Ostatnio wpadłam na temat astrologii rolniczej i zaczęłam się zastanawiac, czy naprawde ma to sens w praktyce. Czytalam że Księżyc w Byku to podobno jeden z najlepszych momentów do sadzenia roslin, bo Byk jako znak ziemski daje korzeniom stabilnosc i "bezpieczenstwo". ale czy to nie jest troche naciągane? Skąd wogole wzięło sie to przekonanie? I jak wy to stosujecie w praktyce - pilnujecie kalendarza księżycowego przy zbiorach czy sadzeniu?
O świetny temat! Ja od jakiegoś czasu śledzę kalendarz ksiezycowy przy pielegnacji ogrodu i powiem szczerze, że roznica jest zauwazalna, chociaż trudno mi to do końca wytlumaczyc. Ziemniaki sadzone w fazie Ksiezyca w Byku wychodziły mi zdecydowanie lepiej niz te sadzone byle kiedy. Ale pytanie o to "bezpieczeństwo" Byka - niewiem, czy to wlasciwe slowo. Może chodzi raczej o to, że energia ziemska sprzyja zakorzenieniu?
To ciekawe pytanie bo numerologicznie data zbioru tez ma znaczenie - ale nie chce odplywac od tematu. co do fazy kontra znaku: w tradycyjnych kalendarzach rolniczych, np. tych biodynamicznych najpierw patrzy sie na znak, potem dopiero na faze. byk to znak plodnosci,wiec nawet malejacy Ksiezyc w Byku podobno daje niezłe rezultaty przy roslinach korzeniowych.
Biodynamika to system Rudolfa Steinera, ktury włącza rytmy kosmiczne do uprawy - w tym wlasnie ruchy Księżyca i planet. Astrologia rolnicza to szersze pojecie, ale biodynamika czerpie z podobnych zalozen. Nie sa identyczne, ale maja wspolne korzenie w obserwacji nieba i jego wpływu na ziemię.
Wlasnie Steiner to podstawa. Ale powiem wam, ze w praktyce Ksiezyc w Byku dziala przede wszystkim na rosliny lisciowe bo Byk rzadzi szyja i gardlem a to sie przeklada na gorne partie roslin. Korzenie to raczej Koziorozec i Panna. Wiec to "bezpieczenstwo Byka dla korzeni" to troche uproszczenie
Właśnie, Wenus to osobna kwestia. Wladztwo Wenus nad Bykiem może sprawiac, że ten czas sprzyja kwiatom i roslinom ozdobnym. Ale wróćmy do pytania z początku wątku - to "bezpieczeństwo" Byka. Mam wrażenie, że ktos poprostu przełożył astrologie psychologiczna na rolnicza doslownie, a to nie do końca tak dziala.
Dokladnie to chcialam napisac. W klasycznej astrologicznej tradycji rolniczej nie mówi się o tym, czego Księżyc "potrzebuje" - to jest jezyk psychologii Jungowskiej wrzucony do kontekstu, gdzie nie pasuje. Byk w rolnictwie = stabilna, ciężka, żyzna energia. Tyle. nie ma tu mowy o zadnych potrzebach emocjonalnych znaku.
To pochodzi z astrologii natywnej, gdzie interpretuje się pozycje Księżyca w horoskopie czlowieka. księżyc w Byku u człowieka faktycznie oznacza potrzebę stabilności. Ale astrologia rolnicza to osobna galaz i tam takich kategorii się nie uzywa. Ktoś poprostu wymieszal te dwa systemy.
To jest na prawdę ciekawe rozróżnienie. Ja sie przyznám, ze sama robilam ten blad - patrzyłam na cechy znaku jak na cechy charakteru i przenosiłam je na praktykę ogrodniczą. Ale jak posadzę z Ksiezycem w Byku i wyjdzie dobrze, to mam wrazenie, że to działa niezaleznie od tego, skąd pochodzi ta zasada.
Eh a ja mam pytnaie, bo trche sie zgubiłam - czy do astrologii rolniczej wystarczy zwykly horoskop miesieczny ze strony, czy trzeba jakiegoś specjalnego kaldnarza? bo nie wiem jak sprawdzic kiedy Księżyc jest akurat w Byku.
Ja korzystam z aplikacji na telefonie która pokazuje tranzyty Księżyca na biezaco i jest podzielona właśnie na te kategorie - dzień korzenia liścia, kwiatu i owocu. dziekuje Kacperkowi za dobre wyjaśnienie sam dopowiedział to co chcialam napisac! 🙂 Wracajac do Byka - ciekawi mnie, czy ktoś testował porownawczo, np. sadzil te sama rosline raz w Byku, raz w innym znaku ziemskim i porownywal
Wracając do tej aplikacji, którą wspomnialam - ona wlasnie pokazuje dni korzenia, liscia, kwiatu i owocu i Byk zawsze wypada jako dzień korzenia. więc Tosieczka i Rena07 mają racje, ze ta narracja o "bezpieczenstwie" to chyba jednak przeniesienie z psychologii. Ale chcialam zapytać - skoro Byk to dzień korzenia to czy marchew, seler, burak - to wszystko warto sadzić tylko wtedy?
Dobra przyznam się - wczesniej pomylilem lisciowe z korzeniowymi i troche namieszalem. Ale mam pytanie do tych, ktorzy rzeczywiscie to stosuja w ogrodzie: czy przy zbiorach korzeni w Byku robicie to przed pelnia, po pelni,czy faza wogole was nie interesuje?
A ja mam takie pytanko - czy jak Ksiezyc jest w Byku ale jednocześnie jest pełnia, to te dwa czynniki sie sumują czy jeden "przegrywa" z drugim? bo trochę tak jakby dwa przepisy naraz.
W numerologicznym podejsciu do terminow rolniczych - tu sie troche wychylę poza astrologie - data ma swoj wlasny "ciężar" i moze wzmacniać albo oslabiac wplyw znaku. ale wiem, ze to inny system tylko wspomne ze w tradycji ludowej rzadko stosowano jeden wyznacznik. Patrzono na kilka rzeczy naraz.
To co Tadek99 mówi o tradycji ludowej jest ciekawe. Mam wrazenie, ze astrologia rolnicza jak ją znamy dziś to dość nowe zestawienie starych rzeczy. czy ktoś wie skad pochodzi ten konkretny podzial na dni korzenia, liścia, kwiatu i owocu? Bo to brzmi bardzo nowocześnie, nie archaicznie.
Oj, ten podział pochodzi wlasnie od Thun, to jej system z XX wieku. Starsza astrologia rolnicza dzialala troche inaczej - patrzyła na aspekty planet, wejścia Księżyca w znaki, ale nie miała tak czystego schematu czterech typów dni. To jest popularyzacja i uproszczenie, co nie znaczy, że bledne.
No i tu mam pytanie - skoro Thun to XX wiek to na jakiej podstawie ona to opracowała? Tylko obserwacje wlasnego ogrodu, czy miala jakies szersze dane? Bo jesli to jeden ogrod przez kilkadziesiat lat to jednak bardzo waska proba.
Wchodze tu z boku bo ślędzę ten wątek od dawna i nie moglam sie powstrzymać. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy ktos z was próbował łączyć astrologie rolnicza z kamieniami? Czytałam gdzieś, ze zakopanie turmalinu przy korzeniach podczas Ksiezyca w znaku ziemskim ma wzmacniać energię korzeniową. Brzmi sensownie czy to juz za daleko idące?
Dobra, żebym nie zgubiła wątku - bo dyskusja jest naprawdę szeroka - wróćmy do początku. Zaczelam od pytania o Ksiezyc w Byku i to "potrzebowanie bezpieczeństwa". Teraz rozumiem, że to przeniesienie z horoskopu urodzeniowego. ale zostaje mi pytanie praktyczne: jeśli chce posadzić marchew i mam Księżyc w Byku malejący - czy robie to, czy czekam na cos lepszego?
