Spica to jedna z tych gwiazd stałych, które rzadko kiedy dostają należytą uwagę na forach astrologicznych, a szkoda. Leży na 23-24 stopniu Wagi i jest powiązana z Wenus oraz Marsem jednocześnie, co już samo w sobie tworzy ciekawe napięcie. Jej natura jest zasadniczo dobroczynna - starożytni astrologowie przypisywali jej szczęście, talent artystyczny i pewien rodzaj "niebiańskiego prowadzenia". Sama mam ją w koniunkcji z Ascendentem i przyznam szczerze, że przez długi czas nie zwracałam na to uwagi. Zaczęłam dopiero kiedy pewna astrolożka powiedziała mi, że to wyjaśnia pewien rodzaj "lekkości", z jaką dostaję rzeczy, na które inni muszą ciężko pracować. Chciałam zapytać, czy ktoś inny ma Spicę aktywną w natalu i jak to u siebie odczuwa, bo mam wrażenie, że każdy ją inaczej przeżywa.
Ciekawy temat, bo Spica to jedna z nielicznych gwiazd stałych, którą nawet klasyczna astrologia zachodnia traktuje z wyraźnym szacunkiem. Ptolemeusz zaliczal ją do najlaskawszych. Ale mam pytanie do Pogoda.1 - piszesz o koniunkcji z Ascendentem, a w jakim orbie? Bo Spica jest gwiazdą stala i tu mówi sie zazwyczaj o bardzo ciasnym orbie, maksymalnie 1-2 stopnie. Przy gwiazdach stałych nie ma tej tolerancji co przy planetach natycznych
Spica w koniunkcji z Ascendentem to bardzo rzadka konfiguracja i w zasadzie klasycznie oznacza osobę, która ma pewne "namaszczenie" losu. Nie trzeba jej szukac, ona sama do niej przychodzi. ja bym tu jednak zwrócił uwagę na to, ze Spica dziala najsilniej gdy jest aktywowana przez tranzyty - szczególnie Wenus lub Jowisza. Wtedy te "dary" nagle się materializują. Mialem klienta z Spiką na MC i powiem wam, że kariery takich ludzi wygladaja jakby byly pisane przez kogoś z zewnątrz.
A ja mam pytanie z zupełnie podstawowego poziomu, bo dopiero zaczynam rozumieć gwiazdy stale. Czy Spica jest zawsze w tym samym miejscu zodiaku dla wszystkich? Tzn. czy urodzeni w tym samym dniu ale w roznych latach mają ją w tym samym stopniu?
To znaczy, ze np. mój ojciec i ja moglibysmy mieć Spicę w tym samym miejscu, ale np. moj pradziadek juz trochę inaczej? Pytam, bo jestem sceptyczny wobec gwiazd stalych generalnie i zastanawiam sie, czy to ma w ogole sens interpretacyjny, skoro te roznice są tak minimalne. 🙂
Weszłam tu przez przypadek bo szukałam czegoś o Wenus w Skorpionie i temat mnie przyciągnął. Czy ta Spica ma jakieś połączenie z miłością i relacjami? Bo czytałam gdzieś, że Wenus w Skorpionie to znak, który nie potrafi odejść z relacji nawet kiedy powinien. Czy Spica jakoś na to wpływa jeśli ktoś ma ją np. przy Wenus?
A wlasnie bylam ciekawa tego wątku z Wenus w Skorpionie, bo to temat sam w sobie na oddzielny post. Ale wracajac do Spiki - mnie interesuje to "niebianskie ziarno" z tytulu. Ktoś moze wyjaśnić skad ta nazwa i co ona oznacza symbolicznie? Bo Spica to po łacinie kłos zboża i trzyma ją Panna. Czy to ma jakies głębsze znaczenie w interpretacji?
Czytam ten temat i cos mnie tknelo. Ostatnio snilam o zlotym klosie zboża, bardzo zywy sen, obudzilam sie z jakimś dziwnym spokojem. Czy to możliwe, że sny moga mieć cos wspolnego z gwiazdami stałymi np. kiedy jakis tranzyt aktywuje Spicę? Nigdy wcześniej nie myslalam o tym powiązaniu.
Hmm,wlasnie sprawdziłam i mam Merkurego na 23 stopniu Wagi. Czy to znaczy ze mam Spice przy Merkurym? Nigdy o tym nie czytalam i niewiem co to oznacza w praktyce.
A co to dokładnie znaczy "elegancja myślenia"? Pytam bo to brzmi pięknie ale niewiem jak to rozpoznać u siebie. czy chodzi o sposob, w jaki ktos sie wyraza, czy raczej o to,jak przetwarza informacje wewnetrznie?
Nie mam teraz konkretnego cytatu, ale to wynika z ogolnej zasady hellenistycznej dotyczacej faz planet. Przyznam że moge mieszac dwie różne tradycje. Może ktos bardziej zaznajomiony potwierdzi albo zaprzeczy?
Przepraszam, ze wchodzę z boku ale te wszystkie podzialy na fazy, orby, domy - jak to wszystko ogarnąć naraz przy jednej gwiezdzie? Mam wrażenie że im więcej czytam, tym mniej rozumiem. czy przy Spice naprawde trzeba brać pod uwagę az tyle zmiennych?
Wróćmy na chwilę do tego, o czym pisałam wcześniej, bo to mnie naprawdę nie opuszcza. Salomejka pisała, że Wenus w Skorpionie "odchodzi ale nigdy do końca". Ale czy to działa tak samo w dwie strony? Tzn. czy osoba z Wenus w Skorpionie też przyciąga partnerów, którzy nie mogą odejść od niej?
Sluchajcie, ale tu robi sie coraz wiecej o Wenus w Skorpionie, a mnie interesuje,czy Spica jako gwiazda ma jakies szczególne polaczenie z Panna jako znakiem zodiaku. Bo Spica jest w klosie Panny, ale fizycznie stoi na 24 stopniu Wagi. To jest dla mnie trochę paradoks symboliczny.
Czytam ten temat i wlasnie mi przyszło do glowy - czy Spica ma jakis zwiazek z czakra serca? Bo ten opis "ziarna blogoslawienstwa" i Wenus razem kojarza mi sie bardzo z energia czakry serca. Czy ktos laczyl te dwa systemy?
Sprawdziłam w koncu na astro.com i mam Księżyc na 23 stopniu i 41 minutach Wagi. To chyba jest ta koniunkcja? Trochę mnie to zaskoczyło, bo sen o złotym kłosie miałam wlasnie ostatnio i teraz jakos wszystko sie łączy. Czy Księżyc ze Spiką to inna interpretacja niż Merkury ze Spiką?
To jest bardzo piękny przykład tego, o czym pisałam na początku - Spica jako "ziarno". Czasem to ziarno jest dosłownie zasiane przez poprzednie pokolenie, nie przez własną pracę. Klimcia, ta babcia mogła mieć podobną koniunkcję albo po prostu przekazała coś, co Spica u ciebie teraz aktywuje.
Ale zaraz, zaraz - czy mówimy tu o doslownym dziedziczeniu zdolnosci przez dom czwarty, czy o symbolice? Bo to są dwie różne rzeczy i nie chciałbym,żebyśmy mieszali poziomy interpretacji. Dom czwarty to rodowód korzenie, ale nie ma bezpośredniego przelozenia genetycznego w astrologii, o ile wiem.
Przepraszam, że znowu wchodzę z tym samym, ale to mnie nie opuszcza - czy Spica na Wenus u osoby, z którą jestem, mogłaby sprawić, że on sam nie rozumie dlaczego nie może odejść? Bo on mówi, że chce skończyć, ale zostaje. I nie wiem czy to Wenus w Skorpionie, czy właśnie ta Spica, czy może jedno i drugie.
Sluchajcie wrocmy na chwilę do samej Spiki, bo mam pytanie które mnie gryzie od dluzszego czasu. Napisano tu że Spica daje "dar bez wysilku" - ale czy to zawsze jest blogoslawienstwo?? Bo mi sie wydaje, że coś, co przychodzi za latwo, moze tez atrofować. Jak ktos nie musi pracowac na dar to czy go nie zmarnuje?
