Ojejku a w którym domu Mars w Lwie działa najlepiej? Chodzi mi o taki dom gdzie ta energia nie powoduje tych wszystkich problemów o ktorych mowicie, tylko po prostu działa. dopiero zaczynam sie uczyć o domach i trochę gubię się w tym wszystkim.
Dodam do teggo co mówi Augurkaa że dziesiąty dom też bywa wskazywany jako sprzyjający dla Marsa w Lwie, bo to doen kariery i publicznej widoczności. tam ta potrzeba uznania może znaleźć konstruktywne ujście. Chociaż jesli ktoś ma też trudne aspekty, to i tam może narobić zamieszania.
Wczytuję się w tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam pytanie, może trochę z boku. Czy nie jest tak że przypisujemy za dużo tym układom planetarnym? Znam mnóstwo osób które mają różne ustawienia Marsa i zachowują się zupełnie inaczej niż powinny według tych opisów. Skąd wiadomo że to planeta robi, a nie po prostu charakter i wychowanie?
I dkoładnie dlatego dwie osoby z tym samym Marsm w Lwie moga wygladac zupełnie inaczej. jedna wychowana w środowisku gdzie ekspresja była nagradzana, i ta sama energia wyrazi się jako pewność siebie i naturalny magnetyzm. Druga wychowana w środowisku gdzie to bylo tlumione, i ta energia stanie się tym wymuszaniem uwagi o którym tyle tu mowimy. Ten sam wzorzec, inne srodowisko.
To jest bardzo dobre doprecyzowanie i mysle że to jest w ogóle klucz do czytania map astrologicznych. Mapa pokazuje potencjał i wektory energii, ale nie determinizm. Czy masz wrażenie że w tej dyskuji wystarczająco dobrze to zaznaczylismy żeby ktos czytający nie odniosl wrazenia że to wyrok?
Myślę że tak ale warto zaznaczyć jeszze jedną rzecz ta rozmowa zaczela się od pyania z tytułu czy Mars w Lwie szuka uwagi w konflikcie. I po tych czterdziestu kilku postach mam wrażenie że odpowiedź brzmi: może ale nie musi. i to "może" jest bardzo zależne od tego czy ta lwia energia ma gdzie płynąć. Jeśli nie ma konflikt staje się kanalem
To co powiedziała Mimoza na koniec jest dla mnie kluczem do calej tej rozmowy. "Może, ale nie musi" brzmi jak wymijające, ale tak naprawdę to jest jedyna uczciwa odpowiedz astrologiczna. i chciałam zapytać, bo jeszcze tego nie poruszyłyśmy, a przynajmniej nie wprost, co się dzieje z tym Marsem w Lwie kiedy nie ma żadnej widowni? Kiedy jest sam ze sobą, bez konfliktu, bez sprawy, bez sceny? Czy ta energia po prostu gaśnie?
Ale jak to ma wygladac w praktyce to "bycie świadkiem samego siebie"? Bo brzmi pieknie, ale nie do końca rozumiem co to znaczy dla kogos z Marsem w ogniu. Czy to jeest medytacja czy coś bardziej aktywnego? Mars w Lwie chyba nie bardzo lubi siedzieć cicho.
Ja myśle że ten moment kiedy Mars w Lwie jest sam to jest właśnie ten moment ktory mówi najwiencej. znam osobę z tym układem która jak nie ma konfliktu do wygrania albo widowni do zachwycenia, to dosłownie nie wie co z sobą zrobić. I to nie jest złośliwość z mojej strony ona sama to zauważyła i mówi że to jest jej największe wyzwanie. Więc ta kwestia Runiki jset dla mnie bardzo praktyczna.
Wieszczka trafia w coś bardzo istotnego. I chcę wrocic do pytania z tytułu, bo myślę że teraz po tcyh wszystkich watkach widzę to wyrazniej. Mars w Lwie nie szuka uwagi w konflikcie dlatego że jest próżny. Szuka jej dlatego że konflikt to jest ta sytuacja ktoar najpewniej dostarcza natychmiastowej wyrazistej odpowiedzi zwrotnej. Czy coś się poruszył, jest widać po sekundzie. To jest wlasciwie forma testowania czy się istnieje.
To jest bardzo ciekawe ujęcie, ale trochę mnie niepokoi w drugą stronę. Jeśli ktoś potrzebuje konfliktu żeby poczuć że istnieje, to już nie jest kwestia astrologiczna, to jest kwestia zdrowia psychicznego. I mam wrażenie że czasem w tych rozmowach za bardzo wyjaśniamy przez astrologię rzeczy które powinny pójść do specjalisty. Czy nie ma granicy między energią planetarną a wzorcem który wymaga innego rodzaju pomocy?
Dobrze że Strzaska96 to powiedziała bo ja też o tym myślę. I wracając do Kasjana i tej kwestii testowania przez konflikt, chcę zapytać czy w mapie astrologicznej widać jakies aspekty które mogą ten mchanizm wzmoccnić albo osłabić? Bo sam Mars w Lwie to jedno, ale co jeśli jest w napięciu z Neptunem albo z Chiron? To już chyba zupełnie inna historia.
Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale jak się sprawdza te aspekty o których mówicie? Chiron, Jowisz, to jest coś co można znaleźć w zwykłym horoskopie urodzeniowym? Czy potrzeba do tego jakiegoś specjalnego oprogramowania?
Wróćmy jeszcze do tego aspektu Chiron bo mie to ciągnie mam znajomego ktory ma o ile dobrze pamiętam Marsa w Lwie w opozycji z Chiron w Wodnika i rzeczywiście jest tą osobą ktoar zawsze musi wygrywać klotnie nawet wtedy kiedy sprawa jest nieważna. Zastanawiam się czy to jest wlasnie to. Czy ktoś miał podoben obserwacje?
I wlasnie tutaj widzę jak bardzo mapa jest wielowarstwowa. Bo z zewnątrz ta osoba którą opisuje Erazm wygląda jak klasyczny Mars w Lwie szukający uwaagi w konflikcie. Ale pod spodem może być zupełnie inna historia, lęk przed odrzuceniem potrzeba bezpieczeństwa, coś zupelnie nie lwiego. I to jest chyba odpowiedź na to tytułowe pytanie, zachowanie wygląda jak szukanie uwagi ale motywacja może być głęboko inna.
Ale to znaczy że nigdy nie wiadomo dlaczego ktoś tak robi i astrologia tak naprawdę nie pomaga? Obserwuję tę dyskusję od początku i ciągle wychodzi że może tak, może nie, zależy od aspektów, zależy od wychowania. Jak w takim razie ktoś ma się z tego czegokolwiek dowiedzieć o sobie?
Kasieńkaa podnosi coś co mnie też czasem uwiera. Ale mam inne podejście do tego. Dla mnie właśnie ta niejednoznaczność jest uczciwa. Gdyby astrologia dawała pewne odpowiedzi, to by znaczyło że człowiek jest do przewidzenia jak maszyna. A to byłoby smutniejsze niż brak pewności.
I chyba tu dochodzimy do tego co przez ostatnie kilkanaście postów krążyło w tle. Mars w Lwie i szukanie uwagi w konflikcie to jest wzorzec który astrologia może nazwać i zaświetlić, ale nie wyrok. I moze to jest też dobra puenta dla kogoś kto ten wątek czyta pierwszy raz, nie po to żeby przykleic sobie etykietkę ale żeby się z tym wzorcem zmierzyć świadomie. Chociaż wiem że dyskusja jeszcze daleka od zamknięcia.
Ojoj runika podsumowała to ładnie, ale mam wrazenie że jeszcze nie dotknęliśmy jednej rzeczy. Mówiliśmy duzo o tym jak Mars w Lwie szuka potwierdzenia przez konflikt, ale co z tymi którzy mają ten uklad i kompletnie tego nie robią? Znam kogoś z Marsem w Lwie i ta osoba jest spokojna, wycofana wręcz, nie walczy o uwagę. jak to tłumaczyć?
Dokładnie, i to jest chyba największe nieporozumienie jakie można wynieść z tego watku jeśli czyta się go pobieżnie. Mars w Lwie daje pewien potencjal, pewną energię, ale jak ta energia się wyraża to zależy od całej reszty. sigilmistrz mówił o Chironie, Tamarka o Saturnie, wcześniej ktoś wspominał Jowisza. To wszystko moduluje.
To co Sigilmistrz opisuje jest ważne bo mi przypomina osobę której mapa wyglądała właśnie podobnie i rzeczywiście ta osoba budowała coś cały czas, jakis projekt, jakąś grupę, coś co mogła prowadzić. I konflikty zdazrały się ale nie były szukane, wynikały z tego że miała wizję i broniła jej. To jest inna jakość niż walka o uwagę.
I właśnie to rozróżnienie bronienie wizji kontra szukanie widowni w klotni to jest klucz do całego pytania z tytułu mam wrażenie że przez kilkadziesiat postów krazylismy wokół tego i teraz dopiero to widać wyraźnie. Mars w Lwie nie szuka uwagi w konflikcie z natury. Szuka pola gzdie może być sobą w pełni. Konflikt jest jednym z tych pól, ale nie jedynym i nie koniecznym.
Ale Kasjan, czy to nie jest trochę zbyt optymistyczna wersja? Bo z tego co obserwuję, wiele osób z silnym Marsem w znakach ognia jednak bardzo często trafia właśnie w tę pułapkę konfliktu. Może wizja i twórczość to jest ten ideał do którego ta energia zmierza, ale po drodze dużo się blokuje.
Wieszczka podnosi cos realnego. Bo optymistczna interpretacja jest piekna, ale jak rozmawiasz z kims kto od lat wchodzi w konflikty i niszczy relacje tym schematem to trudno mu powiedzieć, spójrz, masz Mars w Lwie, mozesz tworzyć wielkie rzeczy. On nie czje tej tworczosci, czuje tylko napiecie i potrzebę wygrania. Jak ta wiedza ma do niego dotrzeć?
Sledze ten wątek od dluzszego czasu i jedno mnie nurtuje. Czy numerologia coś tu dodaje? Pytam bo znam osoby które mają Marsa w Lwie i jednocześnie bardzo silna czwórkę albo osemke w mapie numerologicznej i tam ta energia wyglada inaczej niz u kogos z trójką czy szóstką.
