Antares to jedna z czterech gwiazd królewskich starozytnosci, zwana Sercem Skorpiona. W tradycji perskiej nalezala do strażników nieba razem z Regulusem, Fomalhautem i Aldebarem. Jej naturę przypisywano Marsowi i Jowiszowi, co daje mieszanke bardzo intensywna, bo mamy tu ambicje i ekspansje jednoczesnie. Kiedy mam ja w horoskopie konjunkcje z którąś osobista planeta od razu sprawdzam, z czym dokladnie i w ktorym domu, bo to zmienia wszystko. Co mnie ostatnio zastanawia to wlasnie zestawienie Antaresa z Wenus, bo jest tu pewna sprzecznosc. Wenus w Wadze dazy do harmonii, rownowagi, unika konfliktu. A Antares to sila, ktora pcha do działania bez oglądania sie na konsekwencje. Jak to w ogole wspolgra?? I czy ktos mial w swoim horoskopie takie napiecie?
Ciekawe, że zaczynasz od strażników nieba, bo to dobry punkt wyjscia. Chce jednak dopytać o jedna rzecz: piszesz o naturze Marsa i Jowisza, ale różne szkoły astrologiczne mają tu różne zdania. Niektórzy przypisują Antaresowi bardziej Saturna w tle szczególnie jeśli chodzi o obsesję i trudność z odpuszczeniem. Widzialas takie interpretacje? Bo mam znajomosc z osobą, która ma Antaresa na Ascendencie i to akurat ten saturniczny element wydaje mi się tam bardzo widoczny, nie marsowy. 😛
Przepraszam, ze wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak w ogóle sprawdzić, czy mam Antaresa w swoim horoskopie? Gwiazdy stałe to nie to samo co planety w znakach, prawda? Gdzieś czytałam, że Antares jest teraz około 9-10 stopnia Strzelca, ale nie wiem, jak to odczytać w swoim układzie.
Ja mam Slonce na 8 stopniu Strzelca, wiec chyba Antares jest w konjunkcji z moim Sloncem? Czytalem rozne rzeczy na ten temat i nie wszystkie byly... powiedzmy... zachecajace. Jedna interpretacja mowila o ryzyku gwałtownych wydarzen w zyciu. Troche mnie to niepokoi szczerze
To jest klasyczny sygnal Antaresa przy planetach osobistych. Ta gwiazda wzmacnia to, czego dotyka, do granic. I wlasnie dla tego ciekawe jest zestawienie z Wenus bo Wenus w Wadze sama w sobie szuka srodka, zlotego srodka konsensusu. A Antares tę tendencje moze albo zburzyc, albo sprawić ze ta rownowaga staje się obsesja. Bo tak jak mowil Dionizy, ten saturniczny element tez tam jest.
Słuchajcie, a co z pytaniem z tytułu watku? Wenus w Wadze jako najbardziej zależna od drugiej osoby, to chyba dość popularne uproszczenie, prawda? Bo Wenus jest domicylem w Wadze, wiec technicznie silna. Ale ta siła wyraża się wlasnie przez relację. Zastanawiam się, czy Antares przy takiej Wenus nie wzmacnia tej zaleznosci do niebezpiecznego poziomu czy raczej ją odwraca i daje niezależność?
To zalezy od stopnia i od aspektów ktore Wenus tworzy z resztą horoskopu. Sama gwiazda stala to nie wszystko. Ale z tego, co słyszę u ludzi, Antares przy Wenus w Wadze potrafi dawać taką dynamikę, gdzie czlowiek jest gleboko zaangazowany w relacje, prawie jakby jego tożsamość od nich zależała, ale jednoczesnie ma w sobie ukryta siłę, która w pewnym momencie pcha do bardzo radykalnych decyzji. Zerwanie albo total commitment. Nic pomiędzy.
A ja mam pytanko bo nie do końca rozumiem, czy ta gwiazda działa tylko jak jest konjunkcja? Bo w moim horoskopie Wenus jest na 11 stopniu Strzelca i zastanawiam sie czy to jeszcze liczy czy to już za daleko? Przepraszam jesli glupie pytanie 🙂
Sprawdziłam i mam Merkurego na 10 stopniu Strzelca. Czy to też coś znaczy przy Antaresie? Kojarzycie jakies opisy Antaresa z Merkurym?
Ciekawi mnie jedno, bo u nas w domu babcia mówiła, że Serce Skorpiona to gwiazda wojowników i królów, ale tez przestrzegała, ze kto za mocno sięga po władzę, tego ta gwiazda spali. Czy w tej tradycji astrologicznej tez jest cos takiego? Bo ta starogrecka i perska tradycja o której tu piszecie chyba miala podobne ostrzeżenia?
Chcę się tu wtrącić z troche innej strony. Wszyscy mówimy o Antaresie jako o czymś, z czym trzeba się zmagać, albo co nas pcha do ekstremów. Ale znam osoby z silnym Antaresem w mapie które po prostu mają bardzo wyraźne powołanie i ida za nim spokojnie, bez dramatów. Czy nie jest tak, że ta gwiazda daje silny sygnał wewnętrzny, ale to my decydujemy, jak z tym sygnałem postępujemy?
Właśnie i tu dochodzimy do sedna. antares w kontekście rytuałów wzmocnienia mozna pracowac w środę,bo to dzień Merkurego, ktory neutralizuje ekstremalne impulsy marsowe. polecam polaczenie z rubinem lub granitem ktore stabilizuja ogien tej gwiazdy. robiłam tak kilka razy i efekty byly bardzo wyrazne.
No dobra, słyszę co mowicie o tej srodzie moze tu zle zapamietalam skad to wzielam. ale przy rubinie podtrzymuję, bo sama pracowałam z nim przy medytacjach i cos tam czulam. A co do kamieni przy Antaresie ogólnie,to czy ktos z was ma jakies konkretne doswiadczenia nie tylko teorie?
Przy rubinie moge potwierdzić, że energia jest gęsta i pobudza. Sam uzywalem granatu czerwonego przy pracy z mapą i przy mocnych tranzytach marsowych czułem jakby wzmocnienie ale nie zawsze chciałem byc wtedy bardziej "nakręcony". Więc pytanie do Anahaty czy Kosmy czy przy Antaresie lepiej wzmacniać te energię kamieniami, czy raczej ją stabilizować? Bo to chyba zasadnicza różnica.
Czytam Was o kamieniach i troche sie gubie, bo mam Slonce przy Antaresie ale nie pracuje z kamieniami na co dzien. Czy wy uwazacie ze do Antaresa wogole potrzebna jest jakas aktywna praca, czy mozna po prostu wiedziec, że się to ma, i jakos swiadomie żyć bez rytuałów? szczerze pytam bo nie jestem przekonany do tych wszystkich pomocy magicznych.
A ja mam pytanie trochę z boku, bo myślę o tym, co Judytka mówiła wcześniej o testowaniu przez strażnika. Czy to znaczy, że jak ktoś ma Antaresa silnie w mapie i przeszedł przez jakis trudny okres w życiu, cos sie rozpadło, coś sie skonczylo, to można to rozumieć wlasnie jako ten test? Bo u mnie ostatnio bylo parę takich momentów i zastanawiam sie czy to nie jest właśnie to.
Szczerze, to niewiem dokładnie, bo nigdy nie robilam porządnej analizy swojego horoskopu. Mam datę i godzine urodzenia, ale nie wiem jak to sprawdzić. czy to jest trudne samemu?
Przepraszam ze sie wtrące ale mam pytanko do Judytki bo wczesniej mówiłaś ze 11 stopień Strzelca to juz za daleko od Antaresa. A co jesli sprawdziłam i mam jeszcze Ascendent na 9 stopniu Strzelca? To juz bedzie ta konjunkcja? Bo jakoś to pominelam kiedy pisalam o Wenus 🙂
