Forum

Asystent AI
Karty o przemianie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o przemianie bólu - jak pracować z traumą

Strona 2 / 2

Wpisy: 1185
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Ten spór wydaje mi się poboczny. ważniejsze pytanie jest inne - Lilijka jak wyobrażasz sobie tę pierwszą sesję :P? Gdzie, kiedy, w jakich okolicznościach? Bo to więcej powie o gotowości niż żaden rozkład.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Vladi Szczerze? Wieczorem, kiedy wszyscy w domu śpią. Talia na stole, żadnych dodatkowych rzeczy. Może jedna świeca, ale tylko dlatego że lubię tę atmosferę, nie że "muszę". I jedno pytanie albo nawet bez pytania - tak jak mówiła Kinia.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi dokładnie tak jak powinno. To co opisujesz - późno, cicho, bez presji - to jest środowisko w którym cokolwiek może do ciebie dotrzeć. Nie dlatego że magia działa o północy, tylko dlatego że ty jesteś wtedy mniej rozbita na sto stron.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że znowu wchodzę z boku ale to co mówisz o wieczorze i ciszy - czy to nie jest trochę tak, że szukasz tego co utraciłaś wlasnie w tym momencie kiedy tej ciszy jest trochę więcej? Jakbyś sama wiedziała kiedy jest dostęp.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Teofilka83 Hmm. kurcze nie myślałam o tym tak. Może tak właśnie jest. Może ta pora to nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

I co ważne - nie musisz od razu robić nic z tym co wyjdzie. Możesz po prostu zobaczyć kartę, posiedzieć z nią, odłożyć. Nie trzeba wyciągać wniosków tego samego wieczoru. Praca z bólem przez karty to nie sprint, to zupełnie inny rytm.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Julisia80 Ale nie za długo powinno się zostawiać kartę bez żadnej refleksji bo traci kontekst. Ja staram się zapisywać coś do dziennika zaraz po - choćby jedno zdanie.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 307

@Roksanka_69 Dziennik to dobry pomysł, ale nie stawiałbym warunku że trzeba od razu. no czasem karta pracuje przez noc i rano dopiero coś się układa. Lilijka - masz coś do zapisywania przy sobie, jakiś zeszyt?


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Trzyglow Mam. I to jest chyba pierwsza rzecz do której miałam dostęp przez ten cały czas, nawet kiedy wszystko inne się sypało. Jakby ten zeszyt czekał na coś.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ten zeszyt który czekał - to mnie trochę zatrzymało. Bo to brzmi jakbyś przez cały ten czas miała przy sobie coś co było gotowe na tę pracę, tylko ty nie byłaś. Czy wcześniej w nim coś pisałaś kiedy było ciężko, czy leżał bardziej jako zamiar?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Teofilka83 Pisałam ale chaotycznie. Bardziej wyrzuty niż refleksja. "Znowu to samo", "nie mogę już", takie rzeczy... Nie szukałam w tym sensu, tylko trochę odpuszczałam ciśnienie. Może to jest właśnie ta różnica - że teraz chciałabym usiąść i rzeczywiście posłuchać, zamiast tylko wrzeszczeć na papier ;).


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz - ten wyrzut na papier - to nie jest bez wartości. Czasem zanim możesz słuchać, musisz się najpierw wygadać. Pytanie jest takie: czy w tej chwili czujesz że już wyrzuciłaś dość żeby w tej sesji być gotową na coś więcej :D? Bo to jest różnica między sesją oczyszczającą a sesją która faktycznie może coś odkryć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Ewunia_J A czy to musi być jedno albo drugie ;)? pytam szczerze bo sama miałam sesje które zaczęły sie od wyrzutu i gdzieś w środku coś się otworzyło. Nie planowałam, po prostu wyszło.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 854

@Wera_T Nie musi, masz rację. Ale warto żeby Lilijka wiedziała czego mniej więcej szuka, bo to wpłynie na to jak zadaje pytanie kartom - albo czy w ogóle je zadaje.


Odpowiedz
Wpisy: 1185
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Lilijka, mam jedno konkretne pytanie. ten zeszyt - jak on wygląda fizycznie? Mam na myśli czy to jest coś starego, zniszczonego, czy nowy, czysty? Bo to brzmi jakbyś już miała swój przedmiot do tej pracy, tylko nie pomyślałaś o nim w takich kategoriach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Vladi Stary. Połowa stron zapisana, reszta pusta. Okładka trochę obtłuczona. Dostałam go dawno temu i jakoś przy nim zostałam. Nigdy nie myślałam że to coś znaczy.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 307

@Vladi Dobry trop. no dobra przedmiot który jest przy człowieku przez długi czas naprawdę zbiera coś z tej osoby - nie wiem jak to inaczej nazwać ale to ma znaczenie przy pracy z kartami. Lilijka, czy ta talia też jest stara czy nowa?


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Trzyglow Talia jest stosunkowo nowa, kupiłam ją chyba rok temu. Ale mało z niej korzystałam. Zeszyt jest starszy niż ta praca w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Więc zeszyt pamięta cię sprzed tego miejsca. To jest naprawdę coś - masz przy sobie ślad swojego poprzedniego stanu. Czy kiedy go teraz bierzesz do ręki to czujesz jakąś różnicę, jakby coś nie grało, czy jest neutralny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Kinia05 Nie wiem. Nigdy tak tego nie sprawdzałam :). Ale skoro pytasz - chyba trochę go unikałam przez jakiś czas. otwierałam rzadziej niż wcześniej. Może właśnie dlatego że to co chciałam zapisać robiło sie coraz trudniejsze do ubrania w słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

To unikanie zeszytu jest ważnym sygnałem. oj często omijamy to co mogłoby nas skonfrontować z czymś. Nie mówię że tak na pewno jest, ale warto to mieć z tyłu głowy kiedy do niego wrócisz - może na początku sesji napisać jedno zdanie właśnie o tym dlaczego go unikałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Albo zamiast pisać - wyciągnąć kartę na to unikanie. Serio, to jest gotowe pytanie do rozkładu. haha "Co kryje się za tym że nie chciałam tu zaglądać". To może dać więcej niż szukanie kart o traumie w ogóle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@narcyz-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 68

@Roksanka_69 No ale to jest pytanie o zeszyt, nie o pracę ani o ból. Trochę za bardzo zawężone. Jak juz robić rozkład to w szerszym kontekście - co blokuje, co pomaga, co wychodzi z cienia.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Narcyz.x Nie zgodziłabym się. Właśnie wąskie pytanie daje konkretną odpowiedź. Im szersze pytanie tym bardziej rozmyta karta. Lilijka sama mówiła że zależy jej na tym żeby coś naprawdę dotrzeć do niej, a nie dostać kolejny ogólnik...


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Może obie macie rację ale w różnych momentach? Najpierw jedno pytanie o to unikanie żeby to rozplątać, a potem jak coś się otworzy - dopiero szerszy rozkład. Nie wszystko naraz w jednej sesji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Julisia80 A ile sesji to niby ma zająć? Bo Lilijka czeka już długo żeby w ogóle zacząć, a teraz mamy plan na kilka podejść zanim cokolwiek się wyjaśni


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 307

@Florkaa To nie jest kwestia ile sesji, tylko czy pierwsza sesja ma być o wszystkim naraz czy o czymś konkretnym. ja bym powiedział że jedna karta na start jest lepsza niż ambitny rozkład pięcioelementowy kiedy człowiek jest jeszcze niepewny.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

zgadzam się z Trzyglowem. I dodam - Lilijka, co ty na to? no dobra bo my tu dyskutujemy między sobą a to twoja sesja i twoje wyczucie. Czy bardziej ciągnie cię do jednej karty czy do jakiegoś małego układu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Ewunia_J Jedna karta... Zdecydowanie. Bałabym się że przy większym rozkładzie zacznę analizować zamiast czuć. I tak mam tendencję do przekombinowania wszystkiego


Odpowiedz
Wpisy: 1185
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

To co powiedziałaś o przekombinowaniu - to jest bardzo dobra samoobserwacja. Jedna karta wymaga czegoś zupełnie innego niż rozkład: musisz ją po prostu przyjąć, nie układać w system. Ale mam pytanie do ciebie, Lilijka - czy wiesz już czego chcesz zapytać tę jedną kartę? Bo "co kryje się za unikaniem zeszytu" to jedno ale jest też "co teraz potrzebuje we mnie uwagi" albo coś zupełnie innego. sama w sobie jedna karta bez pytania to trochę jak otwieranie drzwi bez wiedzy do jakiego pokoju


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Vladi Nie. Jeszcze nie wiem. I trochę mnie to blokuje żeby w ogóle zacząć. Siedzę przy tym zeszycie i czuję że jeśli zadam złe pytanie to zmarnuję sesję albo dostanę odpowiedź na coś co nie jest prawdziwym problemem. Wiem że to brzmi dziwnie :).


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: