Astrologia meteorologiczna to jeden z tych działów o których rzadko się mowi, a ma dluga tradycje. Ptolemeusz pisal o zwiazkach miedzy położeniem planet a zjawiskami atmosferycznymi, podobnie arabscy astrolodzy sredniowieczni. Chcialem zapytac, czy ktos z was próbował sledzic pogode przez pryzmat tranzytów i czy widzi jakies powtarzające sie wzorce? bo ja od kilku sezonow notuję i rzeczywiście pewne konfiguracje zdaja sie korelowac z naglymi zmianami ciśnienia albo burzami. szczególnie mnie interesuje Ksiezyc w Baranie w tym kontekście, bo to jest znak ognisty, impulsywny, i widze ze przy takich pozycjach czesto pojawiaja sie gwaltowne, krotkie zjawiska, nie dlugotrwale deszcze, ale właśnie te nagle burze.
o to ciekawe,nie widzialem tego pod takim kątem. ale skad wiadmo ze to księżyc a nie jakas inna planeta robi to z pogonda? bo mars tez jest ognisty chyba
Ojej, prowadzę notatki od jakichś trzech lat i faktycznie przy Księżycu w Baranie mam zapisane kilka przypadkow nagłych,krotkich ulew które wychodzily znikąd. Ale mam też kontrprzyklady gdzie nic szczegolnego sie nie dzialo. Zastanawiam się, czy nie ma tu roli deklinacji Ksiezyca albo tego, czy jest bliżej apogeum czy perygeum. Strzybog ty tez to uwzględniasz w notatkach?
Słuchajcie, nie chcę gasic dyskusji, ale jak to w ogole weryfikujecie? bo pokusa jest duza, żeby pamiętać te przypadki, ktore się zgadzają,a zapomniec o tych, gdzie nie było zadnej burzy. Mam na myśli klasyczny błąd potwierdzenia. Czy ktos prowadzi na prawdę systematyczne notatki, powiedzmy co tydzien, niezależnie od tego czy cos sie wydarzylo?
mnie interesuje ten Ksiezyc w Baranie bardziej od strony charakteru niz pogody bo mam żonę Barana i ona faktycznie jest niesamowicie impulsywna wlasnie gdy Ksiezyc jest w Baranie, jakby cos w niej wtedy wrzało bardziej niż zwykle. czy to możliwe że to ma tez przełożenie na pogodę, ze znak zodiaku tak samo wpływa na ludzi jak na atmosferę?
a jak wogole sie sprawdza gdzie ten Księżyc jest w natalu? nie chodzi mi o gotowe kalkulatory, ale zeby rozumieć co szukać. bo czytam o tych pozycjach i troche mi się miesza
ja nie prowadzę notatek tak systematycznie, ale pamietam ze jakas astrolozka czytalam gdzies w internecie, twierdziła ze Ksiezyc w znakach powietrznych daje zmienna pogode, a w ziemskich bardziej stabilna. co z tym ognistymi jak Baran? to by pasowalo do tej teorii z burzami
ale przecież planety działają tak samo na całej ziemi, więc szerokość geograficzna nie powinna mieć znaczenia. energia ognista to energia ognista czy to w Egipcie czy w Gdańsku 😀
a czy ktoś słyszał o lunarnym kalendarzu rolnym takim gdzie sieje sie zgodnie z fazami i pozycją Ksiezyca? bo tam chyba jest coś podobnego zawarte,że pewne dni pod pewnymi znakami są bardziej suche albo mokre. moze to jest pośredni dowod że to działa?
Wracając do sedna bo trochę nam ta dyskusja poszła w strone biodynamiki. Thun to ciekawy watek, ale dla mnie ważniejsze jest pytanie które Caroletta postawila wczesniej, o blad potwierdzenia. Czy ktoś z was probowal sprawdzic dane historyczne?? Mam na mysli zestawienie faktycznych danych meteorologicznych z pozycją Ksiezyca za kilka lat. Nie odczucia,tylko liczby.
Sama sie nad tym zastanawiałam. Dane opadowe są publiczne, można je ściągnąć ze stacji IMGW. pozycje Księżyca mozna wyliczyć wstecz. Technicznie to jest do zrobienia. Tylko to wymaga naprawdę duzo czasu zeby to dobrze zestawić, bo trzeba uwzglednic i znak, i fazę, i moze jeszcze aspekty do innych planet. Czy ktoś tu kiedyś próbował czegoś takiego?
Nie zajmuję się astrologią na co dzień, ale to co mówicie o danych IMGW brzmi jak projekt na kilka tygodni. Pytanie czy w ogóle wiadomo jaki obszar brać, bo Polska jest spora i w tym samym dniu może lać w Krakowie a być słonecznie w Gdańsku. Jak to w ogóle ogarnąć metodologicznie?
Ale zanim ktos by sie za to wzial, to najpierw chyba trzeba wiedziec czego szukac. czy szukamy wiekszej liczby opadow kiedy Ksiezyc jest w znakach wodnych? Czy szukamy gwaltownosci kiedy jest w Baranie? bo to sa rozne pytania i moze dac rozne wyniki
Ojej, ale te hipotezy już mamy, bo tradycja astrologiczna je określa od setek lat. Znaki wodne, deszcz. ogniste, nagłe burze lub susza. To nie jest cos co my teraz wymyślamy, tylko sprawdzamy czy to co przekazywała tradycja się potwierdza. Więc hipoteza jest przed sprawdzeniem danych.
ja sie troche zgubiłem w tej dyskusji,bo zaczęła sie od pogody a skończyła na metodologii naukowej. ale przy okazji, wracajac do mojej żony sprawdziłem że urodzila sie 28 marca i Rydwanka pisala ze to moze byc ważne. wiec co z tym zrobic dalej? :/
Astro.com robi pełną mape za darmo po wpisaniu daty godziny i miejsca. ale przy okazji ciekawi mnie czy jak Eustachy sprawdzi że jego zona ma Księżyc w Baranie w natalu, to czy to bedzie dowód że ta astrologia działa, czy to nadal tylko jeden przypadek?
wlasnie o tym myslalam, czytając tę dyskusje. Czy ktos próbował zestawić swoj nastroj albo nastroje bliskich z pozycją Ksiezyca tak samo jak z pogoda? Bo może łatwiej to zmierzyć subiektywnie na sobie niż liczyć opady deszczu?
To co Selena napisała jest dla mnie kluczowe. Cala obserwacja wlasna w astrologii ma ten problem, ze rzadko kiedy ktoś najpierw zapisuje nastrój a potem sprawdza pozycje. Zwykle jest odwrotnie i wtedy te dane nic nie znaczą metodologicznie. ale skoro Selena to widzi, to moze spróbuje przez miesiac odwrocic kolejność?? Byloby ciekawie zobaczyć czy cos się zmieni.
To jest dokladnie ten kierunek, ktury by mial sens. Selena, jesli zdecydujesz sie na taki eksperyment, to warto tez ustalic z góry skalę nastrojow żebyś nie oceniała za każdym razem inaczej. Cos prostego, jeden do pieciu,moze kilka kategorii. Inaczej trudno potem cokolwiek porównać.
Oj, a jak przy takim eksperymencie liczyć dni, kiedy Księżyc zmienia znak w środku nocy albo wczesnym rankiem? Bo to chyba wplywa na to jak przypisujemy dzień do znaku?
Haha, ale skoro juz mowimy o eksperymencie to czy ktos powinien tez obserwowac pogode jednoczesnie? bo ten watek zaczal sie od pogody a teraz robimy psychologie. nie mowie ze to zle,ale moze daloby sie polaczyc?
Tradycja nie rozdziela tych rzeczy zresztą. W starych almanachach pogodowych mamy i przepowiednie pogody i wskazówki dotyczące zachowania człowieka przy danym znaku Księżyca. To był jeden spójny system, nie dwie osobne sprawy.
Wlasnie o to pytałem. bo jeśli nie ma zrodel,to wracamy do tego samego punktu co wcześniej w tej dyskusji, czyli do tradycji opartej na selektywnej pamieci. Co nie znaczy ze to fałsz, ale nie możemy traktować tego jako dowodu.
Zastanawiam się nad innym aspektem tej rozmowy. Mówimy o mierzeniu i dowodach, ale astrologia meteorologiczna historycznie służyła rolnikom do podejmowania decyzji, nie naukowcom do publikowania wyników. Może pytanie nie powinno brzmieć czy da się to udowodnić, tylko czy działa na tyle regularnie żeby być użyteczne?
Tylko ze przeżywalność tych praktyk nie jest dowodem na skutecznosc. Rolnicy stosowali dziesiatki roznych metod jednoczesnie i trudno przypisać wynik do konkretnej z nich. to ten sam problem co z medycyna ludową.
Wracam do Eustachy, bo troche go tu zostawiliśmy. znalazłeś godzinę urodzenia żony? Bo jeśli tak to mogę pomóc zestawić pozycję Ksiezyca w natalu z tym co opisujesz
Dobrze ze wracasz do pogody, bo faktycznie caly watek Eustachy'ego jest ciekawy, ale zaczęliśmy od pytania czy astrologia meteorologiczna w ogole dziala. Mam takie skojarzenie z Księżycem w Baranie i pogodą, ze stare zrodla lacza ten znak z nagłymi zmianami, burzami, wiatrem. Ktoś to sprawdzał?
