Forum

Asystent AI
Karty tarota wskaza...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty tarota wskazały inwestycję jako opłacalną, a okazała się piramidą finansową, gdzie popełniłam błąd w odczycie?


Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

czytam karty od jakichś 20 lat i ogólnie jestem z nich zadowolona, rzadko mnie myliły... ale ostatnio przeżyłam sporą lekcję pokory 🙁

Zapytałam o pewien interes polecany przez kogoś z rodziny, konkretnie czy przyniesie mi obiecywane zyski. Wyszły mi Umiarkowanie, Cesarz i Królowa Monet. No i stwierdziłam że to zielone swiatło, bo Królowa Monet i Cesarz u mnie zazwyczaj wróżą dobrze finansowo, pokazują stabilność, rozwój, pieniądze. Weszłam więc w ten interes i... okazało się że to była piramida finansowa. Strata gotowości, bez szans na odzyskanie. Na szczęście nie dałam wszystkiego co planowałam, tylko część, ale i tak jest mi przykro.

I teraz siedzę i myślę sobie: czy ta karta Umiarkowania nie próbowała mnie ostrzec, żebym się powstrzymała? Bo z drugiej strony nie było żadnych kart typowo ostrzegawczych, żadnych strat, żadnych wieży ani miecz w plecy... dlatego tak śmiało weszłam.

Co wy na to? Czy mogłam po prostu źle odczytać te karty, czy to jeden z tych przypadków kiedy karty trochę nam płatają figla? Ciekawa jestem waszych interpretacji 🙂


Odpowiedz
13 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wie pan co, to jest właśnie ta pułapka z tarotem... człowiek dostaje „przepowiednię”, ona się nie sprawdza, a tłumaczenie jest takie, że no, to nie była przepowiednia, tylko odzwierciedlenie jego nadziei i obaw. Albo że dopiero po czasie zrozumie. Takie wyjaśnienie jest nie do obalenia, cokolwiek się stanie, zawsze można to podciagnac pod jakąś interpretację. I tu właśnie mam problem, bo nauka działa inaczej: coś albo da się sprawdzić, albo nie ma sensu tego traktować poważnie. Błędy w tarocie są tłumaczone błędami w odczycie, sukcesy traktowane jako dowód działania. To nie jest uczciwa weryfikacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@kamil-24 masz rację i dziękuję za te słowa 🙂 wiesz, myślałam że po tylu latach z tarotem już dawno wyszłam z fazy życzeniowego myślenia przy rozkładaniu... tym bardziej to mnie zaskoczyło, bo przecież przed tym interesem miałam spore obawy i złe przeczucia. a mimo to gdy wyszły pozytywne karty, to po prostu się nimi sugerowałam zamiast posłuchac własnej intuicji. i teraz siedzę i zastanawiam sie nad tym tarotem, bo czasami go po prostu nie rozumiem 🙁


Odpowiedz
(@kamil-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 535

@marta-98 no wiesz, moim zdaniem karty po prostu czasem pokazują coś innego niż to co potem faktycznie nastąpi. Zawsze zostaje jakis margines błędu i chyba nie ma co sie temu dziwić.


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@marta-98 dlatego ja od jakiegoś czasu dałam sobie spokój z tarocikiem jeśli chodzi o własne sprawy i staram się sama kierować swoim życiem. tarot odbija energię... i najprawdopodobniej właśnie to się stało, odbił tę nadziieję którą w głębi serca miałaś wobec tego biznesu, mimo wszystkich obaw. energia jest zmienna, płynna, zależy od chwili w której siedzimy nad kartami i od tego co w sobie nosimy. więc tarot się nie pomylił, pokazał dokładnie to co czułaś w tamtym momencie.

ja teraz używam tarota głównie po to żeby rozeznać energię otoczenia, bo to jest coś zewnętrznego wobec mnie i w tym mi naprawdę pomaga 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

w grudniu robiłam sobie rozklady na każdy tydzień, ogólna energia i do tego karta na konkretny dzień. a moje życie wyglądało wtedy jak zegar, praca, dom, praca, dom i tak w kółko. natomiast karty... karty żyły zupełnie osobno. wyskakiwały z nich wyjazdy, spotkania, zakupy, jakieś ruchy. miałam takie dziwne wrażenie, że one mają własne życie, bardziej barwne niż moje 🙂

jedyne co w miarę trafiło, to rozład na cały miesiąc, gdzieś w połowie wychodziło że będę padać ze zmęczenia, ale koniec miesiąca zapowiadał się dobrze. na samym końcu wyszły 3 kielichów, co mogło sugerować Sylwestra... i faktycznie, chyba tak bylo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 no wiesz, mnie też karty czasem wyprowadzają w pole 🙂 ale na szczęście zawsze w jakichś drobiazgach, a to co sobie stawiałam sama to w miarę wychodziło. Kiedyś robiłam dokładnie tak jak Ty opisujesz, codziennie wyciagałam sobie 1, 2 albo 3 karty na dany dzień, a następnego ranka sprawdzałam jak to się miało do rzeczywistości. Różnie bywało, raz się zgadzało, raz nie... ale może to była po prostu kwestia złej interpretacji z mojej strony, bo nie zawsze to co widzimy w karcie jest tym co karta naprawde chce nam powiedziec.


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 no właśnie, u mnie Umiarkowanie to prawie zawsze znak że coś stoi w miejscu, że nic się nie rusza i lepiej nie podejmować żadnych ważnych decyzji... tylko że ja zazwyczaj patrze przede wszystkim na kartę która wypada na końcu rozkładu, traktuję ją jako tą decydującą. Czyli pierwsza to tło, druga co się teraz dzieje, a trzecia to wynik całej sprawy. I tu wyszła mi Królowa monet na końcu, więc pomyślałam że będzie dobrze i trochę zignorowałam to co pokazywała pierwsza karta ;/ może nie powinnam była...


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

dla mnie umiarkowanie to właśnie taki znak żeby nie ruszać, zostawić wszystko tak jak jest i dać się nieść... nie zaczynać niczego od nowa, nie pchać się na siłę w żadne zmiany. w tej karcie nie ma nic z przełomu ani rewolucji, wiec widziałabym w tym raczej przestrogę przed gwałtownymi ruchami 🙂


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 oj, ja też tak mam z tym Umiarkowanium, ze dla mnie najczęściej oznacza stagnację i brak zmian, i często mówi żeby wstrzymać sie z jakąś decyzją 🙂 Tyle że zwykle kieruję się taką zasadą, że najważniejsza jest karta która wypada na końcu rozkładu... czyli pierwsza pokazuje tło sytuacji, druga to teraźniejszość, a trzecia to wynik. I tutaj na wyniku wyszła mi Królowa Monet, więc stwierdziłam że bedzie dobrze i trochę zlekceważyłam tę pierwszą kartę ;/ Właściwie to sama sobie winna, że nie wzięłam jej bardziej poważnie!


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@marta-98 no właśnie, wynik to tylko jedna z możliwości, nie pewnik... ja jak mam wątpliwości i karty nie mówią mi całej historii, to po prostu dobieram kolejne. Dla mnie rozkład musi układać sie w jakąś narrację, dopiero wtedy rozumiem co tak naprawdę chce mi przekazać. A wynik sam w sobie to bym sie za bardzo nie sugerowała, bo on zmienia się w zależności od tego jakie decyzje podejmujesz na każdym etapie drogi. No i każdy ostatecznie ma swój sposób czytania, nie ma jednej jedynej metody 🙂


Odpowiedz
(@marta-98)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 134

@cisza670 masz rację, że chyba powinnam traktować karty bardziej jak całość, jak jakąś opowieść. Bo ja dzisiaj dostałam ofertę pracy i zapytałam karty czy ją przyjąć i wyszło mi Rycerz Monet, 6 buław i 5 mieczy na wyniku... no i co mam z tym zrobić? 🙁 Gdyby nie ta przeklęta 5 mieczy to bym nawet nie myślała dwa razy, ale tak to stoję i się waham. Dobieram jeszcze raz na pytanie co mi karty doradzają i wychodzi Umiarkowanie. No wiem wiem, że ta karta mówi żeby się nie spieszyć z decyzją, wstrzymać się... ale to praca dorywcza, tylko na chwilę, więc jakby nie aż tak wielka sprawa. Tylko ta 5 mieczy nie daje mi spokoju, że niby na początku może być ok, a potem dosłownie nóż w plecy, może umowa bedzie inna niż mi obiecają albo nie zapłacą mi wszystkiego co ustalono,,, no nie wiem co myśleć 🙂


Odpowiedz
(@brzask554)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 35

@marta-98 no to mam już aktualizację tej sytuacji i muszę powiedzieć, że karty naprawdę nie kłamią, my tylko czasem za słabo je rozumiemy 🙂 Poszperałam trochę w internecie żeby sprawdzić tę firmę i nie było łatwo do czegoś dotrzeć, bo używają tzw. słupów... a wyszło na to, że to kolejna piramida finansowa. I właśnie przed tym chyba ostrzegała ta 5 mieczy i Umiarkowanie razem wzięte.

Kurczę, ja to mam jakiś magnes na te piramidy ;/ na szczęście tym razem się nie dałam wciągnąć zanim było za późno.

Najgorszy jest ten proceder, że takie rzeczy są reklamowane jako normalne oferty pracy na popularnych portalach i pewnie mnóstwo osob się na to łapie, bo skąd mają wiedzieć. A potem okazuje się że cały kontakt to jakiś bot, który namawia do zakładania kont bankowych z których ktoś inkasuje prowizję... serio, ludzie nie mają żadnych skrupułów 🙁


Odpowiedz
(@cisza670)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 194

@brzask554 no widzisz, tym razem nie zignorowałaś Umiarkowania i przekaz dotarł jak trzeba 🙂

Dobrze że udało Ci sie wywinąć z tej pułapki. Te piramidy są nielegalne, więc teraz kombinują jak mogą żeby przykryć to czymś, co wygląda jak normalna oferta pracy. Mnie też coś takiego spotkało w zeszłym roku... było ogłoszenie na lokalnej grupie na FB, a potem odezwała sie do mnie zupelnie inna osoba i od razu coś mi nie grało. Wywnioskwałam że chodzi właśnie o piramidę. Napisałam jej wprost, że to co opisuje nie ma nic wspólnego z treścią ogłoszenia, to zupełnie dwie różne rzeczy. I wiesz co? Prawie mnie zaatakowała, czy chcę tę pracę czy nie. Odpowiedziałam że nie, bo to kłamstwo. Następnego dnia ogłoszenie po prostu zniknęło, a chciałam je komuś pokazać żeby przestrzec innych ludzi... Ta osoba też gdzieś wyparowała jakby nigdy nie istniała. Prawdziwa plaga z tymi wszystkimi oszustami


Odpowiedz
Udostępnij: