Forum

Asystent AI
Powtarzające się ko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powtarzające się kombinacje kart - czy niektóre pary mają specjalne znaczenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio zaczęłam prowadzić notatki z każdego rozkładu i zauważyłam coś, co daje mi do myślenia. Wieża i Księżyc pojawiają się u mnie razem nagminnie, właściwie za każdym razem kiedy pytam o pewną konkretną relację. Zastanawiam się, czy to przypadek, czy te dwie karty mają jakąś szczególną chemię, która sprawia, że razem mówią coś więcej niż każda osobno. Czy ktoś zwracał uwagę na powtarzające się pary albo trójki w swoich rozkładach?


Odpowiedz
143 odpowiedzi
Wpisy: 1690
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wieża z Księżycem to klasyczne połączenie chaosu z iluzją - razem często sygnalizują, że coś się wali, ale nie do końca wiemy co, bo sami siebie okłamujemy albo sytuacja jest zaciemniona. Ale zanim pójdę dalej - w jakich pozycjach te karty się pojawiają? Bo to mocno zmienia interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Gebda Różne pozycje, to właśnie mnie zastanawia. Raz Wieża jako przeszkoda, Księżyc jako wynik. Innym razem odwrotnie. Ale zawsze w tym samym pytaniu o tę relację. Jakby talia uparcie chciała mi coś powiedzieć przez ten sam zestaw obrazów.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Helena82 To co opisujesz to coś, co ja nazywam roboczo "sygnaturą tematu" - talia zaczyna używać pewnych kart jako swojego języka dla konkretnego obszaru twojego życia. Wieża i Księżyc mogą być dla twojej talii skrótem do powiedzenia "ta relacja to grunt, który się usuwa spod nóg, a ty nie chcesz tego widzieć". Masz jedną talię czy różne?


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Szaman Jedną, Rider-Waite, używam jej od dłuższego czasu. "Sygnatura tematu" - to ciekawe określenie. Skąd wiesz, że to nie jest po prostu przypadek statystyczny?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Helena82 Dobre pytanie o statystykę, bo to zawsze wychodzi w takich rozmowach. Przy 78 kartach i kilku pozycjach w rozkładzie prawdopodobieństwo wylosowania tej samej pary kilkukrotnie naprawdę nie jest małe. Ale - i tu jest sedno - nas nie interesuje czysta statystyka, tylko to, że my to zauważamy i pytamy o to samą talię. Czy zadawałaś jej bezpośrednio pytanie o ten wzorzec?


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie, że talia "mówi" albo "chce powiedzieć" - czy to dosłownie, czy to tylko taki skrót myślowy? Bo ja ciągle słyszę takie sformułowania i nie wiem, jak to rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Mara To raczej metafora, ale nie do końca. Chodzi o to, że kiedy regularnie wyciągasz te same karty w tym samym kontekście, to gdzieś na poziomie intuicyjnym - czy to twojej, czy samego procesu losowania - pojawia się wzorzec. Czy to przypadek, symbolika, projekcja podświadomości - każdy odpowie inaczej. Ważne że wzorzec jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1685
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem para Wieża i Księżyc to jeden z najbardziej oczywistych duetów i każda porządna książka do tarota o tym pisze. To jest po prostu klasyczne połączenie destrukcji i iluzji, nie ma co szukać tu żadnych głębszych synergii. Tablice znaczeń kombinacji kart opisują setki takich zestawień.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus A możesz podać przykład takiej książki? Bo ja znam sporo literatury tarotowej i nie spotkałam się z systematycznym opracowaniem kombinacji kart jako par. Znaczenia pojedynczych kart - tak. Ale zestawienia to raczej kwestia własnej praktyki i interpretacji.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Gebda No są rożne zestawienia w internecie, nie mówię o jednej konkretnej książce. Poza tym to logiczne - jak Wieża to chaos, jak Księżyc to iluzja, to razem mamy iluzoryczny chaos albo chaotyczną iluzję. Nie ma tu żadnej tajemnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 2076
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Coś mi tu nie gra w tym rozumowaniu. Skoro każdą parę można złożyć przez proste dodawanie znaczeń, to po co w ogóle rozmawiać o synergii kart? Według mnie kontekst, kolejność i pozycja zmieniają wynik bardziej niż sama suma znaczeń. Gwiazda po Wieży to co innego niż Wieża po Gwieździe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Barni Dokładnie o to mi chodziło wcześniej. Kolejność ma znaczenie, ale też coś jeszcze - historia rozkładu. Jeśli pewna para pojawia się wielokrotnie przy tym samym pytaniu, to zaczyna działać jak symbol skumulowany, niosący już nie tylko swoje bazowe znaczenia, ale też historię poprzednich pojawień się.


Odpowiedz
Wpisy: 2709
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Znam takie połączenia z własnej praktyki. Mnie przez długi czas prześladował Hermit z Siódemką Mieczy - w każdym większym rozkładzie dotyczącym pracy. W końcu przestałem walczyć z interpretacją i zapytałem wprost w osobnym, jednokartowym wyciągnięciu co ta para mi mówi. Dostałem Hierofanta. Śmieszne, ale to pomogło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Indaphoros To jest właśnie coś, o czym chcę porozmawiać - czy pytanie talii bezpośrednio o powtarzający się wzorzec ma sens? Nigdy tego nie próbowałam, trochę się boję, że to będzie kręcenie się w kółko.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Helena82 Wracając do pytania Heleny o meta-pytanie do talii - nikt nie odpowiedział na to wprost. Chcę powiedzieć, że Rider-Waite jest akurat jedną z talii, które dobrze znoszą takie bezpośrednie podejście. Jest na tyle zakorzeniona w tradycji, że jej symbolika działa dość przejrzyście nawet przy niestandardowych pytaniach. Ale Helena, mam pytanie: co cię właściwie powstrzymuje przed zadaniem talii tego pytania? Powiedziałaś "trochę się boję" - boisz się odpowiedzi czy boisz się, że jej nie będzie?


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Szaman Chyba obydwu rzeczy naraz. Jakby talia znowu wyciągnęła Wieżę i Księżyc na pytanie o Wieżę i Księżyc, to nie wiedziałabym, co z tym zrobić. A jeśli wyciągnie coś zupełnie innego, to też nie wiem - czy to odpowiedź, czy unik. Trochę kręcę się w kółko z tą logiką.


Odpowiedz
Wpisy: 2430
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Bałaś się czegoś, co może być najprostszą drogą do odpowiedzi. Ale powiem szczerze - nie każda talia "odpowiada" na takie meta-pytania jednakowo. Ja bym najpierw sprawdził, czy twoja Rider-Waite w ogóle lubi takie bezpośrednie zapytania, zanim spodziewasz się klarownej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Szaman Wtrącę się, bo to co mówi Szaman jest ważne, a rzadko o tym się mówi wprost. Różne talie mają różny "charakter" jeśli chodzi o styl komunikacji. Jedna powie ci rzeczy prosto w twarz, inna będzie cię prowadzić przez obrazy. To nie mistyka, to po prostu to, jak ty daną talię czytasz i jaką relację z nią zbudowałeś. Rider-Waite bywa bardzo dosłowna.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej tej rozmowy - czy to znaczy, że powtarzające się pary są zawsze sygnałem do działania czy do refleksji? Bo mnie się ostatnio powtarza Śmierć z Kołem Fortuny i trochę mnie to niepokoi.


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Natalie09 Śmierć i Koło Fortuny razem to nie jest połączenie, które powinno niepokoić samo w sobie - oba te arkana mówią o cyklu, przejściu, zmianie, która nadchodzi niezależnie od tego czy chcemy. Raczej bym zapytał: w jakim kontekście je ciągniesz i czy twoje życie rzeczywiście jest teraz w jakimś punkcie zwrotnym?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Cohen Dziękuję za odpowiedź. Ciągnę je głównie przy pytaniach o pracę, zmieniam teraz branżę. Mój kontekst emocjonalny to raczej niepewność, trochę strachu przed nowym. Czy to zmienia interpretację tej pary?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Natalie09 To zmienia bardzo dużo. Śmierć i Koło w kontekście zmiany zawodowej, przy emocjach związanych z niepewnością, mówi raczej o tym, że sam przebieg przejścia jest właśnie w tej chwili w ruchu - i że twoja talia to potwierdza konsekwentnie. Raczej nie alarm, raczej potwierdzenie. Ale ile razy ta para się powtórzyła i zawsze przy pytaniu o pracę?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Cohen Ta para pojawiła się chyba cztery razy, zawsze przy pytaniu o tę zmianę pracy. Raz Śmierć jako wyzwanie, Koło jako wynik. Innym razem Koło na początku rozkładu, Śmierć gdzieś w środku. Pozycje różne, ale karty te same.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Natalie09 Cztery razy to już zdecydowanie za dużo na przypadek, żeby całkowicie zignorować wzorzec. Ale mam do ciebie pytanie, bo to ważne dla interpretacji: czy po każdym z tych rozkładów coś robiłaś, zmieniałaś decyzję, działałaś? Czy raczej odkładałaś i ciągnęłaś ponownie?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Paradoxa Szczerze? Głównie odkładałam. Jeden raz po rozkładzie faktycznie wysłałam CV do nowej branży, ale potem znowu się zatrzymałam. Więc chyba wiem już, co te karty powtarzają.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Natalie09 No i to jest właśnie sedno. Koło i Śmierć razem w kółko nie mówią ci "zmiana nadchodzi" - one mówią "zmiana już stoi w drzwiach i czeka aż w końcu ją wpuścisz". To jest bardzo konkretna odpowiedź na pytanie, czemu ta para nie odpuszcza.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Paradoxa Ale tu jest pułapka, na którą chcę zwrócić uwagę. Jeśli interpretujemy powtórzenie zawsze jako "działaj, bo talia czeka", to tracimy możliwość, że talia mówi coś innego. Może powtórzenie mówi: "zatrzymaj się i zrozum głębiej", a nie "biegnij". Jak odróżnić te dwa sygnały?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Barni Dokładnie o to mnie chodzi od jakiegoś czasu. Śmierć i Koło pojawiające się przy pytaniu o zmianę zawodową mogą równie dobrze wskazywać, że sama zmiana pracy to jeszcze nie ten poziom - że pytanie jest o wiele głębsze. Że chodzi o coś w tożsamości, nie w CV.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Cohen Właśnie. I tu wracamy do tego, co mówiłem wcześniej - że rozwiązanie leży po stronie pytającego, nie po stronie talii. Tylko że to brzmi jak truizm, dopóki ktoś nie poczuje na własnej skórze, co to znaczy zadać pytanie z innego miejsca.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Lurisk Ale co to znaczy "zadać pytanie z innego miejsca"? Pytanie to pytanie, słowa to słowa. Nie rozumiem tej różnicy.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Mara Wyobraź sobie, że pytasz "czy zmienić pracę" z lęku, że zostaniesz, i pytasz to samo z ciekawości, co będzie dalej. To samo zdanie, zupełnie inny stan wewnętrzny. I twój sposób tasowania, zatrzymania się, wciągania kart - wszystko to jest inne.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Lurisk To jest ważne rozróżnienie, ale mam wątpliwość. Zakładasz, że stan wewnętrzny faktycznie wpływa na to, jakie karty wychodzą. To jest założenie, które dla mnie jest do przyjęcia, ale nie jest oczywiste dla każdego w tym wątku. Czy możesz powiedzieć, na czym opierasz to przekonanie?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1806

@Gebda Wchodzę tu bo Gebda dotknęła czegoś istotnego. Ja podchodzę do tego od strony energetycznej - stan emocjonalny to stan pola, i to pole wchodzi w interakcję z rozkładem. Ale rozumiem, że to brzmi abstrakcyjnie dla kogoś, kto szuka mechanizmu.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Shangie No właśnie, dla mnie to brzmi abstrakcyjnie. I nie mówię tego złośliwie - po prostu nie wiem, jak to sobie wyobrazić. Czym jest "pole" w tym kontekście?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Natalie09 Tasowanie to osobny temat ale ogólnie każda metoda jest dobra jeśli karty są naprawdę pomieszane. Ja tasuje kilka razy przekładając na przemian i nigdy nie mam problemu. A ta para Śmierć z Kołem Fortuny to bardzo mocna kombinacja, Natalie09 powinna się temu przyjrzeć serio.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Powiedziałeś "bardzo mocna kombinacja" i to mnie ciekawi - co konkretnie przez to rozumiesz? Bo Śmierć i Koło Fortuny to oba arkana przejścia i cyklu, więc ich połączenie jest raczej intensywne energetycznie, ale niekoniecznie niepokojące. Co ty widzisz w tym zestawieniu, że wychodzi ci coś "mocnego"?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Gebda To znaczy, że Śmierć to koniec cyklu, a Koło Fortuny to jego obrót, więc razem to podwójny sygnał o zmianie wchodzącej szybko i bez pytania o zdanie. Mocne nie w sensie złe, ale mocne w sensie - poważna zmiana. Nie wiem po co taka ostrożność w interpretacji tego.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus No ale Śmierć to nie zawsze "koniec cyklu szybko i bez pytania". Zależy od pozycji, od sąsiadów w rozkładzie, od tego, co poprzedzało. Właśnie o tym jest cały ten wątek - że pary mają kontekst, a nie działają jak gotowe definicje. Mam wrażenie, że się nie zgadzamy co do samej podstawy podejścia do kombinacji kart.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam głupie pytanie - czy jak się wylosuje w kółko te same karty, to może to po prostu znaczy, że talia jest źle potasowana? Moja siostra mówi, że trzeba tasować bardzo długo, żeby karty się wymieszały porządnie. Czy istnieje jakiś "właściwy" sposób tasowania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Mara Dobre pytanie, tylko że tu nie chodzi o tasowanie. Znaczy - technika tasowania ma znaczenie, ale powtarzające się pary to nie jest efekt złego tasowania. To dotyczy rozciągniętych powtórzeń w czasie, przy różnych sesjach z różnymi tasowaniami. Jak ciągniesz te same dwie karty przez kilka tygodni, to naprawdę mało prawdopodobne, że talia jest cały czas źle potasowana.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Leonora Okej, to rozumiem. Ale skoro nie chodzi o tasowanie, to czym wytłumaczyć mechanicznie, że ta sama para wraca? Serio pytam, bo jak słyszę "talia mówi", to gdzieś na granicy mojego myślenia pojawia się ściana. Co tam realnie się dzieje?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Mara A co by ci pomogło w tym zrozumieniu - odpowiedź mechaniczna czy symboliczna? Bo możemy iść w obie strony. Mechanicznie: twój umysł w określonym kontekście emocjonalnym może być bardziej wrażliwy na pewne obrazy, przez co nieświadomie - przez sposób tasowania, moment zatrzymania - wyciągasz to, co "pasuje". Symboliczne wyjaśnienie zostawiam na chwilę, bo najpierw chcę wiedzieć, która ścieżka cię bardziej otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 2709
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

U mnie było podobnie z tą parą Hermit i Siódemka Mieczy. Bałem się, że pytanie o powtórzenie to jakieś błędne koło. Ale powiem ci, co mnie uwolniło - zamiast pytać "co ta para znaczy" zapytałem "co powinienem teraz z tym zrobić". To subtelna różnica, ale zmienia całe nastawienie do rozkładu. Czy próbowałaś zmieniać formułę pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Indaphoros Nie, pytałam zawsze o relację, nie o to co z nią zrobić. To jest naprawdę interesująca zmiana perspektywy. Chociaż zastanawiam się, czy "co powinienem zrobić" nie zamknie zbyt mocno na konkretne działanie, kiedy może potrzebuję jeszcze zrozumienia. Czy jak zmieniłeś pytanie, to odpowiedź była dla ciebie jasna od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 2076
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ale tu pojawia się coś, co mnie od dłuższego czasu drażni w rozmowach o powtarzających się kartach. Zakładamy, że powtórzenie = ważna wiadomość. A co jeśli powtórzenie to akurat znak, że interpretacja jest zablokowana i talia po prostu nie może przejść dalej, bo nie "przyjęłaś" poprzedniego komunikatu? To by zmieniało całą strategię podejścia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Barni To ma sens, ale jak to odróżnić w praktyce? Masz jakiś sposób, żeby stwierdzić, czy powtórzenie to nowe potwierdzenie, czy właśnie ta blokada, o której mówisz?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Whisper Dla mnie kluczowy jest mój stan między sesjami. Jeśli coś z poprzedniego rozkładu naprawdę weszło, zadziałało, przemyślałem - i ta sama para wraca, to raczej potwierdzenie lub rozwinięcie. Jeśli kompletnie olałem rozkład i pytam znowu o to samo po kilku dniach, zakładam, że talia się uparła, bo ja się nie poruszam. Oczywiście to moja metoda, nie żadna reguła.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Barni Co Barni mówi o blokowaniu jest dla mnie zgodne z tym, co obserwuję. Tylko ja bym to inaczej opisał - mniej "talia nie może przejść dalej", bardziej "pytający nie jest gotowy przejść dalej". Ta różnica jest istotna, bo sugeruje, że rozwiązanie leży po stronie pytającego, nie po stronie układu kart.


Odpowiedz
Wpisy: 1806
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w ten wątek z trochę innej strony, bo zwykle siedzę przy rytuałach. Ale słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że wszyscy mówią o parach kart jak o zjawiskach izolowanych. A przecież wzorzec powtórzeń to też informacja o tym, w jakim stanie energetycznym jest pytający w momencie losowania. Czy ktoś tu brał pod uwagę, że praca z powtarzającymi się parami może wymagać czegoś poza samym zadawaniem pytań talii?


Odpowiedz
Wpisy: 1685
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem zbyt dużo tu filozofii a za mało konkretu. Śmierć i Koło to są silne arkana, jak wychodzą razem to znaczy ze cos sie dzieje naprawde i koniec. Nie ma co kombinowac z polami i stanami. Karty mówią wprost.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Właśnie cały ten wątek jest o tym, że karty nie mówią "wprost" - mówią w kontekście. Cztery razy ta sama para przy tym samym pytaniu, różne pozycje, różne sąsiednie karty - i ty mówisz, że interpretacja jest zawsze taka sama? To jest dokładnie to podejście, przed którym Indaphoros ostrzegał wcześniej.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Gebda Ale czy nie ma jednak jakichś kombinacji, które są na tyle klasyczne, że kontekst mało zmienia? Pytam serio, bo zaczynam się gubić - kiedy kontekst jest kluczowy, a kiedy mamy do czynienia z kombinacją, która jest stabilna znaczeniowo niezależnie od rozkładu?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Whisper Są kombinacje, które mają bardzo silny "rdzeń" znaczeniowy - na przykład Wieża i Księżyc razem prawie zawsze dotykają obszaru ukrytego kryzysu albo tego, co zostało wyparte. Ale "prawie zawsze" to nie "zawsze". Kontekst może ten rdzeń przenieść w zupełnie inne miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Słyszę tutaj dwie rzeczy jednocześnie i nie wiem, jak je połączyć. Z jednej strony - kombinacje mają pewien rdzeń, który jest stabilny. Z drugiej - kontekst zmienia wszystko. Jak ty w praktyce to rozstrzygasz, kiedy siedzisz z konkretnym rozkładem?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Helena82 Dobry question. Ja zaczynam od rdzenia - co ta para "chce" powiedzieć sama w sobie. A potem patrzę, co jest wokół i sprawdzam, czy kontekst to potwierdza, modyfikuje, albo odwraca. Jeśli para i kontekst mówią spójnie - okej, to jest mocny sygnał. Jeśli para ciągnie w jedną stronę, a reszta rozkładu w drugą - to jest właśnie to napięcie, na które warto zwrócić uwagę.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

Chcę tu dorzucić coś, co może pomóc w tej dyskusji o rdzeniu i kontekście. W tradycji, z której korzystam, pewne pary tworzą coś w rodzaju "zdania" - jedno słowo to podmiot, drugie orzeczenie. Śmierć to "koniec procesu", Koło to "nadchodzi zmiana", więc razem to mniej więcej "koniec procesu, który otwiera nowy". Ale to zdanie można wypowiedzieć spokojnie albo w panice i zmienia to jego znaczenie dla słuchacza.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Szaman To porównanie do zdania podoba mi się. Mam pytanie: co się dzieje, kiedy masz parę, która tworzy zdanie sprzeczne wewnętrznie? Na przykład Słońce i Księżyc razem - bo taką parę widziałam ostatnio w kilku rozkładach i nie wiem, jak to zdanie brzmi.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Bryza Słońce i Księżyc to jest para, która dla mnie zawsze sygnalizuje coś między świadomym a nieświadomym - dwa poziomy tej samej sytuacji, które nie są w konflikcie, ale nie są też zsynchronizowane. Jakbyś wiedziała coś głową, ale jeszcze nie wiedziała sercem, albo odwrotnie. W jakim kontekście to wychodziło?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Szaman Przy pytaniach o relację. I właśnie to zdanie, które opisałeś - "wiem głową, nie wiem sercem" - pasuje bardzo dobrze. Tylko nie wiem, czy to jest informacja, czy wskazówka co do działania. Czy ta para coś zaleca, czy tylko diagnozuje?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Bryza To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że dotyczy każdej pary, nie tylko Słońca i Księżyca. Karty rzadko zalecają wprost - one raczej pokazują, gdzie jesteś. Czy masz z tym skojarzone jakieś konkretne działanie, które rozważałaś przy tych rozkładach?


Odpowiedz
Wpisy: 1563
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Tak, rozważałam decyzję o rozmowie z partnerem o czymś, czego od dłuższego czasu nie poruszałam. I ta para wychodziła właśnie przy tym. Więc może "diagnoza" sama w sobie jest wskazówką - skoro wiem głową, a nie wiem sercem, to może właśnie to jest moment, żeby zaczekać zanim coś powiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bryza Albo odwrotnie - że właśnie dlatego, że nie ma synchronizacji między głową a sercem, rozmowa jest teraz ważna. Bo dalsze zwlekanie tę synchronizację oddala, a nie przybliża. Jak myślisz, na jakiej podstawie wybrałaś interpretację "czekaj", a nie "mów"?


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam wrażenie, że ta rozmowa staje się coraz bardziej o konkretnych sytuacjach życiowych, a mnie interesuje właśnie ta mechanika. Czy wy w ogóle rozróżniacie, kiedy para kart "diagnozuje" a kiedy "sugeruje działanie"? Jest jakiś sygnał w samym rozkładzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Mara Dobry trop. Dla mnie ważna jest pozycja - jeśli para wychodzi w pozycji "co możesz zrobić" albo "przyszłość", to ma charakter bardziej wskazujący. Jeśli w pozycji "co leży u podstaw" albo "co ukryte" - to diagnoza. Ale i to nie jest reguła sztywna, bo rozkłady bez pozycji to zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Indaphoros A co z rozkładami, które nie mają z góry ustalonych pozycji? Ja czasem ciągnę karty bez schematu i wtedy ta logika odpada. Jak wtedy czytasz, czy para jest informacją czy wezwaniem?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Whisper Wtedy patrzę na kolejność, w jakiej karta wyszła. Pierwsza karta to często pytanie lub sytuacja, druga to odpowiedź lub kierunek. Ale przyznam szczerze - rozkłady bez pozycji czytam inaczej, bardziej narracyjnie, i tracę część tej pewności co do "diagnozy kontra działanie".


Odpowiedz
Wpisy: 2076
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że wchodzimy w kwestię, która jest kluczowa dla całego tematu, czyli powtarzające się pary. Jeśli ta sama para wychodzi cztery razy przy tym samym pytaniu - raz w pozycji "ukryte", raz w "przyszłość", raz bez pozycji - to co to mówi o interpretacji? Że za każdym razem jest inna, czy że powtórzenie samo w sobie ma wagę ponad pozycje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Barni Dla mnie powtórzenie ponad pozycjami to sygnał, że para niesie coś, czego pytający jeszcze nie usłyszał. I właśnie dlatego wraca. Nie chodzi o to, co pozycja mówi o kartach - chodzi o to, co pytający robi z tą informacją. Albo czego nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 1685
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Mysle ze za duzo tu analizowania. Para kart ma swoje znaczenie i tyle. Koło i Smierc to zmiana i koniec, bez wzgledu na pozycje. Jak ktoś widzi tę parę cztery razy to niech sie spodziewa duzej zmiany i juz. Nie ma co kombinowac.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Tylko że taką zmianę można rozumieć jako zmianę pracy, zmianę relacji, zmianę w sobie albo koniec jakiegoś etapu wewnętrznego. To są kompletnie różne rzeczy. Skąd wiesz, która z nich jest trafna, jeśli nie patrzysz na kontekst?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Gebda No to pytasz o szczegoly zycoria i już wiesz. Ale same karty mowia zawsze to samo. Zyjemy w epoce komplikowania prostych rzeczy.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Dzikitaurus To, co mówi Dzikitaurus, ma jednak jakieś ziarnko prawdy, choć nie w sensie, który on chyba ma na myśli. Są pary, które mają tak silny ładunek, że nawet jeśli kontekst coś modyfikuje, to rdzeń zostaje. Tylko że z tym "rdzeniem" każdy pracuje inaczej - i to jest właśnie problem, gdy próbujemy ustalić, czy para ma "specjalne znaczenie".


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Lurisk, to mnie zatrzymuje. Bo kiedy zaczynałam ten temat, myślałam że chodzi mi o coś prostego - czy Śmierć i Koło zawsze znaczą to samo. A teraz widzę, że pytanie jest głębsze. Czy "specjalne znaczenie" pary to właśnie ten rdzeń, który wszyscy eksperci jakoś intuicyjnie rozpoznają, czy to jest coś, co każdy buduje sam przez lata pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 2430
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że to jest i jedno, i drugie - i to jest odpowiedź, która może frustrować, ale jest uczciwa. Pewien wspólny rdzeń wynika z symboliki samych kart, ich historii, archetypów. Ale to, jak ten rdzeń wchodzi w konkretną sytuację, to jest już indywidualna praca. Dlatego dwóch doświadczonych czytelników może czytać tę samą parę podobnie, ale nie identycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, które mi siedzi w głowie. Mówicie o "rdzeniu" znaczenia pary - ale czy ten rdzeń jest wyczytywany z kart, czy on jest w nas i my go projektujemy na karty? Bo nie wiem, jak to odróżnić.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Natalie09 To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. Uczciwa odpowiedź: nie wiemy. I być może nie jest ważne, czy rdzeń jest "w kartach" czy "w nas", skoro działa. Ale twoje pytanie wskazuje na coś ważnego - że każdy, kto pracuje z tarotem, powinien to pytanie sobie postawić i mieć własną odpowiedź.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Natalie09 Ja przez długi czas myślałam, że projektuję. A potem zaczęłam prowadzić notes z rozkładami i okazało się, że pewne pary powtarzają się przy podobnych sytuacjach u różnych osób, którym robiłam odczyty. To nie przekonuje mnie, że rdzeń jest "w kartach" w jakimś obiektywnym sensie, ale daje mi więcej spokoju, że to nie jest tylko moja projekcja.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Leonora To jest świetna praktyka, ten notes. Ale mam pytanie: czy notowałaś też, kiedy para się pojawiła, a twoja interpretacja była chybiona? Bo potwierdzenia są łatwe do zapamiętania - a właśnie te momenty, kiedy rdzeń nie zadziałał, są najcenniejszą informacją.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Cohen To jest celna uwaga i trochę mnie kłuje, bo sama mam notes i nie jestem pewna, czy zapisuję też te pomyłki równie skrupulatnie. Myślę, że większość z nas pamięta trafienia lepiej niż chybienia. Co z tym robić w kontekście tych powtarzających się par - jak budować wiarygodną wiedzę o kombinacjach, skoro mamy tendencję do selektywnej pamięci?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Cohen To jest pytanie, które mnie samą niepokoją, więc chcę je rozwinąć zamiast zostawić. Myślę, że problem z notesem nie polega na tym, żeby zapisywać pomyłki "równie skrupulatnie" - bo to jest prawie niemożliwe bez aktywnego wysiłku. Chodzi o to, żeby w ogóle mieć protokół przed odczytem: zapisuję parę, zanim zacznę ją interpretować, i wracam po jakimś czasie z informacją, co faktycznie się wydarzyło. Tylko że to wymaga dyscypliny, której większość z nas przy wróżeniu dla siebie nie ma.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Bryza Dokładnie o to mi chodziło. I właśnie przy powtarzających się parach to jest kluczowe - jeśli Śmierć i Koło wychodzą mi regularnie i zawsze "potwierdzam" że coś się zmieniło, to czy to para mi to mówi, czy to ja szukam zmiany, bo wiem że ta para "tak powinna znaczyć"? Masz w swoim notesie jakiś przykład, gdzie para się powtórzyła, a zmiana, której oczekiwałaś, nie przyszła?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1563

@Cohen Mam jeden taki przypadek i do dziś nie wiem co z nim zrobić. Para Wieża i Pustelnik wychodziła mi trzy razy przy pytaniach o pewną relację. Interpretowałam jako "potrzebna izolacja i przemyślenie". Relacja skończyła się - ale nie przez przemyślenie, tylko przez coś zewnętrznego, czego kompletnie nie przewidziałam. Czy to trafienie, czy chybienie? Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Bryza To jest właśnie ten moment, który mnie w tarocie trzyma w niepewności. Wieża mogła wskazywać to zewnętrzne wydarzenie, które zniszczyło relację - i wtedy para była trafna. Ale interpretacja "przemyślenia" była twoja, nie kart. Czy to znaczy, że karta miała rację, a ty się pomyliłaś w czytaniu - czy karta była chybiona?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Bryza @Cohen Wracając do pytania Bryzy i Cohena o pomyłki w notesie - myślę, że jest jeszcze trzecia kategoria poza "trafne" i "chybione". Są odczyty, które były trafne co do kierunku, ale nie co do formy. Para wskazała na zakończenie i zakończenie nastąpiło, ale w zupełnie innym obszarze niż ten, o który pytano. I to jest szczególnie ciekawe przy powtarzających się parach - czy ta sama para może konsekwentnie wskazywać na zakończenia, ale zawsze w innym miejscu życia niż się spodziewasz?


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Szaman, to mnie trafia w samo serce tego, o co pytałam na początku tego wątku. Jeśli para ma "specjalne znaczenie", to może ono jest właśnie na tym poziomie kierunku, a nie formy. Śmierć i Koło zawsze mówią o przejściu i zmianie - ale dokładnie czego i kiedy, to już nie jest w kartach. Czy to znaczy, że "specjalne znaczenie" pary to tylko jej zakres tematyczny, a nie konkretna przepowiednia?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Helena82 To jest precyzyjne ujęcie i myślę, że tak to działa. Para definiuje pole energetyczne odczytu, nie jego treść. Śmierć i Koło razem mówią: "jesteśmy w strefie transformacji i nieprzewidywalnego ruchu". Co się konkretnie transformuje i jak się ten ruch objawia - to wynika z całego rozkładu, z pytania, z osoby. Stąd moim zdaniem bierze się siła powtarzających się par: nie w tym, że za każdym razem znaczą to samo, ale w tym, że za każdym razem trafnie opisują strefę, w której jesteś.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Paradoxa Ale jeśli "strefa" jest wystarczająco szeroka, to prawie zawsze coś do niej pasuje. Każdy człowiek jest gdzieś w strefie transformacji. Czy to nie jest problem z weryfikowalnością? Jak odróżnić parę, która trafnie wskazuje strefę, od pary, której strefa jest tak pojemna, że mieści wszystko?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Barni Słuszny zarzut. Odpowiem pytaniem: kiedy ostatnio wyszła ci para, której strefy nie rozpoznałeś w żadnym obszarze swojego życia? Mnie zdarzyło się to kilka razy i to były odczyty, które traktowałam jako rzeczywiście nieudane. Jeśli strefa mieści wszystko zawsze, to masz rację - weryfikacja jest niemożliwa. Ale w praktyce pary z Arkanów Wielkich mają jednak jakiś ciężar, który nie pasuje do każdego momentu.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Szaman @Cohen Chcę wrócić do czegoś, co Szaman powiedział o trzeciej kategorii - trafne co do kierunku, nie co do formy. Bo to mi się zgadza z moim doświadczeniem, ale mam z tym problem innego rodzaju. Jeśli po czasie mogę dopasować prawie każdy kierunek do tego, co się wydarzyło, to znowu wracamy do pytania Cohena o błąd potwierdzenia. Jak ty, Szaman, decydujesz, że "kierunek był trafny", a nie że po prostu szukasz dopasowania wstecz?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Whisper Przyznam szczerze, że nie mam na to dobrej metody poza jedną: czas. Jeśli notuję interpretację przed zdarzeniem i ona w jakimś stopniu zapowiada kierunek, zanim cokolwiek się stało, to jest inaczej niż gdy interpretuję wstecznie. Dlatego ten notes przed odczytem jest ważny - nie jako dowód, ale jako zapora przed interpretacją wsteczną. Ale wiesz co - mam wrażenie, że to jest jedna z tych rzeczy, której nigdy nie rozstrzygniemy ostatecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1899
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek, bo to jest dokładnie to, co mnie od dawna interesuje przy powtarzających się parach. Wydaje mi się, że my często mieszamy dwie rzeczy: trafność pary jako takiej i trafność naszej interpretacji. Para może być "dobra" - coś wskazywać - ale nasze przełożenie na konkrety jest błędne. I to chybienie w interpretacji przypisujemy potem kartom.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Lurisk Ale jak to odróżnić w praktyce? Jeśli interpretacja jest nieodłączna od odczytu, to nie mogę powiedzieć "karta miała rację, ale ja się pomyliłam" - bo przecież to ja nadaję karcie znaczenie. Czy jest jakiś sposób, żeby to rozdzielić?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Natalie09 Jedna metoda, którą stosuję: przed interpretacją zapisuję samo to, co widzę na karcie - bez sensu, bez narracji. Sam obraz. A potem osobno piszę swoją interpretację. Jak wracam po czasie, mogę sprawdzić, czy "obraz" mógł wskazywać na coś innego niż to, co z niego wyciągnąłem. To nie rozwiązuje problemu, ale przynajmniej widać gdzie interpretacja się rozjechała z pierwotnym obrazem.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z pytaniem podstawowym po tak zaawansowanej rozmowie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o "obrazie karty osobno od interpretacji" - ale przecież sama symbolika na karcie jest już załadowana znaczeniem. Koło Fortuny to nie jest neutralny obraz, tam jest cały system symboli. Jak można patrzeć na to "bez sensu"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Mara Masz rację, że to jest uproszczenie. Chodzi mi raczej o to, żeby nie skakać od razu do gotowej narracji - "to jest wielka zmiana i coś się skończy". Zamiast tego: "widzę koło, widzę postaci unoszące się i opadające, widzę ruch cykliczny". Te obserwacje mogą potem prowadzić do różnych narracji. Chodzi o chwilę zanim uruchomisz gotowe znaczenie, które masz w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i czuję, że trochę odeszliśmy od powtarzających się par do ogólnej kwestii weryfikacji tarota. Mam pytanie bardziej konkretne: czy jest para kart, która u wielu z was wychodzi regularnie przy podobnych sytuacjach? Nie chodzi mi o teorię, ale o doświadczenie. Czy ktoś zaobserwował, że na przykład Kapłanka i Gwiazda u różnych osób wskazują coś zbliżonego?


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Galia Właśnie o to chodziło mi wcześniej z notesem. U mnie para, która najczęściej się powtarzała w odczytach dla innych, to Cesarzowa i Sześć Kielichów - i za każdym razem pojawiała się przy pytaniach o relacje z przeszłości, o coś co jest noszone z dzieciństwa lub dawnej miłości. Nie zawsze jako ból, czasem jako zasób. Ale ta tematyka wracała konsekwentnie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Leonora No widzisz, i to jest wlasnie to, co mowilem. Te pary maja swoje znaczenie i ono jest stosunkowo staloe. Cesarzowa i Szestka Kielichow to plodnosc z przeszlosci, korzenie, dawne uczucia - to jest wiadome. Nie trzeba do tego notatek i analiz. Wystarczy znac karty.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Tylko że skąd wiesz, czy to "znasz karty", czy to twoja interpretacja utrwaliła się przez lata do tego stopnia, że teraz wydaje ci się oczywista? Leonora doszła do tej obserwacji przez konkretne przypadki i notes. Ty twierdzisz, że to jest "wiadome" - ale wiadome na jakiej podstawie?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Gebda No wlasnie, dlatego ze znam karty od lat i taka jest tradycja. Nie wszystko trzeba udowadniac notesem. Cesarzowa i Szostka Kielichow sa ze soba polaczone przez energie ziemi i pamiec - to jest wiadome od dawna. Leonora po prostu sama odkryla to, co juz wiadomo.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Ale właśnie o to mi chodzi - "tradycja" też skądś pochodzi. Ktoś kiedyś pierwszy raz połączył Cesarzową z ziemią i pamięcią. Dlaczego ta konkretna interpretacja, a nie inna? To nie jest argument, że "tak jest".


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Dzikitaurus Nie jestem pewna, czy to co odkryłam przez konkretne przypadki, jest tym samym co "wiadome od dawna". Moje obserwacje mogą pokrywać się z tradycją, ale to nie znaczy, że doszłam do nich dlatego, że tradycja jest słuszna. Mogłam dojść do tego samego miejsca innymi drogami.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Galia Wracając do pytania Galii o konkretne pary - mam swoją. Hierofant i Czwórka Mieczy. U mnie wychodziła przy pytaniach o decyzje, które wymagały wycofania się i przemyślenia zamiast działania. Ale ciekawi mnie, czy ktoś inny ma tę parę w notatkach i co z niej wyciągnął.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Barni Czwórka Mieczy to dla mnie zawsze była karta zatrzymania, ale Hierofant w parze z nią - tego nie miałem. Co cię skłoniło do połączenia tych dwóch? Hierofant to raczej zewnętrzna struktura, zasady, nie wewnętrzne zatrzymanie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Whisper Właśnie to było dziwne. Hierofant wchodził nie jako "zasady zewnętrzne", ale jako coś w rodzaju "skonsultuj się z czymś starszym niż twój aktualny problem". Może z własnym systemem wartości, może z kimś doświadczonym. A Czwórka Mieczy mówiła: zanim to zrobisz, zatrzymaj się. Razem wychodziło: nie decyduj teraz i nie decyduj sam.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Barni To jest ciekawe, bo u mnie Hierofant kojarzy się zazwyczaj z zewnętrzną presją albo instytucją. Nigdy bym go tak nie odczytała. Czy ta interpretacja wyszła z konkretnej sytuacji, czy tak go po prostu czujesz?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Natalie09 Z sytuacji. Pytanie dotyczyło zmiany pracy i ta para wyszła trzy razy w odstępach kilku tygodni. Za trzecim razem uznałem, że muszę to potraktować poważnie. W każdym z tych odczytów kontekst był taki sam - i ta konkretna interpretacja pasowała za każdym razem. Ale nie twierdzę, że Hierofant zawsze tak działa.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Barni Właśnie - to jest ważne, co Barni mówi o kontekście. Para może mieć swoje "specjalne znaczenie" tylko w obrębie konkretnego pytającego. Nie jestem pewna, czy pary mają znaczenia absolutne, czy raczej uczą się przez powtórzenia wewnątrz jednej relacji z czytającym.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Paradoxa A czy to nie jest trochę niepokojące? Jeśli para uczy się znaczenia przez moją historię z nią, to w pewnym momencie mogę przestać widzieć to, co karta rzeczywiście pokazuje, a zacząć widzieć to, czego się nauczyłem oczekiwać.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Szaman Tak, to jest realne ryzyko. Dlatego warto czasem dać te same karty komuś, kto nie zna naszej historii z nimi. Jeśli ich odczyt jest kompletnie inny i też sensowny, to sygnał, że mogłam się zamknąć na inne odczyty.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Barni @Leonora Słucham i próbuję rozumieć. Czyli para może znaczyć co innego dla Barni, co innego dla Leonory, a to nie jest błąd tylko... norma? Jak wtedy w ogóle rozmawiać o parach? Każdy mówi o czymś innym tym samym słowem?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Mara Myślę, że jest jakaś warstwa wspólna - obrazy, archetypy, napięcia między kartami - i warstwa osobista, która nakłada się na tę wspólną. Kiedy Barni mówi o Hierofancie i Czwórce Mieczy, to pewnie rdzeń jest podobny do tego, co inni by tam zobaczyli, ale konkretne zastosowanie jest jego.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Leonora Ale jak rozróżnić tę warstwę wspólną od osobistej? Czy jest jakiś sposób na to przy konkretnym odczycie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Galia Jedno ćwiczenie, które mi pomogło: czytam kartę komuś obcemu, bez wiedzy o kontekście. Jeśli moja interpretacja jest zbliżona do tego, co ta osoba rozpoznaje jako aktualne - to jest sygnał, że jestem bliżej warstwy wspólnej. Jeśli muszę znać historię pytającego, żeby interpretacja miała sens, to prawdopodobnie jestem już w warstwie osobistej.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Indaphoros A moim zdaniem to wszystko przkomplikowanie prostej sprawy. Karta ma znaczenie, para ma znaczenie, i tyle. Czy to dla mnie, czy dla ciebie - archetyp dziala tak samo. Dlatego tradycja jest uzasadniona - ludzie przez wieki obserwowali to samo.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Dzikitaurus Ale właśnie - "obserwowali to samo" to jest twierdzenie, nie dowód. Ludzie przez wieki obserwowali też rzeczy, które okazały się błędem obserwacyjnym. Sam fakt, że tradycja jest długa, nie rozstrzyga, czy jest trafna.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Leonora Chcę wrócić do Leonory i tej pary Cesarzowa i Sześć Kielichów. Mnie ta para w ogóle nie wychodzi regularnie, a tymczasem u mnie Sześć Kielichów prawie zawsze pojawia się z Dwójką Pucharów przy pytaniach o nowe relacje - i zawsze z tym odcieniem: "w tej nowej relacji jest coś starego". Jakby każda nowa miłość była echem poprzedniej. Czy ktoś ma podobne doświadczenie z Dwójką Pucharów?


Odpowiedz
Wpisy: 1426
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Dwójka Pucharów w parze z Szóstką Kielichów to rzeczywiście interesujące połączenie. Mnie ta para wychodziła rzadko, ale pamiętam jeden odczyt, gdzie pojawiła się dla kogoś w trakcie decyzji o powrocie do byłego partnera. Odczytałem to wtedy jako: "ta relacja jest zakorzeniona w tym, co znane, nie w tym, co nowe". Czy u ciebie to odczytanie pasuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Cohen Pasuje, i to bardzo. To "zakorzenione w tym, co znane" to dokładnie to, co czułam za każdym razem. Tylko że nie wiedziałam, czy to jest "dobra wiadomość" czy ostrzeżenie. Para za każdym razem wskazywała kierunek, ale zostawiała mnie z pytaniem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2299

@Helena82 Wracając do tego, co Helena82 napisała o Dwójce Pucharów i Szóstce Kielichów - to pytanie czy to dobra wiadomość czy ostrzeżenie jest według mnie kluczowe właśnie przy tej parze. Dwójka Pucharów to spotkanie, wymiana, coś nowego - a Szóstka ciągnie wstecz. Czy ktoś miał sytuację, gdzie ta para wychodziła i odpowiedź na to pytanie była jednoznaczna?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Whisper Właśnie to napięcie między tymi dwiema kartami jest dla mnie sedno tej pary. Dwójka Pucharów otwiera, Szóstka Kielichów zakotwicza. Nie sądzę, żeby to był albo/albo - raczej informacja o tym, skąd ta nowa relacja bierze energię. Czy to dobra czy zła wiadomość zależy od tego, czy ta przeszłość jest zasobem czy obciążeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Szóstka Kielichów zawsze odnosi się do przeszłości? Czytałam różne źródła i w jednym było, że to nostalgia, w innym że to niewinność, a w jeszcze innym że dzieciństwo. Nie rozumiem, jak to wszystko naraz może mieć sens w parze z inną kartą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Mara To jest dobre pytanie i wcale nie podstawowe. Szóstka Kielichów ma kilka warstw i one nie są sprzeczne - nostalgia, niewinność, dzieciństwo mogą być aspektami tego samego obrazu. Pytanie, która warstwa aktywuje się w konkretnej parze. I właśnie dlatego kontekst rozkładu robi robotę, a nie sama definicja z książki.


Odpowiedz
Wpisy: 1685
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Dla mnie Szóstka Kielichów to po prostu przeszłość i wspomnenia, koniec. Nie trzeba komplikować. W parze z Dwójką Pucharów to mówi że ta nowa relacja ma korzenie w przeszłości - znajomy z dawnych lat, powrót do starego uczucia, coś takiego. To jasne i tradycja to potwierdza.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Dzikitaurus Ale co z sytuacjami, kiedy ta para wychodzi przy pytaniu o relację z kimś zupełnie nowym, bez żadnego wspólnego tła? Miałem taki odczyt - pytający nie znał tej osoby wcześniej. I ta para nadal była trafna, tyle że Szóstka działała inaczej - wskazywała na wzorzec emocjonalny z przeszłości, który pytający wnosił do tej relacji, nie na historię między nimi.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1685

@Barni No to właśnie - przeszłość. Wzorzec z przeszłości to nadal przeszłość. Mówię to samo tylko inaczej.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Barni To nie jest to samo, Barni wskazuje na coś istotniejszego. Przeszłość między dwiema osobami a wzorzec, który jedna osoba wnosi z własnej historii - to dwa różne mechanizmy. W pierwszym przypadku ta para byłaby ostrzeżeniem lub opisem. W drugim - diagnozą. Jak to rozróżnić w odczycie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2709

@Szaman Właśnie to pytanie o rozróżnienie jest dla mnie centralnym problemem przy parach. Mam wrażenie, że odpowiedź często leży w trzeciej karcie w pobliżu, albo w pozycji, na której para stoi. Para jako diagnoza zachowuje się inaczej niż para jako opis zewnętrznej sytuacji - ale żeby to zobaczyć, potrzebujesz czegoś, co ją kontekstualizuje.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Indaphoros @Szaman To co Indaphoros pisze o pozycji - to mnie uderza. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Moje Dwójka-Szóstka zawsze pojawiały się w różnych pozycjach i za każdym razem czułam tę parę jako spójną, ale być może ta spójność była złudna i tak naprawdę robiłam coś, o czym Szaman mówił wcześniej - widziałam to, czego się nauczyłam oczekiwać.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1426

@Helena82 Pozycja na pewno ma znaczenie, ale jestem ciekaw czegoś innego. Helena82, kiedy ta para wychodziła kilka razy - czy pytania były podobnie sformułowane? Bo jeśli tak, to może to nie para "lubi razem wychodzić", tylko ty nieświadomie zadajesz pewien typ pytania, który tę parę przyciąga.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 557

@Cohen Zatrzymałam się na tym. Szczerze? Tak. To były zawsze pytania o nowe relacje z jakimś niepewnością w środku. Więc może to ja formułuję pytanie w taki sposób, że odpowiedź niemal musi mieć ten kształt. To trochę niepokojące, jeśli tak jest.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Helena82 Ale czy to jest zły znak? Że pytania są podobne i karty podobne? Może to znaczy, że jesteś konsekwentna w czytaniu i twoja talia "rozumie", czego szukasz w danym typie pytania?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Natalie09 To by implikowało, że talia dopasowuje się do stylu pytającego, co jest dosyć mocnym założeniem. Nie twierdzę, że niemożliwym, ale ciekawi mnie jak to sobie wyobrażasz w praktyce. Czy talia "rozumie" za każdym razem od nowa, czy buduje z tobą historię?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Lurisk To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Obserwuję u siebie coś, co mogłabym nazwać "językiem talii" - pewne karty, pewne pary, które w mojej talii coś konkretnego oznaczają przez lata pracy z nią. Ale nie wiem, czy to talia się nauczyła, czy ja się nauczyłam jej.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1690

@Paradoxa I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź, jaką można dać. Natomiast mam wątpliwość: jeśli to jest "twój język" z tą konkretną talią, to co się dzieje, gdy czytasz nową talią albo czytasz dla kogoś obcego? Czy te pary nadal wychodzą i nadal znaczą to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 1563
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Zmieniałam talię po kilku latach i właśnie przez pary to poczułam najbardziej. Moje stare "zrozumiane" pary w nowej talii po prostu nie dawały tego samego. Musiałam budować od nowa. Co ciekawe, niektóre pary wróciły jako spójne szybciej niż inne - jakby pewne napięcia między obrazami były bardziej uniwersalne niż inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2430

@Bryza To jest ciekawy ślad. Które pary wróciły szybciej i co je łączyło? Pytam, bo mam hipotezę, że szybciej wracają te, w których napięcie jest w obrazie samej karty, a nie wybudowane przez doświadczenie.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2076

@Bryza Mam podobne doświadczenie ze zmianą talii, tylko u mnie to było odwrotnie - niektóre pary, które w starej talii były dla mnie silne, w nowej w ogóle "nie grały" i musiałem je odpuścić. Zastanawiam się, czy to kwestia różnicy w obrazach między wydaniami, czy po prostu ta stara talia miała swoją historię ze mną.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: