Sama tej talii nie posiadam, ale ciekawa jestem czy ktoś z was nią wróży. Jak wam idzie praca z nią? I co myślicie o samym Crowleyu, bo postać dosyć... kontrowersyjna
Wiesz, jak na mnie to ta talia to po prostu mały cud. Każda karta to gotowy obraz, coś co można by powiesić na ścianie i podziwiać godzinami. Frieda Harris miała niesamowity talent i to widać w każdym szczególe, w tej kolorystyce, w tym jak buduje przestrzeń...
Ja osobiście nie czuje od tych kart żadnego zła, naprawdę. Wspominasz gdzieś w innym wątku że mają złą sławę, ale czemu tak uważasz? Skąd to przekonanie?
Bo dla mnie te karty są piękne, zmysłowe, pełne życia. I zastanawiam się czy to przypadek, że tak właśnie je odbieram. Crowley owszem, był pomysłodawcą całości, ale samo dzieło wyszło spod ręki kobiety i to kobiety z prawdziwym artystycznym zmysłem. Z tego co wiem Crowley specjalnie nie wtrącał sie w jej pracę, dał jej dużą swobodę ;))) i może właśnie dlatego talia ma taki charakter, taki ciepły, żywy, niemal organiczny. Jakby to kobiecość nadała tym kartom duszę.
Tarot Crowleya to naprawdę wymagający temat, nie ma co udawać że jest inaczej...
Oj tam, o jezu... 🙂
