Chciałem poruszyc temat, ktory od dawna mnie zastanawia, bo sam mam Marsa w Wadze i przez lata obserwowałem jak to dziala. Mars w Wadze to jeden z tzw. upadków Marsa - planeta działania i sily trafia w znak, który z natury unika jednostronności i walki na wprost. Efekt jest taki że czlowiek walczy ale nie pięścią, tylko słowem, argumentem, estetyką. pytanie do was: czy macie Mars w Wadze albo znacie kogoś z takim ukladem? Jak to wygląda w praktyce - czy ta "dyplomatyczna walka" rzeczywiscie dziala, czy raczej kończy sie tym, że człowiek po prostu odpuszcza bo nie może zdecydować się na konfrontację?
Bardzo ciekawy temat. mars w Wadze to jeden z tych układów, które są mocno niedoceniane, bo ludzie słyszą "upadek" i myślą od razu, że to coś złego. a tu chodzi raczej o to, że energia Marsa wyraża się inaczej - nie przez bezpośredni atak, tylko przez negocjacje, szukanie kompromisu. Mam w swoim otoczeniu kilka osób z tym polozeniem i u każdej widzę ten sam schemat: nie reagują impulsywnie, ale kiedy juz coś postanowią, potrafia być bardzo wytrwałe. Tadek, a jak ty to u siebie odczuwasz - to spokoj wynikający ze świadomości, czy raczej trudnosc z mobilizacją?
No dobra, o, właśnie szukałam czegoś o Marsie w Wadze! Mam to samo położenie i zawsze mi mówiono, że to znaczy, że jestem słaba w działaniu. Ale nie do końca się z tym zgadzam, bo jak już coś postanowię, to idę do przodu. Czy to naprawdę znaczy, że "nie lubię konfliktów", czy to jest bardziej skomplikowane?
Ciekwa sprawa z tą niesprawiedliwością! Mój eks mial Marsa w Wadze i rzeczywiście jak go coś urazło w sposób "niesprawidliwy" to potrafił walczyć tygodniami, ale zawsze przez rozmowy, nigdy nie krzyczał. Czy to znaczy, ze takie osoby mogą być w sumie bardziej skuteczne w dłuzszej perspektywie niż np. Mars w Baranie?
Mars w Baranie i Mars w Wadze to właściwie dwa bieguny tej samej osi. Mars w Baranie działa natychmiast płonie szybko i szybko gasnie. Mars w Wadze może się długo "rozgrzewać" ale kiedy już nabierze kierunku, turdno go zatrzymać właśnie dlatego, że oparł swoja decyzje na analizie i poczuciu slusznosci. dziedzilia_C, twój opis byłego brzmi jak podręcznikowy przykład.
Serio, ale właśnie mam pytanie - bo czytałam gdzieś, że Mars w Wadze potrafi tak długo szukać "idealnego" rozwiazania konfliktu, że w ogóle nie reaguje na czas, tylko kiedy jest już za późno. czy to jest ta słabość tego położenia? Bo jśli tak, to jak ją przełamać?
Właśnie o to chciałam zapytać, bo mam córkę z Marsem w Wadze i ona naprawde ma problem z decydowaniem się w trudnych sytuacjach. Zawsze musi wysłuchać każdego, zanim cokolwiek powie. To jest właśnie ta dyplomacja? Bo czasem wygląda bardziej jak sparaliżowanie niż wybór.
To ciekawe bo Waga rzadzona jest przez Wenus, a Wenus to relacje harmonię, opinia społeczna. Mars w tym znaku to trochę tak, jakbys chciał dzialac, ale filtr twoich dziaan to zawsze "co powiedzą inni" i "czy to wygląda dobrze". Stad ta estetyczna walka o której Tadek pisał na początku. Czy ktoś z was obserwowal, że Mars w Wadze unika konfliktów właśnie wtedy kiedy konfrontacja bylaby "brzydka" społecznie?
Hmm, nie myślałam o tym od strony estetyki ale teraz jak to piszesz... mam koleżankę z tym Marsem i ona naprawde nie potrafi sie klocic "ładnie", w sensie - unika scen krzykow czegokolwiek, co wyglada dramatycznie. Ale przez maile i wiadomosci potrafi napisać coś tak precyzyjnie że człowiek nie ma żadnego argumentu. Czy to jest wlasnie ta "walka przez slowa"?
Dokładnie to miałem na myśli mars w Wadze to mistrz pisanej konfrontacji - list, mail wiadomosc, gdzie można wszystko przemyslec i ulozyc tak żeby byyło logiczne i estetyczne zarazem dlatego ci ludzie swietnie sprawdzają sie w negocjacjach prawie albo w dyplomacji. nastka, a wiesz co ona ma na Ascendencie? Bo to by duzo mówiło o tym jak ta energia wychodzi na zewnatrz
O rany, nie wiem dokładnie musiałabym zapytać. A czy to ma duze znaczenie - Ascendent kontra Mars? Bo myślałam, że Mars to po prostu "jak działasz", a nie jak wygladasz na zewnątrz.
Mam pytanie trochę z innej strony - czy Mars w Wadze w jakimś domu działa inaczej niż w innym? Bo słyszałam, że dom to ważne, ale nie bardzo rozumiem jak to połączyć z tym, o czym tu mówicie.
Mars w Wadze w siódmym domu to jeden z tych układów, które astrologowie klasyczni traktowali jako sygnał otwartych wrogów i sporów sądowych właśnie dlatego, że siódmy dom to dom otwartych relacji, ale też otwartych przeciwników. Ciekawe, że Przytulia opisuje to dokładnie tak - starcia, ale przez argument, nie przez emocje. To jest właśnie dyplomatyczna walka w czystej formie. Selena, czy widziałaś kiedy ten układ działający destrukcyjnie, a nie tylko "elegancko"?
Nie, nie mam Marsa w siodmym, ale mam Marsa w Wadze i właśnie probuje zrozumieć, w którym domu. Muszę dokładniej sprawdzić swój horoskop, bo nigdy nie patrzylam na domy. Myślałam, że wystarczy znak.
Przeglądam ten wątek od początku i jest tu coś co mnie trochę niepokoi. Cały czas mówimy o Marsie w Wadze jak o "problemie" do naprawienia - paraliż decyzyjny, zwłoka, podatność na opinie innych. A czy ktos ma pozytywne doświadczenie z tym położeniem gdzie ta dyplomacja rzeczywiscie zadziałała na korzysc?
Amethysta_60 napisła właśnie to, o czym myslalem od kilku postow. Sam mam Marsa w Wadze i moge poowiedzieć wprost - prowadzilem trudne negocjacje zawodowe, gdzie inni się lamali albo szli na zwarcie a ja po prostu czekałem na właściwy mmoent i argumentowałem tak zeby druga strona sama doszła do wniosku, że mam rację. to nie jest slabosc to jest inna strategia
No właśnie, bo cały czas wychodzi z tej rozmowy, że to jest jakis "gorszy" Mars. Ale przeciez dyplomacja to umiejenność, nie ułomność? Moze to kwestia środowiska - bo w środowisku, które ceni agresję, Mars w Wadze wyglada słabo, a w środowisku, które ceni negocjacje, jest atutem?
O, to "l'esprit de l'escalier" to dokładnie moje życie! Wymyślam idealne riposty godzinę po kłótni. Ale powiedz Tadek - czy można to jakoś ćwiczyć astrologicznie? Znaczy, nie samą astrologię, ale czy jest jakiś sposób, żeby Mars w Wadze "przyspieszył" w decyzjach?
Ciekawi mnie coś innego - czy Mars w Wadze inaczej działa u mężczyzn a inaczej u kobiet? Bo wszystkie przyklady, które tu padają, to glownie kobiety. A Tadek jako mężczyzna z tym położeniem - czy spotykałeś się z tym, że twój styl działania był odbierany inaczej przez otoczenie?
To jest mocna obserwacja. A czy to wedlug ciebie wplywa na to, jak ta osoba sama siebie postrzega? Bo jeśli mężczyzna z Marsem w Wadze słyszy cale życie że jest niezdecydowany, to może zaczac w to wierzyc i faktycznie blokować tę energię?
To, co napisałaś Selena, naprawdę mnie zatrzymało. Całe życie patrzyłam na to jako na wadę - ta jej ostrożność, to rozważanie wszystkiego w kółko. A może po prostu mam corke, która po prostu nie działa tak jak ja i tyle?
Wróćmy na chwilę do tego, o co pytałam wcześniej, bo nie dostałam do końca odpowiedzi. Piszecie o świadomości, o akceptacji, o rozumieniu tego Marsa - ale ja pytałam o coś konkretnego: czy jest jakiś sposób, żeby w nagłej sytuacji reagować szybciej? Coś praktycznego, nie tylko filozofia.
Irga, to mniej więcej tak wlasnie działa, choć to uproszczenie ja faktycznie planuuję trudniejsze negocjacje z uwzglednieniem tranzytów. Nie zawsze, bo zycie nie jest tak przewidywalne, ale kiedy mam wybor terminu - patrze na uklad. I to nie jest magia, to po prostu znajomość własnych energetycznych cykli
Hej ale zaraz - czy to nie jest trochę samonapelniajaca się przepowiednia? Jak wierzę że środa będzie dobra to idę na rozmowę pewniejsza siebie, i to ta pewnosc robi robote, nie planety. Skąd wiadomo że to astrologia dziala, a nie placebo?
Drozdzia, pracuję z astrologią wiele lat i nigdy nie traktuję tego jak pewnik. mapa astrologiczna pokazuje potencjały i napięcia, nie wyroki. Mars w Wadze opisuje styl działania - czy to "działa" zależy od tego, co przez to rozumiesz. Ale widzę wzorce u ludzi z tym położeniem, które są zbyt spojne, zeby je odrzucić.
Wracajac do tego, co pisał Tadek o tym, jak mężczyźni z Marsem w Wadze są odbierani - zastanawiam się, czy to się zmienia z pokoleniami. Znaczy, czy mlodsi mężczyźni z tym Marsem mają łatwiej, bo środowisko trochę inaczej definiuje "siłę"?
Ale czy to znaczy, że Mars w Wadze z roku na rok staje się "łatwiejszy"? Jakby tranzyt historyczny zamiast planetarny 🙂 Moze kiedyś to bedzie najlepsze miejsce dla Marsa?
