No to powiem wam, wylosowałam sobie naprawdę mocne karty. Cesarz i Papież... nie byle co. A do tego przy Papieżu wyciągnełam jeszcze dodatkową kartę i wypadła Moc.
Pytanie było proste: co łączy pewnego mężczyznę z pewną kobietą.
Cesarz mi odpowiada na to, co ich łączy teraz, a Papież z tą Mocą wskazuje na to, co będzie ich łączyło w przyszłości.
I wiecie co mnie uderzyło? Ten Papież to jakby wyższe piętro Cesarza. Ten sam mężczyzna, tylko jakby... bardziej uduchowiony. Cesarz taki ziemski, twardy, władczy, a Papież już po drugiej stronie tej drabiny, bardziej duchowej. I do tego ta Moc, która mówi o wielkim rozpędzie, o energii, o czymś co się rozkręca...
Ale zastanawiam się, czy to są karty miłosne? Czy może one bardziej mówią o tym, że ten mężczyzna jest dla tej kobiety jakimś oparciem? I to oparciem dwupoziomowym, raz jako ten twardy Cesarz, a raz jako ten delikatniejszy, bardziej duchowy Papież?
Co wy na to?
Ciekawi mnie jedno, bo od jakiegoś czasu się nad tym zastanawiam... ta dwójka, Cesarz i Papież, to jak wy to widzicie? Czy to jest taka relacja czysto oficjalna, jakby służbowa, czy może coś w rodzaju zwykłej znajomości, koleżeństwa? A może jednak coś tu zakrawa na uczucie, coś bardziej... no, nie wiem jak to ująć, miłosnego?
hm... to naprawde ciekawy układ kart. Cesarz i Papież postawieni pionowo, to coś jakby dwa filary pewnej struktury, jeden świecki, drugi duchowy. Razem mogą sugerować kogoś kto będzie dla ciebie jednocześnie oparciem i autorytetem, człowiek z jasno określonymi zasadami, pewien siebie, może nawet nieco sztywny w swoich przekonaniach...
Po lewej Król Kielichów i Wieża pionowo... to mnie zastanawia. Wieża zwykle zapowiada jakieś nagłe przebudzenie, coś co burzy stary porządek, a przy Królu Kielichów może chodzić o kogoś kto na zewnątrz wydaje się spokojny i uczuciowy, ale wejście tej osoby w twoje życie może coś przewrócić do góry nogami, nie koniecznie w zlym sensie.
Z prawej 8 Monet i Mag pionowo to już zupełnie inna energia. Dużo wysiłku, mozolna budowa czegoś realnego, a Mag... no, Mag to ktoś kto ma wszystkie narzędzia i umie z nich korzystać. Może ta relacja będzie wymagała od ciebie dużej pracy nad sobą, ale też da ci poczucie że naprawde coś tworzysz.
ogólnie układ wydaje mi się mówić o związku który będzie solidny i twórczy, ale nie przyjdzie łatwo. napisz więcej o kontekście, chętnie spojrzę głębiej 🙂
