Zastanawiam się czy ktoś jeszcze korzysta z kart stricte jako źródła porady, a nie tylko przepowiedni? Bo ja od jakiegoś czasu wyciągam jedną kartę przy każdej trudniejszej decyzji i zauważam, że pewne karty pojawiają się częściej niż inne. Hierofanta ciągam co chwilę, a Pustelnika niemal nigdy. Ciekawi mnie czy to kwestia energii w talii czy może po prostu mój umysł jakoś to filtruje
U mnie podobnie, choć mam wrażenie, że karty Wielkich Arkanów generalnie "mówią" więcej niż Małe, jeśli chodzi o konkretne wskazówki. ostatnio przy dużej decyzji zawodowej wylosowałam Gwiazdę i to naprawdę dało mi do myślenia bardziej niż jakakolwiek rozmowa z koleżanką. @Gebda Ale właśnie pytasz o porady - czy masz jakiś konkretny rozkład pod to czy wyciągasz tylko jedną kartę?
Czy mogłybyście mi powiedzieć, które karty konkretnie kojarzą się wam z poradą w trudnej sytuacji? Bo szukam czegoś, co pomoże mi podjąć decyzję, a nie tylko opisze co się dzieje. Nie wiem za bardzo od czego zacząć.
A wracając do pytania, które gdzieś mignęło w kontekście tematu - ktoś wspominał o czytaniu, że zbyt dużo rytuałów czy praktyk naraz może nie być dobrze. Czy to dotyczy też codziennego ciągania kart? Bo ja robię to każdego ranka i zastanawiam się, czy to nie jest przesada.
Też mam to pytanie w głowie od jakiegoś czasu :). Czy da się "przemęczyć" talię? no bo słyszałam że talia nabiera energii osoby, która z niej korzysta, i że za częste używanie może ją w jakiś sposób przytłoczyć. Nie wiem czy to ma sens, ale ktoś mi to kiedyś powiedział.
O matko ale to pięknie powiedziane, ze talia to lustro, a nie wyrocznia! Naprawdę dziękuję za tę myśl, bo jakos tak stawiam te karty na piedestale i chyba to mi trochę blokuje. Miałaś kiedyś tak, że karta bardzo cię zirytowała, bo pokazała coś, czego nie chciałaś zobaczyć?
Ja bym jednak nie zgadzała się, że tylko Wielkie Arkana dają porady. Dwójka Mieczy jest dla mnie jedną z najważniejszych kart decyzyjnych. Pokazuje wprost, że stoisz w miejscu z zawiązanymi oczami i że musisz się w końcu zdecydować. Małe Arkana są praktyczniejsze właśnie dlatego, że odnoszą się do codzienności.
Dobrze, ale jak w ogóle zadawać te pytania do kart? Serio pytam, bo nie wiem czy mam to mówić na głos, myśleć, zapisywać. Wszędzie czytam coś innego i się gubię.
A co jeśli ktoś taki jak ja, kompletnie na początku, jeszcze nie wie jak formułować pytania i wyciąga kartę prawie losowo, bez konkretnego pytania w ogóle? Czy to jest bez sensu robić :)?
Myślę, że obydwie macie rację po trochu. Losowanie bez pytania to dobry start, żeby w ogóle oswoić się z kartami. no ale jeśli szukasz konkretnej porady w trudnej sytuacji, to pytanie naprawdę robi różnicę. Bez niego trudno powiedzieć, czy karta odpowiada na twój problem zawodowy czy relacyjny, skoro obie sprawy w tym samym czasie cię nurtują.
to co mówisz o trudnej sytuacji, to mnie prowadzi do pytania które mam od jakiegoś czasu. Czy przy kartach mądrości, o których jest cały wątek, chodzi tylko o Wielkie Arkana? eh bo czytałam gdzieś, że to właśnie tam jest ta "głęboka" symbolika i że Małe Arkana są bardziej przyziemne. Ale Oksanka pisała wcześniej coś zupełnie innego i teraz się gubię.
O matko, to nigdy tak o tym nie myślałam! Zawsze jak wychodziła mi karta z Małych Arkanów to trochę się rozczarowywałam, że to "tylko" mała karta. A tu taka zmiana perspektywy, dziękuję Oksanka za to! To znaczy, że powinnam chyba przepisać swoje notatki do talii 🙂
Właśnie, i dlatego wracam do wątku z tytułu, bo mysle że odpowiedź na pytanie "które karty dają mądrość w trudnych sytuacjach" zależy od tego, co rozumiemy przez mądrość. Czy to głęboka życiowa zasada czy konkretna wskazówka do działania? Bo od tego zależy, czy szukać Pustelnika czy Siódemki Mieczy.
Siódemka Mieczy jako karta mądrości? Serio? Zawsze ją interpretowałam jako oszustwo albo działanie za plecami innych. ej jak ona ma dawać mądrość w trudnej sytuacji?
Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam jedno głupie pytanie. Jak w ogóle wiecie co "mówi" karta? Tzn. czy musicie znać na pamięć wszystkie znaczenia czy to jest bardziej uczucie? Bo z zewnątrz wygląda jakbyście po prostu wiedziały od razu, a dla mnie te obrazki na kartach to na razie tylko obrazki.
Dobrze, to rozumiem że to przychodzi z czasem. serio ale wracając do tematu, te karty mądrości o których tu piszecie, czy to jest jakiś konkretny termin czy każda z was rozumie go inaczej? Bo czytam wątek od początku i nie do końca złapałam.
To skoro tak, to czy Wysoka Kapłanka też by się tu kwalifikowała? Bo ona zawsze mi się kojarzy z tym że coś jest ukryte, że trzeba czekać. Czy to jest mądrość czy bardziej informacja?
Tylko jedną kartę ciągnęłam... to może dlatego! Nie wiedziałam że to robi taką różnicę. Przepraszam że znowu pytam, ale jak mam wrócić do tamtego pytania po jakimś czasie, to czy to ma sens czy lepiej zadać nowe?
wchodzę z boku, bo to samo miałam dylematy kiedyś. Jeśli sytuacja się zmieniła, nowe pytanie. Jeśli nic się nie ruszyło, to moim zdaniem możesz wrócić do tego samego pytania, ale daj sobie przynajmniej kilka tygodni przerwy. Inaczej zaczynasz pytać karty do skutku i to nie ma sensu...
A ja mam pytanie trochę z innej beczki, ale związane z tematem. Czytałam że zbyt dużo ciągnięcia kart nie jest dobrze. Że można to robić za często :). Dotyczy to też jakichś rytuałów przy kartach? Bo widziałam że niektórzy coś spalają albo zapalają świeczkę przed czytaniem.
A co jeśli ktoś ma potrzebę ciągnienia kart właśnie dlatego że jest w bardzo trudnej sytuacji i szuka jakiegoś oparcia? Bo rozumiem że za często nie jest dobrze, ale czasem ta potrzeba jest naprawdę silna
