Hej, mam takie pytanie do wszystkich którzy mają doswiadczenie z kartami... czy zdarzyło wam się, że karty pokazały coś związanego z homoseksualizmem albo ukrytą orientacją? Które układy lub konkretne karty mogą na coś takiego wskazywać?
Pytam bo jestem teraz w mocnym szoku po tym co niedawno usłyszałem. Okazało się, że mój były podobno porzucił mnie dla... innego mężczyzny. Przez cały czas myślałem że to jakaś kobieta, tymczasem podobno mieszka teraz za granicą z facetem i ktoś ich razem widywał. Na razie to tylko plotki, nikt mi tego oficjalnie nie potwierdzil, ale siedzę z tym i nie mogę przestać o tym myśleć.
Najbardziej mnie dobija to, że naprawdę w życiu bym nie wpadł na coś takiego. Nigdy tego nie okazywał, nie zachowywał się w sposób który by cokolwiek sugerował, zero sygnałów że coś jest inaczej niż myślałem... Czułem się z nim normalnie, po ludzku, i nagle to. Jestem załamany i bardzo chciałbym mieć jakąś pewność co się naprawdę stało, a nie opierać się na plotkach od osób trzecich. Jak to możliwe, że czegoś takiego nie widać, nie czuć, nie da się w żaden sposób odczytać? :/
szczerze mówiąc, tarot sam w sobie nie wskazuje żadnej orientacji seksualnej. Karty mówią o relacjach i zachowaniach, nie o tym „kto komu się podoba”. Jeśli już próbować to analizować, to bardziej przez pryzmat kart opisujących postawę człowieka wobec uczuć. Na przykład dziewiątka mieczy mogłaby sugerować kogoś, kto coś skrywa przed otoczeniem albo przed samym sobą, a dwójka mieczy to klasyczna niezdecydowanie, zagubienie, ktoś kto nie wie czego chce ani od kogo
Ale generalnie bym tu ostrożnie nie wpadał w pułapkę doszukiwania się w kartach rzeczy, ktore mają zbyt wiele zmiennych żeby je tak jednoznacznie odczytać.
no i to jest właśnie taka sytuacja gdzie nie ma co zazdrościć... 🙁 u mnie raz wyszło to przez Diabła, jak pytałam o pewnego faceta czy ma jakieś skłonności do tej samej płci, i tak właśnie wypadło, Diabeł to pokazał dosłownie
