Mam Chirona w siódmym domu i od lat zastanawiam się, czy to jest właśnie powód, dla którego każdy mój związek kończy się jakimś głębokim bólem. Nie chodzi o to, że jestem ofiarą czy coś, ale naprawdę wzorzec jest aż za bardzo widoczny - albo przyciągam kogoś zranionego, albo sama staję się tą zranioną stroną. Czytałam, że Chiron w 7 to tak zwana rana związków, ale jednocześnie podobno to może być jakiś dar dla partnerstw, jeśli się tę energię przepracuje. Tylko jak? Czy ktoś z Was ma to samo umiejscowienie i coś z tym robił? Bardzo chciałabym usłyszeć prawdziwe doświadczenia, nie tylko teorię.
Temat bardzo bliski mojemu sercu. Mam Chirona w 7 w Baranie i przez długi czas myślałam dokładnie to samo co piszesz - że po prostu przyciągam złe osoby. Ale im więcej analizowałam swój kosmogram, tym bardziej widziałam, że problem leży głębiej. Chiron w 7 to nie jest klątwa złych partnerów, to raczej miejsce, w którym nasza wlasna rana staje się widoczna przez lustro drugiej osoby. Pytanie do Ciebie: w jakim znaku masz tego Chirona? Bo to bardzo zmienia odczytanie.
Cefeida98 ma rację że znak robi ogromną różnicę. ale zanim przejjdziemy do szczeółów - chę zapytac o coś podstawowego. Czy wiesz czy Chiron jest u Ceibie blisko cuspu, czy glebiej w srodku domu? I czy masz jakies mocne aspekty do tego Chirona na przykład kwadrat z Saturnem albo opozycję z Marsem? Bo samo umiejscowienie w 7 to dopiero punkt wyjscia do analizy.
Wskoczę z boku z takim podstawowym pytaniem, ale co to właściwie znaczy, że Chiron jest "blisko cuspu"? Dopiero uczę się astrologii i nie do końca rozumiem, jak cusp domu wpływa na interpretację planety.
E tam chiron w Bliźnięętach w 7 domu to właśnie rana związana z komunikacją w relacjach - masz racje że to się "zazebia" bliznieta rządzą slowem, wymiana rozumieniem sie nawzajem. rana Chriona w tym znaku czesto objawia sie strachem przed byciem źle zrozumianą albo przed mówieniem wprost, bo kiedys - zazwyczaj w dzieciństwie - zostało to zranione. a w 7 domu ta rana wychodzi na wierzch wlasnie w relacjach partnerskich. Ale mam do Ciebie pytanie: czy ten wzorzec - ukrywanie prawdy, strach prezd mowieniem wprost - był obecny też po stronie Twoich partnerow, czy glownie po Twojej stronie?
Zerkam na tę rozmowe i muszę powiedzieć że to co opisuje Idalkaa, bardzo mi przypomina mją wlasna historię. Nie wiem, czy mam Chirona w 7, nigdy dokładnie nie sprawdzałam, ale ten wzorzec z komunikacją i bólem w związkach - aż za bardzo znajomy. Swiatowid91, a czy Chiron w 7 może tez wplywac na to że człowiek w ogóle unika glebszych związków? Bo mam poczucie że część z nas po prostu zaczyna omijac partnerstwa z daleka, żeby nie dotknąć tej rany.
O rany zaraz, zaraz - bo coś mnie tu nurtuje. Mówicie o Chironie jako o "ranie", ale w tradycji astrologicznej Chiron to tez "zraniony uzdrowiciel". Czyli skoro to 7 dom - partnerstwo - to czy to znaczy że osoba z Chironem w 7 może byc kimś, kto uzdrawia innych poprzez relacje? Bo to by tłumaczyło dlaczego przyciaga zranionych ludzi - nie dlatego że ma "złe szczęście", ale dlatego, że na poziomie duszy pełni jakas funkcję?
Mam pytanie moze trochę z boku ale mnie to ciekawi - a czy Chiron to jest planeta? Bo widziałam różne horoskopy i w niektórych Chiron jest zaznaczony, a w innych w ogóle go nie ma. Skąd wiedzieć czy ten program dobrze liczy?
Wracając do meritum - mnie interesuje ta kwestia z "darem dla par". Bo to brzmi pięknie w teorii, ale jak to wygląda w praktyce? Idalkaa masz to umiejscowienie - czy zdarzylo Ci się kiedykolwiek poczuc, że jakaś relacja nawet jeśli była bolesna, coś Ci jednak dała? Coś, czego bez niej byś nie miala?
Czytam tę rozmowę od poczatku i chcę dodać coś, o czym jeszcze nie powiedzieliście chiron w 7 nie działa w próżni - bardzo wazne jest to kto rzadzi Waszym 7 domem, czyli jaki znak jest na cuspe siódmego. Jesli na przykład na cuspe 7 masz Wagi to Wenus będzie dyspozytorem teego domu i jej kondycja w calym horoskopie zmodyfikuje odczytanie Chirona. Idalkaa wiesz co masz na tym cuspe?
Wenus w Raku to Wenus, która kocha głęboko potrzebuje bezpieczeństwa emocjonalnego i mocno przywiazuje się do partnerów. Przy Chironie w 7 w Bliźniętach to moze tworzyć napiecie - czesc Ciebie chce głębokiego, stabilnego przywiazania (Wenus w Raku), a jednocześnie w komunikacji i wymianie slownej w relacjach jest rana i strach. Mogłoby to tlumaczyc, dlaczego związki są tak bolesne - chcesz bezpieczeństwa ale właśnie tam gdzie miałoby być bezpiecznie, jest zranienie. 😀
Czytam i mam poczucie, że to mógłby być mój temat. Zawsze myślałam, że po prostu mam pecha do mężczyzn, ale moze to coś więcej. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić gdzie mam Chirona, jak nie znam dokładnie godziny urodzenia? Bo mama nie pamięta, a w dokumentach mam tylko datę.
Chcę dodać jedna rzecz do tej rozmowy, bo chbya nikt jeszcze tego nie powiedział. Chiron w 7 domu to wedlug mnie bardzo mocne wskazanie na karyczne zobowiązania w relacjach - czyli przyciągamy partnerow z ktorymi mamy niespełnioną karmę z poprzednich żyć. dlatego te zwiazki są tak intensywne i bolesne, bo to nie jest przypadkowe spotkanie, tyllko kontynuacja czegos starszego. Przepracowanie tej energii często wymaga tez pracy na poziomie karmicznym, nie tylko psychologicznym.
Właśnie ta rozmowa pokazuje coś ciekawego - różne systemy, różne drogi, a temat wraca do tego samego: rana w relacjach i pytanie, czy mozna to przepracować. Sabcia_73 a czy Nauthiz w Twoim rozumieniu wskazuje na konieczność na przymus przezycia czegos trudnego? Bo to by się łączyło z tym co mówił Swiatowid91 o tym, że Chiron w 7 nie da sie "obejść" - trzeba przez to przejść.
Ja mam pytanie do Cefeida98, bo poprzednio pisałaś, że bez godziny urodzenia mogę sprawdzić tylko znak Chirona. No to sprawdzilam - mam Chirna w Byku. I teraz szukam, co to znaczy, ale trafiłam na sprzeczne opisy. Jedne mówią o ranie materialnej, inne o ranie ciala. Jak to rozumieć w kontekście relacji, skoro nie wiem, w którym domu jestem?
Romcia_91, Chiron w Byku w relacjach - to mi trochę brzmi jak rana dotycząca wartości własnej, poczucia, że na miłość trzeba "zasłużyć" albo że nie jesteś wystarczająca. Nie jestem ekspertką, ale tak to wyczułam czytając różne opisy. Czy to do Ciebie przemawia?
Oj, troche za bardzo przemawia, szczerze mówiąc. Ale jak sprawdzić, czy to rzeczywiście działa przez 7 dom, sokro nie znma swojego ascendentu? Czy jest jakis sposób na przyblizone ustalenie?
Wróćmy jednak do sedna, bo rozmowa trochę odpłynęła. Idalkaa, chciałam dopytac o coś konkretnego - pisałaś, że każda trudna relacja zostawiła Cię z glebszym rozumieniem siebie. Ale czy to Twoja interpretacja po fakcie, czy naprawdę w trakcie tych relacji czulas, że coś się w Tobie przepracowuje? Bo to dość istotna różnica, jeśli chodzi o ten "dar" z tytułu watku
To brzmi bardzo szczerze i myślę że to ważna obserwacja. Bo jeśli dar jest widoczny tylko retrospektywnie, to rodzi się pytnaie - czy to Chiron działa, czy po prostu ludzka zdolność do nadawania sensu trudnym doświadczeniom? Nie mówię, że Chiron nie ma znaczenia, ale ta granica jest dla mnie ważna. 🙂
Ja bym się tu wtrąciła, bo Caroletta trafia w coś z czym sama się zmagam. Z jednej strony - tak mozna powiedziec, że to "tylko" nadawanie sensu. Z druugiej - skąd wiesz że astrologia nie jest właśnie systemem do nadawania sensu? Dla mnei wartosc Chirona w 7 nie leży w tym czy to "prawda kosmiczna", tylko w tym czy ta perspektywa pomaga mi coś zmienic.
Mam głupie pytanie, przepraszam - czy jeśli ktoś ma Chirona w 7 domu, to znaczy, że ZAWSZE będzie miał trudne związki? Bo to brzmi trochę jakby horoskop z góry skazywał człowieka na cierpienie i trochę mnie to niepokoi.
Hazel_L, ja do tej rozmowy wchodzę od strony czakr - bo 7 dom to relacje, a czakra serca odpowiada za miłość i związki. Czy ktoś próbował łączyć pracę z Chironem w 7 z otwieraniem czakry serca? Zastanawiam się, czy to by miało sens, czy to dwa zbyt różne systemy, żeby je razem stosować.
Kurczę, to co Irenka02 opisuje - praca z konkretnym mechanizmem, nie ogólnie - to jest sedno. Ja robilam rytuał uwalniania wzorców relacyjnych i najbardziej uderzyło mnie to, że muusialam najpierw nazwać ranę, żeby rytuał w ogole zadziałał. Bez tej jasnosci nic sie nie ruszalo. Cefeida98 a Ty mówisz, że świadomość wzorca zmienia reakcje - czy to się dzieje samo, czy musisz to jakos aktywnie "pilnowac" w sobie? 😉
Wrócę do pytania Irenki o czakrę serca, bo troche tu miesza się poziomy. czakra serca to energetyczny wymiar tej samej przestrzeni którą 7 dom opisuje symbolicznie. Nie powiedzialbym że to "dwie drogi do tego samego" - to raczej dwa języki opisu jednej rzeczy. Problem zaczyna się, kiedy ktoś mysli, że wystarczy "otworzyc czakrę serca" i Chiron znika. Rana symboliczna nie znika od pracy energetycznej - wymaga tez czegoś w relacjach realnych. Irenka02 czy masz na mysli prace solo, czy w relacji?
To porownanie Irenki jest trafne, ale chcę je troche rozwinąć - bo jesst pytanie, czy zawsze musi to być praca "z żywym człowiekiem", czy moze też praca z relacja do siebie samej? W numerologii 7 dom kojarzy sie z lustrem - drugi człowiek pokazuje Ci Ciebie więc moze praca solo wcale nie jest taka oderwana jesli naprawdę wchodzisz w kontakt z tym, czego się boisz w sobie? Wandka_61, a ten rytuał, o którym pisalas - robisz go samodzielnie, czy potrzebuje drugiej osoby?
