hej wszystkie 🙂
chciałam zapytać właśnie o królową buław, o to jak wy ją widzicie i jak wam wychodzi w rozkładach. bo literaturowe opisy to jedno, wszędzie piszą mniej więcej to samo, że dojrzała, charyzmatyczna, energiczna, piękna, niezależna, dobra matka... i tak dalej. no prawie idealna kobieta w sumie 😀
ale czy naprawdę tak jest? czy naprawdę ta karta aż tak błyszczy jak ją malują? bo czytam że uwodzicielska, pełna temperamentu, wszystkich przyciąga do siebie... czy faktycznie posiądzie każdego kogo zechce 😉 a może jednak jest odwrotnie? 😛
mnie bardziej interesuje jak to wygląda w praktyce, kiedy karta się realizuje w rzeczywistości a nie w teorii. bo wiadomo, można czytać i czytać, ale dopiero zycie pokazuje co z tego jest prawda a co tylko ładnie brzmi na papierze
czy któraś z was wychodzi w tej karcie, albo czuje że ją opisuje? napiszcie jak u was wyglądało w prawdziwych sytuacjach, niech te książki chwilowo poczekają na półce 😉
hmm... ciekawe że nikt się z nią nie utożsamia. może jednak ktoś tu zna kobietę, którą tarot nieustannie pokazuje właśnie przez tę kartę? ja sama szukałam w niej długo czegoś pozytywnego, naprawdę się starałam... ale im dłużej się w nią wgłębiam, tym bardziej czuję że to archetyp kobiety która upadła, która została poniżona i nosi w sobie tę ranę jak żar. Zawść, pragnienie zemsty, serce przepełnione czymś ciemnym i gorzkym. Nie rozumiem czemu ta karta bywa łączona z sukcesem czy satysfakcją w miłości, skoro jej istotą jest wewnętrzny konflikt ognia z wodą, czyli coś co z natury nie może trwać w spokoju 🙁 to napięcie jest dla mnie kluczem do niej, nie żaden triumf
karta która mnie zaskkoczyła chyba najbardziej ze wszystkich, może nawet jedyna taka... chodzi o to że te osoby są jakby pokonane przez własne słabości, co jest zupełnym przeciwieństwem tego co oznacza Moc. założyłam ten wątek właśnie dlatego, bo czytałam o tej karcie w różnych książkach i serio, niektóre rzeczy to kompletne bzdury. ale żeby aż tak bardzo mijać się z sensem to już mnie zaskoczyło
jeszcze jedna królowa buław mi się przypomniała... dziewczyna kuzyna mojego, oficjalnie „koleżanka” w cudzysłowie, tak go goni a on ją totalnie olewa, no ale jak przychodzi do seksu to nie odmawia. i mam takie dziwne przeczucie że po prostu użycza ją znajomym, nie wyczytałam tego z kart, to bardziej taka wewnętrzna wiedza 🙂
a wracając do mojego pana... to bylo dla mnie trochę poniżające doświadczenie, mam nadzieję że sie nie zorientował bo dla mnie to naprawdę czarna plama na honorze
jakiś czas temu robiłam sobie rozkład bez żadnego konkretnego pytania, taki ogólny krzyż celtycki na najbliższy czas. na koniec wyszła mi właśnie Królowa Buław, a do tego na pozycji wpływów otoczenia miałam 8 Pucharów. całości już dobrze nie pamiętam, ale intuicyjnie to zinterpretowałam jako jakiś powrót, że ktoś z przeszłości da znać o sobie. nie wiedziałam kto konkretnie.
byłam bardzo ciekawa co się wydarzy i rzeczywiście... odezwała sie koleżanka z którą od dawna nie miałam żadnego kontaktu. i, przepraszam za słowa, wk....ła mnie tak że iskry poleciały 🙁 dawno nikt mi tak nie podniósł ciśnienia. skończyło się tak, że ta znajomość po prostu się urwała, już nie jesteśmy koleżankami.
jak zwykle karty wiedziały lepiej niż ja 🙂
no właśnie, a jak wygląda twoja wersja tej karty? bo to może mieć znaczenie, różne talie różnie ją pokazują.
warto też zwracać uwagę na sąsiednie karty, bo one dużo mówią o tym, w jakim kontekście ta królowa się pojawia.
u mnie nie jest to żaden ideał matki i opiekunki, żeby nie było. niedawno wyszła przy kobiecie, która wyjechała do Hiszpanii za pracą, zostawiła dom, dzieci, wszystko i po prostu... nie wróciła, bo za dobrze jej tam było. taka egoistka skupiona na sobie, dla której najważniejsze jest żeby jej było dobrze i żeby stawiać na swoim. dużo temperamentu, kocha życie, seks, zabawę. samodzielna i twarda.
w kontekscie zawodowym to często bizneswoman, w pracy wymagająca i bezwzgledna, naprawdę lepiej być po jej stronie, bo jak kogoś nie polubi to potrafi go kompletnie zniszczyć
Z mojego doswiadczenia Królowa Buław to taka kobieta nakręcona na mężczyzn totalnie, lubi ich adorować, przyciągać, bawić się nimi. Przebojowa, charyzmatyczna, bystra, odważna... coś jak ktoś z Wenus i Marsem w Baranie. Każdego prześwietli, żadna szara myszka, głodna wrażeń i ciągłej adoracji.
Jak wychodzi jako karta dnia to możesz się spodziewać że będziesz otoczony facetami i po prostu będziecie się razem bawić, nawet jeśli sam jesteś mężczyzną.
Karta generalnie fajna, ale szczerze? Ja nie przepadam za osobami z tą energią. Po prostu przytłaczają tym swoim gwiazdorzeniem, nie ma z nimi miejsca na subtelność ani na jakąś bardziej inteligentną rozmowę. Jest flirt, są popisy, krzyk i show. Kiedy kobieta tak się zachowuje non stop i do tego podrywa cię na wszelkie mozliwe sposoby, to potrafi być naprawdę męczące.
