Pozwólcie, że się przedstawię, bo może nie wszystkie mnie tu znają.
Mam 26 lat i za sobą naprawdę ciężki kawał życia, mnóstwo cierpienia. Teraz to wszystko stopniowo wychodzi na terapii i mam wrażenie, że najgorsze już minęło.
Jakiś czas temu nastąpiło we mnie coś jakby nagłe otwarcie... i zaczęłam rysować. Dużo, intensywnie, kolorowo. Mój lekarz i terapeutka trochę się tym niepokoją. Lekarz psychiatra podwyższył mi dawkę leków przeciwpsychotycznych, ale mija tydzień i szczerze nie czuję żadnej różnicy. Jestem w tym samym miejscu co byłam, zawieszona gdzieś pomiędzy dwoma światami. Bez odlotów, bez euforii, bez dołka. Trudno mi to w ogóle opisać słowami...
Czuję jakby coś chciało przeze mnie przemówić i to widać właśnie w tych rysunkach. Idzie jakiś przekaz, tylko sama nie wiem czy od istot Światła czy ciemności. Przed chwilą medytowałam i powiedziałam wprost: jeśli jesteś ze Światła, zostań, jeśli z ciemności, odejdź natychmiast.
Czuję sie osłabiona. Moja bioenergoterapeutka obejrzała rysunki i sama nazwała je „Wszechświat”. Mówi, ze inne byty szukają sposobu, żeby skontaktować się przeze mnie. I wiesz co, sama też tak to czuję. Nigdy w życiu nie rysowałam takich rzeczy, nigdy takich kolorów, nigdy tych abstrakcji czy wizualizacji, jak kto woli. To coś zupełnie nowego.
Mam bardzo silną potrzebę rysowania, ale jednocześnie sie przed tym bronię. Czuję jakby ktoś podpiął się pode mnie i krzyczy żeby się uwolnić, coś powiedzieć, przekazać... Zaraz usiądę do rysowania, choć przyznam szczerze że sie boję. Ale strach to chyba najgorsze co można teraz czuć. „Ktoś” próbuje mnie zastraszyć i to wyraźnie wyczuwam. Wypędzam istoty ciemności i otwieram sie na istoty Swiatła, czyli miłości.
I jeszcze jedno, bo to dla mnie ważne: to nie jest choroba psychiczna. Dla lekarzy pewnie tak, nie kwestionuję ich wiedzy, ale oni po prostu tego nie rozumieją. Wszystko co odrywa pacjenta od ziemi trzeba u nich leczyć i zabijać farmakologicznie. A ja po raz pierwszy w życiu czuję, że nie jestem chora. Te rysunki to mi pokazują bardzo wyraźnie.
no i zostaniesz masonem wkrótce i zaczniesz rządzić światem 😀
