Chciałem zapytac o wasze doświadczenia z Marsem w Byku bo sam mam go w natalu i od lat zastanawiam się czy to naprawde daje tę słynną oporność woli, o ktorej sie tyle mówi. Nie chodzi mi o ogolniki z internetu, ale o konkretne sytuaccje - czy ktoś z was ma bliską osobe z tym układem i widzi to na co dzień? Albo sam ma Marsa w Byku i rozpoznaje u siebie ten wzorzec? Bo z jednej strony czytam, że Mars w Byku to wola jak skała - raz postanowione nie ma odwołania. Z drugiej slysze że to lenistwo i prokrastynacja, dopóki cos czlowieka naprawde nie ruszy. Jak to w waszej praktyce obserwacji wygląda?
Mars w Byku to jeden z tych układów, które przez lata obserwuję u klientów i bliskich. I mogę powiedzieć jedno - to nie jest upór dla samego uporu. To coś głębszego. Taki Mars działa powoli, ale kiedy już się uruchomi, nie ma siły która go zatrzyma. Widziałam osobę z Marrsem w Byku, która przez kilka lat nie ruszała z miejsca w pewnej sprawie - wszyscy myśleli, że odpuściła. A potem, bez żadnego widocznego powodu po prostu zrobiła co chciała. Cierpliwie, konsekwentnie, bez dramatów.
Mistral ma racje co do egzaltacji. Mars w Byku to nie egzaltacja to raczej detriment Wenus bo Byk jest jej domem a Mars i Wenus są w opozycji w swojej naturze. To właśnie dlatego ta energia jest taka specyficzna - Mars chce dzialac szybko i ostro a Byk go trzyma za kolnierz i mowi: poczekaj, najpierw sprawdz czy to na pewno warte wysilku. Stąd ta oporność, o ktorej mwói temat.
a czy to znaczy ze osoba z marsem w byku bedzie miała problem z podejmwoaniem decyzji? mam znajomego ktory jest byk i on zawsze strasznie dlugo sie waha - ale nie wiem czy to jego sloneczny byk czy moze tez mars gdzies tam siedzi
a jak sprawdzić gdzie ma sie marsa? pytam bo sama nie bardzo wiem jak czytać ten swój horoskop - sciagnelam sobie mapę z astro.com ale te symbole to dla mnie czarna magia 🙂
Ja mam Marsa w Byku i powiem wam szczerze - nie czuję sie uparta. Czuję się... wymagająca co do warunków. Żeby mi się chciało coś zrobić, to musi mieć sens materialny albo dawac realne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli tego nie ma, to moje ciało po prostu odmawia. To nie jest decyzja głowy - głowa może chcieć, ale ciało mówi "nie".
szczerze to podchodze do tych przypisan sceptycznie, ale ta obserwacja o ciele jest interesująca. bo na dobrą sprawe to psychologia też mówi o "embodied cognition" - że decyzje i opór mają komponent somatyczny. tylko nie wiem czy to jest Mars w Byku czy po prostu właściwość temperamentu. jak wy odrozniacie jedno od drugiego?
Ojej, ja mam pytanie trochę z innej strony - czy Mars w Byku ma jakieś specyficzne dzialanie podczas tranzytu? Bo chyba właśnie teraz albo niedawno Mars przechodził przez Byka i zastanawialam się, czy to wpływa na wszystkich, nie tylko na tych, którzy mają to natalne.
właściwie tak - ostatnio miałam dziwne poczucie, że nie moge ruszyć z pewną sprawą, choć bardzo chciałam. Stałam w miejscu tygodniami. Ale kiedy już się ruszyłam, to poszlo sprawnie i bez zatrzymania. To pasuje do tego opisu.
ten wątek woli opornej jak kamień jest dla mnie ważny z innego powodu. Pracuję czasem z kartami i jak widzę u kogoś Marsa w Byku, to wiem, że nie ma sensu dawać mu rad jak "działaj szybko", "skacz na głęboką wodę". Ta energia potrzebuje innego podejścia - stopniowego, z poczuciem gruntu pod nogami. I zanim cokolwiek zrobi, musi to przetrawić. Siłą tego nie przyspieszysz.
a czy ktoś z was miał doświadczenie z Marsem w Byku w relacji? bo mój partner ma chyba ten układ i dosłownie nie mogę go ruszyć z miejsca w pewnych tematach. myśleliśmy razem o przeprowadzce i on się zgodził, ale potem nic - zero działania. to nie jest odmowa, bo jak go pytam to mówi, że tak, chce. ale nie robi. czy to właśnie ten Mars?
i to jest właśnie to co mnie dobija - nie mówi nie, ale też nic nie robi. jak długo to może trwać zanim coś ruszy? czy ktoś wie, czy ten opór w końcu sam odpuszcza, czy trzeba go jakoś "uruchomić" z zewnątrz?
Ojejku, wlasnie wróciłam do tej rozmowy i mam wrażenie, że rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach - o Marsie natalnym i o zachowaniach, które moga mieć sto innych przyczyn. Czy ktoś ma przykład sytuacji, gdzie ta pozycja naprawdę dała się wyraźnie "zobaczyć" w życiu, w sposob który trudno wytłumaczyć czymś innym?
a ja mam pyatnie do Astralnej - czy jak Mars w Byku jest np. w napięciu z Uranem, to ten opór może sie nagle załamać i ta osoba nagle robi wszystko hurtem? pytam bo mam znajomego który latami nic, a potem robi rewolucję w życiu z dnia na dzień i wszyscy są w szoku
O matko muszę wtrącić jedno - wcześniej pomyliłem się z tą egzaltacja, Mistral słusznie mnie poprawił. Ale wracając do meritum - to, co Astralna opisuje z Uranusem, widziałem też przy tranzytach Plutona przez Byka. Jak Pluton dotknął Mars w Byku u paru osob, to wszystko co stało przez lata, zaczęło się walić albo odbudowywać od zera. Czy ktoś miał taki tranzyt i pamięta jak to wyglądało?
ta rozmowa zrobila się naprawde głęboka. właśnie sobie uświadomiłam, że ja zawsze potrafię powiedzieć, czego potrzebuję żeby ruszyć - ale często te warunki są trudne do spełnienia i otoczenie myśli, że szukam wymówek. to chyba jest ta różnica o ktorej Nekromanta.ka pisze.
a jak juz ktos ma marsa w byku i wie o tym to czy powinien to jakos tlumaczyc osobom wokol? bo moj znajomy ktory chyba ma ten uklad - on nigdy nikomu nie tlumaczy czemu nic nie robi, po prostu siedzi i koniec. i potem wszyscy sie na niego zloszcza
Wracajac do tego, co Czeremcha pisała o partnerze - chciałam dodać, że Mars w Byku w relacjach potrafi być bardzo trudny właśnie dlatego, że ta osoba nie widzi swojego bezruchu jako problemu. Ona czeka na właściwy moment i uwaza to za normalność. Natomiast partner z innym Marsem - powiedzmy w Baranie - może to odbierać jako sabotowanie wspólnych planów. to jest konflikt dwóch zupełnie różnych energii i żadna z nich nie jest "zepsuta".
wracając do pytania, które zadałam wczesniej - chciałam zapytac konkretnie o jeden szczegół. Czy Mars w Byku daej się łatwo zobaczyć w transycie czy trzeba go wyłapywać tylko przez wzorzec zachowań? Bo mam wrażenie, że w tej rozmowie mieszamy dwiie rzeczy - pozycje natalną i to, co uruchamia się przy konkretnych tranzytach.
właśine to próbowałem opisać z tym Plutonem. przy tranzycie Plutona przez Marsa w Byku nie ma mowy o stopniowych zmianach - to jest tak, jakby coś od środka wymusił ruch. Nie z zewnątrz, tylko od wewnątrz. Zupełnie jakby opór nagle się wypalił i zostało po nim jakieś wewnętrzne ciśnienie.
ale czy to nie jest po prostu kwestia temperamentu, bez astrologii? bo znam ludzi z zupełnie inymi układami, którzy tak samo reagują - czekają, nie tłumaczą, i potem wszyscy wokół są zdenerwowani. czy mozliwe, że to co przypisujemy Marsowi w Byku to po prostu pewien typ osobowości który istnieje niezaleznie od urodzenia?
Dorzucę swoje trzy grosze w środku - przeglądam tę rozmowę od początku i mam pytanie może podstawowe, ale nie do konca rozumiem. Jak właściwie Mars w Byku pokazuje się w karcie urodzenia, tzn. jak wiadomo, że to jest właśnie ta pozycja, a nie np. mars w słabym aspekcie do Saturna, który też moze dawać opór? 🙂
ojej to bardzo pomaga, dzieki Mistral! ale mam pytanko - czy mozna miec jednoczesnie Marsa w Byku I Marsa w trudnym aspekcie do Saturna? bo jezeli tak to ta osoba musi byc naprawde nieporuszalna 🙂
zatrzymałbym się na chwilę przy tym, co Jacenty napisał o Saturnie i terminach. To ciekawy punkt, bo Mars w Byku bez żadnego nacisku zewnętrznego może czekać latami. Ale czy to znaczy, że te osoby lepiej funkcjonują pod presją? Pytam bo to by zmieniało sposób, w jaki rozmawiamy o tym oporze - może nie chodzi o usunięcie presji, tylko o jej właściwe dawkowanie? 🙂
wlasnie tak. i to jest chyba clou całej rozmowy. ten próg jest inny dla każdego, ale u Marsa w Byku jest bardzo konkretny i bardzo wysoki. Dużo musi się zepsuć, zanim ta osoba uzna, że nie ma juz czego chronić, i dopiero wtedy rusza. Czy ktoś miał takie doświadczenie gdzie ten próg był naprawdę widoczny z zewnątrz?
mam pytanie od osoby, która nie zna się na tranzytach - jak w ogóle sprawdzić, co teraz przechodzi przez czyjś Mars? Tzn. czy trzeba mieć pełną kartę i program, czy jest jakieś prostsze sposób online? Pytam bo sam próbowałem coś znaleźć i zwykle się gubilem.
chcę zapytać bo jestem tutaj sceptyczna - czy nie jest tak że te opisy Marsa w Byku pasują do bardzo wielu osob? Tzn. wiekszosc ludzi ma momenty, kiedy czeka liczy i rusza dopiero gdy jest gotowa. To jest chyba po prostu dorosłe myślenie o zmianach nie astrologia. Co sprawia, że to jest specyficznie ta pozycja?
