czytam to i myślę sobie, że może to rozróżnienie — Graal jako mit kontra Graal jako struktura — jest tym, o co chodzi Zorce od początku. Że szukała nie odpowiedzi co robić, tylko jakiegoś wzorca który porządkuje sytuację. I tarot jej to dał, niezależnie od tego czy wiedziała, że to Waite albo Golden Dawn.
Chcę wrócić do Graala ściślej, bo trochę odpłynęliśmy. jeśli Graal jako struktura jest napięciem między pragnieniem a niemożnością — a tarot RWS tę strukturę nosi — to może warto zapytać, które karty ją najwyraźniej pokazują poza Kielichami. Bo Wieża to też zranienie. ojej powieszony to też zawieszenie między. Czy Graal w tarota to jest wyłącznie kolur Kielichów, czy też coś więcej?
Właśnie przeczytałam ostatnie posty i mam takie dziwne poczucie że ta rozmowa gdzieś mnie zaprowadziła. Zaczęłam od pytania o Graala w kartach, a skończyłam na pytaniu o to, czy moje odczyty są moje. I chyba to jest odpowiedź na to, czego szukałam — nie wiedza o Graalu, tylko to, że pytanie o symbolikę w ogóle może byc pytaniem o sprawczość. Nie wiem, czy to ma sens na zewnątrz mojej głowy.
