zaraz, upewnię się, że dobrze rozumiem. Mówisz, że jeśli Pars Fortunae wypada w Byku, to jej władcą jest Wenus, niezależnie od tego, w którym domu stoi Byk? I to jest osobna informacja niż władca domu, w którym Pars siedzi?
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że im dalej, tym bardziej rozumiem, że arabskie części to nie jest coś, co można po prostu dodać do zwykłego odczytu. Czy dobrze rozumiem, że żeby to robić porządnie, trzeba najpierw nauczyć się hellenistycznej astrologii od podstaw?
Chcę doprecyzować jedną rzecz, bo mam wrażenie, że to może zaginąć w rozmowie. Mówimy o arabskich częściach w kontekście technicznym, kto jak oblicza, który wzór, która tradycja. Ale czy ktoś z was miał sytuację, gdzie konkretna część, nie Fortunae, ale któraś bardziej egzotyczna, dała ci czytelny sygnał w tranzytach?
To brzmi jak opis czegoś, co można by też zobaczyć przez węzły księżycowe, prawda? Czy te narzędzia nakładają się na siebie, czy mówią o różnych rzeczach?
