Forum

Asystent AI
Karty odwrócone - i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty odwrócone - interpretować czy ustawiać ponownie?


Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taki dylemat od jakiegoś czasu i chciałam zapytać, bo widzę, że ludzie podchodzą do tego bardzo różnie. Kiedy podczas tasowania karta wypadnie odwrócona albo po prostu leży do góry nogami w rozłożeniu, to co z nią robicie? Czytacie ją jako odwróconą z odwróconą interpretacją, czy ustawiacie ją z powrotem i traktujecie jak normalną? Pytam, bo sama nie wiem, jak do tego podejść i zależy mi na tym, żeby nie robić czegoś bez sensu, tylko dlatego, że tak gdzieś przeczytałam.


Odpowiedz
91 odpowiedzi
16 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Landrynna Ja zawsze ustawiam z powrotem, bo gdzieś czytałam, że karty odwrócone to bardziej zaawansowana technika i że jak się dopiero zaczyna, to lepiej tego nie mieszać. Ale szczerze, nie wiem czy to prawda, bo różne źródła mówią różnie.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Mirta Skąd w ogóle pochodzi ta opinia, że odwrócone to jest coś dla zaawansowanych? Bo ja słyszę to dość często i trochę mnie to dziwi. Odwrócenie karty nie jest samo w sobie bardziej skomplikowane, po prostu dodaje kolejną warstwę do odczytu. Pytanie, czy ktoś jest gotowy na tę warstwę, ale to jest kwestia indywidualna, nie etapu nauki.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Paradoxa Zgadzam się z Paradoxą w tej kwestii. Poza tym warto się zastanowić, dlaczego w ogóle karta wypadła odwrócona. Jeśli tasujemy w ten sposób, że karty mogą się obracać, to to odwrócenie jest częścią komunikatu. Celowe ustawianie z powrotem to trochę jakbyś ściszała część tego, co talia chce powiedzieć.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Krysztal A jak w ogóle dochodzi do tego, że karty się obracają podczas tasowania? Ja tasuję normalnie i żadna mi się nie odwraca. Czy to zależy od techniki tasowania?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Habba Tak, to zależy od techniki. Jeśli tasujemy kręcąc karty w dłoniach albo mieszając je na stole takim rozgarniającym ruchem, to część kart naturalnie się obraca. Przy klasycznym tasowaniu mostkiem karty raczej się nie odwracają, bo tylko przeplatają ze sobą. Więc to jest w dużej mierze świadomy wybór - albo tasujemy tak, żeby odwrócenia były możliwe, albo nie.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Krysztal No właśnie, ja tasuję głównie na stole, takim ruchem okrężnym, więc odwrócenia mi się zdarzają całkiem często. I właśnie dlatego zastanawiam się, czy to ma znaczenie, czy nie. Krysztal, a jak sam to traktujesz w swojej praktyce? Bo piszesz o tym, że to część komunikatu, ale co w sytuacji, gdy połowa kart w rozłożeniu wypadnie odwrócona?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Landrynna To jest ciekawe pytanie i rzeczywiście zdarza się, że odwróceń jest dużo naraz. W takiej sytuacji sam też chwilę się zatrzymuję. Dużo odwróceń może sugerować pewien blok energetyczny albo że temat jest silnie zablokowany wewnętrznie. Ale nie traktuję tego mechanicznie. Patrzę na całość układu, a nie liczę odwróceń jak punkty.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Krysztal Trochę chcę wtrącić inne spojrzenie. Są szkoły, które w ogóle nie używają odwróceń i mają pełne, rozbudowane systemy interpretacji bez nich. To nie jest tak, że ignorowanie odwróceń jest lenistwem albo błędem. To jest świadomy wybór metodyczny. Rachel Pollack pisała karty odwrócone, ale są też autorzy, którzy tę konwencję całkowicie odrzucają i ich systemy są spójne.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Simma A czy możesz powiedzieć coś więcej o tym, jak taki system bez odwróceń sobie radzi z negatywnymi aspektami kart? Bo mi się zawsze wydawało, że właśnie do tego służą odwrócenia, żeby pokazać trudniejszą stronę energii.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vinta Właśnie to jest powszechne nieporozumienie. Karty wyprostowane też mają trudne aspekty, nie trzeba odwracać Wieży, żeby móc mówić o trudnościach. Każda karta ma spektrum znaczeń, od trudnych do wspierających, i dobry czytelnik potrafi to wyciągnąć z kontekstu bez odwrócenia. Odwrócenia to jeden ze sposobów, nie jedyny.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Simma Ja się trochę gubię w tej dyskusji. Czy to znaczy, że nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na pytanie z tytułu? Że każdy robi po swojemu i wszystko jest w porządku?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Jolanta_M W pewnym sensie tak, ale to nie jest odpowiedź wymijająca. Chodzi o to, żeby mieć świadomą decyzję, a nie robić coś tylko dlatego, że tak wyszło. Jeśli ktoś z pełną świadomością postanawia, że nie używa odwróceń w swoim systemie, to jest to wybór. Gorzej, jeśli ktoś ustawia karty z powrotem, bo nie wie, co z nimi zrobić, i potem traci część informacji, nie zdając sobie z tego sprawy.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Paradoxa No właśnie, ja to robiłam dokładnie tak jak Paradoxa opisuje, ustawiałam z powrotem, bo nie wiedziałam co z tym zrobić. Teraz mi trochę głupio, bo chyba rzeczywiście traciłam jakiś wątek. Ale jak się w ogóle nauczyć interpretować odwrócenia, jeśli każda karta może mieć ich kilka różnych znaczeń?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Larkis Nie ma się czego wstydzić, naprawdę. Sama przez długi czas ustawiałam z powrotem. Co do nauki odwróceń, ja zaczęłam od prostego klucza: odwrócona karta to albo zablokowana energia tej karty, albo jej cień, albo coś, co dopiero wchodzi lub wychodzi z sytuacji. Wybieram jedno podejście na całe rozłożenie i trzymam się go konsekwentnie. To robi dużą różnicę.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Natalie09 A skąd wiecie, które z tych podejść wybrać do konkretnego rozłożenia? Czy to kwestia intuicji, czy jest jakiś klucz?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mirta Dla mnie to jest bardziej kwestia pytania, z którym przychodzę do kart. Jeśli pytanie dotyczy blokad i tego, co stoi na drodze, to odwrócenie jako zablokowana energia pasuje lepiej. Jeśli pytanie jest o dynamikę, co wchodzi, co wychodzi, to inne podejście. Ale szczerze, to przychodzi z praktyką, nie ma tu gotowej tabelki.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a co z sytuacją, kiedy ktoś czyta dla drugiej osoby i ta osoba sama tasuje? Czy ona powinna wiedzieć o całej tej filozofii odwróceń, czy to jest problem czytelnika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Habba To jest naprawdę dobre pytanie, bo praktycznie o tym się rzadko mówi. Moim zdaniem to jest całkowicie w gestii czytelnika i to on decyduje o swoim systemie, niezależnie od tego, kto tasuje. Osoba tasująca przekazuje energię, ale to czytelnik interpretuje według swojego klucza. Jeśli czytelnik nie używa odwróceń, to ustawia z powrotem bez tłumaczenia. Jeśli używa, to dobrze jest powiedzieć pytającemu, żeby był świadomy, jak układa karty.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

To ja chyba muszę najpierw zdecydować, czy w ogóle chcę używać odwróceń, zanim zacznę tasować z intencją. Bo na razie to mi one po prostu wychodzą przypadkowo i nie wiem, co z nimi zrobić. Czy ktoś wie, jak w ogóle podjąć tę decyzję na początku, nie mając jeszcze dużego doświadczenia z czytaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Landrynna, a może zacznij od eksperymentu? Przez miesiąc tasuj normalnie i jak wyjdzie odwrócona, to po prostu zostaw ją tak i zapisz w zeszycie co z tego wyciągnęłaś. Nie musisz od razu budować systemu, możesz go odkrywać w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Tylko jak to zapisywać? To znaczy, czy wystarczy napisać co karta znaczy odwrócona według książki, czy też opisywać własne odczucie, które się przy niej pojawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Vinta Oba, moim zdaniem. Znaczenie z książki to punkt startowy, ale twoje odczucie jest tym, co z czasem staje się ważniejsze. I właśnie w zestawieniu tych dwóch rzeczy widać, gdzie twoja intuicja się zbiega z tradycją, a gdzie od niej odchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale skąd wiedzieć, że to intuicja, a nie po prostu to, że karta wyszła odwrócona i my podświadomie szukamy pasującego złego znaczenia? Bo chyba łatwo się tu oszukać?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mirta To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale właśnie dlatego warto prowadzić ten dziennik i wracać do odczytów po tygodniu, dwóch tygodniach. Wtedy widać, czy twoja interpretacja miała pokrycie w rzeczywistości, czy była projekcją.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Mirta Poza tym to, co Mirta opisuje, dotyczy każdej karty, nie tylko odwróconej. Przy każdym odczycie możemy interpretować pod tezę. Odwrócenia nie są wyjątkiem, są częścią tego samego problemu, który dotyczy całej praktyki.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Paradoxa Trochę odetchnęłam przy tym, co napisała Paradoxa, bo zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle moje odczyty mają sens 🙂 Ale wracając do tematu, czy to znaczy, że karta odwrócona i karta prosta mogą skończyć z identyczną interpretacją, jeśli kontekst jest podobny?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Jolanta_M Tak, absolutnie. I to jest coś, czego podręczniki nie mówią wprost. Dwie karty różniące się tylko pozycją mogą prowadzić do podobnych wniosków, jeśli reszta układu na to wskazuje. Pozycja to jeden z wielu sygnałów, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

O, tego się nie spodziewałam. Zawsze myślałam, że odwrócona to jak osobna karta niemal. Że w talii masz tak naprawdę 156 kart, nie 78.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Larkis Ten mit o 156 kartach jest dość popularny i rozumiem, skąd pochodzi. Ale to uproszczenie, które może bardziej zaszkodzić niż pomóc na początku. Karta odwrócona to nadal ta sama karta, tylko z innym akcentem. Nie nowa bytność.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Krysztal A jak to jest z konkretnymi kartami? Bo mam wrażenie, że przy niektórych odwrócenie zmienia wszystko, a przy innych prawie nic. Czy to moje odczucie ma sens, czy się mylę?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Habba Nie mylisz się. Na przykład Słońce odwrócone to wciąż zasadniczo pozytywna energia, tylko może przyćmiona albo opóźniona. Wieża odwrócona to jakby złagodzony wstrząs. Ale już przy kartach Małych Arkanów różnica bywa mniej dramatyczna, bo one z natury opisują codzienne sytuacje.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Paradoxa To ciekawe, bo ja akurat przy Wieży odwróconej czuję większy niepokój niż przy prostej. Jakby ta energia była bardziej stłumiona i przez to mniej przewidywalna. Czy ktoś inny ma podobnie?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Vinta Ja nie, ale słyszę to po raz pierwszy i teraz się zastanawiam, czy to kwestia indywidualnego podejścia do tej konkretnej karty, czy może czegoś więcej w twoim systemie interpretacji.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vinta, a skąd ci się wzięło to poczucie przy Wieży odwróconej? Czy to coś, co wypracowałaś przez praktykę, czy raczej pierwsze wrażenie, które zostało?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Simma Chyba pierwsze wrażenie, które zostało, tak. Kiedy po raz pierwszy mi wyszła odwrócona, akurat był trudny moment, ale taki właśnie rozciągnięty w czasie, nie nagły. I jakoś to zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

To właśnie mnie trochę niepokoi w tym wszystkim. Że nasze osobiste doświadczenia z kartą mogą tak bardzo zabarwić interpretację, że potem czytamy kartę przez ten filtr zawsze. Czy to jest ok, czy raczej coś, przed czym trzeba uważać?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Landrynna To jest chyba jedno z ważniejszych pytań w całej tej dyskusji. I odpowiem pytaniem: a co jest alternatywą? Interpretacja bez żadnego własnego filtra? To nie istnieje. Chodzi raczej o to, żeby być świadomym, że ten filtr działa i umieć go zauważyć, kiedy za bardzo zawęża odczyt.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Krysztal Wracając trochę do samego pytania z tytułu, bo mi się wydaje, że doszłyśmy do interesującego miejsca. Właściwie im więcej o tym rozmawiamy, tym bardziej widać, że decyzja o odwróceniach to nie jest decyzja techniczna. To jest decyzja o tym, jaką filozofię odczytu się przyjmuje.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Natalie09, ale jak ktoś dopiero zaczyna i jeszcze nie ma żadnej filozofii odczytu, to co powinien zrobić? Wybrać jedną metodę i się jej trzymać, czy próbować różnych i zobaczyć co pasuje?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Jolanta_M Szczerze? Zaczęłabym od jednej metody i trzymałabym się jej przez jakiś czas. Nie dlatego, że inne są gorsze, ale dlatego, że mieszanie na początku nie daje żadnego punktu odniesienia. Nie wiesz wtedy, czy interpretacja wyszła z systemu, czy z przypadku.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Landrynna To jest ciekawy punkt, bo jest w nim założenie, że odwrócona karta automatycznie generuje jakiś niepokój. A czy tak jest zawsze? Bo może to właśnie jest ten filtr, o którym Landrynna mówiła wcześniej.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Krysztal O, tego się nie spodziewałam, że mój komentarz wróci w takim kontekście 🙂 Ale chyba masz rację, Krysztal. Może samo słowo "odwrócona" już nas nastawia negatywnie, jeszcze zanim zaczniemy myśleć o karcie.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Landrynna, a pamiętasz, jak sam zaczynałaś ten wątek? Pytałaś, czy ustawiać z powrotem, czy czytać. I może właśnie tam jest odpowiedź, że już samo pytanie pokazuje, że odwrócona coś w nas uruchamia, skoro chcemy ją "naprawić".


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A ja robiłam odwrotnie, próbowałam różnych podejść na raz i teraz trochę żałuję, bo mam wrażenie, że nie mam żadnego własnego systemu. Wszystko mi się miesza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Larkis To da się naprawić, ale wymaga cofnięcia się i wybrania jednej ścieżki na jakiś czas. Ile czasu mniej więcej ćwiczysz odczyty?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Krysztal Może ze trzy miesiące? Ale nieregularnie, raz na tydzień, czasem rzadziej.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Trzy miesiące to niewiele, więc może nie ma się co martwić, że nie ma jeszcze systemu? Ja jestem mniej więcej tyle samo i też nie mam poczucia, że cokolwiek mi się ułożyło w całość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Mirta I to jest zdrowe podejście. System nie powstaje po trzech miesiącach. Ale wracając do pytania Jolanty, bo to ważne, powiedziałabym tak: jeśli zaczynasz bez odwróceń, to nie jest żaden błąd. To jest świadomy wybór ograniczenia zmiennych, żeby w ogóle coś zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to ma sens. Ale to znaczy, że potem i tak w końcu trzeba się zmierzyć z odwróconymi? Nie da się ich po prostu omijać na stałe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Jolanta_M Ja omijałam przez pierwsze miesiące i nie żałuję. A potem sama poczułam, że chcę sprawdzić, co ta druga strona karty mi mówi. Nie musisz tego robić, zanim będziesz gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia jedno: czy jak nie interpretujesz odwróceń, to po prostu obracasz kartę z powrotem? Bo jak zostawiasz ją odwróconą w układzie, to i tak gdzieś tam siedzi w głowie, że coś jest nie tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Habba Dokładnie to robiłam na początku i właśnie przez to poczułam, że to uczciwe rozwiązanie. Jeśli decydujesz, że nie pracujesz z odwróconymi, to obróć, nie udawaj, że jej nie widzisz, bo i tak ją widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobra obserwacja. Chęć obrócenia karty to reakcja na dyskomfort, nie decyzja techniczna. Warto to sobie uświadomić, bo inaczej robimy coś automatycznie i nie wiemy dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Paradoxa Ale co z tym zrobić? Bo skoro już wiemy, że reagujemy na dyskomfort, to nie zmienia tego, że dyskomfort jest.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie, bo sama się z tym zmagam. Czy da się w ogóle wytrenować, żeby odwrócona karta nie wywoływała automatycznej reakcji lękowej? Czy to zawsze będzie gdzieś z tyłu głowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Centa Myślę, że to zależy od tego, skąd ten lęk pochodzi. Jeśli pochodzi z tego, że naprawdę nie wiesz, co karta odwrócona oznacza, to praktyka i wiedza pomagają. Jeśli pochodzi z przekonania, że odwrócona zawsze znaczy coś złego, to trzeba przepracować samo to przekonanie, nie kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

A właściwie skąd w ogóle pochodzi ten pomysł, że odwrócona równa się zła? Czy to jest stara tradycja, czy to jest coś, co przyszło z popularnych książek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Vinta Trochę z obu. Starsze systemy tarotowe rzeczywiście przypisywały odwróceniom wyraźnie negatywne znaczenia, ale nie wszystkie. To uproszczenie utrwalały potem właśnie masowe podręczniki, gdzie przy każdej karcie odwróconej stało coś w stylu "ostrzeżenie, blokada, porażka".


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

To trochę tłumaczy, dlaczego tak wiele osób boi się odwróceń. Jak uczysz się z takiego podręcznika, to masz wpojone, że odwrócona to prawie zawsze problem. I potem trudno z tego wyjść, nawet jak chcesz.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Jolanta_M No i teraz mam pytanie, bo to co napisała Jolanta bardzo mnie zastanowiło. Jeśli podręczniki tak zniekształciły sposób, w jaki patrzymy na odwrócone karty, to jak w ogóle oddzielić to, co sami czujemy od tego, co nam wpojono? Czy to jest w ogóle możliwe na tym etapie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Mirta Dobre pytanie, ale nie jestem pewien, czy to rozdzielenie jest konieczne. Może ważniejsze jest pytanie: czy twój obecny sposób odczytu działa? Jeśli tak, skąd pochodzi mniej ważne.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Krysztal Nie zgodzę się z tym do końca. Bo jeśli twoja interpretacja odwróceń wynika z lęku, a nie z rzeczywistej pracy z kartą, to może "działać" powierzchownie, ale będziesz cały czas walczyć z własną reakcją zamiast czytać układ.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Paradoxa Okej, to jak rozpoznać tę różnicę? Bo sam sobie nie zawsze powiem, czy interpretuję z lęku, czy z wiedzy.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Krysztal Mnie pomogło jedno ćwiczenie. Wzięłam kartę, której się bałam w odwróceniu, i siedziałam z nią bez żadnego kontekstu pytania. Bez układu, bez tematu. Tylko patrzyłam i notowałam, co mi przychodzi. I okazało się, że te skojarzenia były zupełnie inne niż to, czego się "spodziewałam" na podstawie podręcznika.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Simma To brzmi prosto, ale czy nie jest tak, że jak siedzisz z kartą bez kontekstu, to i tak wchodzi ta wiedza książkowa? Nie da się jej wyłączyć.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Centa Nie da się wyłączyć, ale da się ją zauważyć. I to właśnie chodzi. Nie o to, żeby zapomnieć, co przeczytałaś, tylko żeby wiedzieć, kiedy to mówi podręcznik, a kiedy coś twojego.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale jak ktoś jest na początku i ma tylko podręcznik, to skąd w ogóle wziąć to "coś swojego"? Zapytam wprost, bo chyba jestem dokładnie w tym miejscu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Larkis Ja na początku robiłam po prostu bardzo dużo odczytów na drobiazgach. Co zjeść, jak zaplanować dzień, co mogę zrobić lepiej w pracy. Nie na poważnych pytaniach. I przez to zaczęłam widzieć, co karty mi mówią powtarzalnie, co mi się utrwala jako moje skojarzenie. Odwrócenia weszły dopiero potem.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Vinta To co Vinta opisuje wydaje mi się bardzo rozsądne, ale mam pytanie praktyczne. Jak długo robiłaś te codzienne małe odczyty, zanim poczułaś, że masz już jakiś własny głos przy kartach?


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Jolanta_M Szczerze? Kilka miesięcy bez przerwy. Ale nie wiem, czy to jest jakaś norma, bo każdy chyba ma inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do samych odwróceń, bo trochę odeszliśmy od sedna. Czy ktoś tu stosuje metodę, że obraca kartę z powrotem, ale zapisuje sobie gdzieś, że wyszła odwrócona? Myślałam o czymś takim, żeby nie tracić informacji, ale nie musieć się z nią mierzyć od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Habba Ja tak robiłam przez jakiś czas i to całkiem sensowne wyjście. Tylko uważaj, bo po kilku tygodniach miałam kartkę pełną notatek i... i tak się zastanawiałam, co ta odwróconość znaczyła. Czyli i tak do niej wróciłam.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Natalie09 No właśnie, chyba to nieuchronne. Okej, ale mam inne pytanie, może głupie. Czy jak karty tasujemy i wypadają nam odwrócone, to czy samo to jest informacją? Tzn. że w ogóle wypadają odwrócone akurat na to pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest głupie pytanie. Część tradycji mówi, że tak, sam fakt wypadnięcia odwróconej jest już sygnałem, niezależnie od tego, jaką kartę to jest. Inne tradycje mówią, że to czysto mechaniczne i zależy od sposobu tasowania. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Paradoxa A ty co sądzisz? Bo dałaś obie strony, ale nie powiedziałaś, którą stroną idziesz.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Krysztal Idę stroną, że to zależy od systemu, który przyjmujesz. Ja osobiście traktuję samo pojawienie się odwróconej jako część komunikatu, ale nie jestem w stanie udowodnić, że to słuszne. To moje robocze założenie, nie dogmat.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że zaczęłam ten wątek z pytaniem technicznym, a wyciągam coś zupełnie innego. Że właściwie chodzi o to, czemu w ogóle przypisujemy odwróconej karcie jakąkolwiek wartość, skoro cały sens tarot to i tak my sami. Może zbyt filozoficznie to ujęłam, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Nie, to nie jest za filozoficzne, tylko chyba trafiłaś w coś ważnego. Bo skoro całość interpretacji jest subiektywna, to chęć obrócenia karty z powrotem to jest też subiektywna decyzja, nie jakaś zasada.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Mirta Ale to chyba nie znaczy, że wszystko jest dowolne? Bo skoro każdy może robić co chce, to po co w ogóle mówić o systemie albo tradycji? Mam wrażenie, że trochę za szybko idziemy w stronę "każdy ma swoją prawdę" i gubi się to, że jednak jakieś ramy pomagają, szczególnie na początku.


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Mirta Ale to chyba nie znaczy, że wszystko jest dowolne? Bo skoro każdy może robić co chce, to po co w ogóle mówić o systemie albo tradycji? Mam wrażenie, że trochę za szybko idziemy w stronę "każdy ma swoją prawdę" i gubi się to, że jednak jakieś ramy pomagają, szczególnie na początku.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Centa Ale nikt nie powiedział, że ramy nie istnieją. Pytanie brzmi, czy rama to dogmat, czy punkt wyjścia. Bo jak traktujesz odwrócenie jako nienaruszalną regułę, to potem blokujesz się przy każdej karcie, która ci "nie pasuje". A jak traktujesz to jako jeden z możliwych sygnałów, masz dużo więcej miejsca do pracy.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Krysztal To rozumiem, ale mam pytanie praktyczne. Skąd wiesz, kiedy odwrócenie to sygnał, a kiedy to właśnie ta blokada, o której mówisz? Bo dla mnie od środka to brzmi tak samo.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Mirta To bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jedno co mi pomogło, to obserwowanie, czy moja interpretacja zmienia mi rozumienie całego układu, czy tylko tę jedną kartę. Jeśli odwrócenie coś wnosi do całości, zwykle znaczy, że jest tam coś realnego. Jeśli po prostu "muszę coś z tym zrobić", to może być właśnie ta reakcja, nie odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo chyba zgubiłam wątek. Mówimy teraz o tym, jak odróżnić własną interpretację od blokady, czy wróciłyśmy do pytania, czy w ogóle czytać odwrócenia? Bo mam wrażenie, że to się już trochę przeplata.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Larkis Też to poczułam, ale wydaje mi się, że to jest właściwie ten sam problem. Bo decyzja, czy czytam odwróconą, czy ją obracam, chyba wynika właśnie z tego, co czuję do tej karty, prawda? Jeśli się jej boję, to pewnie obrócę. Jeśli nie, to przeczytam.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Habba Właściwie to dobre spojrzenie. Ja przez długi czas obracałam konkretnie Wieżę i konkretnie Śmierć. Zawsze. I jak to sobie w końcu powiedziałam wprost, to dotarło do mnie, że moje "metodyczne podejście do odwróceń" to był po prostu strach przed tymi dwoma kartami.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Natalie09 I co z tym zrobiłaś? Zaczęłaś je czytać odwrócone z dnia na dzień, czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Jolanta_M Nie od razu. Najpierw zaczęłam je po prostu częściej wyciągać poza układem, tak jak Simma mówiła wcześniej. Żeby oswoić, zanim zacznę interpretować. I to trochę zajęło, ale po jakimś czasie przestały mnie paraliżować.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Larkis Wracając do samego rdzenia tego wątku, bo Larkis słusznie zauważyła, że trochę odpłynęłyśmy. Pytanie Landrynnej na początku było konkretne: czytać odwrócone czy obracać. I myślę, że to, do czego doszłyśmy, jest takie: odpowiedź zależy nie od systemu, który "powinieneś" stosować, tylko od tego, z czego wynika twoja decyzja. Obrócenie może być świadomym wyborem albo ucieczką. Czytanie odwróconej może być pracą albo siłowaniem się przez lęk.


Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 499

@Paradoxa A jak w praktyce polecasz komuś, kto zaczyna, żeby to ustalił dla siebie? Bo powiedzieć "zbadaj skąd wynika twoja decyzja" to brzmi logicznie, ale niekoniecznie wiadomo, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że nie ma jednej metody na wejście w to. Ale od czegoś trzeba zacząć, więc może po prostu: wybierz jeden sposób, zapisz go sobie jako robocze założenie, i trzymaj się go przez kilka tygodni. Nie dlatego, że jest jedyny słuszny, tylko żeby mieć punkt odniesienia. Po czasie sam zauważysz, co ci w tym systemie nie gra.


Odpowiedz
Udostępnij: