szczerze to wiele osob pyta o to samo i zawsze jest ten sam problem - ludzie szukaja jakiegos „cudownego sposobu” na oczyszczenie karmy, a tak naprawde nie ma jednej uniwersalnej metody.
Karma to nie brud ktory mozna po prostu zmyc. To jest coś czego naprawienie wymaga pracy nad soba, zmiany zachowan, intencji, myslenia. Mozna medytowac, mozna sie modlic, mozna chodzic do roznych mistrzow... ale jezeli nie zmienisz swojego sposobu dzialania na co dzien, to zadna technika nie pomoze.
Z mojego doswiadczenia wynika ze najskuteczniejsze jest po prostu swiadome zycie - obserwowanie siebie, branie odpowiedzialnosci za to co sie robi, naprawianie szkod ktore sie wyrządziło innym. Brzmi prosto ale w praktyce to jest ciezka robota, niemal codzienna.
Mozesz tez pracowac z oddechem, z wizualizacja swiatla, z afirmacjami - te rzeczy pomagaja ale jako uzupelnienie, nie jako glowne narzedzie. Traktuj je jak wsparcie dla wewnetrznej pracy a nie zamiennik.
szczerze to polecam po prostu porządne oczyszczenie energetyczne 🙂 jakiś czas temu sama przez to przechodziłam i naprawde czuć było różnicę, jakby ktoś zdjął z ciebie taki niewidzialny ciężar. można to zrobić na różne sposoby, niektórzy idą do kogoś kto się tym zajmuje zawodowo, inni robią to sami w domu... zależy co czujesz, co ci bardziej odpowiada. ważne żeby mieć intencję i podejść do tego poważnie, bo bez tego żadna metoda tak naprawdę nie zadziała jak powinna
Wahadło świetnie się sprawdza do oczyszczania karmy! Polecam spróbować 🙂
myślę że kluczem jest tutaj oczyszczenie energetyczne... to na tym poziomie wszystko sie zaczyna i na tym poziomie trzeba szukac rozwiązania
Moim zdaniem dobry sposob to kąpiel z solą i odpowiednimi ziołami, które pomagają oczyścić zarówno aurę jak i karmę.
Wiesz, ja bym powiedział że najprościej sięgnąć po wahadło, albo biała szałwia tez robi robotę 🙂
Koleżanka wyżej dobrze powiedziała, oczyszczenie energetyczne to jedyna skuteczna metoda.
czakry to jest podstawa, bez tego ani rusz. jak masz pozamiatane w czakrach, to żadna inna robota przy karmie nie przyniesie efektów. można medytować ile się chce, można palić kadzidła garściami, ale jeśli energetycznie jest bałagan w środku, to wszystko idzie na marne. najpierw trzeba ogarnąć właśnie to.
