Sam jestem Rybą i mogę potwierdzic że to całkiem trafne. Może nie jest to dokładny opis charakteru, bardziej oddaje energię jaka towarzyszy temu znakowi, ale i tak sie zgadza 😀
Fajnie by było gdyby do tego doszedł jeszcze horoskop chiński i numerologia, bo te rzeczy naprawdę się uzupełniają. Wtedy nie trzeba by szukać po innych stronach, wszystko byłoby w jednym miejscu 😉
no właśnie, mnie też bardzo trafił ten opis 🙂 horoskop partnera równiez świetnie do niego pasuje. Powiedziałabym że zgodność jest praktycznie stuprocentowa
no to jest właśnie coś o mnie haha, wszystko się zgadza 🙂
no właśnie, to jest coś z czym całkowicie sie identyfikuje... jestem strasznie naiwna i jak już kogoś pokocham, to oddaje się temu bez reszty. żadnych półśrodków, żadnego „trochę”, albo wszystko, albo nic 🙂
najlepiej pasują do ryb inne ryby albo raki... woda z wodą, to chyba oczywiste 🙂 ale też Skorpion potrafi być naprawdę głęboki i rozumie to co ryby czują bez słów. coś w tym jest, ta energetyczna więź między znakami wodnymi jest nie do zastąpienia
ale tak naprawdę to nie chodzi tylko o znak słoneczny... ascendent, księżyc, wenus, to wszystko ma ogromne znaczenie. znam ryby które doskonale odnalazły się z koziorożcem albo bykiem, bo ziemia daje wodzię stabilność której jej brakuje
więc nie ma jednej odpowiedzi... horoskop to tylko wskazówka, nie wyrok 🙂
no dobra, muszę przyznać że to całkiem trafne... jestem spod ryb i sporo z tego co tu napisano faktycznie do mnie pasuje, jakby ktoś siedział w mojej głowie i wiedział co myślę. szczególnie to ostatnie zdanie mocno w punkt
Nie wiem szczerze, jak można się zachwycać takimi rzeczami. Ktoś tu pisze „ja rybka i jako ryba potwierdzam, że to prawda”... no to ja, też Ryba i to nie żadna rybka, niczego nie potwierdzam. Serio, nie wiem ile macie lat, ale może czas trochę dorosnąć i przestać wierzyć w te bzdury.
Bo na przykład:
1. „Ryby są empatyczne, łatwo doprowadzić je do łez, niepoprawnymi romantykami, patrzą przez różowe okulary, zamiłowanie do mistycyzmu i poezji”... no przepraszam, ale ja nie jestem żadnym z tych rzeczy. Ani trochę.
2. „Wspaniali partnerzy, pełni poswięcenia i zrozumienia”, też nie. Wrecz przeciwnie, wszystkie mnie nienawidzą :)))
3. „Bardzo tolerancyjne”, może jakieś naiwne młode osoby i owszem. Ale tolerancja to pojęcie, które zupełnie nie pasuje do tego miejsca.
4. „Łatwo wybaczają, potrafią z wroga zrobić przyjaciela, służba, poświęcenie, współodczuwanie...” kolejne bzdury. Ja nie wybaczam i na pewno nie zapominam krzywd. I szczerze nie lubię ludzkiej głupoty.
Z resztą też się nie zgadzam w dużej części. Ale ta „słaba wola” to już naprawde przegięcie. Mam bardzo silną i jak się uprę, to nikt nie wymieka... znaczy wszyscy wymiekają. Każdy.
Nie rozumiem jak możecie się z tym zgadzać. Pozdrawiam wszystkich, którzy myślą podobnie.
Horoskop opisuje Ryby naprawde bardzo trafnie. Sama jestem spod tego znaku i muszę przyznać, że zgadzam sie z tym opisem w zasadzie w całości.
sama prawda, potwierdzam jako rybka z krwi i kości 🙂
mój boże, ten opis to jak o mnie napisane... urodziłam się 3 marca, w samym środku Ryb, i chyba właśnie dlatego tak bardzo to do mnie pasuje. sama jestem w szoku jak bardzo sie w tym wszystkim odnajduję 🙂
no właśnie, z tą drugą częścią to ja się kompletnie nie zgadzam!!!
Też jestem Rybą i czytając to co tu napisano... po prostu nie mogłam przejść obojętnie. Każde słowo jakby pisane było właśnie o mnie, jakby ktoś zajrzał w głąb i opisał to co noszę w sobie od lat 🙂
No tak, to jest po prostu opis mnie 🙂 trzy razy prawda jak nic
no właśnie, sama jestem zaskoczona... może jednak coś w tym jest 🙂
ostatnio miałam taki dół, że nic tylko złość i nerwy, nie mogłam tego z siebie wyrzucić... a potem nagle, jakby ktoś przekręcił przełącznik, wszystko opadło i poczułam spokój. dokładnie tak jak było napisane w horoskopie dla Ryb.
chyba pierwszy raz w życiu tak wyraźnie to poczułam, że coś większego naprawdę działa. tyle razy myślałam, że to wszystko nic nie warte, że moje decyzje i wybory to tylko moje i nic z tym nie ma związku... a tu nagle okazuje się, że to co robiłam, było wpisane w mój znak. to jest po prostu niesamowite, nie mam innyh słów.
pozdrawiam wszystkie Ryby 🙂
no dobra, horoskop w sumie nie jest najgorszy... idealnego dla takiej masy ludzi chyba nikt nie napisze więc trudno sie czepiać.
sam jestem spod ryb i jakos mi z tym dobrze, bo jak lekcje sa nudne to po prostu odpływam myslami gdzies indziej 😀 troche za często mi sie to zdarza, zwłaszcza na matmie, ale trudno. wolność myśli ponad wszystko
no tak, też jestem Rybą i faktycznie coś w tym jest... ta dwoistość natury to u mnie codzienność, jakbym miała dwa różne „ja” w jednej osobie :] raz wilk, raz owieczka jak to sie mowi
moja żona spod Ryb jest niesamowita, ale muszę przyznać że lad jej bardziej odpowiada niż woda, bo pływać to ona nie potrafi :))) zazdrość ma w genach, jak coś jej nie pasuje to zamiast rybki robi się z niej rekin 😉 ale ma też niesamowite serce, potrafi zaopiekować sie ludźmi którzy tego potrzebują, to jej naprawdę mocna strona
WoW, to naprawde pasuje co do joty 😀 no i dobrze czasem, że ktoś powie cos o nas tak trafnie... bo człowiek sam by może tego nie nazwał, a tu nagle czyta i myśli, kurde, przecież to ja! Fajne uczucie uświadomić sobie coś o sobie właśnie przez cudze słowa 🙂
jako rybka mogę potwierdzić że to wszystko naprawdę dużo znaczy dla mnie... prawie w całości rozpoznaję siebie w tym opisie. choć poezja mnie nie pociąga i żadnych talentów plastycznych też nie posiadam 🙂 ale ta wrażliwość, nieśmiałość i ta niepoprawna romantyczność, to jest właśnie ja. kocham głęboko i mocno, może nawet za mocno czasem. jednak nie powiedziałabym że patrzę przez różowe okulary, wrecz odwrotnie, z natury jestem pesymistką i chyba zawsze tak było
ej Ryby to naprawde moj ulubiony znak, najbardziej uczuciowe i piekne stworzenia jakie chodzą po tej ziemi... pozdrawiam wszystkich i trzymajmy się razem 🙂
hej no ryby to naprawdę wyjątkowy znak... takie wrażliwe i głęboko uczuciowe, chyba bardziej niż którykolwiek inny znak zodiaku. pozdrawiam wszystkich spod tego znaku, trzymajmy się razem 🙂
Tak, ten opis pasuje do mnie całkiem nieźle, szczególnie ten fragment o tym, że dajemy się wykorzystywać. Niestety coś w tym jest...
no cóż, to chyba jeden z bardziej trafnych opisów jakie tu czytałam. Sama jestem spod tego znaku i nie mam złudzeń... te wszystkie zalety to ładnie brzmi, ale w praktyce to przede wszystkim ciągłe wahania nastrojów, nieustanne koleiny niezdecydowania i taki dziwny bezsens który potrafi dopaść bez żadnej wyraźnej przyczyny. Człowiek się zakochuje, angażuje, zapomina o tym wszystkim na chwilę, a potem i tak wraca do przeżywania wszystkiego ze zdwojoną siłą. Nie wiem czy to cecha znaku czy poprostu tak mam, ale gratuluję temu co to pisał bo trafił w sedno
Haha no to co tu dużo pisac, dokladnie to! Taki jestem i ani troche nie zamierzam z tym dyskutowac 😀
