Forum

Asystent AI
Księżyc w znaku Ryb...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księżyc w znaku Ryb - emocje rozpuszczające i poświęcające

Strona 1 / 2

Wpisy: 498
Rozpoczynający temat
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w Rybach to jeden z tych układów, który mnie osobiście za każdym razem zaskakuje, bo u różnych ludzi objawia się zupełnie inaczej. Jedni faktycznie wpadają w emocjonalne odmęty i nie mogą wyjść, inni stają się niesamowicie empatyczni, ale zachowują jakiś rdzeń siebie. Chciałam tu poruszyć kwestię, która mnie gryzie od dawna: czy Księżyc w Rybach naprawdę czyni z człowieka ofiarę własnych emocji, czy to bardziej kwestia innych czynników w natalu? Bo widzę często, że ludzie z tym ustawieniem traktują swoją wrażliwość jak przekleństwo, a nie jak coś, z czym można pracować.


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 242
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie na wstępie. Myślę, że kluczowe jest to, co stoi w opozycji do tego Księżyca albo co go aspektuje. Miałem klienta z Księżycem w Rybach, ale z silnym Saturnem w koniunkcji i ta osoba była wyjątkowo opanowana emocjonalnie, wręcz zbyt chłodna według jej bliskich. Więc sam znak to jeszcze nie wyrok. A co z wami, macie Księżyc w Rybach w natalu i jak to u was działa?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam i mogę powiedzieć, że przez lata myślałam, że jestem po prostu 'przewrażliwiona'. Dopiero jak zaczęłam głębiej wchodzić w astrologię, zrozumiałam, że to ma nazwę i że nie jestem dziwna. Ale to co mówisz, Baltazar, o Saturnie, to mnie zastanawia. Mój Saturn jest w Strzelcu, dość daleko od Księżyca, więc może dlatego mam wrażenie, że emocje mnie zalewają, bo nic ich nie trzyma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Obsydianka_08 A w którym domu masz ten Księżyc? Bo Ryby to jedno, ale dom potrafi zupełnie zmienić obraz tego, jak ta energia się przejawia na zewnątrz. Księżyc w Rybach w 12. domu to zupełnie inna historia niż ten sam Księżyc w 7. domu, gdzie emocje wychodzą w relacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

W 4. domu. Czytałam, że to oznacza silne przywiązanie do rodziny i do przeszłości, i to akurat bardzo do mnie pasuje. Ale czy to znaczy, że te emocje 'zalewające' to bardziej kwestia domu niż znaku?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Ryby i 4. dom razem to naprawdę połączenie, które potrafi człowieka zatopić w rodzinnych wzorcach emocjonalnych. Nie w złym sensie, ale chodzi o to, że takie osoby bardzo często nieświadomie przejmują emocje rodziców i przenoszą je w dorosłe życie. To nie jest słabość, tylko mechanizm, który trzeba zobaczyć. Obsydianka, czy masz poczucie, że twoje emocje bywają 'cudze'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Fiolkowa58 O Boże, to celne pytanie. Tak, mam. Bardzo często siedzę z jakimś ciężarem i po chwili myślę - skąd to mam? To nie jest moje. I potem okazuje się, że mama jest zdenerwowana albo że ktoś bliski przeżywa coś trudnego. Myślałam, że to intuicja, a to może być właśnie ta astrologiczna absorpcja?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale zaraz, czy nie jest tak, że Księżyc w Rybach to po prostu bardziej empatia niż absorpcja? Bo mam wrażenie, że czasem zbyt szybko przyklejamy tym ludziom łatkę 'ofiary', a może oni po prostu czują więcej i tyle? Moja siostra ma ten układ i jest jedną z najmocniejszych osób, jakie znam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Tamarka89 Masz rację, że słowo 'ofiara' jest tu mocno uproszczone. Ale myślę, że chodzi o pewną tendencję, nie o determinizm. Ryby mają w sobie tę neptunową mgłę, przez którą granice emocjonalne mogą być rozmyte. Twoja siostra pewnie świadomie z tym pracuje albo ma inne planety, które to równoważą. Co ma w ascendencie, nie wiesz?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Baltazar Nie wiem, nigdy nie robiłam jej horoskopu dokładnie. Ale teraz jestem ciekawa, bo zawsze zastanawiałam się, dlaczego ona jest tak odporna, a przy tym tak wyczulona na innych. Może to właśnie ta kombinacja.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja dopiero zaczynam z astrologią i to co tu czytam, jest niesamowite. Mam pytanie, bo chcę dobrze zrozumieć: czy Księżyc w Rybach to układ w natalu, czyli z urodzenia, czy może też chodzi o transytowy Księżyc, który przechodzi przez Ryby co miesiąc? Bo widzę, że obie kwestie mogą być tu ważne, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Whisperia Dokładnie tak, to dwa różne poziomy. Natal to Księżyc w miejscu, gdzie stał w chwili urodzenia, i to opisuje twoją emocjonalną naturę w ogóle. Transyt to chwilowe przejście Księżyca przez dany znak i może wzmagać pewne tendencje u wszystkich, niekoniecznie tylko u osób z tym układem w natalu. Warto śledzić oba.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale tu jest jedna rzecz, której nie lubię w tych dyskusjach: traktujemy Księżyc w Rybach jak coś wyjątkowego pod względem emocjonalności, a tymczasem każdy wodny Księżyc - Rak, Skorpion, Ryby - ma swoją formę emocjonalnego przytłoczenia. Pytanie brzmi, co jest charakterystyczne tylko dla Ryb, a nie dla wody w ogóle. Ktoś to umie odróżnić w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Swarog65 Dobra uwaga. Moim zdaniem różnica polega na tym, że Rak internalizuje emocje i je chroni, Skorpion je intensyfikuje i kontroluje, a Ryby je rozpuszczają, tracą kontury. Właśnie to słowo 'rozpuszczanie' jest tu kluczowe. Rak wie, co czuje. Ryby często nie wiedzą, czy to ich emocja, czy przejęta od kogoś innego.


Odpowiedz
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Fiolkowa58 No to brzmi sensownie. To by też tłumaczyło, dlaczego Ryby często mają problem z nazywaniem emocji - nie dlatego, że są głębiej schowane, tylko dlatego, że dosłownie nie wiadomo, skąd przyszły.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i muszę powiedzieć, że ta rozmowa o 'ofierze' jest ciekawa, ale mnie zastanawia coś innego. Skoro Ryby to znak poświęcenia, to czy Księżyc tutaj nie oznacza emocjonalnej potrzeby dawania siebie innym? I czy ta potrzeba nie jest czasem kompulsywna - czyli nie z miłości, ale z lęku przed porzuceniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Pyromantka82 To uderzyło mnie prosto w serce, bo właśnie tak to u mnie działa. Pomagam, bo jak nie pomagam, to czuję się winna. Nie dlatego, że naprawdę chcę, zawsze chcę, ale gdzieś pod spodem jest ten strach: jak nie dam z siebie czegoś, to mnie nie będą kochać. To chyba właśnie ten mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Według mnie to już bardziej psychologia niż astrologia. Księżyc w Rybach nie determinuje, że ktoś ma lęk przed porzuceniem. To jest kwestia wychowania, a nie planet. Nie mieszajmy tych porządków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Karol95 Nikt tu nie mówi o determinizmie. Astrologia pokazuje tendencje i predyspozycje, a nie wyroki. Pytanie brzmi, czy Księżyc w Rybach tworzy podatny grunt pod taki wzorzec, a odpowiedź według mnie brzmi: tak. Wychowanie to decyduje, czy ten grunt zostaje zagospodarowany w zdrowy czy niezdrowy sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lobelia)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanei, trochę z boku, ale związane: czy podczas księżycowego tranzytu przez Ryby osoby z innymi Księżycami np. w Bliźniętach też mogą czuć takie zamglenie emocjonalne? Bo ostatnio miałam kilka dni kiedy dosłownie nie wiedziałam co czuję i ktoś mi powiedział że to przez Księżyc w Rybach, ale mój natal to chyba co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Lobelia Tak, transyt Księżyca przez Ryby może dotykać każdego, szczególnie jeśli trafia na czuły punkt twojego natalu. Jeśli masz Księżyc w Bliźniętach, to podczas tranzytu Księżyca przez Ryby tworzy się kwadratura, czyli napięcie. To może właśnie dawać to zamglenie, które opisujesz, bo dwa bardzo różne sposoby przeżywania wchodzą ze sobą w konflikt.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lobelia)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za wyjaśnienie! Czyli ta kwadratura to właśnie napięcie między tym, co czuję a tym, co rozumiem? Bo Bliźnięta to jednak głowa, a Ryby to coś zupełnie innego, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Lobelia Dokładnie w tym kierunku. Bliźnięta chcą nazwać, posortować, opisać emocję słowami. A Ryby w tranzycie zalewają to mgłą i nagle nie ma słów. Mózg się buntuje, bo traci kontrolę nad czymś, czym zazwyczaj zarządza. Dlatego to takie dezorientujące.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest ciekawa kwestia, bo ta 'mgła' Ryb to nie jest jednorodna sprawa. Neptun jako władca Ryb działa inaczej na Księżyc niż na Słońce. Przy Księżycu to rozmycie dotyczy właśnie emocji i podświadomości, nie tożsamości. Czy ktoś z was miał okazję porównać, jak ta energia działa u kogoś z Księżycem w Rybach kontra Słońcem w Rybach? Bo to dwie naprawdę różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Swarog65 Mam obie osoby w rodzinie do porównania. Siostra ma Słońce w Rybach, mama Księżyc w Rybach. I tak, różnica jest wyraźna. Siostra jest marzycielką, żyje trochę w swoim świecie, ale wie, czego chce. Mama natomiast dosłownie wchłania emocje domowników i nie odróżnia swoich od cudzych. To jest właśnie ta neptunowa przepuszczalność na poziomie emocji, nie tożsamości.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz z mamą, Fiolkowa, to jest właśnie to 'poświęcenie' z tytułu wątku. Tylko że ono nie zawsze wygląda jak heroizm. Często wygląda jak chroniczne zmęczenie i poczucie, że nie ma własnego kąta emocjonalnego. Czy twoja mama ma świadomość tego mechanizmu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Pyromantka82 Nie, i to jest właśnie sedno problemu. Myślę, że świadomość tego, że się przejmuje czyjeś stany, to jest już krok do pracy z tym Księżycem. Bez świadomości to po prostu cykl: wchłanianie, przytłoczenie, wycofanie, i od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

To opisuje mnie co do joty. Właśnie to 'wycofanie' po przytłoczeniu jest u mnie bardzo wyraźne. Po jakimś czasie nadmiaru cudzych emocji dosłownie znikam, izoluję się i ludzie myślą, że coś zrobiłam złego albo że się na nich gniewam. A ja po prostu muszę oczyścić pole. Czy to jest typowe dla tego Księżyca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Obsydianka_08 Tak, to klasyczny mechanizm. Ryby mają w sobie zdolność do głębokiego wycofania jako formy regeneracji. Problem w tym, że otoczenie często to odczytuje jako odrzucenie. Masz jakiś stały sposób na to oczyszczanie, które opisujesz? Coś, co faktycznie działa?


Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Baltazar Woda. Serio. Kąpiel, deszcz, morze jak jest okazja. Woda fizyczna jakoś resetuje to, co woda emocjonalna nagromadziła. Nie wiem, czy to ma sens astrologicznie, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest niesamowite, że Obsydianka mówi o wodzie, bo czytałam że Ryby to znak wodny i że właśnie fizyczna woda może pomagać w regulacji emocji takim osobom. Ale mam pytanie, czy to nie jest przypadkowe? Znaczy czy naprawdę jest jakaś zależność między żywiołem znaku a tym, co fizycznie pomaga?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest przypadkowe, Whisperia. Żywioł znaku, w którym stoi Księżyc, ma bezpośrednie przełożenie na to, przez jakie medium dana osoba regeneruje emocje. Ogień potrzebuje ruchu i ekspresji, ziemia rytmu i konkretnego działania, powietrze rozmowy i wymiany myśli, a woda właśnie kontaktu z żywiołem lub z ciszą. To jest stara zasada i w praktyce potwierdza się zaskakująco często.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Elwirka54 A co w takim razie z osobami, które mają Księżyc w znaku wodnym, ale np. bardzo silnego Saturna? Bo moja siostra, o której wspominałam wcześniej, jest raczej chłodna na zewnątrz, i właśnie zastanawiam się, czy Saturn może hamować tę emocjonalną przepuszczalność Ryb.


Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Tamarka89 Saturn przy Księżycu to jedna z najtrudniejszych kombinacji właśnie dlatego, że tworzy wewnętrzny blok między czuciem a wyrażaniem. Ryby czują ogromnie, Saturn każe to trzymać w ryzach. Efekt jest taki, że taka osoba może wyglądać na bardzo opanowaną, a środek jest zupełnie inaczej. Czy twoja siostra jest raczej zamknięta w sobie mimo tej empatii, o której mówiłaś?


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Elwirka54 Tak, dokładnie. Jest empatyczna, ale nigdy nie mówi wprost co czuje. Raczej działaniem pokazuje troskę, nie słowami. Teraz to zaczyna się układać.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ale czy nie robimy tu trochę za dużo z jednego układu? Księżyc w Rybach plus Saturn, plus dom, plus transyty, i każdy element tłumaczy każde zachowanie. Przy takiej liczbie zmiennych można uzasadnić wszystko. Gdzie jest granica między interpretacją a dopasowywaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Karol95 To jest uczciwe pytanie, ale odpowiedź jest prosta: astrologia nie działa na zasadzie jednej zmiennej. To jest system i każdy element ma znaczenie tylko w kontekście całości. Masz rację, że można nadinterpretować, ale to nie jest problem astrologiii jako takiej, tylko tego, jak się jej używa. Zresztą - medycyna też nie diagnozuje na podstawie jednego objawu.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Karol ma trochę rację w tym sensie, że bez znajomości całego natalu pojedynczy Księżyc to tylko fragment. Ale właśnie dlatego ta dyskusja jest cenna, bo nie mówimy 'masz Księżyc w Rybach, więc jesteś ofiarą', tylko próbujemy zrozumieć, jakie tendencje ten układ aktywuje. To różnica między astrologią jako wyrocznią a astrologią jako językiem do rozumienia siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie, które może wydać się podstawowe: skąd mam wiedzieć, w którym dokładnie miejscu natalu stoi mój Księżyc? Bo znam swój znak słoneczny od zawsze, ale z Księżycem nigdy nie miałam do czynienia i chciałabym to sprawdzić właśnie pod kątem tego, o czym tu rozmawiacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Dobrusia_69 Potrzebujesz daty urodzenia, godziny i miejsca. Następnie wpisujesz to w dowolny kalkulator natalu online, najlepiej astro.com, i tam od razu zobaczysz Księżyc z dokładnością do znaku i stopnia. Godzina urodzenia jest kluczowa, bo Księżyc zmienia znak co dwa i pół dnia, więc błąd kilku godzin może już mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję! Właśnie sprawdziłam i mam Księżyc w Rybach w 8. domu. Czy to jest jakoś szczególnie intensywna kombinacja? Bo przyznam szczerze, że przez całe życie miałam wrażenie, że czuję za dużo i za głęboko jak na swoje otoczenie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Dobrusia_69 Mam pytanie zanim pójdziemy dalej z interpretacją tego 8. domu: czy te emocje, które czujesz 'za dużo', dotyczą bardziej cudzych stanów, które przejmujesz, czy własnych, które nie mają gdzie ujść?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Pyromantka82 Myślę, że jedno i drugie, ale gdy się zastanowię, to głównie cudze. Wchodzę do pokoju i już wiem, że ktoś jest zdenerwowany albo smutny, zanim ktokolwiek coś powie. I potem to noszę ze sobą jak gdyby to było moje.


Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Dobrusia_69 To jest właśnie ta przepuszczalność, o której mówiłyśmy wcześniej przy mojej mamie. Tylko że w 8. domu to nabywa dodatkowego wymiaru, bo ta sfera rządzi też tym, co jest między ludźmi, niewidzialnym. Czy masz poczucie, że te stany, które przejmujesz, są intensywniejsze od innych? Że niekoniecznie przejmujesz wszystko po równo?


Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Fiolkowa58 Tak, dokładnie. Silniejsze emocje 'łapię' mocniej. Czyjaś radość mnie cieszy, ale czyiś smutek wręcz mnie zatopia. Jakby moje odbieranie było proporcjonalne do siły tego, co nadaje druga osoba.


Odpowiedz
Wpisy: 498
Rozpoczynający temat
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w Rybach w 8. domu to jedna z bardziej intensywnych kombinacji, Dobrusia. 8. dom to sfera transformacji, głębokich połączeń, tego co ukryte. Księżyc tam sprawia, że emocje nie leżą na powierzchni, tylko drążą gdzieś w głąb. I tak, poczucie że czujesz za dużo na tle otoczenia jest bardzo charakterystyczne dla tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Dobrusia to klasyczny efekt Księżyca w znaku wodnym w domu, który też ma charakter wodny i transformacyjny. Ale mam pytanie do Blanki, bo ona zaczęła ten wątek: czy sama obserwujesz u siebie czy u bliskich tę prawidłowość, że głębokość przejmowania emocji zależy od natężenia? Bo nie spotkałem się z tym w podręcznikach, raczej mówią o ogólnej przepuszczalności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Swarog65 Podręczniki upraszczają, bo muszą. W praktyce tak, widzę dokładnie to co opisuje Dobrusia. Księżyc w Rybach działa jak rodzaj membrany, im większa amplituda emocjonalna po drugiej stronie, tym głębsze przeniknięcie. Cicha codzienność jest do zniesienia, kryzys cudzej osoby może zburzyć ci własny grunt.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

To tłumaczy dlaczego szpitale, pogrzeby, miejsca zbiorowego bólu są dla mnie absolutnie nie do wytrzymania. Nawet filmy dokumentalne o cierpieniu ludzkim działają na mnie jak fizyczny ból. Myślałam, że jestem przewrażliwiona, a nie że to kwestia układu planetarnego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Obsydianka_08 Ale to mnie zastanawia, czy to jest zawsze ciężar? Bo czytam ten wątek i cały czas te Ryby wychodzą jako coś, co przysparza trudności. Czy ta empatia nie daje czegoś pozytywnego też? Jakichś zdolności, które inni nie mają?


Odpowiedz
(@elwirka54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Whisperia Daje, i to dużo. Zdolność do prawdziwego współodczuwania, do rozumienia ludzi bez słów, do pracy z subtelną energią. Księżyc w Rybach bardzo często pojawia się w natalach uzdrowicieli, terapeutów, artystów. Problem nie leży w samej zdolności, tylko w braku granic. Czy to nie jest sedno tego wątku?


Odpowiedz
(@baltazar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Elwirka54 Właśnie. I pytanie, które od początku tego wątku kręci mi się w głowie: czy praca z granicami przy tym Księżycu jest w ogóle możliwa, czy to jest jak próba uczenia ryby, żeby nie pływała? Bo może to nie chodzi o granice, tylko o zarządzanie przepływem?


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Baltazar Zarządzanie przepływem, to jest dobre określenie. Granica sugeruje ścianę, a przy Rybach ściana nie działa, bo emocje i tak przenikają. Raczej chodzi o coś w rodzaju filtra albo zaworu, żeby kontrolować, co wchodzi i kiedy wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale jak coś takiego zbudować w praktyce? Bo to brzmi ładnie, filtr, zawór, ale co to znaczy w codziennym życiu z Księżycem w Rybach? Czy to są konkretne techniki, czy raczej praca latami?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, chciałam zapytać o to samo co Tamarka. Czy jest coś, co można robić od razu, czy to jest ta astrologia, gdzie wszystko działa po dwudziestu latach pracy nad sobą? Bo trochę mam dość czytania o tym, że coś wymaga całego życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Felicytka.x Rozumiem zniecierpliwienie, ale uczciwa odpowiedź jest taka: są rzeczy, które działają szybko jako ulga, i są rzeczy, które wymagają czasu jako zmiana struktury. Obsydianka wcześniej mówiła o wodzie i to jest przykład szybkiej ulgi. Natomiast samo rozpoznanie, co jest moje a co cudze, to już dłuższy proces. Obie rzeczy są potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Mogę dodać coś do tej kwestii praktycznej? Mnie pomogło jedno proste ćwiczenie, którego nauczyłam się przypadkowo. Przed wejściem w trudną sytuację albo spotkaniem z osobą, która 'nadaje mocno', chwila świadomej intencji. Nie mur, nie tarcza, bo to nie działa przy Rybach jak mówiła Pyromantka, ale coś jak: 'czuję, ale to nie musi mnie zmieniać'. Nie wiem, czy to astrologia czy psychologia, ale mi pomaga.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: