Forum

Asystent AI
Karty o trzeźwości ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o trzeźwości - rozkład dla osób abstynentów

Strona 1 / 2

Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy jest jakiś spójny zestaw kart, który pojawia się u osób będących w trzeźwości, szczególnie tych zaangażowanych w programy wspólnotowe jak AA czy NA. Chodzi mi o to, że trzeźwość to nie tylko nieużywanie, ale też przynależność do czegoś większego, do grupy, do idei. Które Arkany według was najczęściej wychodzą przy pytaniach o tę przynależność? Robiłam kilka rozkładów dla siebie i znajomych i pewne karty wracają, ale nie chcę jeszcze mówić jakie, żeby nie sugerować odpowiedzi.


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 12
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy temat bo rzadko kto porusza tarot w kontekście zdrowienia. Mnie przy podobnych pytaniach bardzo często wychodziła Gwiazda co ma sens, bo to karta nadziei po kryzysie. Ale ta przynależność, o której piszesz, to może być też Hierofant bo on jest właśnie o wchodzeniu w strukturę, do wspólnoty, do systemu wartości. Zastanawia mnie tylko, czy pytanie zadajesz z perspektywy osoby pytającej o siebie, czy robisz rozkłady dla innych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Pogoda właśnie o to mi chodzi z tym Hierofantem, bo on jest niejednoznaczny. Dla jednych to karta kościoła i dogmatu, dla innych to wspólnota i rytuał grupowy. i w kontekście AA to może być naprawdę trafne, bo tam masz i rytuał, i tradycję, i hierarchię sponsorów. Robiłam rozkłady głównie dla siebie, ale mam w otoczeniu kilka osób w trzeźwości i porównuję notatki. Mnie zastanawia jeszcze Siła bo ona mówi o kontrolowaniu czegoś od wewnątrz, nie przemocą.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Hierofant to moim zdaniem klucz do tego tematu. Jak ktoś wchodzi do wspólnoty trzeźwościowej, to dosłownie przyjmuje jakiś system, zasady, kroki. nie mówię że to źle, bo te 12 kroków to naprawdę ma swoją moc, ale karta dobrze to oddaje. Choć zauważyłam też że Sąd Ostateczny wychodzi często przy temacie przełomów i drugiej szansy, a chyba nie ma większego przełomu niż decyzja o trzeźwości. Hyzop się myli? Może, ale tak widze te karty u siebie w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

A co z Kolą Fortuny? Bo ona mówi o zmianie, o punkcie zwrotnym, o tym że cos sie odwraca. Wydaje mi sie że przy pytaniu o moment, kiedy ktoś decyduje sie na trzeźwość, to bardzo naturalna karta. Ale nie wiem jak ją połączyć z przynależnością, bo to raczej karta jednostkowego przełomu, nie wspólnoty, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Jacenty.2 Koło Fortuny to dobry trop jeśli pytanie dotyczy samego momentu zmiany, ale jeśli pytasz o przynależność jako taki stan trwały, to ona jest za dynamiczna. Koło kręci się ciągle, nie zatrzymuje. Przynależność to raczej karta statyczna, uziemiona. Myślę że z Małych Arkanów Czwórka Kielichów mogłaby być ciekawa, bo pokazuje wewnętrzne skupienie, ale też pewien dystans do otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem Cesarzowa spokojnie może wejść do tego zestawu, bo ona symbolizuje troskę, wspieranie, pielęgnowanie, a to jest dokładnie to co dzieje się w grupach wsparcia. Sponsor to taka Cesarzowa dla nowej osoby. No i Trójka Kielichów, bo to karta świętowania we wspólnocie, dosłownie trzech osób razem. widziałem te karte wielokrotnie w rozkładach o grupach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Lucjanek Trójka Kielichów to ciekawe, bo na pierwszy rzut oka wygląda jak impreza i może brzmieć ironicznie przy temacie abstynencji. Ale jak się patrzy głębiej, to ona naprawdę mówi o wspólnocie i celebracji bez kontekstu substancji, tylko połączenie z ludźmi. Cesarzowa jako sponsor, to mi się podoba jako metafora, choć karta jest dość szeroka. Jak ją interpretujesz kiedy pojawia się jako karta przynależności, a nie troski o siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz zaraz, bo mi tu trohę miesza. mówimy o kartach dla osób które SĄ w trzeźwości i pytają o przynależność czy o kartach kture pojawiają się PRZY DECYZJI o trzeźwości? Bo to są dwa różne pytania i różne karty będą trafne. Przy decyzji to Koło, Sąd, może Śmierć jako transformacja. Przy trwaniu w trzeźwości i przynależności do wspólnoty to zupełnie inny zestaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Tatarak masz racje że to różne momenty i dobrze że to wyciągnęłaś bo się rzeczywiście mieliśmy. Ale moze temat jest na tyle szeroki że warto oba aspekty omówić? Lunaria piszę o przynależności, ale karty transformacji są ważnym tłem bo bez przełomu nie ma przynależności do wspólnoty zdrowienia. hyba że Lunaria chciała tylko ten jeden aspekt, to niech sprostuje.


Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Tatarak masz absolutną rację i dziękuję za to rozróżnienie. Mnie chodzi głównie o przynależność jako stan, o to jak karty pokazują bycie częścią grupy, czucie się we właściwym miejscu. Ale wątki transformacji są ważne jako kontekst, więc nie wykluczałabym ich całkowicie z rozmowy. Może zróbmy tak, że główny wątek to przynależność, a transformacja jako tło.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Oj tam, a czy ktoś sprawdzał jak Szóstka Kielichów wchodzi w ten temat? Bo to karta powrotu, nostalgii, ale też korzeni i tego co było dobre zanim zaczął sie chaos. W kontekście zdrowienia to może być karta szukania siebie sprzed uzależnienia, takiego powrotu do źródeł. Nie wiem czy to przynależność do wspólnoty ale może przynależność do samego siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Erazm85 to ciekawe spojrzenie bo przynależność niekoniecznie musi być do grupy, moze być do własnej historii, do siebie sprzed. Ale jak to odróżnić w rozkładzie od zwykłej nostalgii albo cofania się? Szóstka Kielichów potrafi być tez pułapką, bo czasem ludzie idealizują przeszłość. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@dobrusia_69)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać czy Księżyc mógłby tu być ważny? Bo uzależnienie to chyba często życie w iluzji, a powrót do trzeźwości to wychodzenie z tego Księżyca, z tej mgły. Nie wiem jak dokładnie interpretować go przy przynależności, ale wydaje mi się że jego obecność w rozkładzie o trzeźwości coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dobrusia_69 Księżyc jako tło dla uzależnienia to jak najbardziej ale w kontekście przynależności on raczej byłby przeszkodą. Jak Księżyc wychodzi przy pytaniu o wspólnotę, to może sygnalizować że coś jeszcze jest niejasne że strach albo złudzenia utrudniają pełne wejście do grupy. Nie traktowałabym go jako karty przynależności, raczej jako ostrzeżenie w rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do Hierofanta, bo Lunaria to wyciągnęła i myślę że jest tu najważniejszy. Hierofant w kontekście AA to niemal idealne odwzorowanie. Masz tradycję, masz rytuał spotkania, masz sponsora jako duchowego przewodnika, masz kroki jako doktrynę. Tylko że Hierofant ma też cień, bo kiedy odwrócony to bunt przeciwko strukturze, odrzucenie zasad. Ciekawe czy u osób które porzucają program wychodzi odwrócony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Tatarak to jest naprawdę konkretna obserwacja. Mam w notatkach jeden rozkład gdzie ktoś pytał o swoje miejsce we wspólnocie i Hierofant wyszedł odwrócony w pozycji blokady. I ta osoba faktycznie miała duży problem z przyjęciem pomocy od sponsora, wszystko traktowała jako atak na swoją autonomię. Zbieżność może przypadkowa, ale znamienna.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Nie znam się specjalnie na tarota, ale czytam ten wątek i zastanawia mnie jedno. czy te karty mówią o tym co JEST, czy o tym co powinno być? Bo jak ktoś jest w AA i wyciąga Hierofanta, to czy to znaczy że dobrze mu tam, czy że powinien tam być, czy może że karta tylko opisuje sytuację? Może głupie pytanie ale nie rozumiem tej różnicy w czytaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Klementynka to wcale nie głupie pytanie, bo to jest jeden z fundamentalnych problemów interpretacji tarota. Karty nie przepowiadają co POWINNO być, opisują energię w danym momencie, tendencję, potencjał. Hierofant w rozkładzie mówi że energia przynależności do struktury jest obecna lub istotna, ale nie nakazuje. To pytający decyduje co z tym robi. Tarot daje wgląd, nie instrukcję.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróciłbym jeszcze do Trójki Kielichów którą Lucjanek wspomniał. Mnie ta karta mocno kojarzy sie z grupową radością, ale też z wzajemnym wspieraniem sie bez słów. Na niektórych taliach te trzy postacie po prostu stoją razem i to wystarczy. W trzeźwości chyba jest podobnie, obecność wystarczy, nie trzeba tłumaczyć. Ale zastanawiam sie, czy Lunaria widziała tę kartę jako dominującą w jakimś rozkładzie na ten temat, czy raczej jako kartę towarzyszącą?


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Erazm, to co piszesz o Trójce Kielichów mnie uderzyło. Bo ta karta naprawdę w niektórych taliach wygląda jak trzy osoby które po prostu są razem, bez świętowania, bez wznoszonych kielichów. I może o to chodzi w przynależności do grupy trzeźwościowej, nie o euforię, ale o samo bycie obok. tylko że jak ta karta wychodzi przy pytaniu o wspólnotę, to jak odróżnić radość zdrową od kompensacji?


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, Pogoda dotknęłaś czegoś ważnego. bo przynależność do grupy wsparcia może być autentyczna albo może być ucieczką od samotności w inną formę zależności. Czy karty w ogóle to rozróżniają? I która karta wskazywałaby na tę drugą sytuację, na przynależność z lęku a nie z wyboru?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Tatarak jeśli chodzi o przynależność z lęku to Diabeł byłby tu oczywistym wskazaniem, bo on przecież pokazuje właśnie takie uzależnienie od grupy, od czegokolwiek. Choć to moze byc zbyt dosłowne. Myśle że Księżyc bardziej subtelnie pokaże że motywacja jest nieczysta albo nieświadoma.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Lucjanek ale chwila, bo Diabeł w kontekście zdrowienia to nie jest taka prosta sprawa. Diabeł może mówić o uzależnieniu, ale w odwróceniu często się interpretuje jako wyzwolenie się z nałogu. Czy nie mieszasz tu pozycji prostej z odwróconą? Bo jak ktoś wyciągnie Diabła prostego przy pytaniu o wspólnotę trzeźwościową, to co wtedy mówisz?


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Hyzop dobre pytanie bo Diabeł prosty przy pytaniu o przynależność mógłby sugerować że ta wspólnota sama w sobie staje się nową formą przywiązania. Znam takie interpretacje gdzie mówi się o transferze uzależnienia. I to nie musi być złe, może to być etap. Ale jak rozróżnić etap od stanu stałego w rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, nie znam się ale chcę dopytać. czy mówicie że ktoś może uzależnić sie od grupy AA tak jak od alkoholu? I karty mogą to pokazać? To brzmi trochę jak oskarżenie wobec ludzi którzy przecież starają się wyzdrowieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Klementynka to nie jest oskarżenie, to jest obserwacja psychologiczna którą potwierdzają sami terapeuci uzależnień. Transfer uzależnienia to realny mechanizm. Karty nie oceniają, opisują energię. I tak, tarot może na to wskazać. Ale to nie znaczy że przynależność do AA jest zła, znaczy że warto ją zbadać.


Odpowiedz
Wpisy: 20
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do tego co Erazm napisał o etapie, bo to mi się wydaje kluczowe. W notatkach mam kilka rozkładów gdzie ktoś pytał o swoją grupę wsparcia i pojawiała się sekwencja, najpierw Diabeł odwrócony, potem Hierofant, potem Dwójka Kielichów. I to wyglądało jak historia, uwolnienie, wejście w strukturę, a potem faktyczne połączenie z drugim człowiekiem. Czy ktoś robił rozkłady sekwencyjne dla tego tematu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Lunaria co rozumiesz przez rozkład sekwencyjny? Czy hodzi o to że czytasz karty jak historię w czasie, że jedna wynika z drugiej? Bo jeśli tak to jak wiadomo że Diabeł odwrócony jest przed Hierofantem a nie po nim?


Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Jacenty.2 tak, dokładnie o to chodzi. Układ pozycji w rozkładzie wyznacza oś czasu, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, albo skąd, gdzie jesteś, dokąd. To nie jest moje wymyślanie, to standardowa metoda czytania. Pozycja karty w rozkładzie nadaje jej kontekst czasowy.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@dobrusia_69)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy jest jakis konkretny rozkład który polecacie właśnie dla tematyki trzeźwości i przynależności? Czytałam że krzyż celtycki jest do wszystkiego, ale może dla tego tematu jest coś lepszego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dobrusia_69 krzyż celtycki będzie działał, ale jeśli pytasz konkretnie o przynależność, to może być lepiej użyć rozkładu z wyraźną pozycją dla wspólnoty i dla siebie. Coś trójpozycyjnego, ja, wspólnota, relacja między nimi. Przynajmniej tak ja bym zrobiła dla tego pytania.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Pogoda to ciekawe podejście z tym trójpozycyjnym. Ale jak interpretujesz środkową kartę, tą relację? Czy ona mówi o jakości połączenia, o tym co stoi między człowiekiem a grupą czy może o tym co ich łączy realnie?


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Hyzop zależy jak sformułujesz intencję przed rozkładem. Ja zazwyczaj mówię sobie że środkowa karta to natura relacji, co ją tworzy albo co ją blokuje. I wtedy na przykład Hierofant w tej pozycji powie coś innego niż Dwójka Kielichów. Hierofant to struktura jako most, Dwójka to osobiste serce.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten wątek o przynależności i myślę sobie że runy też ciekawie rozróżniają te aspekty, Gebo jako dar i wymiana kontra Othala jako przynależność plemienna, dziedziczona. Nie wiem czy to ma sens wrzucać tutaj, ale ta różnica między wybraną wspólnotą a wspólnotą z urodzenia wydaje mi się ważna dla tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Serafinka to interesujące porównanie, bo AA jest wspólnotą z wyboru, ale po czasie staje sie czymś w rodzaju plemienia. Czy w tarota jest karta ktura oddaje tę przemianę, od wybranego do zakorzenionego? Bo Cesarz mógłby tu wejść jako ta ugruntowana przynależność ale on jest raczej jednostkowy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 98
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam od dłuższego czasu i chcę zapytać, czy ktoś w ogóle rozmawiał z osobami z AA albo podobnych wspólnot o tarota? Bo teoria jest ciekawa ale ciekawi mnie jak te osoby same patrzą na swoje miejsce w grupie. Czy ktoś ma takie doświadczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Zina właśnie miałam okazję porozmawiać z jedną osobą która jest w trzeźwości od kilku lat i sama używa tarota. Ona powiedziała że Dziesiątka Buław jest jej kartą, bo czuła ciężar bycia we wspólnocie zanim nauczyła się tam oddychać. To mnie zaskoczyło, bo nie myślałam o Dziesiątce Buław jako karcie przynależności, raczej jako karcie wypalenia.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Lunaria to jest naprawdę ciekawy przypadek. Dziesiątka Buław jako ciężar przynależności zanim ona stała sie naturalna. To by sugerowało że karty pentakli i buław mogą opisywać fizyczny i emocjonalny wysiłek wchodzenia do wspólnoty, a kielichy dopiero ten moment kiedy to staje sie prawdziwą relacją. czy ona to tak właśnie opisywała? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Nie rozumiem jednego. Mówicie o tych kartach jakby same z siebie wiedziały że chodzi o AA. Ale karta nie wie czego dotyczy pytanie. Jak tarot rozróżnia że pytamy o przynależność do grupy wsparcia a nie do koła gospodyń wiejskich?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Klementynka i to jest właśnie serce tarota, karta sama nic nie wie, interpretujemy ją my w kontekście pytania. Ta sama Trójka Kielichów powie co innego przy pytaniu o wesele a co innego przy pytaniu o grupe AA. Kontekst niesie czytający, karta daje symbole do pracy.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Hyzop dokładnie, i właśnie dlatego ten wątek jest taki ciekawy bo mamy tu do czynienia z sytuacją gdzie kontekst jest bardzo specyficzny. Pytanie o przynależność do grupy AA to nie jest pytanie o przynależność do drużyny piłkarskiej. ciężar emocjonalny jest inny, historia jest inna. Czy wasza zdaniem tarot potrafi to jakoś wychwycić przez dobór kart czy raczej to my sami nadajemy te wagę?


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie Erazma jest naprawde kluczowe i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ja stoje na stanowisku że tarot działa jak lustro, a lustr nie ma własnych przekonań. Ale co mnie uderzyło w tej rozmowie to że te same karty wracają, Hierofant, Dziesiątka Buław, Trójka Kielichów. Może nie jest to przypadek i może tarot faktycznie ma swój język dla wspólnot opartych na trudnym doświadczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze że to piszecie, bo ja dalej trochę nie rozumiem. Mówicie że tarot to lustro, ale lustro pokazuje to co przed nim stoi. Skąd lustro wie co stoi przed nim jeśli czytający zadaje tylko ogólne pytanie? Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Klementynka nie pytaj się przepraszając, to są dobre pytania. Odpowiem jak ja to rozumiem. Czytający nie zadaje ogólnego pytania, on formułuje intencję przed rozkładem. I ta intencja jest jak filtr. Jeśli mówię sobie w duchu albo głośno: pytam o moją relację ze wspólnotą trzeźwości, to ten kontekst prowadzi moją interpretację. Karta nie zmienia się fizycznie, ale znaczenie które wyciągam zależy od tego co wniosłam przed rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu właśnie widzę pewien problem. Skoro to czytający wnosi kontekst, to czy nie oznacza że możemy sobie dopasować każdą kartę do każdego pytania? Hierofant przy pytaniu o wspólnotę będzie mówił o strukturze, ale przy pytaniu o pracę też. Gdzie tu jest ta specyfika tarota dla trzeźwości?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Jacenty.2 to jest bardzo uczciwy zarzut i rozumiałam go nim zaczęłam prowadzić te notatki. Odpowiedź jaką znalazłam jest taka, że specyfika pojawia się nie w pojedynczej karcie ale w zestawieniach. Hierofant sam jest ogólny. Ale Hierofant obok Gwiazdy i Dziesiątki Kielichów tworzy coś co trudno zinterpretować inaczej niż jako głęboka zmiana przez wspólnotę i wewnętrzne uzdrowienie. To zestawienie samo się broni.


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 174

@Lunaria a miałaś kiedyś rozkład gdzie te zestawienia były wyraźnie negatywne przy pytaniu o grupę wsparcia? Pytam bo ciekawi mnie czy tarot potrafi też sygnalizować że dana wspólnota nie służy osobie, nie dlatego że jest zła, ale dlatego że nie jest dla tej konkretnej osoby.


Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Serafinka tak, i to był jeden z bardziej pamiętnych rozkładów. Osoba pytała czy jej miejsce jest w tej konkretnej grupie AA, nie w AA w ogóle ale w tej jednej grupie. I wyciągnęła Piętkę Kielichów, Ósemkę Mieczy i Wędrowca w pozycji rady. To dość wyraźna sekwencja, żal za czymś co się nie sprawdziło, uwięzienie w przekonaniach, i ruch jako wyjście. Nie interpretowałam tego jako odejście z trzeźwości ale jako zmianę miejsca.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Lunaria a ta osoba to zaakceptowała taką interpretację? Bo wyobrażam sobie że kiedy ktoś jest na trudnym etapie zdrowienia i dostaje radę od kart żeby zmienić grupę, to może to odebrać różnie. Jak ty to komunikujesz żeby nie przestraszyć a jednocześnie powiedzieć co widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo ważne pytanie i cieszę sie że Hyzop je zadała. Bo etyka czytania dla osób w procesie zdrowienia to temat ktury rzadko poruszamy a powinniśmy. Czy nie powinno sie w ogóle czytać dla kogoś kto jest w trakcie terapii uzależnień bez jakichś granic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Tatarak to zależy czy ta osoba sama prosi o czytanie czy jest do niego namawiana. Autonomia jest tu kluczowa. Jeśli ktoś w trzeźwości świadomie chce rozkładu i rozumie że to nie zastępuje terapii, to nie widzę problemu. Problem byłby gdyby tarot miał wypierać profesjonalne wsparcie.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@dobrusia_69)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówicie że tarot może być dla osoby w trzeźwości, ale nie zamiast terapii tylko obok niej? I że osoba musi chcieć tego czytania? Bo to mi się wydaje sensowne. Ale jak to wygląda w praktyce, czy mówicie komuś przed rozkładem że macie te zasady?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Dobrusia_69 ja osobiście mówię na początku że tarot to nie jest diagnoza i nie zastąpi rozmowy ze specjalistą. Mówię to krótko, nie jako wykład, ale jako zdanie. I sprawdzam czy osoba to rozumie. Jeśli ktoś przychodzi z nastawieniem że karty powiedzą mu co ma robić z życiem, to wolę poczekać aż będzie gotowy na inne podejście.


Odpowiedz
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Pogoda a miałaś kiedyś sytuację kiedy ktoś nie rozumiał tej granicy? Że karty mogą sugerować ale nie decydować? Ciekawi mnie jak to wyglądało.


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Jacenty.2 tak, kilka razy. I to były trudne sytuacje. raz osoba przyszła z bardzo konkretnym pytaniem: czy mam wrócić do picia bo w grupie nie ma dla mnie miejsca. I to jest pytanie na które nie mogę odpowiadać kartami. Powiedziałam to wprost i zaproponowałam inne sformułowanie pytania, coś o tym gdzie jest jej miejsce w procesie zdrowienia. To jest ta subtelna różnica która robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Oj, to mnie bardzo uderzyło. Że można zapytać karty o coś tak poważnego jak powrót do nałogu. I że wy macie jakiś protokół jak sobie z tym radzić. Czy wy macie to gdzieś opisane, coś jak zasady etyki dla czytających?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Klementynka nie ma jednego kodeksu, różne szkoły mają różne podejscia. ale jest coś takiego jak etyka czytającego której uczy większość poważnych kursów. I jedną z podstawowych zasad jest żeby nie czytać w miejscu medycyny i psychologii. To nie znaczy że nie można czytać dla osób z problemami, ale trzeba wiedzieć gdzie jest granica. xD


Odpowiedz
Wpisy: 98
 Zina
(@zina)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do wątku kart dla trzeźwości, bo trochę odpłynęliśmy. Lunaria, te rozkłady kture prowadziłaś, czy osoba sama z siebie wiedziała jakie karty chce widzieć? Czy miała jakieś oczekiwania i jak to się miało do tego co faktycznie wyciągnęła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Zina to ciekawe spostrzeżenie. Większość osób które pytały o przynależność miała jakieś oczekiwanie, albo chciała potwierdzenia że są we właściwym miejscu, albo szukała zezwolenia żeby odejść. I karty rzadko dawały proste potwierdzenie. Najczęściej pojawiało sie coś co zmuszało do głębszego pytania. Tarot jest nieznośnie precyzyjny w unikaniu prostych odpowiedzi.


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 174

@Lunaria to co opisujesz pasuje też do tego co znam z run. Często kiedy szukasz potwierdzenia, system wróżbiarski daje ci pytanie. I może to właśnie jest wartość tych narzędzi dla osób w procesie trzeźwości, nie dają odpowiedzi, zmuszają do refleksji. Czy tak to czujesz?


Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Serafinka tak, myślę że to jest sedno. Karty nie mówią: idź tam, zrób to. One mówią: zatrzymaj się i popatrz na to jeszcze raz. I dla osób w trzeźwości, które często przez lata nie miały kontaktu z własną refleksją, to może być bardzo dużo. Nie za dużo, ale dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Ale to mnie zastanawia. Mówicie że karty zmuszają do refleksji, ale czy ktoś kto jest na przykład trzy miesiące po odwyku ma już zasoby żeby te refleksję udźwignąć? Bo to nie jest tak że refleksja jest zawsze bezpieczna. Czasem kopanie głęboko jest nieodpowiednie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Jacenty.2 to jest właściwe pytanie i cieszę sie że je zadałeś. Trzy miesiące trzeźwości to wciąż bardzo kruchy czas. Ja osobiście nie czytałabym dla kogoś na tak wczesnym etapie bez wiedzy że ma równoległy kontakt ze specjalistą. Nie dlatego że tarot jest groźny, ale dlatego że przerobienie tego co wyjdzie wymaga stabilności której ktoś po trzech miesiącach może jeszcze nie mieć.


Odpowiedz
(@pogoda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Tatarak a skąd wiadomo ile ktoś ma trzeźwości? Pytasz wprost? Bo ja kilka razy czytałam dla osób i dopiero w trakcie rozmowy po rozkładzie wychodziło że są bardzo krótko po odstawieniu. Teraz pytam wcześniej, ale wcześniej nie wiedziałam że to jest coś o co powinnam pytać.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Pogoda pytam, odkąd uświadomiłam sobie że to ma znaczenie. Krótko, bez naciskania. Po prostu mówię że hcę wiedzieć kontekst zeby czytanie miało sens. Większość ludzi to rozumie. ci którzy nie chcą odpowiadać tez mi tym mówią coś ważnego.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: