Przy okazji tego co pisze Mirta - myślę ze jest spora różnica między "jak będzie" a "co mnie blokuje". Pierwsze to prośba o przepowiednię drugie to prośa o wgląd. karty, moim zdaniem duzo lepiej odpowiadają na to drugie. I właśnie o tym cały czas rozmawiamy w tym wątku tylko troche nam to umyka przez dygresje.
Dla mnie Gwiazda to pierwszy Arkan, ktory przychodzi mi do głowy przy pytaniach o otwieranie sie na innych. Nie dlatego, że "przynosi przyjaciol", tylko dlatego, że mówi o gotowości - o tym że ktoś wyszedł z zamknięcia i znowu widzi coś poza sobą. To dla mnie fundament całego tematu.
Gwiazda wypadla mi kiedyś przy podobnym pytaniu i nie wiedziałam co z nia zrobic. Mialam wrazenie, że to za piękna karta na sytuację, w której czuje się raczej zagubiona. Teraz jak czytam co pisze Simma - może wlasnie o to chodzi, ze ta karta mowi o potencjale nie o aktualnym stanie?
Oj, to co mowi Simma o idealizowaniu bardzo mi się zazębia z tym, co sama teraz przeżywam. Zastanawiam sie, czy Kaplanka nie mogłaby tutj działać podobnie - jako blokada bo zamykasz sie w sobie obserwujesz ale nie wychodzisz do ludzi?
A ja wciąż myślę o tym kursie, na który idę. Próbowałam ułożyć pytanie tak jak pisał Whisper - "co zabrać ze sobą emocjonalnie". Wypadł mi Cesarz na tej pozycji i kompletnie nie wiem, co z tym zrobić przy pytaniu o nowe przyjaźnie. Ktos ma pomysł?
Lilijka, jesli nie pamiętasz, co przypisalas do której pozycji, to interpretacja będzie trudna, bo ta sama karta znaczy różne rzeczy w zależności od miejsca. Ósemka Mieczy jako "zasób" to zupełnie inna historia niż Ósemka Mieczy jako "co mnie blokuje". Czy masz jakieś notatki z tego rozkładu?
Serio, mialam zapisane ale treaz nie moge znaleźć kartki pamiętam tylko że Cesarz był na pierwszej pozycji, a Ósemka Mieczy gdzieś w środku. To może sprobuje zrobić jeszcze raz, już z porzadnymi notatkami?
Wtrace sie na chwile z boku, ale jak Lilijkka mowi, że "nie przypisala dobrze" - to znaczy, że mozna zrobić rozklad "źle"? Myślałam, że karty same w sobie dają odpowiedz a tu wychodzi że schemat wazny równie mocno jak sme karty
Oj a mnnie zastanawia jedno - Halina na początku mówiła że robi rozkład pod konkretne spotkanie z ludźmi, a cały czas rozmawiamy o blokadach i wgladach wewnętrznych. Czy ktos kiedys robil rozkład dosłownie pod konkretną sytuację, np. "jak wypadnie sobotnie spotkanie nowych osób"?
Właśnie o to mi chodzilo na początku i też dostawalam takie ogólne karty. Simma, Jarzyna i Zisia tłumaczyły że lepiej pytac o siebie - i chyba zaczynam to rozumieć. Tylko mam wrażenie że jak pytam o siebie, to wyniki sa dla mnie trudniejsze do przyjecia, bo nie mogę powieziec "no to nie wyszlo z zewnetrznych powodow" 😀 😛
To co powiedziałaś Mirta troche mnie zaskoczylo, bo sama nie wiem, co tak naprawdę chciałam osiągnąć tym rozkładem. Chyba miałam nadzieję że karty powiedzą mi "idź tam, bedzie dobrze" albo "nie idź, bo nic z tego". A teraz wychodzi, że bardziej chodzi o to zebym zrozumiała siebie w tej sytuacji niż żebym dostala przepowiednię.
I to jest właśnie sedno calej tej metody. Karty nie są rozkładem pogody. Nie powiadamiają, czy spotkasz kogoś ciekawego w sobote. Ale mogą pokazac, z jakim nastawieniem tam wejdziesz - i to już jest cos, na co masz realny wplyw 🙂
Eh, ale poczekajcie - jeśli karty pokazują nastawienie, a nie zdarzenia to jak odroznic czy cos wypadlo jako opis tego, co jest, czy jako sugestia, co zmienic? To chyab jest najwazniejsze pytanie przy rozkladzie i jakos nikt tego nie nazwał wprost.
Włanśie to byl mój blad. Myślałam, że jak ciągnę karty "o nowych przyjaźniach", to kontekst sam sie ustawia. A tu się okazuje że bez konkretnych pozycji to tylko pięć losowych obrazkow. zrobię to jeszcze raz i tym razem napisze tutaj od razu co do czego przypisałam.
Mam takie pytanie do Was wszystkich - czy przy pytaniach o nowe relacje w ogóle stosujecie rozbudowane rozkłady? Bo mnie się wydaje, ze im więcej pozycji, tym wiecej miejsca na przekombinowanie. Przy takim temacie jak przyjaznie trzy, może cztery karty to naprawdę wystarczy.
A Wracając do tego co mówiła Mirta o konkretnych wydarzeniach - robiłam kiedyś rozkład przed spotkaniem towarzyskim i wypadła mi Trójka Kielichów doslownie na pierwszej pozycji. I to spotkanie bylo naprawdę przyjemne. Ale nie wiem, czy to karta "zapowiedziała", czy po prostu tak wyszło. Jak myślicie?
Hmm, to jest pytanie które ezoterycy toczą od lat i nikt nie dał na nie satysfakcjonującej odpowiedzi. Ja z praktyki powiem tyle - przestałam się zastanawiać, czy karta "przewidziała" bo to nie zmienia tego, że rozkład pomógł mi inaczej podejść do sytuacji. wynik jest ten sam 😀
Matko ale to jest trochę jak mówienie, że horoskop się sprawdził, bo zawsze mozna dopasować interpretację po fakcie. Nie jestem pewna czy to rzeczywiścei działa, czy po prostu ludzki umysł szuka wzorców. Pytam szczerze, bez zlosliwosci
No nie wiem moze troche nie na temat ale zastanawiam sie czy przy pytaniu o nowe przyjaźnie nie warto byłoby patrzeć tez na karty Malych Arkanów a nie tylko na Wielkie. Trojka Kielichow juz padla w tym watku kilkka razy i to akruat Mały Arkan. Czy ktoś robi rzkłady mieszane świadomie?
Ja nie wiedziałam, że można swiadomie wybierać, czy patrzeć bardziej na Wielkie czy Male Arkany. Myslalam że po prostu się ciągnie i co wypadnie, to wypadnie. To się ustala zanim się zacznie?
Ojej, halina niektórzy celowo ciągną tylko z Wielkich Arkanow, zeby dostać bardziej "archetypiczną" odpowiedź. Inni zostawiają całą talię. Ja osobiście zostawiam całość bo Małe Arkany dają mi kontekst i szczegóły ktorych Wielkie Arkany nie zawierają. Ale to naprawde kwestia podejścia 😛
Przy pytaniach o relacje i nowe znajomości Maałe Arkany kielichów robią naprawdę dużą robotę. Wiem, że bardziej znam sie na runach ale karty obserwuje od jakiegooś czasu i widać wyraźnie, że Dwójka Kielichów czy Sześć Kielichów w rozkładzie o przyjaźniach mówi zupelnie co innego niż np. jakikolwiek Wielki Arkan. Konkretniej, bardziej przyziemnie.
Dobra, wracam jak obiecalam. Tym razem przed ciągnięciem ustaliłam pozycje: 1 - co we mnie przyciaga nowych ludzi 2 - co mi przeszkadza w nawiązywaniu kontaktu, 3 - co mogę zrobic, zeby sie otworzyc. Wypadło: Słońce, Osemka Mieczy i Trójka Kielichów. I szczerze - to pierwsze i trzecie są czytelne ale Ósemka Mieczy na pozycji "co przeszkadza" troche mnie zaskoczyła. Ktoś ma doswiadczenie z tą kartą w kontekście relacji?
A mnnie ciekawi ta Trójka Kielichów na trzeciej pozycji. Bo jeśli Osemka mowi o blokowaniu sie a Trójka jako sugestia działania to dosłownie karta wspólnoty i swietowania razem - to ten rozkład jest wyjątkowo spójny. Masz blokadę mentalna ale karta sugeruje żebyś po prostu weszła w grupę, w towarzystwo bez planowania. Halina zaczęła ten temat wlasnie od pytania o rozkłady do spotkania ludzi - i tu mamy wlasciwie gotową odpowiedź na to pytanie.
