Forum

Asystent AI
Czarna Księżyc w as...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czarna Księżyc w aspektach - gdzie czujemy bunt i ciemność


Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaczęłam niedawno głębiej grzebać w progresowanej karcie urodzenia i w kółko wracam do jednego punktu — Czarny Księżyc Lilith. Mam go w Skorpionie natywnie, ale w progresji przeszedł już do Strzelca i szczerze mówiąc czuję to na co dzień, choć nie do końca umiem to opisać. Chciałam zapytać, bo tu jest więcej osób z doświadczeniem w astrologii — czy wy też pracujecie z progresowanym Czarnym Księżycem, czy raczej tylko z pozycją natywną? I gdzie u siebie czujecie ten punkt najsilniej — w jakim domu, w jakim aspekcie?


Odpowiedz
36 odpowiedzi
Wpisy: 441
(@martynka78)
Połączone: 4 miesiące temu

Progresja Lilith to temat, przy którym sporo astrologów się kłóci, bo część w ogóle nie uznaje progresowania punktów matematycznych. Ale z własnej praktyki powiem, że coś w tym jest. Mam natywną Lilith w kwadracie do Słońca i jak progresowana zaczęła wchodzić w koniunkcję z moim Ascenantem, to był naprawdę ciężki okres — dużo buntu, zrywanie z rzeczami, które niby były dobre, ale mnie dusiły. Naparstnico, w jakim domu masz tę natywną pozycję w Skorpionie? To dużo zmienia w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Martynka78 mam ją w ósmym domu. I teraz jak o tym piszesz, to rozumiem, dlaczego ten ósmy dom z Lilith daje takie intensywne doświadczenia transformacyjne, ale też takie poczucie, że pewne rzeczy muszę przeżywać w ukryciu. Progresja do Strzelca to już dziewiąty dom — i rzeczywiście od jakiegoś czasu ciągnie mnie mocno w kierunku filozofii, ezoteryki, jakiegoś wyższego sensu. Ale czy to Lilith, czy Jupiter tranzytujący, to trudno powiedzieć bez całościowego spojrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Też chcę się dorzucić, bo Czarny Księżyc to mój ulubiony temat. Ale mam pytanie do Martynki — mówiłaś o kwadracie do Słońca, to jak to przeżywałaś w praktyce? Bo ja mam Lilith w opozycji do Wenus i wszędzie czytam, że to problem w relacjach, ale nie do końca rozumiem mechanizm. Czy to jest tak, że po prostu sabotujemy same siebie, czy raczej przyciągamy kogoś, kto nas ogranicza?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymałbym się przy jednej kwestii. Czarny Księżyc Lilith to punkt, który ma kilka definicji i każda szkoła liczy go inaczej — jest Lilith średnia, Lilith prawdziwa, jest też asteroid Lilith i Dark Moon Waldemath. Zanim pójdziemy dalej, to warto wiedzieć, którą wersję każda z was ma na myśli, bo interpretacje potrafią się znacząco różnić. Naparstnico, z jakiego oprogramowania korzystasz przy obliczaniu progresji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Rasphul korzystam z Astro.com, tam wybieram Lilith średnią, bo gdzieś przeczytałam, że jest bardziej stabilna interpretacyjnie. Ale teraz mnie zaintrygowałeś — używasz wszystkich trzech wersji równocześnie? Jak je odróżniasz w praktyce, skoro mogą być w różnych miejscach karty?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

nie używam wszystkich naraz, to by był chaos. Pracuję głównie ze średnią, bo tak jak mówisz — jest przewidywalna i łatwiej ją śledzić w progresji. Prawdziwa skacze i cofa się, więc trudniej wyciągnąć z niej ciągłość narracyjną. Asteroid Lilith to dla mnie osobny temat, bardziej archetypowy. Ale powiedz mi — co konkretnie czujesz, że się zmieniło od kiedy progresowana weszła w dziewiąty dom? Pytam, bo chcę zobaczyć czy to naprawdę odpowiada tej symbolice, czy może nakładamy sobie interpretację na to co i tak by się wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Rasphul o różnych Lilith jest ważne, bo sama miałam przez to zamieszanie. Długo pracowałam z wyliczeniami, które okazały się asteroidą, nie punktem matematycznym, i interpretacje kompletnie nie pasowały. Dopiero jak przestawiłam się na średnią, zaczęło się zgadzać. Ale mam inne pytanie do dyskusji — czy ktoś z was pracował z Lilith w aspektach do planet transpersonalnych? U mnie jest sekstylem do Plutona i zawsze zastanawiam się, czy to wzmacnia tę energię buntu, czy może daje jej jakieś ujście.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Nie jestem wielkim specem od astrologji, ale moja żona ma Lilith bodajże w kwadracie do Saturna i powiem wam że jak ja na to patrze to widzę że ona dokładnie walczy z wszelkimi ograniczeniami, normami, tym co 'wypada'. Wcale nie wiedzała o tym aspekcie, po prostu taka jest z natury. Więc może właśnie w tym jest ta ciemność o której piszecie — nie w złych rzeczach, ale w tym że nie dajemy sie okiełznać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 441

@Wrozbiarz58 to dobre spostrzeżenie i właśnie o to chodzi w Lilith — ona nie jest zła, ona jest nieujarzmiona. Saturn w aspekcie do Lilith to taki wewnętrzny konflikt między potrzebą wolności a strachem przed konsekwencjami łamania zasad. Twoja żona pewnie czuje to jako ciągłe napięcie. Glozko, w kwestii Lilith-Pluton sekstyl — ja bym powiedziała, że sekstyl tu raczej daje świadome korzystanie z tej energii, umiejętność transformacji przez to co ciemne, bez destrukcji. Kwadraty i opozycje to bardziej przymus.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i myślę sobie, że Lilith w jakimś sensie robi to samo co Hagalaz w runach — wskazuje na miejsca, gdzie coś musi się rozbić, żeby mogło się odrodzić. Nie wiem czy to dobra analogia dla was, ale tak to czuję. Macie jakiś sposób na to, żeby odróżnić w życiu, kiedy Lilith napędza zdrowy bunt, a kiedy to już jest destrukcja dla samej destrukcji? Bo chyba to jest najtrudniejsze w pracy z tym punktem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Petronelka_54 to świetne pytanie i sama się nad tym zastanawiam. Moja obserwacja jest taka, że kiedy Lilith pracuje konstruktywnie, to po tym buncie zostaje ulga i poczucie, że odrzuciłam coś, co mnie naprawdę nie służyło. A kiedy to jest destrukcja bez sensu, to zostaje tylko pustka albo wstyd. Ale to jest bardzo subiektywne. Rasphul, jak ty to widzisz? Masz jakieś konkretniejsze kryterium?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

to co mówisz o uldze kontra pustce brzmi sensownie, ale dodałbym jeszcze jeden element. Patrz na dom, w którym masz Lilith i pytaj, czy twój bunt dotyczy tematyki tego domu, czy wyskakujesz zupełnie poza niego. Lilith w ósmym domu, która niszczy w relacjach intymnych albo w sprawach finansowych — to może być jej naturalna arena. Ale jak ta sama energia zaczyna zalewać pierwszy czy czwarty dom, to znak, że coś się rozlewa nie tam gdzie powinno. Nie mam na to przepisu, to wymaga obserwacji w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, bo dopiero zaczynam rozumieć astrologię i mam pytanie być może głupie. Skąd wiadomo który dom 'rządzi' Lilith w naszej karcie? Bo rozumiem że jest w jakimś domu natywnym, ale czy to znaczy że ona TYLKO tam działa, czy może się przelewać po innych domach przez aspekty? Trochę się gubię w tej logice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Alembik nie ma głupich pytań w tym temacie, serio. Krótko mówiąc — Lilith działa głównie w domu, w którym stoi, ale przez aspekty do planet w innych domach jej energia wchodzi też w te obszary życia. Więc jeśli masz Lilith w, powiedzmy, trzecim domu, ale w koniunkcji z Wenus w czwartym, to tematyka domu i tematyka Wenus są ze sobą splecione przez ten punkt. Czy to teraz bardziej jasne?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Ja powiem wam szczerze, że progresja Czarnego Księżyca to moim zdaniem najważniejsza progresja w całej karcie, ważniejsza niż progresowane Słońce. Lilith progresowana aktywuje rzeczy, które są kompletnie stłumione i kiedy wchodzi w koniunkcję z czymkolwiek natywnym, to można spodziewać się prawdziwego trzęsienia ziemi. Miałam tak gdy weszła na mój progresowany AC — wszystko co skrywałam przez lata wyszło na wierzch dosłownie w ciągu kilku tygodni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 441

@Roksanka_69 zatrzymaj się chwilę bo to bardzo duże twierdzenie. Ważniejsza niż progresowane Słońce? Na jakiej podstawie to mówisz? Progresowane Słońce to fundament interpretacji progresji u większości szkół astrologicznych. Lilith jest ważna, ale żebym przyznała jej taką rangę, musiałabym zobaczyć znacznie więcej potwierdzeń niż własne doświadczenie jednej osoby.


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 147

@Martynka78 mówię na podstawie tego co obserwowałam u siebie i u kilku osób z mojego otoczenia, którym robiłam analizę. Progresowane Słońce daje ewolucję tożsamości, to prawda, ale działa powoli i często subtelnie. Lilith uderza inaczej — nagle, nieoczekiwanie. Nie twierdzę że to jest dogmat, ale warto to brać pod uwagę równie poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie chcę rozstrzygać sporu Martynki z Roksanką, ale mam wrażenie że to trochę kwestia temperamentu karty. Dla kogoś z silną Lilith natywną jej progresja będzie bardziej przełomowa niż dla kogoś, komu Lilith siedzi cicho w harmonijnym aspekcie. Rasphul, co myślisz — czy kondycja natywna Lilith wpływa na to, jak mocno działa jej progresja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Petronelka_54 to bardzo rozsądna obserwacja. Tak, kondycja natywna ma znaczenie — Lilith w Skorpionie, w ósmym domu albo w dysfunkcyjnym aspekcie do Marsa czy Plutona będzie progresować intensywniej, bo ma już 'naładowane' napięcie. Ale też nie bagatelizowałbym Lilith nawet w dobrym położeniu — progresja do czułego punktu karty potrafi odblokować coś, co leżało uśpione przez lata. Dlatego właśnie pytałem Naparstnicę o szczegóły — chciałem zobaczyć czy mamy do czynienia z już aktywowanym punktem czy z uśpionym.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@dziunia56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, bo jeszcze nie do końca ogarniam progresje. Czy progresja Lilith porusza się tak samo szybko jak progresowane Słońce, czyli mniej więcej jeden stopień na rok? Czy inaczej? Bo wtedy to łatwiej mi byłoby sobie wyobrazić jak długo trwa taki okres jej aktywacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Dziunia56 nie, to jest właśnie ta pułapka. Lilith średnia porusza się szybciej niż Słońce — mniej więcej około 40 stopni na rok w progresji wtórnej, co oznacza że przez jeden znak przechodzi w ciągu niecałego roku. To zupełnie inne tempo niż progresowane Słońce, które potrzebuje około 30 lat na jeden znak. Dlatego właśnie interpretacja progresji Lilith jest trudniejsza — jest szybka, gwałtowna i trudno ją 'przypiąć' do konkretnego okresu życia.


Odpowiedz
(@dziunia56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 12

@Rasphul to znaczy że aktywuje aspekty i przechodzi przez nie bardzo szybko? Jak krótko można wtedy odczuwać jej działanie?


Odpowiedz
(@glozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 110

@Dziunia56 z mojego doświadczenia orb przy progresowanej Lilith jest naprawdę wąski, może 1-2 stopnie, bo właśnie przez to szybkie tempo. Kiedy wchodziła mi w koniunkcję z Plutonem natywnym, miałam dosłownie kilka tygodni bardzo intensywnego okresu, a potem wszystko zaczęło opadać. Ale to, co wtedy wyszło na powierzchnię, zostało już na stałe — to chyba najważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego mówiłam że to ważniejsza progresja niż Słońce. Słońce działa przez lata i przez to rozlewasz się w interpretacji. Lilith uderza punktowo i nie masz wątpliwości co do czego się odnosi. Martynka, pamiętasz naszą wymianę wcześniej? To właśnie o to mi chodziło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 441

@Roksanka_69 rozumiem co masz na myśli z tą punktowością, ale to nadal nie czyni jej 'ważniejszą'. Inne progresje też mają różne prędkości. Progresowany Mars jest szybszy niż Słońce i też działa intensywnie. Pytanie powinno brzmieć raczej inaczej — w czyjej karcie Lilith będzie dominować, a nie czy dominuje w ogóle nad resztą. Mnie bardziej zastanawia co wy widzicie po tym uderzeniu Lilith — czy jest jakaś powtarzalność w tym co zostawia?


Odpowiedz
Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie, to mnie też ciągnie — co zostaje po tranzycie progresowanej Lilith. U mnie w tym roku miałam bardzo silny okres buntu wobec czegoś w mojej rodzinie, coś co tłumiłam przez lata. Nie wiem jeszcze czy to Lilith, bo właśnie zaczynam to liczyć, ale to co Glozka mówi o 'zostaniu na stałe' brzmi bardzo znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co zostaje po Lilith to dla mnie zawsze jakiś odłamek tożsamości, który wcześniej udawałaś że nie istnieje. Jak z Hagalaz właśnie — po rozbiciu jest nowy porządek, ale tylko jeśli zdołasz zebrać kawałki świadomie. Naparstnica, powiedziałaś że to dotyczyło rodziny — to czwarty dom? Czy może inne odzwierciedlenie w twojej karcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 183

@Petronelka_54 myślę że raczej czwarty, bo to było mocno o matce i o tym czego oczekuje. Ale mam tam też Saturna i nie wiem czy to nie jest jego tranzyt. Rasphul, jak w ogóle odróżnić co działa kiedy kilka wskaźników uderza mniej więcej w tym samym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

to jedno z najtrudniejszych pytań w całej astrologicznej praktyce, serio. Ja patrzę na temat — jeśli kilka progresji uderza w tym samym obszarze życia, to raczej wzmocnienie niż przypadek. Saturn w czwartym domu z Lilith w koniunkcji przesiaduje blisko da ci jedno pole, na którym coś się rozgrywa, tylko każda planeta wnosi inną jakość. Saturn pyta czy zasługujesz na bezpieczeństwo, Lilith pyta czy w ogóle chcesz tego bezpieczeństwa na ich warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, moja żona ma podobną kombinacje chyba, to znaczy nie licze jej karty profesjonalnie ale obserwuje. Te zachowania o których pisze Rasphul to jest dokładnie to — ona by chciała bezpieczeństwa ale na swoich zasadach. Myśle że to jest clou Lilith w ogóle. Nie odrzuca wszystkiego, tylko odrzuca to co jest narzucone z zewnatrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alembik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 299

@Wrozbiarz58 ale jak to odróżnić od zwykłego uporu albo trudnego charakteru? Mam na myśli że jak ktoś z zewnątrz patrzy, to skąd wie że to Lilith a nie po prostu osoba z trudnymi Saturnem czy Marsem?


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Alembik szczerze? Nie wiem czy zawsze można odróżnic. Ale z tym co widzę u żony — to nie jest upór który ma cel zewnętrzny, to bardziej jakby coś wewnętrznego się broniło. Ona sama nie umie czasem wyjasnić dlaczego nie, po prostu nie i koniec. Mars czy Saturn to bardziej walka o konkretne rzeczy, przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się czy ktoś porównywał momenty aktywacji Lilith z innymi systemami, nie tylko astrologicznymi. Bo jak czytam o tej defensywnej, wewnętrznej sile która się broni, to bardzo mi to przypomina pewne doświadczenia przy pracy z duchami przodków, gdzie dokładnie taki rodzaj oporu pojawia się kiedy ktoś jest blisko linii rodzinnej, która coś stłumiła. Nie wiem czy to analogia ma sens, ale ta jakość jest podobna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Dagmarka to ciekawe zestawienie, bo Lilith w czwartym domu albo w aspekcie do Księżyca bywa wiązana właśnie z dziedzictwem po linii żeńskiej — jakimiś wzorcami które wróciły po pokoleniach. Może ta energia jest podobna dlatego że dotykasz tej samej warstwy, tylko inną metodą?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@martynka78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do samej progresji — chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Kiedy mówicie o progresowanej Lilith wchodzącej w aspekt, to macie na myśli aspekt do planety natywnej, tak? Czy też do progresowanej? Bo to zmienia interpretację i zastanawiam się czy ktoś tu pracuje z oboma warstwami jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1477

@Martynka78 głównie do natywnej, bo to jest aktywacja tego co masz już zakodowane w karcie urodzeniowej. Progresja do progresji to już bardzo zaawansowany poziom i szczerze — nie spotkałem zbyt wielu astrologów którzy to konsekwentnie stosują. Ty to robisz?


Odpowiedz
Udostępnij: