Hej, trochę mi się nasuwa myśl na temat tych kart, bo sama bym je podobnie odczytała.
Ten król pucharów to faktycznie ktoś wrażliwy, tylko często to ukrywa za jakąś twardą miną. Więc możliwe, że ta sprzeczka uderzyła go mocniej niż myślisz, nawet jeśli z zewnątrz wydaje się zimny.
7 pucharów... no właśnie, ta karta mnie zawsze kojarzy z iluzją i jakimiś wyidealizowanymi obrazami w głowie. Może on sobie stworzył jakiś własny obraz waszej znajomości i ta konfrontacja z jego kłamstwem po prostu mu ten balon przebila? Bo jeśli wcześniej myślał o czymś więcej, może nawet o zwiazku, to bycie przyłapanym na kłamstwie mogło go postawić w sytuacji, z której nie wiedział jak wyjść. I zamiast rozmawiać po prostu się wymiksował.
As buław przy tych 3 mieczach sugeruje mi jakieś nagłe, nieprzemyślane działanie, ale szczerze? To on okłamał, nie ty. Więc nawet jeśli powiedziałaś za dużo to wychodzi na to, że po prostu zareagowałaś normalnie na coś co cię zraniło.
Ogólnie układ wygląda mi tak, że on po prostu nie umiał stanąć twarzą w twarz z konsekwencjami własnego działania i wolał zniknąć. Smutne, ale niestety zdarza się
no właśnie chciałam jeszcze dodać jedną rzecz, bo to może być istotne. To zerwanie kontaktu nie stało się od razu po tej kłótni, tylko dopiero kilka tygodni później, bez żadnego powodu i bez żadnej nowej sprzeczki. Jakby powoli się wycofywał, zasłaniając się nawałem obowiązków, ale czułam że to był tylko pretekst, że o coś innego mu chodziło. Potem jeszcze parę razy pisał do mnie samo „cześć” i tyle, a jak go zapytałam co słychać to już milczał. I to wydało mi się najdziwniejsze, bo to on zaczynał tę rozmowę, a potem jakby wcale nie chciał pisać...
Ja ze swojej strony zawsze odpisywałam i dałam mu do zrozumienia, że nie mam do niego żalu za to kłamstwo. Ale może właśnie on sam miał do siebie pretensje i po prostu zrobiło mu się głupio? I przez to się odsunął zamiast po prostu porozmawiać. Bo tak to tez wygląda
szczerze to zastanawia mnie jedno... piszesz o kartach i pytasz dlaczego urwał kontakt, a potem sama się poprawiasz że pomyliłaś się w nazwie karty. no dobra, ale czy tarot naprawdę jest w stanie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ktoś cię usunął ze znajomych? to troche naciągane moim zdaniem. może zamiast układac karty lepiej po prostu zapytać go bezposrednio?
szczerze to nie ma tu żadnej tajemnicy ani nic do odkrycia wróżkami i tarota. to co opisujesz to jest zwykły mechanizm który chyba większość singli w pewnym wieku dobrze zna. szukasz kontaktu przez internet, bo to wygodne, a potem okazuje się że rozmowy w sieci to nie to samo co prawdziwe spotkanie. angażujesz się emocjonalnie w coś co nie ma fizycznego zakorzenienia i potem masz tego dość, znikasz, czujesz winę... i kółko się zamyka.
nie ma w tym nic złego ani wstydliwego, ale mam wrażenie że opisujesz coś, z czym żadna wróżka ci nie pomoże. to jest po prostu kwestia tego czy internetowe zaloty są dla ciebie w ogole warte zachodu. widać że nie bardzo, skoro za każdym razem kończy się tym samym zniechęceniem.
może zamiast szukać odpowiedzi w kartach warto się zastanowić po co właściwie wracasz do czegoś co zawsze kończy sie tak samo. to normalne pytanie, nie oceniam, ale serio... ezoteryka tego nie rozwiąże
