tak. I to mnie troche przeraża, bo chcialam zeby tarot byl rozwiazaniem, a wychodzi ze jest bardziej ujawnieniem czegos co i tak tam bylo. Nie wiem czy to jest dobra wiadomosc, czy zla.
Moze ani jedna ani druga? Bo jesli tarot to ujawnia, to przynajmniej wiesz ze cos jest. To jest inne niz zyc z tym nieswiadomie. Pytanie tylko co z tym teraz robisz, i czy tarot jest wlasciwym miejscem do przepracowywania tego.
To jest dobre pytanie, bo Małe Arkany sa po codzienne sprawy, ale nie po terapi. Mozna ich uzywac do obserwowania siebie, ale jesli obserwacja zamienia sie w spirale, to moze warto miec obok jeszcze cos innego. Niekoniecznie zamiast tarota, ale obok. Co u Was pelni te role, dziennik, rozmowa z kims, ruch? Ciekawi mnie co realnie działa.
