Forum

Asystent AI
Wenus w Skorpionie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w Skorpionie - miłość jako obsesja czy głębokie połączenie

Strona 3 / 3

Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wiolka dotknęła czegoś bardzo istotnego. Myślę że Wenus w Skorpionie nie zmienia swojej natury zależnie od partnera - ona zawsze będzie pełna, zawsze będzie wchodziła głęboko. Ale to co robi z tym partnerem - czy to staje się obsesją czy połączeniem - zależy od tego czy ta intensywność ma gdzie pójść. Kiedy partner przyjmuje, rozumie i odwzajemnia, to jest połączenie. Kiedy partner nie przyjmuje lub jest niedostępny emocjonalnie, ta sama energia zawraca i staje się obsesją.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nasturcja, to co napisałaś brzmi tak prosto a jednocześnie tak trudno to zobaczyć kiedy jest się w środku. Bo jak rozpoznać czy partner 'przyjmuje' czy tylko sprawia wrażenie że przyjmuje? Ja miałam sytuację gdzie myślałam że jest połączenie a to była obsesja z mojej strony i chyba z jego też, tylko inaczej skierowana. Jak odróżnić jedno od drugiego zanim jest za późno?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Agatka to jest chyba niemożliwe do odróżnienia od środka w czasie rzeczywistym. Przynajmniej w wypadku Wenus w Skorpionie, bo ta pozycja z definicji zaciera granicę między intensywnym pragnieniem a połączeniem. Może to w ogóle nie jest kwestia rozpoznania na bieżąco, tylko kwestia tego co zostaje po czasie? Obsesja zostawia wyczerpanie, połączenie zostawia coś zbudowanego, nawet jeśli relacja się skończyła.


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Jacek to kryterium 'co zostaje' bardzo mi pomaga. Dziękuję za to. Ale mam pytanie - jak to wygląda kiedy Wenus w Skorpionie jest po obu stronach relacji? Znam osobę z tą pozycją i zastanawiam się czy dwie takie osoby razem to podwójna głębia czy podwójna obsesja.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Hilary74 z tego co widziałam w praktyce - dwie Wenus w Skorpionie razem to może być albo najgłębsza relacja jaką sobie wyobrażasz, albo totalny kataklizm. Nie ma tu za bardzo środka. Obie osoby mają te same czułe miejsca, więc albo idealnie się rozumieją, albo idealnie wiedzą jak zranić. Widziałam oba warianty.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@celestyna a czy da się z góry przewidzieć który wariant? Pytam bo ta osoba o której cały czas mówię - ja nie znam jej dokładnej daty urodzenia, więc nie wiem czy też ma Wenus w Skorpionie, ale to połączenie o którym mówisz brzmi jak to co czuję. To wzajemne rozumienie ale też jakieś wzajemne... drażnienie? Czy to może być właśnie ten drugi wariant?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Romcia, to co opisujesz jako 'drażnienie' mnie zatrzymuje. Czy możesz powiedzieć więcej o tym jak to wygląda? Bo to słowo może oznaczać bardzo różne rzeczy - prowokację, napięcie, ale też po prostu nieuchronne starcie dwóch silnych energii które się przenikają. W kontekście Wenus w Skorpionie te rzeczy mogą wyglądać podobnie a mieć zupełnie inne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale Andromeda, czy naprawdę potrzebujemy aż tyle analizy żeby powiedzieć Romci że jak coś ją drażni to może nie jest dobre? Nie wszystko musi być astrologicznie złożone. Czasem drażnienie to po prostu drażnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Zbych62 a jednak kontekst ma znaczenie. Romcia mówi o relacji gdzie jest też wzajemne rozumienie - to jest właśnie ten splot który jest charakterystyczny dla tej energii. Gdyby było samo drażnienie bez rozumienia, to inna rozmowa. Nie upraszczajmy.


Odpowiedz
Wpisy: 2333
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sedna - Agatka zapytała jak rozpoznać obsesję od połączenia zanim jest za późno. Jacek powiedział że to niemożliwe od środka. Ale ja bym jednak nie była taka pewna. Są sygnały. Połączenie daje spokój nawet w intensywności - jest takie poczucie że coś się zgadza. Obsesja daje niepokój, ciągłe sprawdzanie, potrzebę kontrolowania. Wenus w Skorpionie zna oba smaki, bo sama może generować oba. Agatka, który z tych trybów czujesz częściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Paradoxa szczerze to oboje. I to jest właśnie to co mnie gubi. Są momenty pełnego spokoju, takiego że myślę 'tak, to jest właśnie to'. I są momenty kompletnego niepokoju gdzie muszę wiedzieć, sprawdzać, upewniać się. Nie potrafię powiedzieć który jest 'prawdziwy'.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to co Agatka opisuje i myślę czy to jest specyficzne dla Wenus w Skorpionie czy może po prostu dla miłości w ogóle? Też mam takie chwile spokoju i chwile niepokoju w relacji i moja Wenus jest w zupełnie innym miejscu. Więc zastanawiam się gdzie jest granica - co jest typowe dla tej pozycji, a co jest po prostu ludzkie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 706

@Micela dobre pytanie i nie zamierzam go zbagatelizować. Myślę że u Wenus w Skorpionie te amplitudy są po prostu większe. Każdy ma niepokój w miłości, ale Skorpion ma go intensywniej i głębiej. I podobnie ze spokojem - jak Wenus w Skorpionie czuje że jest bezpieczna, ten spokój jest innej jakości niż spokój Wenus w Wadze na przykład. Więc nie chodzi o to że doświadczają zupełnie innych emocji, chodzi o intensywność skali.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Pytanie może głupie ale czemu ta Wenus jest akurat w Skorpionie tak silna? Inne planety też mają jakieś specjalne miejsca gdzie są mocniejsze? Słyszałem o egzaltacji ale nie wiem czy tu o to chodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Szymek84 niekoniecznie głupie pytanie. Wenus w Skorpionie jest tak naprawdę w znaku jej detrimentu - to znaczy że Wenus nie czuje się tu komfortowo, bo Skorpion to znak Marsa i Plutona, a Wenus woli harmonię i lekkość. To nie jest wzmocnienie, to jest raczej napięcie. I stąd ta intensywność - Wenus musi działać wbrew swojej naturalnej tendencji do łagodności.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Olaf86 to znaczy że Wenus w Skorpionie jest jakby... pod presją? Że ta energi miłosna musi się przbić przez coś? Czy to jest powód czemu te osoby tak mocno czują i tak mocno się chronią jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rgielka trafiła w coś bardzo ważnego i chcę to rozwinąć. Tak, detriment to nie jest tylko 'słabość' - to jest pozycja gdzie planeta musi znaleźć nowy sposób wyrażenia siebie. Wenus w Scorpionie nie może być po prostu słodka i lekka, bo Skorpion jej na to nie pozwala. Więc ta sama energia miłości wyraża się przez głębię, lojalność, intensywność i właśnie przez tę ochronę o której mówi Agatka. To nie jest wada tej pozycji - to jest jej szczególny charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nasturcja, to co napisałaś o detrimencie jako presji a nie słabości - to chyba najlepsze wytłumaczenie jakie dostałam. Bo ja zawsze myślałam o swojej Wenus w Skorpionie jako o czymś 'trudnym', coś z czym trzeba walczyć. A może po prostu chodzi o to że ta energia musi inaczej się wyrazić, nie że jest gorsza? Ale mam pytanie - czy ta presja jest odczuwalna na co dzień? Bo ja czasem mam wrażenie jakby coś we mnie cały czas szukało głębi, nawet kiedy sytuacja tego nie wymaga.


Odpowiedz
Wpisy: 2333
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Agatka, to 'szukanie głębi kiedy sytuacja tego nie wymaga' - właśnie to jest sedno. Wenus w Skorpionie nie potrafi być przy powierzchni, nawet gdy powierzchnia byłaby wystarczająca. I tu wracam do pytania o obsesję kontra połączenie - obsesja często zaczyna się właśnie tam, kiedy ta potrzeba głębi nie ma gdzie pójść w relacji i zaczyna krążyć sama w sobie. Nasturcja, czy zgadzasz się z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 461
Rozpoczynający temat
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Paradoxa trafia w sedno. Tak, ta potrzeba głębi która nie ma ujścia - to jest moim zdaniem mechanizm powstawania obsesji przy tej pozycji. Ale powiedziałabym jeszcze inaczej: obsesja to jest głębia skierowana do wewnątrz, kręcąca się we własnym kręgu. Połączenie to głębia która ma dokąd płynąć, bo trafia na kogoś kto ją przyjmuje. To jest różnica. Nie w natężeniu, ale w kierunku przepływu.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten 'kierunek przepływu' - to jest coś co naprawdę mnie zatrzymało. Zastanawiam się teraz czy ta osoba o której mówię... czy ona przyjmuje tę głębię czy tylko ją odbija? Bo drażnienie o którym mówiłam - może to jest właśnie sygnał że coś się odbija zamiast wchłaniać? Nie wiem jak to sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Romcia_91 a kiedy jesteś z tą osobą i mówisz jej coś ważnego - coś naprawdę istotnego - co wtedy widzisz w jej reakcji? Pytam serio, bo to może być bardziej miarodajne niż jakikolwiek układ planet.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie, przynajmniej Andromeda mówi konkretnie. Bo ta cała rozmowa o 'przepływie głębi' i 'kierunku energii' to troche za bardzo poetycko jak dla mnie. Jak ktoś jest w relacji to albo mu dobrze albo nie - po co owijać w bawełne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Zbych62 no ale właśnie o to chodzi że przy Wenus w Skorpionie 'albo dobrze albo nie' nie działa, bo obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie. Agatka o tym pisała wcześniej - są momenty spokoju i momenty niepokoju i oba są prawdziwe. To nie jest 'owijanie w bawełnę', to jest próba opisania czegoś co jest naprawdę złożone.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Ninka. I chcę jeszcze wrócić do pytania które zadałem wcześniej o dwie Wenus w Skorpionie - bo celestyna powiedziała że to albo najgłębsza relacja albo kataklizm. Nasturcja, używając tego obrazu przepływu - jak to by wyglądało? Dwa silne przepływy idące w tym samym kierunku, czy zderzające się?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Hilary74 z mojego doświadczenia to zależy od tego co każda z tych osób robi ze swoją potrzebą kontroli. Bo Wenus w Skorpionie ma tę potrzebę - chce wiedzieć, rozumieć, mieć pewność. Jak obie osoby walczą o kontrolę w relacji, to zderzenie. Jak obie świadomie z tego rezygnują - to jest ta głębia której nie ma w innych relacjach.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 379

@celestyna a czy 'świadoma rezygnacja z kontroli' jest w ogóle możliwa dla tej pozycji? Mam wrażenie że to trochę jak powiedzieć Lwu żeby był skromny - teoretycznie możliwe, ale czy to nadal ten sam Lew? Czy ta Wenus nie przestaje być sobą kiedy puszcza kontrolę?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Micela zadaje dobre pytanie. Ale myślę że tu chodzi nie o porzucenie tej potrzeby, tylko o jej przekierowanie. Wenus w Skorpionie zamiast kontrolować partnera - zaczyna dogłębnie rozumieć relację. To ta sama energia, inny obiekt. Czy to ma sens, Nasturcja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Jacek to co opisujesz brzmi jak bardzo świadoma praca z własnym horoskopem. Ale mam pytanie praktyczne - jak to wygląda zanim ktoś dojdzie do takiej świadomości? Bo większość ludzi z Wenus w Skorpionie chyba nie zaczyna od tego miejsca. I może właśnie dlatego ta pozycja ma taką opinię - bo widzimy ją zanim ktoś ją 'przepracuje'.


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Olaf86 o właśnie, to jest pytanie które mnie nurtuje od jakiegos czasu. Czy Wenus w Skorpionie 'przepracowana' i 'nieprzepracowana' to są dosłownie dwie różne energie? Bo jak słucham tej rozmowy to mam wrażenie że tak. I że to co widzimy z zewnątrz jako obsesję to może być po prostu ta pozycja zanim człowiek ją zrozumie?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: