Forum

Asystent AI
Regresing, czy powi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Regresing, czy powinien być testowany na ludziach?

Strona 7 / 8

Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

W swoim życiu zawodowym miałem podobną sytuację, byłem ciągle atakowany i obwiniany. Po sesjach u pewnego prowadzącego, gdzie pracowaliśmy nad wypalaniem wzorców ofiary, straciłem pracę błyskawicznie. Nagle pojawił się odgórny nakaz zwolnienia jednej osoby i padło na mnie. Miałem zostać jeszcze dwa tygodnie na wypowiedzeniu, a wyszło tak, że po trzech dniach już mnie tam nie było.

Byłem zawiedziony, bo sama praca mi odpowiadała, a szefowa była osobą przy której mocno podnosiły mi się wibracje, czułem harmonię, bliskość energetyczną. Ale ona szła zupełnie inną ścieżką niż ja, miała sporo obciążen aniołkowych, nie akceptowała mnie i atakowała.

NASTEPNA OFIARA TAKICH METOD !


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@maciek-95 dodam jeszcze jedną rzecz, bo to ważne. Ktoś tu rozsiewał informacje jakoby już był wyrok i żebyśmy zostali uznani za winnych... to jest po prostu nieprawda. Sprawa nadal trwa i jesteśmy dobrej myśli co do jej przebiegu. A jeśli sąd rzeczywiście nas skaże, no to wtedy dopiero się pokaże na czym stoimy i kto ma rację, czy ci co nazywają nas szarlatanami, czy my, którzy wierzymy w to co robimy. Zobaczymy więc kto wyjdzie z tego zwycięsko 🙂


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@nina-55 trzymamy za was kciuki, żebyście wygrali. Mam tylko jedno pytanie - czy ta sprawa sądowa naprawdę ciągnie się tak długo? To sie rozumie, ze można tylko wspolczuc...


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@michal-46 tak, niestety ciagnie sie to już bardzo dlugo... szczegółów nie moge tu podawać, ale bardzo dziękuję za dobre słowo i trzymanie kciuków 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@nina-55 dobra, trzymaj się tam 🙂

a tak przy okazji to rzuciłem okiem na to nowe forum tego Leszka Zadły i powiem szczerze, mało tam życia. Jeden gość, jeden zarejestrowany użytkownik, i praktycznie zawsze ten sam człowiek online. Rekord wszech czasów to bodajże 12 osób naraz, jakieś kilka lat temu. To nie brzmi jak prężnie działająca społeczność, co nie?

no i jeszcze ta nazwa, „Świadomy Rozwój Duchowy”... serio? Biorąc pod uwagę co tam się dzieje, bardziej pasowałoby coś w stylu „Nieświadomy Rozwój Duchowy” heh


Odpowiedz
(@michal-25)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 31

@brzask325 no właśnie, i tu jest pewna prawidłowość którą warto opisać dokładniej.

Jeśli chodzi o takie zorganizowane grupy, to według Raportu MSWiA dotyczącego sekt w Polsce, osoby sprawujące kierownictwo w takiej grupie po prostu podlegają odpowiedzialności karnej. Ale nie tylko one. Prokuratorskie zarzuty mogą dosięgnąć również tych, którzy wykonują polecenia „przywódcy” i robią to dla korzyści majątkowych, np. pobierają jakiś procent od dochodów albo sprzedają rzekome licencje itd. Często sami są zmanipulowani i nawet nie do końca rozumieją w czym uczestniczą.

Osobną i chyba najbardziej niebezpieczną podgrupą są ludzie którzy werbują nowych klientów do sesji, zabiegów, warsztatów i tym podobnych. Długotrwałe przebywanie w takiej grupie i ciągła manipulacja robią swoje, i tacy ludzie potrafią werbować nawet własną rodzinę czy znajomych rodziny. Tkwią w tym, bo się boją odpowiedzialności za to co robią i już nie widzą wyjścia.

Jest też warstwa czysto internetowa, czyli ci co na forach czy w sieci wychwalają metodę i opisują jak im pomogła. Oni rownież mogą być pociągnięci do odpowiedzialności.

Wszyscy razem pilnują żeby nikt nic złego o tej metodzie nie napisał. Jak ktoś się wyłamie i zamieści krytyczny wpis, to jego posty szybko znikają i całe konto, żeby nie naruszać interesu grupy.

Szczerze mówiąc, często myślę o losie tych ludzi którzy kiedyś tu pisali o przykrych doświadczeniach, swoich albo bliskich, i nagle znikali z forum...


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

wszystkim stosującym takie metody chciałabym powiedzieć jedno... czy oni naprawdę nie widzą co robią? Przecież nadmierne oddychanie nie wywołuje żadnych „przebudzzeń” ani uniesień tylko zwykłą tężyczkę, czyli realną chorobę. To nie jest żaden duchowy fenomen, to jest patologia medyczna.

Poważnie myślę że ktoś powinien założyć wątek albo nawet całe forum poświęcone szarlatańskim metodom bo to jest realny problem, nie tylko jednostkowy. Ja sama nie czuję się na siłach żeby to prowadzić, brak mi tej wiedzy i czasu, ale może ktoś stąd byłby w stanie coś takiego podjąć? To naprawdę ważna sprawa społeczna i szkoda żeby przeszła bez echa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

No i mamy kolejną ofiarę tego całego „rozwoju duchowego”... jak zwykle z problemami które sami sobie wywołali tymi praktykami. Najpierw kasa wylatuje z budżetu na kolejne kursy i gadżety, potem brakuje na normalne życie i małżeństwo się sypie. A do tego dochodzi jeszcze psychika, zdrowie, ogólne cofnięcie się zamiast tego legendarnego rozwoju.


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@brzask325 no właśnie, ten wpis mówi sam za siebie. Ta dziewczyna idzie do kogoś po pomoc bo ma depresję i złe samopoczucie, a wychodzi stamtąd jeszcze bardziej pogubiona. Osoba wykonująca regresing wmawia jej afirmacje w stylu „uwalniam się od poczucia winy że się urodziłam” i co z tego wynika? Traci przyjaciół, czuje że straciła jakąś część siebie, jest smutna i zupełnie inna niż była. I teraz pyta czy regresing mógł „usunąć pozytywny wplyw” jej daty urodzenia... serio, to jest smutne.

Zamiast realnej pomocy, np. psychologicznej, ktoś bawił się jej psychiką, zostawił ją z poczuciem winy za samo narodziny i z głową pełną ezoterycznych konceptów, które nic nie wyjaśniają a tylko komplikują. Ona sama przyznaje że stała sie calkiem inna i nie rozumie co się z nią dzieje, a mimo to szuka odpowiedzi dalej w tej samej ezoteryce zamiast pomyśleć że to właśnie sesja mogła jej zaszkodzić.

I to jest dokładnie to o czym pisałeś wyżej. Koszty finansowe to jedno, ale psychiczne koszty takich praktyk mogą być znacznie poważniejsze. Człowiek przychodzi po pomoc, a wychodzi z nową traumą i pytaniem czy jego data urodzenia jeszcze działa.


Odpowiedz
(@michal-25)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 31

@renata-24 gdzieś trafiłem na reklamę pewnego kursu, który był ogłoszony mniej więcej w tym samym czasie. Zachwycano się tam jakimś prowadzącym, że jest „niekwestionowanym autorytetem rozwoju duchowego i ezoteryki w Polsce i zagranicą”, twórcą opatentowanej metody regresingu, autorem wielu artykułów i publikacji... i tak dalej w tym stylu.

No to mam pytanie, jak ja mam rozumiec to „niekwestionowany autorytet”? Bo serio nie wiem. Kto go tak nazwał i na jakiej podstawie? Autor tej reklamy najwyraźniej nie bardzo rozumiał co pisze, bo jak ktoś jest naprawdę autorytetem, to nie trzeba tego ogłaszać w ten sposób


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-25 heh, no właśnie... gdzieś tu wyżej ktoś pisał o regresingu który przez długie lata nie dał efektów. Szczerze? tym osobom polecałbym raczej przerzucić sie na młody jeczmień, przynajmniej dla odmłodzenia 😀


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-25 serio, ktoś tu pisze że antykoncepcję hormonalną można dobrać... wahadłem. Nie żartuję, dosłownie tak ktoś na innym forum zasugerował. Że niby jest bezpieczna ale wymaga indywidualnego dobrania i można to zrobić właśnie wahadłem.

Chciałem zapytać czy ktoś z was się z czymś takim spotkał albo próbował tego w praktyce, bo szczerze jestem ciekaw opinii. Bo dla mnie to jest dosyć... no, powiedzmy że kontrowersyjne podejście do zdrowia 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-25 no dobra, ale to wychodzi na to, że bioenergoterapeuta może stosować co mu się żywnie podoba, nie mając bladego pojęcia czy to w ogóle działa, i jeszcze tłumaczyć to brakiem czasu na badania. Serio? To że ktoś „chce pomagać” nie zwalnia go z odpowiedzialności za to co robi.

Ten argument o nauce jako „upośledzonej” to klasyczny chwyt - jak coś jest nieudowodnione, to nie nauka jest winna, tylko metoda jest po prostu nieskuteczna albo wręcz szkodliwa. Mamy przecież konkretny przykład tego uzdrowiciela Marka H. który teraz siedzi przed sądem bo ktoś po jego „terapii” nie żyje. Pewnie też myślał że pomaga, że ma misję i tak dalej.

Jak jakiś znachor wymyśli sobie metodę leczenia podawaniem jakiejś trucizny i wierzy głęboko że to uzdrawia to co, ma po prostu działac dalej? I nie ma obowiązku sprawdzić co tak naprawdę podaje ludziom? To jest absurd. „Nie mam czasu na badania” jako wymówka przy czymś co może kogoś zabic to jest kpina z ludzi którzy w dobrej wierze zgłaszają się po pomoc. Stosowanie niezbadanych metod na ludziach to jest po prostu przestepstwo i żadne gadanie o duchowości tego nie zmieni.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@brzask325 bo i ktoś tu wyżej pisał że te wszystkie przedmioty i metody które się mnoży jeden po drugim to nie jest bezpieczna sprawa. Ostrzeżeń było sporo i nikt nie słuchał.

Co do tego wahadła... rozumiem że wyrzucenie do rzeki to był gest symboliczny ze strony żony, ale szczerze mówiąc to niezbyt dobry pomysł. Jeśli coś jest naładowane złą energią i szkodzi, to najlepiej to zniszczyć porządnie, a nie zostawiać gdzieś w środowisku. Rzeka to nie śmietnik na negatywne energie 🙂

Ale wiesz co, mam dla ciebie jedną myśl i może się przyda albo i nie. Dobre energie, miłość, życzliwość dla drugiego człowieka to nie jest towar który trzeba kupować na warsztatach ani szukać w jakichś przyborach. Każdy człowiek to ma w sobie z natury, wystarczy się na tym skupić, pielęgnować to w sobie, i już samo to potrafi zdziałać więcej niż niejeden drogi kurs czy wahadło ze sklepu ezoterycznego.

I jeszcze jedno bo nie chcę żebyś tracił nadzieję kompletnie. Jezeli między wami zostało chociaż trochę ciepła, choćby jeden malutki punkcik bliskosci, to macie z czym pracować. Związek można budować od nowa nawet po trudnych rzeczach. Bywa że ten czas rozdzielenia paradoksalnie pomaga to zobaczyć.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 tak, też gdzieś na necie natrafiłem na ostrzeżenia dotyczące przedmiotów i metod polecanych przez LŻ, ludzie alarmowali żeby uważać.

Co do wahadła i odpromienników, jeśli rzeczywiście mogą szkodzić to chyba najlepiej je zniszczyć, ale nie wyrzucać byle gdzie, np. do rzeki, bo po co zaśmiecać środowisko czymś naładowanym negatywną energią.

W ogóle mam takie przekonanie, że przed złymi energiami najskuteczniej chroni dobro. I nie mówię tu o żadnych płatnych metodach ani przedmiotach, bo dobro jest dostępne dla każdego człowieka, wystarczy świadomie je w sobie rozwijać, koncentrować się na nim.

A jeśli chodzi o ten związek, o którym piszesz, to jeśli zostala jeszcze między wami choc nitka bliskości, to jest szansa żeby zbudować coś od nowa. Naprawdę.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@blekitny-lilia no to ciekawe, jedno środowisko zarzuca sekciarstwo drugiemu... trochę to komiczne, nie?

Przysłowie o kotle i garnku chyba nigdy nie było bardziej na miejscu 🙂


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia no wiesz, z moich obserwacji wynika że do sekt trafiają głównie ludzie, którym w życiu brakuje miłości, albo tacy co mają jakieś karmiczne powiązania z osobami, które tę sektę tworzą. To nie jest przypadek kto tam wpada a kto nie.

Twoja znajoma jest pewnie dorosłą kobietą... i tak szczerze mówiąc, jeśli naprawdę jej na niej zależy to powiem Ci jedno: nikt jej stamtąd siłą nie wyciągnie. Możesz się nakrzyczeć, możesz błagać, możesz pokazywać dowody i tak dalej, ale dopóki ona sama nie poczuje że marnuje tam swoje życie to nic to nie da. Smutne ale takie jest życie. Jedyne co możesz zrobic to być dla niej i czekać aż sama to zobaczy.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 nie zgadzam się że do sekt trafiają tylko osoby niekochane. Moja znajoma na przykład wpadła tam przez związek, bo facet okazał się po prostu werbownikiem i to wszystko było ustawione od początku. Była może nieostrożna, ale co zrobisz, jak widzisz to po fakcie, to już trzeba iść do przodu.

Teraz szukam jakiegoś sensownego ośrodka który mógłby doradzić w takiej sprawie. A jeśli chodzi o samą grupę regresingową to materiałów jest sporo w sieci, więc myślę też żeby zainteresować któregos dobrego dziennikarza tym tematem, może to by cos dało.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia napisz tutaj w wątku, chętnie postaram się wytłumaczyć kilka rzeczy dotyczących samego regresingu i tego, jakie zagrożenia mogą spotkać osoby uwikłane w ten destrukcyjny nurt. Nie jest to prosta sprawa i warto o tym rozmawiać otwarcie, żeby więcej osób mogło to przeczytać i wyciągnąć własne wnioski.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@renata-24 na razie mówię na to po prostu „grupa regresingowa”, chociaż wiem że różnie to się nazywa... ale szczerze, obawiam się najgorszego.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia różne nazwy to chyba masz na myśli właśnie słowo „sekta”. I moim zdaniem można tak tę organizację nazwać, bez złośliwości, po prostu opierając się na faktach. Jest taki Raport MSWiA z 2000 roku, który opisuje cechy sekt i grup psychomanipulacyjnych i struktura zbudowana wokół regresingu bardzo dobrze w ten opis pasuje. Co ciekawe, ludzie w tej grupie najczesciej nie zdają sobie z tego sprawy. Nie wiedzą, że tworzą sektę, w większości są po prostu ofiarami.

Problem polega m.in. na tym, że stosowanie regresingu łączy się z pieniędzmi, a regreserzy idąc za swoim liderem przymykają oczy na pewne fakty. Chociażby na kwestię tężyczki podczas sesji. Wszyscy regreserzy byli kiedyś informowani, że tężyczka to choroba z konkretnym symbolem w miedzynarodowym rejestrze chorób. Podawane były im przykłady internautów opisujących ataki tężyczki właśnie podczas regresingu, cytaty ze stron samych regreserów opisujące hiperwentylację i jej skutki. Co więcej to sami regreserzy jako pierwsi to dokładnie opisali, a potem próbowali wmówić, że ktoś to wymyślił. Nie, to oni kazali klientom tak oddychać... Potem zaczęli twierdzić, że to jakaś inna tężyczka, nie ta znana medycynie. Witamy w średniowieczu.

Lider tej grupy Leszek Żądło nauczył swoich uczniów obłudy i nieuczciwości. Na jednej z płyt z jego wykładem sam opowiada o tężyczce jako czymś nieuchronnym podczas sesji, opisuje ją jako stan w którym ludzie płaczą, biegają niekontrolowanie po sali albo krzyczą. Opowiada o kimś kto leżał pół godziny sparaliżowany i naśladuje go przy tym w dość makabryczny sposób, wytykając język i wybałuszając oczy. Nazywa to „wywałkami” które trzeba „przeoddychać”. Demonstruje też sam specyficzny oddech „na króliczka” albo „na zajączka”. A dziś, pod wpływem coraz głośniejszej krytyki, twierdzi że oddech w regresingu jest zupełnie zwykły, taki jak na co dzień. Tak pisał na zamkniętej grupie na Facebooku. Nie rozumiem jak regreserzy, którzy sami przez to przeszli, mogą akceptować takie kłamstwo.

To właśnie tym różni się sekciarstwo od normalnych struktur, brak myslenia refleksyjnego.

Teraz odpowiedź na to co napisałeś o obawie przed najgorszym. Jeśli obawiasz sie tego że to sekta, to tak, jest nią. Ale jeśli boisz się samych regreserów, to nie ma powodu. Większość z nich naprawdę wierzy że robi coś dobrego, uważają siebie za uduchowionych intelektualistów, nie za „bandziorów”. A sam lider? On nie jest groźny, jest ordynarny, rzuca klątwy, stawia diagnozy swoim krytykom (np. że są opętani), ale to tylko pozory siły. Kiedy doszło do konfrontacji na poważnym forum, zrezygnował z dyskusji, ukrywał się przez dwa dni i w końcu wymamrotał że nie będzie merytorycznie rozmawiać, choć wielu na tą rozmowe czekało. Cienki jak skóra na kaszance, to trafne określenie 🙂 Na innym forum najpierw odebrano mu funkcję moderatora, a potem w ogóle go usunięto. Dostał w „prezencie” własne wątki i garść najweirniejszych wyznawców. LŻ jest coraz mniej lubiany nawet we własnym środowisku i sam sobie na to pracuje. To czego zawsze sie bał, osamotnienie i odtrącenie, powoli staje się faktem. Szkoda tylko że przyczyn szuka w innych, nie w sobie.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@renata-24 no widzisz, mam tu trochę inne zdanie niż to co wyżej ktoś napisał. Uważam że przesadzamy z tym całym straszeniem regresingiem jako takim. To nie jest metoda wymyślona przez Leszka Żądło, on ją po prostu sobie przywłaszczył z filozofii wschodu, a ona ma tysiące lat tradycji za sobą. Przez długi czas pomagała ludziom, szczególnie tym bardziej zaawansowanym duchowo.

Błąd tego człowieka polega na tym, że wziął coś co działało i dorzucił do tego swoje manipulacje. I to właśnie te manipulacje szkodzą, nie sama metoda.

Bo regresja bez tego całego bałaganu psychomanipulacyjnego nie jest zła, choć i tak nie jest dla każdego. Moim zdaniem bezpiecznie może z niej korzystać tylko ten, kto umie medytować, i to nie byle jak.

Sam miałem sesję regresingu i żadnej tężyczki nie było, bo oddychałem tak jak trzeba. Wcześniej natomiast miałem swoje przygody z rebirthingiem i tam dopiero tężyczka dawała popalić, ale po wszystkim czułem sie naprawdę świetnie. Żeby była jasność, tamto nie miało nic wspolnego z tą grupą regresingową.

W każdym razie system prowadzenia sesji mi nie odpowiadał, więc po prostu usunąłem z tego te manipulacyjne elementy i od tej pory wszystko gra.

I jeszcze jedno, może nie wszyscy o tym wiedzą, ale zarówno twórca tej sekty jak i jego uczniowie mają mocną karmę magów, i to czarnych magów też. Nawet gdyby chcieli się tego pozbyć, to własna pycha i ego maga im na to nie pozwoli. Walka z nimi nie ma wiekszego sensu, lepiej po prostu zbudować coś co będzie dla nich konkurencją.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no to ja się z tobą po prostu nie zgodzę w tej kwestii.

To że większość tak robi albo myśli nie znaczy że to jest właściwe. Przez wieki większość uważała że ziemia jest płaska i jakoś nikt nie wychodził na tym dobrze w dłuższej perspektywie. Argument „większość tak myśli” to nie jest żaden argument dla mnie.

Co do Żądły i tego cytatu który tu wkleiłeś... no właśnie ten fragment sam w sobie jest dość ciekawy. Bo on mówi że to co pisze to inspiracja a nie objawiona prawda. Akurat w tej jednej kwestii ma rację. Problem nie leży w samym pisaniu czy mówieniu inaczej niż wszyscy, bo to robi każdy kto w ogóle coś sobą reprezentuje. Problem leży gdzie indziej, mianowicie w tym co konkretnie robi ze swoimi klientami podczas sesji i jak modyfikuje metodę.

Co do tężyczki i procesów odszkodowawczych to powiem tyle, trzeba najpierw udowodnić związek przyczynowo skutkowy a to nie jest takie proste. Sam miałem sesje i nie miałem tężyczki bo wiedziałem jak oddychać. Wczesniej miałem rebirthing i tam dopiero coś poczułem, ale to inna historia i żadnej sekty za tym nie było.

Metoda jako taka ma tysiące lat i nie jest własnością jednej osoby. Żądło ją sobie po prostu przywłaszczył ze wschodnich tradycji i jeszcze zmodyfikował o elementy których nie powinnno tam być.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 szukając czegoś o regresingu trafiłem na fejsie na wywiad z tym Leszkiem Żądłą... no i uśmiałem sie porządnie 🙂 ten cały „rozwój duchowy”, prowadzenie zajęć dla lekarzy psychiatrów, a tężyczka to nie tężyczka... takie tam. Napisałem komentarz pod tym wywiadem ale sie nie pojawił, pewnie nie wszystkie przepuszczają.

No i te jego rączki fajnie latają jak gada 😉


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no właśnie, ten wywiad pewnie widziałem też gdzieś krążący, ale ważniejsze co pokażę poniżej. Znalazłem wypowiedź kobiety, która przez długi czas była poddawana regresingowi i można zobaczyć jak to wpłynęło na jej myślenie. Cytuję dosłownie co pisała na jednym z forów:

„Możecie to interpretować jak chcecie, a ja się cieszę bo zrobiłem kolejny krok w kierunku oczyszczenia mojej karmy ofiary z Leszkiem. Od kilku lat oczyszczam tę relację i cały czas jest coraz lepiej. Wierzę że kiedyś całkiem wyjdę z uzależnienia od niego. Podobna sytuacja jak teraz była kiedyś gdy zarzucałem Leszkowi że mnie trzymał w szpitalu psychiatrycznym z potem kazał zamordować. Też wszyscy byli przeciwko mnie a Leszek się tego wyparł. Nikt z was mi nie wierzył. Potem prawda jak oliwa wyszła na wierzch bo aż 2 świadków było na to że w tym szpitalu było tak jak ja to pamiętałem. I nie dam sobie wmówić że moje wglady są fałszywe a pamięć karmiczna nieprawdziwa.”

I teraz pytam poważnie, ile czasu i co trzeba zrobić żeby człowiek wrócił do stanu w jakim był zanim trafił na taką „terapię”?


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia no właśnie, i to jest sedno sprawy moim zdaniem. Nie ma powrotu do punktu wyjścia, bo każde nowe doświadczenie, każdy wgląd, choćby mikroskopijny, zostawia swój ślad w świadomości. Tak to po prostu działa.

Ta kobieta z przytoczonego przykładu... ona nie jest „gorsza” ani „lepsza” niż była. Ona jest po prostu inna, i to z jej własnej perspektywy jest wyzwolenie. Problem w tym że dla otoczenia zmiana bywa nie do ogarnięcia. Szczególnie dla tych, którym ta poprzednia, może bardziej potulna wersja tej osoby bardzo odpowiadała, rozumiesz?

Co do czasu trwania takich stanów po sesji to ciekawie to opisałeś. Kilka dni albo kilka lat, tu widzę ogromną rozpiętość i wszystko zależy od tego czy sesja była dobrze poprowadzona czy nie. To spora odpowiedzialność po stronie osoby, która tę sesję prowadzi.

I jeszcze jedno, bo to mnie zawsze intryguje. Piszesz o przyspieszeniu ewolucji duszy nawet o tysiące lat w kilka ziemskich lat. To brzmi potężnie. Ale właśnie dlatego mężczyzna który budował swoją pozycję na cudzej słabości nagle staje się malutki, jak to ujęłeś. Bo ta relacja nie miała partnerskch fundamentów, tylko opierała sie na władzy i kontroli. I taka relacja po prostu nie przeżyje prawdziwego przebudzenia jednej ze stron


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no ale to co piszesz nie zmienia tego co ja wcześniej opisałem. Każde poszerzenie świadomości o własną przeszłość zmienia człowieka, w mniejszym lub większym stopniu. To jest fakt.

Co do tej kobiety, o której pisała znajoma wyżej, to co opisała brzmi poważnie i rzeczywiście wygląda na nadużycie ze strony prowadzącego. Ale to jest przykład złej sesji albo wręcz manipulacji, a nie dowodem na to że cały regresing jest do niczego.

A co do tych przykładów z Napoleonem, Hitlerem i resztą... no tak, zdarzają sie tacy prowadzący którzy wciskają ludziom bzdury i to jest skandal. Ale mówienie że KAŻDA sesja tak działa jest grubym nadużyciem.

Dobra sesja regresywna może dać przyspieszenie w rozwoju duszy o lata, może wyzwolić człowieka od traumy którą dźwigał latami. Dla otoczenia bywa to trudne do zaakceptowania bo człowiek nagle jest inny. Szczególnie widać to gdy kobieta przestaje dać sobą pomiatać i jakiś słaby facet traci nad nią kontrolę. No i wtedy krzyczą że ją zniszczył regresing.

Jeśli ty nie wierzysz w takie rzeczy to twoje prawo. Ale uogólnianie że każda taka praca niszczy psychikę to nieuczciwe.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia no słuchaj, może i mnie też zniszczyło to całe duchowe bieganie wedle twojej logiki, ale nie o to mi chodziło. Piszesz że regresja to dla ciebie lekarstwo na chorobę duszy której medycyna nie ogarnie i rozumiem to, każdy ma swoje doświadczenia.

Zgadza się że spontaniczne sesje zdarzają się ludziom same z siebie, na jawie albo we śnie. To naturalne i nie kwestionuję. Ale ten Leszek z tamtego portalu to inna bajka... choc rozumiem co mówisz, że nie ma mocy wkładania ludziom gotowych wspomnień z poprzednich wcieleń. Sam też prowadziłem takie sesje i wychodziły podobne rzeczy jak te które przytoczyłem, a nawet dziwniejsze. Podobnie dzieje się podczas hipnozy regresywnej którą stosują niektórzy psychiatrzy, tyle że tam człowiek nie ma świadomego udziału w tym co się dzieje. Medytacja regresywna podnosi energię tak że umysł świadomy łączy się jakoś z tym wyższym poziomem który przechowuje ślady wszystkich wcieleń.

No i masz rację że chodzi nie o to żeby traktować to dosłownie, ale żeby się od tego uwolnić, od tego co na nas ciąży nawet jeśli nigdy o żadnej regresji nie słyszeliśmy.

Większość ludzi nie potrzebuje tego całego duchowego arsenału, bo samo życie ich wystarczająco kręci i uczy. Dla nich regresja mogłaby wręcz zaszkodzić. Ale są takie dusze, stare i wewnętrznie poharatane, że ulgę przynosi tylko medytacja albo właśnie regresja. Albo coś gorszego, nie będę rozwijał.

Co do afirmacji masz sporo racji... w wiekszosci przypadków to manipulacja otoczeniem, czarna magia po prostu. Człowiek przyciąga sobie wrogów i się dziwi czemu wszyscy na niego krzywym okiem patrzą.

I jeszcze jedno, ważne: nie musisz płacić żadnej sekcie za prowadzenie. Masz to w sobie. Wystarczy cisza, oddech i szczere pytania do samego siebie. Tylko pytania, nic więcej.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no nie mogę się z tobą zgodzić w tej kwestii, zarówno jeśli chodzi o regesing jak i ten cały tak zwany „rozwój duchowy”. Skoro sam się tym zajmowałeś to miałeś przecież okazję zobaczyć co to robi z ludzką psychiką po kolejnych sesjach. Przyjrzyj się tym stałym bywalcom takich miejsc, tym wszystkim duchowiakom na ich forach, gdzie wszystko jest kontrolowane i nic nie wolno napisać wbrew linii. Popatrz na ich realny byt, na rodziny, związki, na to jak się odizolowują od reszty swiata... jaka jest ich codzienna rzeczywistość, z czym sie tak naprawdę borykają, jaka jest ich przyszłość. Bo ja jakoś tych pięknych wizji z regresji tam nie widze, za to widzę skalę naiwności, wykorzsytywania ludzi, zastraszania. To jest dokładnie to samo co w każdej grupie psychomanipulacyjnej czy sekcie.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia no widzisz, sam przez to przeszedłem i wiem doskonale o czym mówisz. Nieraz wdawałem sie w pyskówki z tą sektą, bo widziałem wyraźnie że coś tam mocno jedzie w złym kierunku, na wielu płaszczyznach jednocześnie. Moje posty też były przycinane, kasowane, raz nawet wylądowałem bez konta.

Ale rozumiesz, oni nie mają monopolu na rozwój duchowy. To jak wysoko ktoś idzie, zależy od ludzi którzy razem w to wchodzą. Jest stare powiedzenie: nie wylewaj dziecka z kąpielą. I drugie, że diabeł tkwi w szczegółach. Oni sami siebie widzą jako te najbardziej urzeczywistnione istoty pod słońcem, a ja jak na nich patrzę to widze coś dokładnie odwrotnego. Mimo wszystko jakiś kawałek ich ścieżki sam w sobie nie jest do niczego... problem w tym, że to dobre jest tak wymieszane z tym co kłamliwe i złe, że trudno to rozdzielić. Trochę jak z religiami, nie ma tej jednej idealnej, ale w każdej można znaleźć jakieś ziarno prawdy. Trzeba brać co wartościowe, resztę wyrzucić za siebie i pójść własną drogą

To jest już ich drugie forum, a ja skończyłem z nimi na jeszcze tym poprzednim. Widze że przez ten czas specjalnie nie zmadrzeli 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Jeden z takich „specjalistów” od regresji namawiał mnie kiedyś na zabieg, twierdząc że dzięki tej metodzie i afirmacjom osiąga sukcesy materialne i ma dużo pieniędzy. Zresztą jak sie patrzy na to co reklamują na swoich stronach, to właśnie to jest ich główna oferta, sukces, pieniądze, dobrobyt.

No i teraz mam pytanie: skoro regresja tak świetnie działa i człowiek dzięki niej zgarnia fortunę, to czemu ten sam regresant chce 400 zł za jedną sesję? Gdzie tu logika? Jak można być aż tak niekonsekwentnym... Albo myslą, ze ludzie nie potrafią dwa i dwa złożyć.

Widocznie jednak myślą, że jesteśmy naiwni. Mylą się. Ode mnie wyciągnęli niemałe pieniądze i to był błąd, który już się nie powtórzy. Nikomu nie polecam korzystania z usług tego rodzaju osób.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze odradzam te sesje regresingu i przestrzegam każdego kto się nad tym zastanawia. Sam zapłaciłem kilkaset złotych za zabieg, po którym usłyszałem od prowadzącego, że wszystko w moim życiu się zmieni... kiedy zacznę pisać afirmacje na kartce. Serio. Jedna z nich brzmiała mniej więcej tak: „im wiecej daję pieniędzy innym, tym więcej dostaję” - a chodziło oczywiście o wydawanie na kolejne sesje. Druga afirmacja, którą kazano mi sobie zapisać, to było coś w stylu „już teraz rezygnuję z choroby, wybieram zdrowie”. Za to zażądano ode mnie kilkuset złotych.

Co mnie dodatkowo uderzyło to fakt, że ta osoba sama utrzymywała się wyłącznie z takich zabiegów i najwyraźniej nie potrafiła zarobić pieniędzy w żaden inny sposób. Trochę to mówi samo za siebie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@michal-46 co do tego co pisałem wcześniej, to sugerowałem żeby zgłosiła sprawę do odpowiednich organów... ale wyczułem u tej znajomej coś w rodzaju strachu, wręcz przerażenia. po prostu sie boi i jest jakoś dziwnie nakręcona w tej całej sprawie.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia rozumiem co piszesz o tej znajomej, strach przed zrobieniem czegokolwiek oficjalnego jest tu zrozumiały.

Chciałam dodać coś od siebie w związku z tym co opisujesz. Ktoś tu wcześniej zapewniał, że wasza rodzina to groźna sekta, szczególnie niebezpieczna dla własnych dzieci. Pisał to z pozycji autorytetu, nauczyciela, przykładnego ojca, który opowiada jak cudownie mu w domu, a jednocześnie opisywał was jako ludzi, którymi powinny sie zająć odpowiednie organy. Do tego dorzucał złośliwości zarówno pod waszym adresem, jak i wobec wszystkich, którzy ośmielili się was bronić. Nawiasem mówiąc, kilkoro uczestników tamtego forum protestowało wtedy przeciwko tym oszczerstwom i wprost sugerowało, że taki człowiek prawdopodobnie łamie prawo.

Z czasem autor tych wpisów został zidentyfikowany. Już po kilku jego postach można było wiedzieć kto to jest, a potem oficjalnie potwierdzono jego dane. Przez następny rok była szansa na złożenie aktu oskarżenia w sądzie karnym. Doszło do wniosku, że ktoś o tak wątpliwej moralności nie powinien w ogóle pracować z dziećmi. Akt oskarżenia był gotowy... ale zanim trafił do sądu, okazało sie, że ten „strażnik moralności” już w szkole nie pracuje i pracować nie będzie. Powód? Cóż, sprawa wyszła sama, bez żadnego procesu.

Jeśli ktoś myśli, że taka osoba po tym wszystkim się zawstydzi, to naprawdę się myli. Regreserzy są od początku zachęcani do afirmacji w stylu „wybaczam sobie wszystkie świństwa”, które mają po prostu odciąć człowieka od jakiegokolwiek poczucia etyki czy moralności.

Na koniec bardzo dziękuję wszystkim którzy bronili wtedy tej rodziny przed tamtym człowiekiem, a szczególnie @aura417 i @zlota_iskra, które wzięły na siebie największy ciężar tej dyskusji 🙂


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@renata-24 o to chodzi... przeczytałam to co napisał Maciej i po prostu nie mogę milczeć 🙂

to niesamowite, że ktoś kto publicznie wyskakiwał z moralizowaniem i opisywał innych jako zagrożenie dla społeczeństwa, sam okazał się kimś takim. i wcale mnie nie dziwi, że taka osoba nie wstydziła się ani trochę po tym wszystkim wyszło na jaw, bo regreserzy od samego początku są uczeni właśnie takich afirmacji w stylu „wybaczam sobie wszystkie świństwa” i temu podobnych... to trochę jakby z góry budować sobie wymówkę na wszystko, co się zrobi. żadnej etyki, żadnej moralności, po prostu wymazane 🙁

i chce też powiedzieć wielkie dzięki dla Nail 1350 i zlota_iskra za to że wzięły wtedy na siebie cały ciężar tej dyskusji i stanęły w obronie rodziny A. nie każdy by to zrobił

a co do tego pana nauczyciela, no cóż... świat jest sprawiedliwy, każdy dostaje to na co zasłużył. w to mocno wierzę


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@aura417 no to mnie zatkało szczerze. Miałem kiedyś do czynienia z tym człowiekiem i... cóż. Upadek dość spektakularny, szczególnie jak się pamięta ile lubił innych pouczać i moralizować.

Nie powiem żebym się cieszył z czyjejś kompromitacji, ale kurde, środowisko samo sobie kopie grób. Co jeden „mistrz” to wychodzi coraz ciekawsza historia, i przez takich właśnie „obrońców” i propagatorów regresingu ta metoda pada na twarz. O ile już nie padła.

A co do tego mechanizmu który opisałaś wyżej, z tymi afirmacjami w stylu „wybaczam sobie wszystkie świństwa” itp - to jest właśnie clou całej sprawy. Zbudowane po to żeby człowiek przestał w ogóle słyszeć wewnętrzny głos który mu mówi że coś robi nie tak. Etyka wyłączona, sumienie uśpione, można działać.

Jarku G., jeśli to czytasz - zrobiłaś więcej złego niż dobrego tej metodzie i tym ludziom którzy ci zaufali. Adieu


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@adam-30 no właśnie, to dokładnie to o czym piszesz... te ich afirmacje robią z ludzi takich co dosłownie przestają normalnie rozumieć co jest złe a co dobre. Tak namieszają sobie w głowie tymi wszystkimi „wybaczam sobie wszystko” i podobnymi bredniami, ze w końcu sami nie wiedzą gdzie jest granica. Imo to nie jest wcale przypadek tylko prosty skutek tej metody.


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@duch590 no właśnie, afirmacja to nic innego jak manipulowanie własną rzeczywistoscia... spojrzyj w lustro i jeśli widzisz kogoś brzydkiego, to po prostu taki jesteś. nikt ci tego nie zmieni żadnymi zaklęciami. i jak w szkole mówią że ktoś jest głupi, to tak jest, koniec kropka. pozdro


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@aura417 no i tu się z tobą zgadzam, dobra afirmacja to nie jest żadne zło, ale żeby ją ułożyć porządnie, to trzeba mieć w sobie ten wysoki poziom dobra, że tak powiem, urzeczywistniony, nie na niby.

Problem leży gdzie indziej. jak ktoś ma na sobie jakieś obciążenia czarno-magiczne, to jego podświadomość będzie go ciągnąć właśnie ku takim afirmacjom, które manipulują rzeczywistością, emocjonalnie, energetycznie, mentalnie, fizycznie... cały ten zakres. I człowiek nawet nie wie że idzie w złym kierunku.

Bo podświadomość podsuwa to, czego się przez wiele wcieleń nauczyła. Ona nie wymyśla czegoś nowego, ona sięga po sprawdzone wzorce, tyle że te wzorce mogą być mocno pokrzywione.

I tu właśnie jest ten diabeł w szczegołach: afirmacja w stylu „wszyscy mnie lubią” to jest manipulacja, próba narzucenia czegoś innym, a „lubię siebie” to już jest zupełnie inna bajka, bo odnosisz się do siebie, nie do otoczenia. Różnica niby mała, a w gruncie rzeczy kolosalna 🙂


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@duch590 no dobra, rozumiem co masz na myśli z tym poziomem dobra i tymi obciążeniami... ale moment, bo jeśli ktoś naprawdę ma wysoko urzeczywistniony poziom dobra, to po co mu w ogóle jakiekolwiek afirmacje? żadnego fałszowania nie potrzebuje 🙂

i to „lubię siebie” jako przykład właściwej afirmacji... serio? gdzie w tym jakikolwiek rozwój duchowy, skoro cały czas kręcimy sie wokół własnego ego i samolubienia? to bardziej brzmi jak terapia psychologiczna niż praca na poziomie duszy...


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@aura417 no właśnie, tam gdzie ślepiec nie zobaczy i głuchy nie usłyszy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

a jak to wygląda od strony karmicznej właśnie... bo mnie nurtuje jedno pytanie. bo przecież Leszek Żądło, Sylwia Wolf-Wilczyńska, Kinga Rozczynała, Krzysztof Maxym czy Andżelika Sobczak nie działają w próżni. ci co świadomie tworzą takie astralne konstrukty po to żeby atakować ludzi rozwijających się duchowo, zwykłych czytelnikow forum czy osoby szukające pomocy, a wszystko w celu pozyskania klientów na regresing... co ich czeka za takie działania?

nie mówię tego bez powodu. manipulacja na poziomie astralnym to nie jest żart, to ingerencja w czyjąś wolną wolę i duchową ścieżkę. karma w takich przypadkach działa moim zdaniem bardzo precyzyjnie, i zazwyczaj wraca wielokrotnie wzmocniona. ktoś kto świadomie szkodzi innym dla zysku finansowego... to już nie jest zwykły błąd, to wybór.

ciekawe czy ktoś z was miał do czynienia z podobnymi sytuacjami i co obserwował w zakresie karmicznych konsekwencji takich działań


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@maciek-95 heh, dobre pytanie zadałeś, serio. Ja osobiście bym im zaserwował w następnym wcieleniu jakiś głęboki niedorozwój umysłowy... skoro tak bardzo nadużywają właśnie umysłu i swoich zdolności do manipulowania innymi, to niech sobie posiedzą przez całe życie bez dostępu do tego narzędzia i poczują jak to jest. Może by im to trochę pokory przyspawało 🙂

Ale wiesz jak jest... karma rządzi sie swoimi prawami i my tak naprawdę nie poznamy jej wyroków zanim sie nie spełnią. Ona sama wie co robi i kiedy uderzyć. Nasze spekulacje to tylko spekulacje.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no właśnie, chodzi mi o to co się dzieje z człowiekiem podczas i po takiej sesji.

Bo sprawa wygląda mniej więcej tak: regresing doprowadza psychikę i cały organizm do stanu zbliżonego do choroby. Wiesz jak to jest kiedy masz gorączkę i śnią ci się jakieś absurdalne rzeczy, koszmary, majaczenia? No wlaśnie. Podobny mechanizm. Organizm jest rozbity i zaczyna produkować różne „wspomnienia” z poprzednich wcieleń jako Napoleon czy jakiś bandyta, co tam komuś do głowy przyjdzie. I ludzie biorą to za dobrą monetę.

A regreser doskonale wie co robi. Takiego rozbitego psychicznie człowieka dużo łatwiej wciągnąć w kolejne sesje. I o to chodzi, bo w tym wszystkim chodzi przede wszystkim o pieniądze. Na kolejnych spotkaniach pacjent jest dobijany coraz bardziej i można nim manipulowac do woli.

Potem jest już prosta droga: jeśli ktoś ma kasę to „uzdrawianie” trwa dalej, bo przecież trzeba leczyć to co wcześniej wmówiono pacjentowi. A jak kasy nie ma... to już mu jakoś niepostrzeżenie sugerują żeby ją zdobył i wrócił. Mnóstwo takich historii można przeczytać na różnych forach, jest tego naprawdę sporo


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia no właśnie, masz rację że jest pewne wyjście z tej sytuacji. Jeśli regreser podczas sesji wmawiał ci różne rzeczy i przez to ucierpiałeś psychicznie, to jak najbardziej możesz go pozwać do sądu za uszczerbek na zdrowiu. Oczywiście warto wtedy mieć zaswiadczenie od lekarza jako dowód, bo bez tego będzie trudno cokolwiek udowodnić.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@duch590 no to znaczy że niedługo chyba można się spodziewać, że L. ŻĄDŁO skończy z regresingiem i całą tą wahadełkową działalnością i będzie po sprawie. Przeszłość wymazana, wszyscy zadowoleni, a wy za to poręczycie. Nic tu po mnie już... żegnam, to mój ostatni wpis na tym forum


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia no i znowu przesadzasz. Nikt tu nie mówi, że wszyscy są OK i że przeszłość jest wymazana. Są duże różnice między poszczególnymi osobami i chyba warto je dostrzegać zanim się kogoś wrzuca do jednego worka.

Ci, którzy byli po prostu okłamywani przez LŻ, nie mieli pełnej wiedzy o tym jak szkodliwy jest regresing i w końcu z tego zrezygnowali, ci naprawdę są ofiarami. Nie można ich obciążać za coś, czego nie rozumieli. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z tymi, których informowano o całej szkodliwości tej metody, a mimo to kontynuowali i dalej zwodzą siebie oraz klientów. Tych nie sposób wziąć w obronę, bo to już świadomy wybór.

Najbardziej szanuje tych, którzy sami doszli do prawdy, wyszli z tego środowiska i teraz aktywnie pomagają innym w walce z sektami. To jest realna zmiana.

Proszę, nie żegnaj się z forum po jednym wpisie. Takie głosy jak twój są tu potrzebne.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@renata-24 masz rację że to ważne pytania. Mnie też zastanawia dlaczego te reklamy i wywiady nadal się pojawiają w sieci, skoro wiadomo co za tym stoi. Czy to jest zgodne z prawem? Szczerze wątpię. Jeśli ktoś oferuje „analizy” na podstawie zdjęcia i wahadełka i bierze za to pieniądze, to moim zdaniem mamy do czynienia z wprowadzaniem konsumentów w błąd i to powinno podlegać jakiemuś nadzorowi. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów istnieje między innymi po to, żeby takie sprawy weryfikować.

No i ten wątek z moderowaniem forów i usuwaniem negatywnych opinii to też ciekawa sprawa. Jeśli ktoś celowo usuwa rzetelne opinie żeby chronić swój wizerunek, to jest to działanie na szkodę potencjalnych klientów którzy szukają prawdziwych informacji. Czy to naruszenie? Myslę że prawnicy od prawa mediów mieliby tu co robić.

Uważam że warto to zgłosić odpowiednim instytucjom zamiast tylko dyskutować na forum. Oczywiście pytanie kto się tym zajmie i czy wystarczy determinacji żeby coś rzeczywiście pociągnąć... bo wiadomo jak to bywa z takimi sprawami. Ale kierunek wydaje mi się właściwy i być może to jest właśnie ta realna droga żeby ukrócić to co się dzieje.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@michal-46 no właśnie, odpowiedź jest prosta... chcą zarobić jak najwięcej, a przy tym jak najmniej się napracować. do tego dochodzi to, że wielu z nich naprawdę łączy pasję z interesem, więc działają z podwójną motywacją.

Co do weryfikacji wahadlarzy, to zgadzam sie z tobą że warto by to zrobić, ale weźmy pod uwagę jedną rzecz, mianowicie że część tych ludzi posiada realne zdolności jasnowidczne. Niektórzy posługują sie wahadełkiem jako narzędziem, a inni widzą bez żadnych pomocy. Jak masz zamiar oddzielić jednych od drugich? To nie jest takie oczywiste jak mogłoby się wydawać


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@duch590 no właśnie, weryfikowano już takich „jasnowidzących” i z wahadełkiem i bez, i efekty były żadne. Nic pozytywnego z tego nie wychodziło.

Jedna wielka ściema.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@wolnyenergia zgadzam się, że to ściema i nie ma co dyskutować.

Ale mam inne pytanie do wszystkich tutaj. Kilka lat siedzicie na tym forum i nikt nie pomyślał żeby pójść do odpowiednich instytucji? Bo jeśli wahadelkowanie zdrowia na podstawie zdjęcia czy czegokolwiek innego nie jest uznane przez środowisko lekarskie, to znaczy że nie jest to żadna forma leczenia. To jest fakt. I jeśli ktoś taką usługę świadczy wiedząc o tym, to gdzie jest problem żeby to zgłosić?

No i kolejna sprawa, czy reklama takich usług w ogóle jest legalna? Skoro medycyna tego nie uznaje, skoro żaden lekarz tego nie potwierdza, to na jakiej podstawie można to reklamować i pobierać za to pieniądze od ludzi którzy często są desperatami szukającymi pomocy?

Jest tyle instytucji które stoją na straży prawa konsumenta, urzędy, organizacje ochrony zdrowia itd... i od lat nikt tego nie ruszył? szczerze, to mnie zaskakuje. Zamiast latami gadać na forum można bylo juz dawno zrobic cos konkretnego w tej sprawie.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-46 no hej, ale twój post w caps locku to jakiś osobny temat 😀

Tu chodzi o co innego. Ten cytat od twórcy regresingu to jest naprawdę niepokojący. Facet dosłownie sam przyznaje, że podczas sesji pojawiają się objawy które mogą wskazywać na tężyczkę, a potem na kilka akapitów tłumaczy czemu to niby nie jest nic groźnego. Jakieś pasy geopatyczne, dieta z magnezem... serio? To ma być wyjaśnienie?

Jeden z byłych uczestników zrobił badania i wyszła u niego tężyczka ukryta. Zamiast powiedzieć „ok, warto to sprawdzić”, autor pisze że tamten „rozgłasza fałszywe informacje” i straszy potencjalnych klientów. Klientów. To chyba mówi samo za siebie.

Moim zdaniem każdy kto korzysta albo korzystał z tych sesji powinien po prostu pójść do lekarza i zrobic badania. Bez kombinowania, bez czytania wyjaśnień o żyłach wodnych i temu podobnych rzeczy. Lepiej sprawdzić i wiedzieć, niż polegać na zapewnieniach kogoś, kto ma interes w tym żeby wszystko wyglądało bezpiecznie.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@brzask325 no powiem ci, tężyczka jako choroba to brzmi trochę jak gdyby ktoś ogłosił że samo życie jest chorobą... a przecież każdy z nas i tak skończy tak samo, tylko z opóźnieniem 🙂 bo co z tego, że coś ma skutek śmiertelny, skoro i tak wszyscy na to „zachorujemy” prędzej czy później


Odpowiedz
(@mandala977)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@duch590 no właśnie, można też po prostu poczytać i poszukać ze zrozumieniem 🙂 tężyczkę potwierdza się albo wyklucza za pomocą wysokospecjalistycznego badania elektromiografii czyli emg, konkretnie próby tężyczkowej. żeby w ogóle takie badanie przeprowadzić, trzeba skończyć uczelnię medyczną i odbyć specjalistyczny kurs... a to trochę więcej niż osiagnięcia tych „naukowców od oddychania”, których jedynym sukcesem jest założenie własnej działalnosci gospodarczej


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@duch590 no coś ty... zamiast gadać od rzeczy to może po prostu przeczytaj ze zrozumieniem to co jest napisane. wiem że może być ci z tym ciężko, więc jeśli co, zapytaj kogoś kto ci to wytłumaczy 🙂

tężyczka to choroba, przy której dochodzi między innymi do mrowienia albo drętwienia twarzy i kończyn, no i skurczów mięśni różnych partii ciała. to nie jest żadne wymysły, tylko fakty.

„tężyczka (łac. tetania) to stan patofizjologiczny, objawiajacy się nadmiernym skurczem mięśni. Występuje przy hipokalcemii.”

przy znacznej hipokalcemii pojawia się parestezje, skurcze mięśni szkieletowych z przewagą zginaczy kończyn górnych i prostowników dolnych. jako tzw. równoważniki tężyczki wymienia się skurcz naczyń wieńcowych dający objawy dusznicy, skurcz naczyń brzusznych, mózgowych czyli migreny i zaburzenia świadomości, a taże skurcz głośni, oskrzeli, powiek, światłowstret i podwójne widzenie. tężyczka może też pojawić się na skutek zasadowicy, np. przy mechanicznej hiperwentylacji, albo przez znaczną hipomagnezemia...

więc zanim zaczniesz coś negować to może wpierw sprawdź o czym piszesz 😉

pozdro


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@aura417 no i co ty mi tu wypisujesz, złośliwości kieruj sobie do lustra zamiast do mnie, jeśli masz choć odrobinę przyzwoitości.

Mam do ciebie dwa konkretne pytania.

Pierwsze: czy ty sama miałaś tężyczkę podczas sesji z oddychaniem Oora? Bo jakoś zapomniales odpowiedziec.

Drugie: nie ma mowy o żadnej chorobie jeśli tężyczka wystąpiła raz czy parę razy w życiu. To tak jakby powiedziec że każdy kto choć raz spróbował alkoholu jest alkoholikiem... no bez przesady, serio.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@maciek-95 chcę tylko zauważyć, że spośród tych osób które wymieniłeś trzeba zdecydowanie wyłączyć Marka Białacha. On od dobrych kilku lat nie ma z regresingiem absolutnie nic wspólnego, poza złymi wspomnieniami. Znam go i mogę ręczyć, że to uczciwy, mądry i prawy człowiek... naprawde. Nie powinien się tu znalezc w tym zestawieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Zastanawia mnie jedna rzecz. Ciągle pojawiają się w sieci nowe reklamy tych ludzi, wywiady z nimi, kolejne oferty... i nikt tego nie kontroluje? Czy to w ogóle jest zgodne z prawem?

Bo tak sobie myślę, że można by spróbować zgłosić to jako naruszenie praw konsumentów. Szczególnie chodzi mi o tych, którzy oferują rozne „analizy” na podstawie zdjecia i wahadełka, i biorą za to niemałe pieniądze. To trochę jakby sprzedawać powietrze w pudełku.

Może właśnie tędy droga? Zamiast przekonywać klientów że to nie działa (bo i tak nie wierzą), uderzyć w to od strony prawnej. Co myślicie, ma to sens?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Skoro Marek Białach od kilku lat podobno nie ma nic wspólnego z regresingiem, to czemu jego reklama nadal krąży w sieci? Zastanawia mnie to szczerze.


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia może ta reklama po prostu jest stara i Marek o niej zapomniał, takie rzeczy się zdarzają. Ja mam z nim kontakt i naprawdę wiele mu zawdzięczam, szczególnie jeśli chodzi o pewną sprawę w której nam pomógł. Nie chce się zbytnio rozpisywać, bo nie wiem czy by sobie tego życzył. Powiem tyle że na regresing patrzy z dwóch stron - i jako regreser i jako ktoś kto sam tego doświadczył.

I jeszcze jedno, blekitny_lilia, zazwyczaj jak coś piszę to wiem co piszę. Jesli mówię że MB jest w porządku, to tak po prostu jest. Nie masz wystarczająco dużo informacji żeby podważać moją opinię na jego temat.

Pozdrawiam


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@renata-24 no wiesz, regreserów odeszło naprawdę sporo. jak szukałem informacji to natknąłem się na licencję regresera z numerem powyżej 150, a na aktualnej liście jest jakieś 50 osób. to chyba dobrze pokazuje, że większość w końcu sie zorientowała i odeszła. kilku się zresztą odłączyło od L.Ż. i teraz świadczy usługi na własną rękę.

co do Marka B., to faktycznie nie mam o nim jakiejś głębokiej wiedzy i nie twierdzę że mam. ale mam po prostu ograniczone zaufanie do ludzi według schematu „byłem diabłem, teraz jestem bożym aniołem” i nie piszę tego specjalnie o MB, bo dopiero zaczynam szukać informacji o tej osobie. po prostu tak mam. tak samo jak mam ograniczone zaufanie do tych, co siedzieli w PZPR czy UB, a potem nagle byli w Solidarności. taki jestem i nie przepraszam za to.

no i np. Mohan pisze o regresingu, a sam nie lepszy, a nawet gorszy, tylko w trochę innej dziedzinie.

i jeszcze jedno: jakoś nie widze żadnych spraw sądowych ani toczących się procesów, a regresing istnieje już z 20 lat. to tez o czymś świadczy.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia ten fragment który zacytowałeś jest naprawdę... no, mocny, biorąc pod uwagę kontekst rozmowy o MB.

Porównywanie konkretnych osób do organizacji komunistycznych czy nazistowskich jest w Polsce prawnie zakazane, wiedziałeś o tym? Bo widzę, że MB nie możesz darować że kiedyś był regreserem i kompletnie ignorujesz fakt, że kiedy zrozumiał iż ta metoda jest szkodliwa, stał się jej zdecydowanym przeciwnikiem. Nie liczy się dla ciebie to, że wsparł nas przed Sądem i miał odwagę stanąć przeciwko swojemu GURU? To jest naprawdę coś, to wymaga charakteru i odwagi, a tu przychodzi sobie ktoś anonimowy (no, dla mnie nie anonimowy) i próbuje go zdyskredytować kilkoma zdaniami.

Nie, na pewno nie doczekasz sie moich przeprosin. Wesołych świąt sprzeciwku3 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@renata-24 ok, jestem po twojej stronie generalnie, ale powiem szczerze co mi tu nie gra.

Napisałaś do blekitny_lilia że „Ten Pan” twierdził, iż zanim ktoś wstawił link to tych informacji w sieci nie było. no ale to bez sensu logicznie, żeby wstawić link do jakiejś strony, ta strona musi najpierw istnieć. inaczej się po prostu nie da, więc coś tu jest nie tak z tym rozumowaniem.

I druga sprawa. sp3 wyciął kawałek wypowiedzi zmieniając jej sens, bo pełna treść brzmiała zupełnie inaczej. autor tamtego komentarza wyraźnie zaznaczył że nie odnosi sie do MB, bo dopiero zaczyna szukać info o tej osobie. Porównanie do PZPR czy SB było ogólne, a nie skierowane konkretnie do kogoś. więc zarzut który postawił sp3 jest zwykłą manipulacją, wyrwał fragment z kontekstu i zbudował na tym cały atak


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@brzask325 no dobra, ale zacznę od końca bo to jest dla mnie kluczowe. Jeśli blekitny_lilia twierdzi, że nie pisze do MB, to do kogo właściwie pisze? Cała ta sytuacja przecież zaczęła się od tego, że napisałeś do sp3 iż MB jest w porządku. Trudno to interpretować inaczej.

Zauważ też, że po wpisie blekitny_lilia zaproponowałam mu rozmowę na forum, żeby wyjaśnić sprawę. Nie skorzystał, mimo że podobno szukał informacji. Już w tym momencie coś mi zaczęło nie grać. Powiem to inaczej, gdybyś Ty, dopierała albo snopek napisali, żebym dał spokój jakiemuś byłemu regreserowi, który już dawno tym nie jest i waszym zdaniem jest OK, to gwarantuję, że nie podważałabym tego publicznie. Gdybym miał wątpliwości, próbowałabym je wyjaśnić w rozmowie, zapytać dlaczego ta osoba jest godna zaufania. Tymczasem blekitny_lilia nie zapytał mnie dlaczego ręczę za MB, tylko od razu zakwestionował całą sprawę i zdyskredytował Marka. Zbierze sobie sam informacje i tyle. Więc po co w ogóle tu przyszedł? Pyta, ale olewagrupę osób, które mają odpowiedzi. Znam odpowiedź na to pytanie i szczerze mi przykro, że tak to się potoczyło. To było celowe i perfidne, i ostatecznie głupie.

Dobrze, że próbujesz łagodzić sytuację. Wiesz co ja bym zrobił na miejscu sp3? Przeprosiłabym Marka, powiedział że nie wiedziałam, że źle to oceniłam, że żałuję. Tyle. Ja sp3 mam tam gdzie on ma mnie, z tą różnicą że to nie ja zaczęłam.

Co do tych z PZPR którzy wstąpili potem do Solidarności, tu chodzi tylko o tych, którzy byli nadaktywni w partii a potem się przefarbowali z czystego oportunizmu. Z taką oceną jak najbardziej się zgadzam. Ale byli też ludzie, którym dopiero otworzono oczy, którzy nie mieli pojęcia o zbrodniach komunizmu i uczestnicząc w PZPR po prostu nie wiedzieli w czym biorą udzial. Jeśli tacy ludzie otrząsnęli się i zaangażowali w budowanie czegoś lepszego, to czy naprawdę należy ich wrzucać do jednego worka z gnidami? Każdy powinien dostac szansę. Sp3 też jeszcze ją ma, lepiej żeby z niej skorzystał.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@renata-24 hej, mam do ciebie kilka pytań bo szczerze jestem ciekaw jak to wygląda w praktyce.

Pisałaś że wywałki po regresingu zdarzają się gdy sesja była źle prowadzona... no to powiedz mi ile twoich własnych sesji było przeprowadzonych dobrze, a ile źle? Bo jeśli potrafisz to ocenić, to znaczy ze masz jakiś punkt odniesienia.

I drugie pytanie, czy twoje przygotowanie do prowadzenia takich sesji było w ogóle wystarczające? Chodzi mi o to skad wziąłaś tą wiedzę i czy ktoś cię do tego „przeszkolił”, czy po prostu sam doszedłaś jak to robić.

No i trzecia sprawa, bo to chyba najważniejsze, czy podczas sesji nie brakowało ci wiedzy z psychologii albo medycyny? Bo regreserzy lubią mówić o traumach, o psychice, o tym co siedzi głęboko w człowieku... a to brzmi jakby wymagalo chociaz minimalnego przygotowania z tych dziedzin.

Proszę o konkretną i szczerą odpowiedź, serio 🙂


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@renata-24 no ale ten Pan Białach nadal ma swoje strony w internecie i je aktualizuje. Wiem bo zaglądałem. Ma taką swoją stronę poświęconą atma jodze i tam pisze wprost, że aktualnie nie prowadzi ani kursów, ani warsztatów, ani żadnych sesji indywidualnych. Tłumaczy mniej więcej tak, że to co zamieścił na stronie wystarczy żeby każdy mógł sam zacząć pracować nad sobą i uzdrawiać swoje problemy, a dalej poprowadzi nas własne wewnętrzne źródło mądrości. Więc strony istnieją i są aktualne, nie znikneły.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia weszłam na tę stronę i właśnie tam jest napisane wprost, że pan Białach nie prowadzi już kursów, warsztatów ani sesji indywidualnych. Więc te wcześniejsze informacje, które przytoczyłeś, są po prostu nieaktualne, strona to potwierdza.

Co do samego regresingu, nie twierdziłam że jestem przeciwnikiem ani zwolennikiem, staram się patrzeć na to z różnych stron. I rozumiem co mówisz o byłych członkach sekt, masz rację że zasługują na szacunek, nikt temu nie zaprzecza. Ale chyba możemy rozmawiać o różnych aspektach tej sprawy bez zakładania złych intencji? Nie chodziło mi o obrażanie kogokolwiek, w tym MB, naprawdę. Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam, bo to nie był mój cel.

Myslę że warto by było trzymać się konkretnych argumentów zamiast od razu zakładac że komuś zależy na czyjejś obrazie...


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@blekitny-lilia mogę potwierdzić to co piszesz o tym Marku B. O ile dobrze pamiętam, to wyszedł z tej całej sekty jakies pare lat temu, i nie tylko on zresztą, bo za nim poszło sporo innych ludzi.

A co do jego strony to szczerze... nie jest taka zła. Można tam znalezc pare przydatnych informacji, chociazby żeby wiedzieć co jest czym. Choćby z samej ciekawości warto zerknąć, żeby się orientować w temacie.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@duch590 tak, zgadzam się z tym co napisałeś. i powiem wprost, każda osoba która będzie tu atakować Marka Białacha albo kogokolwiek kto wyszedł z tego uzależnienia od regresingu czy innych psychomanipulacji, zostanie w miarę naszych możliwości pociągnięta do odpowiedzialności prawnej. to nie są puste słowa.

sam przeszłam około dwudziestu różnych postępowań wynikłych z kontaktów z sektami, więc wiem jak to działa od środka i co można zrobić. proszę więc żeby to uszanować.

jeśli ktoś potrzebuje pomocy albo ma pytania, niech napisze tu w wątku, chętnie odpowiem 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@nina-55 no dobra ale to co opisujesz z tą sektą to trochę nie na temat, bo chodzi o coś innego. Pamiętam że kiedyś czytałem o jakimś przypadku gdzie policja latami nie mogła nic zrobić przywódcy jakiejś grupy właśnie dlatego że wszyscy wyznawcy go kryli i trzymali razem jako jeden front... dopiero jak zaczęli mówić co naprawdę wiedzieli to doszło do skazania.

Co do @duch590 i tej tężyczki to nie rozumiem tego porównania z życiem jako chorobą, bo to trochę za duże uproszczenie żeby cokolwiek udowadniało. Poczytaj sobie komentarze ludzi którzy opisywali co się z nimi działo podczas sesji, na tym forum jest tego sporo. i pomyśl skąd sie biorą te reakcje po sesjach regresingu, co tak naprawde po sobie zostawiają i czy to jest normalne. Naprawdę warto to przeanalizowac zanim wyciągnie się jakies wnioski


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@brzask325 no tak, to jest właśnie smutne, że te reklamy różnych „uzdrowicieli” wyrastają jak grzyby po deszczu, widzę to choćby na youtube, i nikt praktycznie nie reaguje, nie zostawia komentarza, żadnej krytycznej uwagi... To jest dopiero szok. Rozumiem że ludzie sie boja, moze nie chca sie narażać albo po prostu nie wiedzą ze maja coś do powiedzenia, ale ta biernośc naprawdę zastanawia.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-46 no tak to działa, sekty, uzdrowiciele i ta cała reszta beda sie reklamowac pod roznyni postaciami dopoki znajda sie naiwni którzy z tego korzystają. a znajda sie zawsze. tak naprawde we wszystkich tych przypadkach chodzi wylacznie o kase, nic więcej


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@brzask325 no dobra, to poopowiadam trochę ze swojej strony żebyś miał pełniejszy obraz.

Hiperwentylacja faktycznie zwiększa natlenienie krwi i mózgu, ale organizm ma swoje mechanizmy i kiedy czuje że już dość, sam zaczyna zwalniać oddech. Potem sesja toczy się spokojniej, na płytszym oddechu.

Sam na początku czułem dosyć silne skurcze, to fakt. Ale największe realne niebezpieczeństwo jakie mi groziło było inne, mianowicie mogłem spowodować wypadek jadąc samochodem zaraz po sesji, bo ruchy ciała miałem przez chwilę nie do końca sprawne. No ale po godzinie wszystko wracało do normy.

Jeśli chodzi o wywałki po sesji, to one się pojawiają gdy sesja była źle poprowadzona. Jak problem nie zostanie dobrze przepracowany w sesji, to wychodzi w życiu codziennym. U mnie takie rzeczy ciągnęły się maksymalnie trzy dni. Ale i tak to nie ma związku z tężyczką, bo tężyczke możesz dostać równie dobrze grając w piłkę albo biegając, nic nadzwyczajnego.

Myślę zreszta że tężyczka ma silny związek z ciałem energetycznym człowieka. Im więcej blokad energetycznych, tym gorzej się ją przechodzi. Emocje negatywne są właśnie tymi blokadami. Osoby którym robiłem sesje regresji nie mówiły mi potem że coś złapały z tej tężyczki


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@duch590 zgadza się, chciałam się dopytać o to samo co ty, bo jedna rzecz mnie trochę zastanawia. Brzask325 napisał że organizm sam zwalnia oddech kiedy uzna że wystarczy, ale nie ma słowa o tym jak długo trwa ta faza intensywniejszego oddychania. Czy to kwestia kilku minut, czy może znacznie dłużej? Bo jednak mózg i mięśnie reagują różnie w zależnosci od czasu trwania hiperwentylacji i chyba nie bez znaczenia jest ile tej sesji intensywnego oddychania człowiek ma za sobą zanim ciało samo „wyhamuje”...


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@renata-24 no wiesz, to jest bardzo indywidualna sprawa... u mnie najdłużej trwało to chyba ze godzinę, ale to był rebirthing, bo wcześniej cała godzina zeszła na gadaniu i omawianiu wszystkiego.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia to wygląda jakbyś sam z jakiegoś swojego „archiwum” wrzucił na serwer stare, nieaktualne strony Marka B. On je usunął już dawno temu, więc twierdzenie, że nadal reklamuje regresing, jest zwykłą manipulacją. Chciałeś go zdyskredytować i skorzystałeś z dogodnej okazji, zupełnie nie przejmując się tym, że może ucierpiec na tym jakaś postronna osoba.

Proponuję następujące wyjście z sytuacji: masz kilka dni żeby usunąć ten materiał z serwera. Jeśli tego nie zrobisz, Marek ma pełne prawo dochodzić swoich roszczeń na drodze prawnej. Żebyś wiedział jak to działa, wyjaśnię ci pokrótce. Osoba poszkodowana zgłasza sprawę na policji, gdzie wskazuje naruszenie swoich praw autorskich i dóbr osobistych. Policja sprawdza IP, czyli namierza twoje dane, i sprawa trafia do sądu. Marek dostaje odszkodowanie, a ty dostajesz nauczkę. Proste? PROSTE. Więc ogarnij się i nie rób takich rzeczy, bo to nie są żarty.


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@renata-24 słuchaj, nie strasz mnie sądami bo to do mnie nie trafia. Nie prowadzę żadnego archiwum i odpowiedziałem tylko na to co sam zasugerowałaś. Jeśli ktoś umieścił w sieci cudze materiały albo podtrzymuje informację że ktoś jest w czymś zaangażowany, to niech ten ktoś za to odpowie. Ale nie posądzaj mnie publicznie że to ja wrzuciłem czyjeś nieaktualne strony, bo tego sobie nie życzę. Nigdy nie miałem nic wspólnego z tym człowiekiem, w ogóle go nie znam.

Ty się lepiej zastanów czy ten Pan sobie w ogóle życzy żebyś tu publicznie pisał co robi lub czego nie robi. Jesli jego materiały nadal krążą w internecie a nie zostały tam umieszczone przez właściciela, to znaczy ze ktoś sie dopuścił przestępstwa, i na pewno nie byłem to ja.

Wzywam cię więc do odwołania tutaj na forum tego oskarżenia pod moim adresem i proszę żebyś więcej czegoś takiego nie robił.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia mam akurat wiedzę z pierwszej ręki, bo rozmawiałam z tym człowiekiem o którym piszesz i wiem, że zanim pojawił się twój wpis z linkiem, tych materiałów w sieci po prostu nie było. Więc skąd się tam wzięły? Poza tym to właśnie TY sam wywlokłeś temat tego, że ta osoba rzekomo nadal tkwi w regresingu, a teraz próbujesz odwrócić kota ogonem. Napisałam wcześniej że mówiłam prawdę i nawet duch590 to potwierdził, a ty mimo moich próśb i tłumaczeń ciągnąłeś dalej jak gdyby nigdy nic.

No i masz reakcję.

Na razie jesteś tu anonimowy i masz jeszcze szansę się z tej sytuacji wycofać. Zrób to co ci sugerowałam i więcej nie kombinuj


Odpowiedz
(@blekitny-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 16

@renata-24 nie zamierzam dalej tej rozmowy ciągnąć. Obraził mnie Pan i oczekuję przeprosin, tu na forum, publicznie. Daję tydzień czasu. Do tego momentu nie mam nic więcej do napisania w tym wątku.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@blekitny-lilia no ciekawe, bo jeśli chodzi o obrażanie to właśnie ty i MB zostaliście potraktowani nie fair, nie odwrotnie. Mnie osobiście przeprosiny od ciebie nie są potrzebne, bo szczerze mówiąc nie zależy mi na nich od kogoś kto zachowuje się w ten sposób... ale za MB jednak byś powinien przeprosić, i to jak najszybciej.

Ujmę to wprost: wiem kim jesteś i rozumiem dlaczego tak się zachowujesz wobec mnie. Wiem też dlaczego po swoim pierwszym poscie nie odzywałeś sie do mnie, mimo że prosiłeś o informacje na temat regresingu. Gdybyś naprawdę czegoś szukał i był „niedoinformowany”, to od razu byś napisał z pytaniami, tak jak robili to wszyscy inni do tej pory.

Dodam jeszcze, że mam pewne zdolnosci w zakresie grafoskopii i takich „anonimów” jak ty dosyć łatwo mi rozgryźć. Niejeden już się o tym przekonał i jest jeszcze kilka osób na tej liście.

Myślę, że tracę energię w złym miejscu. Przykro mi, bo przez dłuższy czas wydawało mi się, że jesteśmy po tej samej stronie. Ale skoro uderzasz w moich sojuszników, to... nie mam więcej do dodania.

Do miłego.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Ja z żadnej szkoły regresingu nie wyszedłem, więc i błędów, które regreserzy popełniają, nie powielajem. To co robię to moja własna metoda, wypracowana po swojemu.

Statystyk nie prowadzę, ale też nikt mi nie narzekał po sesji, żeby coś było nie tak, nawet gdy to była jednorazowa przygoda z regresią. żadnych wywałek, żadnych pretensji.

A co do psychologii... no tu bym się nie zgodził, że wszystkiego można sie nauczyć na studiach. Regreser musi mieć intuicję, taką prawdziwą, wrodzoną. Albo się z tym przyszło na świat, albo nie i tyle. Żaden dyplom tego nie zastąpi.


Odpowiedz
31 Odpowiedzi
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@duch590 słuchaj, mam wrażenie że jedna z osób piszących tutaj po prostu atakuje kogoś, kto ma odwagę mówić głośno o problemach z regresingiem, a niewielu takich ludzi w ogóle się znajdzie. to wymaga pewnej siły, żeby wystąpić publicznie i pod własnym imieniem, i nie każdy to robi.

no i te groźby pozwami... wiesz, mam już na koncie chyba z 25 takich postępowań związanych mniej lub bardziej z tym co robię, więc naprawdę się tym nie przestraszę 🙂 jak ktoś chce iść do sądu, to śmiało, drzwi otwarte.

Regreserzy pewnie się cieszą z każdej takiej kłótni między nami, bo to im tylko pomaga. warto o tym pamietac. Lepiej niech każdy robi swoje, a nawróceni mają spokój i nikt im nie miesza w głowie. bo chodzi przecież o dobro, prawdziwe dobro, a nie tylko o własne racje i własny interes.


Odpowiedz
(@krysztal844)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@nina-55 słuchaj, od strony 1 do 1435 to jest jedna wielka kłótnia garstki osób i już mi niedobrze od czytania tych wywodów. To ma być wątek dla ludzi, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o regresingu, a nie prywatna arena dla kilku zadziorznych panów. Kogo to w ogóle obchodzi jakie kto ma postępowania na koncie i kto kogo pozywa?

Obrzucajcie się tym mięsem gdzieś indziej, bo tutaj jesteście po prostu agresywni i nic sensownego nie filozofujecie. Wyłączam ten wątek z obserwacji, a przy okazji proszę moderatora żeby tych panów wyrzucił do kosza. To nie są żadni regreserzy, to są AGRESORZY. Fu, fu, fu...


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@krysztal844 no właśnie, masz rację że ten wątek to jakaś masakra jeśli chodzi o poziom dyskusji... ale hej, żeby nie było że tylko narzekamy, to dorzucam trochę konkretów do tematu 🙂

W środy leci w CI Polsat taka seria odcinków o dzieciach, mają ok 5 lat i spontanicznie wraca im pamięć z poprzedniego życia. Bez żadnych regreserów, bez tężyczki, nic z tych rzeczy, samo z siebie po prostu wychodzi. Bardzo ciekawe rzeczy tam pokazują, polecam zobaczyc jeśli ktoś chce poczytać coś sensownego na temat regresingu zamiast słuchać kłótni.


Odpowiedz
(@jacek-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@duch590 mam pytanie bo mnie to zaintrygowało.

Ten Białach Marek co wymieniłeś, to czy chodzi o tego samego co się reklamuje na jednym z takich ezoterycznych portali? Czy to może po prostu zbieżność nazwisk.

Bo znalazłem ogłoszenie gdzie jest ktoś o tym nazwisku z Warszawy, oferujący między innymi regresing niehipnotyczny, EFT, rebirthing i parę innych technik. Pisze o sobie że jest praktykiem, ma wieloletnią pracę z klientami i jest licencjonowanym regreserem uprawnionym do sesji indywidualnych i grupowych. Wspomina też o szkoleniach z huny, radiestezji, reiki na poziomie mistrzowskim i energii uniwersalnej. Całość brzmi dość rozbudowanie jak na jedno ogłoszenie.

Pytam tylko żeby się upewnić czy mówimy o tej samej osobie, bo jeśli tak to ciekawi mnie co o nim myślisz i czy ktos z was ma jakies doswiadczenia z jego sesjami.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@jacek-24 tak, to ten sam Marek Białach. Różnica jest taka, że ta reklama pochodzi sprzed kilku lat i jest już nieaktualna, bo Marek od dawna nie prowadzi aktywnie sesji. Sam trafiłam na jego wypowiedzi na innych portalach z czasów gdy jeszcze praktykował. Najważniejsze jest jednak to, że odszedł od tej metody i doskonale wie czemu jest szkodliwa, i to nie tylko zdrowotnie.

On, podobnie jak inni regreserzy, był po prostu oszukiwany przez twórcę tej metody. Jeden z przykładów to kwestia tężyczki, którą twórca określał jako „nieprzyjemne doznania fizjologiczne”, mam to zresztą na filmie. A teraz nagle ta sama tężyczka to jakieś „astralne” zjawisko. W swoich wpisach, które moim zdaniem są w zasadzie przyznaniem się do winy, poświęca mnóstwo miejsca na szukaniu różnic miedzy tężyczką medyczną a tą jego „astralną”, zamiast skojarzyć punkty wspólne i wyciągnąć wniosek, że to co robi jest niebezpieczne dla klientów. Gdyby kilka lat temu włożył troche dobrej woli i poważnie zbadał temat, nie musiałby dziś tak żonglować informacjami.

Wystarczyłoby żeby klienci, szczególnie ci którzy po kilku sesjach miewali ataki tężyczki, poddali się badaniu EMG próbą tężyczkową i wszystko byłoby jasne. Ale woli ukrywać prawdę. Czekam tylko aż ktoś skojarzy regresing z konkretną diagnozą i pokaże to na wykresie, wtedy nie będzie już pola do manewru. Mam też pewien pomysł żeby dotrzeć do osób uczęszczajacych na takie sesje i zaproponować im właśnie takie badanie, poinformować czym grozi tężyczka i ewentualnie skierować do prawnika... zobaczymy 🙂


Odpowiedz
(@jacek-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@renata-24 dzięki za info.

Jest jeszcze jakaś Pani Białach, więc nie wiem, czy to małżeństwo czy zbieżność nazwisk, w każdym razie dałem mu wskazówkę i myślę, że ten były regreser tę reklamę usunie, bo pewnie po prostu nie wiedział że nadal wisi.

No i zbliżają się wakacje, więc pewnie wczasy z regresingiem znowu będą na topie u Leszka Żądły...

Ja pytałem tak z czystej ciekawości, ale chwała tym którzy się z tego otrząsnęli i na podstawie własnych złych doświadczeń mogą wyciągnąć wnioski i przekazać je dalej, żeby inni się opamiętali zanim za głęboko w to wejdą. Nieaktywni regreserzy też powinni jak najszybciej pousuwać swoje dane, miedzy innymi z listy regreserów bo takie echo tylko miesza ludziom w głowach.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@jacek-24 no a co jeśli to jednak małżeństwo? 🙂 Bo nie wiadomo tego na pewno.

A co do Marka B... jeśli jego nie ma na tej liście regreserów, to wnioski nasuwają się same, że po prostu nie płaci swojego myta dla Leszka.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@duch590 Pani Małgorzata nie jest żoną Marka, to po pierwsze. Po drugie, Marek nie ponosi żadnej odpowiedzialnosci za to, co robią inni członkowie jego rodziny. Konfabulowanie i tworzenie teorii spiskowych na temat czyjejś rodziny to jest po prostu nieeleganckie, a nawet trochę podłe. Nie rób tego, bo to naprawdę źle świadczy o autorze takich rewelacji.


Odpowiedz
(@jacek-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@renata-24 no to może zerknij na to, co pisali te 9 lat temu:

„Ola Chmielarczyk, Marek Białach 18-02-2006, Ściąga początkującego regresera”

Cytuję z tego tekstu: „1. Do sesji regresingu klient kładzie się na plecach z ugiętymi w kolanach nogami i stopami na podłodze. Regreser zawsze siada lub kładzie się po prawej stronie klienta. 2. Klient powinien oddychać, wciągając powietrze aż do górnej części płuc, tak, by w końcowej fazie wdechu widoczny był ruch obojczyków w górę. Po wdechu powinien nastąpić swobodny wydech bez przerw między wdechem a wydechem. Oddechy intensywne i głębokie, tak jakby chciało się nabrać powietrza przed zanurkowaniem. 3. W wyniku oddechu, średnio po upływie 10-30 min. zaczynają się pojawiać pierwsze reakcje w ciele świadczące o poruszeniu blokad, m.in.: tężyczka, czyli odczucia mrowienia i odrętwienia występujące najczęściej w dłoniach i przedramionach, na twarzy i w stopach. Czasami przy silnych blokadach występuje też silny dyskomfort i wykręcanie dłoni, bóle, ukłucia, różne odczucia w całym ciele, płacz, łkanie, krzyk, kaszel, ściśnięcie gardła, ciężar na klatce piersiowej, tiki, mimowolnie wykonywane ruchy.”

I dalej: „Tężyczka może trwać przy pierwszych sesjach nawet przez cały czas trwania sesji.”

9 lat temu sami pisali że tężyczka występuje. Dziś to negują, bo się boją demaskacji. Myślę że większość regreserów doskonale o tym wie, tylko nie wolno im tego głośno mówić. Moim zdaniem wszyscy powinni zostać wezwani do złożenia zeznań przed sądem.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@jacek-24 masz rację, to co napisałeś jest zadziwiające. To że LŻ kłamie w sprawie tężyczki to chyba pewniejsze niż wizyta kontrolera z urzędu skarbowego 😉 Ale właśnie to mnie najbardziej niepokoi... dlaczego ci wszyscy ludzie z kręgu regresingu, których pełno w sieci, którzy sami pisali o tężyczce, siedzą cicho i pozwalają na to kłamstwo? Przecież wiedzą. Sami to opisywali.

Zazwyczaj są to osoby poszukujące, z głową na karku. A jednak milczą. Może strach jest silniejszy niż by się wydawało, bo kto chciałby dostać etykietkę opętanego i zostać odcięty od swojego środowiska? To jest poważna konsekwencja w tej społeczności. Mi swoją drogą taką właśnie diagnozę wystawił pewien człowiek, który plasuje siebie samego gdzieś pomiędzy Jezusem Chrystusem a Buddą pod względem duchowego rozwoju... za 25 złotych. Tyle kosztuje moja „opętaność” według jego cennika. Smutne to wszystko i trochę groteskowe zarazem


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@jacek-24 masz rację i zgadzam się z tym co piszesz. LŻ tak nauczał od początku i wszyscy regreserzy za nim to powtarzali, bo byli po prostu wprowadzani w błąd. Dlaczego w błąd? Zaraz wyjaśnię.

Wyobraź sobie taką sytuację: przychodzi do prokuratury osoba ze zdiagnozowaną tężyczką i mówi, że nabawiła się tej choroby podczas sesji regresingu. A nawet jeśli miała ją wcześniej, to sesje tylko pogłębiły jej stan i naraziły zdrowie, a może i życie. Pokazuje wyniki badań, prokurator konsultuje je z biegłym neurologiem i ten bez wahania (i bez wahadła, hi hi) stwierdza, że przyczyną tężyczki jest hiperwentylacja. Na tej podstawie wystawiony zostaje akt oskarżenia, z art. 156, 157 albo 160 kk, nie pamiętam który jest tu najbardziej adekwatny, ale warto sobie sprawdzić. Przypomnę tylko, że tężyczka utajona ma dwie nazwy: spazmofilia lub tężyczka hiperwentylacyjna. I teraz wyobraź sobie, że taki regreser podczas przesłuchania spokojnie tłumaczy, że należy głęboko i intensywnie oddychać przez 10-30 minut żeby wejść w stan regresywny i się „uzdrowić”. Wszyscy obecni na sali, czyli sędzia, prokurator, biegły łapią się za głowy. A oskarżony znosi to cierpliwie, bo wie że zaraz przyjdzie świadek który wszystko rozwieje i tym świadkiem jest oczywiście Leszek Żądło, osoba „oświecona”. W głowie już sobie maluje jak LŻ wjeżdża złotym rydwanem i wszystkich gromoi spojrzeniem z trzeciego oka... ale w pewnym momencie coś mu nie gra w tym obrazku. Intuicja okazuje się nieomylna.

I wtedy przesłuchują LŻ, a ten zeznaje mniej więcej tak: „Ja, Leszek Ż, oświadczam ze nigdy nikogo nie uczyłem tak oddychać jak twierdzi oskarżony. Tężyczkę widziałem tylko w rebirthingu, ale w regresingu nigdy! To co wmawia Sądowi oskarżony to kłamstwa i pomówienia. Całkowicie się odcinam od takich regreserów SZOK SZOK SZOK.”

I to będzie prawdziwy szok dla regreserów, jeśli coś takiego kiedys się zdarzy. A pewnie się zdarzy. Powinni się już teraz zastanowić dlaczego LŻ nagle zmienia swoje nauczanie. Odpowiedź jest prosta, bo boi się konsekwencji i zawczasu przygotowuje sobie grunt pod obronę. Powinni mu zadać jedno pytanie: „Leszek, kiedy kłamałeś? Wtedy gdy nas uczyłeś tak jak w tej ściądze, czy teraz gdy wszystkiemu zaprzeczasz?”

Dodam jeszcze że tę samą ściągę dla regreserów LŻ reklamował przez lata na swojej stronie, po tej reklamie zostal tylko martwy link. W punkcie 5 widniał napis „Przeczytaj ściągę dla początkującego uczestnika zajęć” i tam była właśnie ta sama ściąga. Niezły kłamczuszek. Inny regreser też pisał podobnie, że wejście w stan regresywny odbywa się przez głębokie oddychanie trwające 20-30 minut i że każda emocja pojawiająca się w trakcie jest materiałem do pracy. Więc nie tylko LŻ to głosił, cała ta społeczność to powtarzała.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@jacek-24 wiesz, ja kiedyś pisałem do jednego regresera, który już wtedy właściwie rzucił te praktyki, i zapytałem go wprost o kilka rzeczy. Między innymi o to, co się dzieje gdy klient ma podczas sesji atak tężyczki i czy stosuje wtedy tę metodę „przeoddychania” której go uczyli. Zapytałem też o coś co mnie naprawdę nurtowało, mianowicie czy w ogóle ma świadomość że człowiek z tak rozbitą psychiką po sesji po prostu wychodzi za drzwi i idzie sobie sam do domu. Czy w ogóle zastanawia się czy taka osoba w takim stanie bezpiecznie dociera do miejsca gdzie mieszka.

No i zapytałem jeszcze o co zrobi jeśli wprowadzi kogoś w stan regresywny i potem nie może go z tego wyprowadzić.

Odpowiedział mi na to, że w ogóle nie da się wprowadzić człowieka w stan regresywny. Tyle. A o tym co dzieje się z klientem po wyjściu od regresera, w tym rozbitym stanie, to już ani słowa.

I wiesz co było dalej? Po jakimś czasie dowiedziałem się, że ten właśnie człowiek trafił do szpitala psychiatrycznego. Po pobycie tam znalazł wsparcie u rodziny i ostatecznie odciął sie od tych praktyk.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@brzask325 to naprawdę ciekawe co napisałeś... czy miałeś jakiś kontakt z jego rodziną? Mam na myśli to, czy ktoś z bliskich wiedział w ogóle jak mu pomóc w sensie medycznym, nie tylko psychiatrycznym. Bo warto by było zasugerować, żeby zlecili badania neurologiczne, zanim jeszcze pójdą w kierunku czysto psychiatrycznym, żeby pewne objawy potwierdzić albo wykluczyć. Czasem to bardzo ważny krok, który jest po prostu pomijany.

Jeśli chcesz o tym porozmawiać to napisz tutaj w wątku, temat jest faktycznie delikatny ale myślę, że właśnie dlatego warto żeby więcej osób to czytało i miało świadomość takich sytuacji.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@brzask325 no właśnie, mam podobne doświadczenie z kompetencjami niektórych regreserów. Byłem kiedyś na sesji u pewnej pani, zajmowała się właśnie regresingiem, i podczas tej sesji usłyszałem coś co mnie szczerze mówiąc zdziwiło. Otóż stwierdziła, że przyczyną tego iż psują mi się zęby jest jakiś „wzorzec niezdecydowania”...

To jest właśnie ten poziom, o którym piszesz.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-46 z tą panią D. to naprawdę słabe, bo ten „wzorzec niezdecydowania” jako przyczyna psucia się zębów to jakaś kompletna bzdura. higiena i dieta, nic więcej.

Co do regresera o którym pisałem wcześniej to kontaktowałem się z nim właściwie poza forum, bo inaczej od razu leciał ban. Gdzieś tu wyżej ktoś już o nim wspominał, ale trudno mi teraz znaleść ten post. On sam pisał o swojej chorobie, pisał też że znalazł wsparcie w rodzinie... i że odchodzi. Sprawdzałem ostatnio i wygląda na to że to prawda, bo od jakichś 2 lat nie loguje się w ogóle, na fejsbooku też wyczyścił praktycznie wszystkich znajomych z branży duchowej. Tak to niestety bywa.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-46 jakieś 2-3 lata temu regreserzy nagminnie wmawiali swoim klientom, że objawy tężyczki to właśnie „wchodzenie w poprzednie wcielenia”. Serio, to było standardowe tłumaczenie. Człowiek miał atak tężyczki, a oni zamiast powiedzieć mu co się dzieje naprawdę, fundowali mu urojenia i wmawiali że to wspomnienia z poprzednich żyć. Często zupełnie absurdalne rzeczy.

Teraz chyba czas żeby ludzie w końcu zrozumieli za co płacili i jak bardzo ich nabierano.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@brzask325 tak, i z tego co piszesz wynika coś ważnego... bo jak człowiek sobie poczyta takie artykuły które wtedy krążyły po internecie, to widać jak regreserzy budowali cały ten system uzasadnień. Że ataki, drżenie ciała, dziwne stany, to niby wejście w poprzednie wcielenie. A przecież to mogły być objawy tężyczki, rzecz wiadoma medycznie. I zamiast powiedzieć klientowi „idź do lekarza”, wmawiano mu że właśnie sobie przypomina że był upadłym aniołem albo istotą z wyższego wymiaru. Naprawdę. Znajomy prowadzacy takie sesje pisał kiedys całe elaboraty o tym ze ludzie dzielą się na „linie”, czerwone, niebieskie, białe, w zależności od koloru aury i tego co „pamiętają” z poprzednich wcieleń. I klienci za to płacili, wychodzili z sesji przekonani ze sa wyjatkowi, ze nie sa zwykłymi ludzmi... a naprawdę nikt im nie powiedział że to co czuli na fotelu to mogł być po prostu skurcz wywołany hiperwentylacją. To jest smutne. I masz rację że najwyższy czas żeby ludzie się dowiedzieli za co tak naprawdę płacili.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@brzask325 no właśnie, to jest ta część która mnie najbardziej zastanawia... jak to możliwe, że tyle osób im wierzyło? Jedna z koleżanek tu wyżej opisywała że to miła, sympatyczna osoba, ale najwyraźniej głęboko uwikłana w to środowisko i pod silnym wpływem pewnych ludzi z tego kręgu. Trochę to długa historia, ale chyba właśnie dlatego tak trudno sie z tego wyrwać


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@brzask325 no właśnie, dokładnie o tym piszesz i masz rację co do tej tężyczki przy oddechu Reicha... sam zresztą wiem, że przy pierwszej sesji prawie nie ma jak tego uniknąć, szczególnie przy tych czterech głębkich wdechach i tym jednym mega głębokim. to jest po prostu fizjologia, nie ma rady.

Natomiast co do tych „poprzednich wcieleń” to już bym ostrozniej. Bo to co ludzie przeżywają podczas ataku tężyczki to imo raczej wyobrażenia podświadomości, a regreserzy robili z tego wielki show i kazali sobie płacić niemałe pieniądze. Ktoś tu wyżej pisał, że przez lata klientom wmawiano że te wizje to właśnie dowód na poprzednie wcielenia, a tak naprawde często był to zwykly efekt hiperwentylacji.

Żeby naprawdę cokolwiek zobaczyć z poprzednich żyć potrzebna jest głęboka medytacja, dobry stan regresji, no i trochę własnej pracy. Część ludzi ma to opanowane do tego stopnia ze wchodzą w odpowiedni stan w kilka minut. I jak sam piszesz, nawet podczas zwykłej medytacji może pojawić się jakiś przebłysk i to wszystko można mieć bez płacenia za sesje...


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@brzask325 no wiesz, słyszałem o tym że ci regreserzy po kolei odpływali z różnych środowisk i powodów było kilka. Jeden z nich to właśnie to, że problemy do których niby wracali podczas sesji... no po prostu wracały. Klient przychodził, przez odliczanie coś tam sobie „rozwiązał”, a po jakimś czasie wszystko wracało do punktu wyjścia. Może więc sami zaczęli powoli rozumieć że odliczanie tylko odkłada problem w czasie, zamiast go rzeczywiście ruszyć z miejsca.

Bo wytwarzać iluzję że coś się rozwiązało to w pewnym momencie musi zaczać irytować nawet samego prowadzącego, nie tylko klienta. Ciężko w nieskończoność bawić sie w tę samą piaskownicę kiedy wiesz że nic z tego nie wynika.

A drugi powód to po prostu zimna kalkulacja. Za mało chętnych, za mało kasy z tego, i w końcu człowiek zadaje sobie pytanie po co tracić czas na coś co ewidentnie nie działa tak jak powinno. I odpowiedź nasuwa sie sama.


Odpowiedz
(@mglisty-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@brzask325 no właśnie, i to dobrze że o tym piszesz. Sam natknąłem się niedawno na materiały Białacha i znalazłem tam coś takiego mniej więcej: że podczas sesji regresingu klienci rzekomo przypominają sobie swoje wcielenia na Atlantydzie i że dzięki tym wspomnieniom mamy całą masę informacji o tym miejscu. Normalnie kliknąłem w adres który tu podajecie i trafiłem prosto na tę stronę, żadnej zakładki archiwalnej ani nic podobnego.

Przyznam szczerze że nie śledzę tej dyskusji na bieżąco, kilkuset postów nie przerobiłem, więc może stąd moje zaskoczenie. Nie wiem też co się aktualnie dzieje z Lucyną. Ale ta koalicja Braci z Białachem to coś czego się nie spodziewałem, trochę mnie to zaskoczyło.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@brzask325 a powiedz mi, ktoś tu wyżej pisał kiedyś pod nickiem bibu... to byłeś Ty, czy może ktoś inny? 🙂


Odpowiedz
(@mglisty-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@brzask325 no właściwie „pisał” to za duże słowo jak na moje zaangażowanie w ten temat. Na regresingu znam się tyle co nic. Zajrzałem tutaj może z sto lat temu, jakoś mnie wtedy przykuł ten wątek bo był wyjątkowo aktywny i pełen różnych sensacji. Napisałem pewnie coś głupiego i przepadłem na bardzo długo.

Wczoraj jakoś tu trafiłem znowu, przypomniało mi się, przeczytałem kilkanaście wpisów i stąd to moje pytanie.

Nie pamiętam jak ma na imię brat Szanownego Kolegi, ale ten jego wpis o Białachu mnie zaskoczył bo byl wyjątkowo ciepły. Nie mam nic przeciwko Białachowi, może w pełni zasługuje na takie słowa. Ale właśnie ten szczegół, że to brat Waszmości tak cieplutko pisał, jakoś mnie zadziwił.

No i jeszcze jedno, tak przy okazji. Wierzycie tutaj w super rozwiniętą cywilizację na Atlantydzie sprzed 12 tysięcy lat? Osobiście jestem sceptyczny. Może się mylę, ale na mój prosty rozum ludzie sprzed 12 tysiączków lat to jednak całkiem prymitywni byli...


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@brzask325 to co piszesz jest ważne i nie wolno tego zamiatać pod dywan.

Chcę tylko dodać jedno... nie chodzi tu o to, żeby wszystkich wrzucać do jednego worka i odrzucać każdą duchową ścieżkę w ciemno. Ale też nie o ślepą wiarę we wszystko co się ładnie opowiada. Moja zasada jest prosta, jeśli coś krzywdzi ludzi przez swoją samą konstrukcję, przez to jak działa od środka, to jest złe. Bez względu na to jak pięknie to opakują.

Ci którzy zauważyli że szli złą drogą i mają odwagę o tym powiedzieć głośno, naprawdę ich cenię. To wymaga więcej siły niż milczenie.

A sprawy które nikomu nie szkodzą... no, każdy może sobie wierzyć w Atlantydę, reinkarnację, cokolwiek. To jego prywatna sprawa i nikt go nie będzie tu rozliczał. Ale granica jest przekroczona w momencie, kiedy ktoś na tym zarabia oszukując i wykorzystując innych ludzi. I wlasnie to powinniśmy nazywać po imieniu.


Odpowiedz
(@mglisty-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@brzask325 no dobra, Atlantyda to temat który możemy zostawić z boku. Czy to prawda czy legenda, większość naukowców podchodzi do tego sceptycznie i raczej tak zostanie, chyba że ktoś kiedyś coś tam wykopie i zmieni zdanie.

Ale mnie bardziej uderzyło co innego. Ci co najbardziej krzyczą przeciwko regresingowi, jednocześnie dobrze mówią o Białachu, a ten człowiek przecież wprost pisze że swoją wiedzę o Atlantydzie czerpie właśnie z regresingu. Trochę to niespójne, nie ?

Ale nie o to mi chodzi.

Co u ciebie słychać? Dogadałeś się z Lucyną już jakoś, czy sprawa wciąż wisi w powietrzu?


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@brzask325 masz rację że ta sprawa jest już w sumie dość jasna... ale ciekawiej u mnie co slychac, jak tam twoja pusia sobie radzi? 🙂


Odpowiedz
(@aga-97)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@brzask325 wiesz, jedna z osób zaangażowanych w ten temat napisała ostatnio publicznie że szuka kogoś od prawa gospodarczego i rzecznika patentowego, bo chce pozwać kogoś o złośliwą antyreklamę i reprezentowanie jej interesów w tym procesie...

No to może właśnie Ty byś się zgłosił 🙂 chyba świetnie byś się do tego nadawał, biorąc pod uwagę co tu opisujesz


Odpowiedz
(@mglisty-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@brzask325 no tak, to co opisujesz brzmi przekonująco. Regreserzy mieli chyba niezłą metodę na wyjaśnianie wszystkiego poprzednimi wcieleniami, a tężyczka akurat dostarcza takich „doznań” że głupio byłoby nie wykorzystać. Skuteczny biznes.

Ale wracając do wątku który mnie tu przyciągnął, chodziło mi tylko o to czy Angus i Lucyna są w tej sprawie zgodni. Widzę że nie są. No cóż, to mi wystarczy, zaspokoiłem ciekawość.

Spory prawne między wami to już wasza sprawa, mnie to szczerze nie interesuje. Domyslam się że takie postępowania sądowe potrafią się wlec latami. Trzeba mieć sporo zdrowia i chęci żeby to ciągnąć. Czas leci, prawnicy inkasują kolejne honoraria i na tym chyba koniec mojej obserwacji tego wątku. Życzę powodzenia.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@brzask325 masz rację i to jest ważna kwestia. Klienci płacili niemałe pieniądze za coś, co w rzeczywistości było objawem ataku tężyczki, a regreserzy potrafili to sprzedać jako „kontakt z poprzednim wcieleniem”. To dopiero jest manipulacja...

Zauważyłam zresztą pewną ciekawą prawidłowość, obserwując profil jednej takiej osoby na Facebooku. Kiedy ta osoba wrzuca własne zdjęcia, zbiera sporo reakcji, potrafi to być i kilkadziesiąt, i kilkaset polubień. Ale już wpisy, w których opisuje swoje sądowe potyczki i rozlicza się z kolejnymi przeciwnikami, cieszą się zaskakująco małym zainteresowaniem, kilka osób, czasem mniej. Środowisko wyraźnie nie pała entuzjazmem do tego rodzaju aktywnosci. Tym bardziej że wielu pamięta, jak ta osoba groziła innym wyrokami sądowymi, a skończyło się na tym, że to ona sama ma na koncie prawomocny wyrok. Takie rzeczy trudno zapomnieć 🙂

Może właśnie nadszedł czas, żeby klienci zrozumieli za co tak naprawdę płacili i kto ich przez lata wprowadzał w błąd.


Odpowiedz
(@michal-32)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 28

@brzask325 zauważyłem taką prawidłowość, że kiedy pewna znana w środowisku osoba wrzuca swoje zdjęcia, zbiera całkiem sporą liczbę polubień, bo czasem nawet kilkadziesiąt albo kilkaset. Natomiast gdy publikuje wpisy o treści typowo sądowej i kłótliwej, to niemal cisza, zaledwie kilka kliknięć. To dużo mówi o tym, jak samo środowisko ocenia tę krucjatę po sądach. Poza tym wiele osób pamięta, że ta osoba głośno zapowiadała wyroki dla innych, a tymczasem to właśnie ona sama ma na koncie prawomocny wyrok. Myślę, że mogłaby poprzestać na publikowaniu fotek i byloby po sprawie. Ale wiadomo, z samych lajków chleba nie upieczesz...


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@michal-46 no właśnie, mam jednak wątpliwość czy wszyscy regreserzy w ogóle wiedzieli o tężyczce i jej objawach. Część z nich mogła sam wpaść w tę pułapkę zdrowotną, bo mechanizm działał różnie u róznych osób, zaleznie od organizmu. I ci którzy sami do tego doszli po prostu odeszli z branzy... a takich była zdecydowana większość.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Mam jedno proste pytanie do wszystkich zwolenników regresingu: czy ktokolwiek z tych regresjonistów został kiedykolwiek doceniony przez środowisko medyczne? Bo jakoś nie przypominam sobie, żeby któryś dostał Nobla z medycyny. A gdyby naprawdę coś udowodnili, gdyby ich metody miały solidne podstawy, to chyba by się o tym usłyszało, prawda?

Podobnie z publikacjami naukowymi, zarówno krajowymi jak i zagranicznymi. Żadne poważne pismo medyczne nie potwierdziło wartości tych sesji. żaden recenzowany artykuł, żadna nagroda, nic. A skoro tak, to chyba warto się zastanowić o co tu tak naprawdę chodzi i komu to służy.

Ja osobiście odradzam sesje regresingu.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Byłem kiedyś namówiony przez takich „specjalistów od regresingu” do udziału w ich sesjach. Zapewniali mnie wtedy z całą powagą, że jeśli będę regularnie korzystał z tych zabiegów, to do końca życia nie zachoruję na żadną chorobę. Twierdzili, że ich regresing „oczyszcza intencję do choroby” albo jakoś tak to ujmowali... no i człowiek słucha, myśli, może coś w tym jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mglisty-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 29

@michal-46 no powiem szczerze, że to co tu piszesz to brzmi dość nieprawdopodobnie. Że ktoś wprost obiecywał ci całkowite zdrowie do końca życia? To już jest po prostu naciąganie, nie ma co owijać w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 1235
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

bredzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wie pan co, to chyba oczywiste że jak podświadomość pacjenta gdzieś się uprze, to żaden lekarz tego tak łatwo nie przeskoczy. Podświadome pragnienia to potężna siła i tu nie ma co do dyskutować.

Ale jest też druga strona tego medalu... świadomość ma przecież realną moc wpływania na podświadomość, chociażby przez myśli i uczucia. Można to niejako zaprogramować. Grunt to wiedzieć jak.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, może nie kłamali dosłownie, ale jakoś zapomnieli wspomnieć ile tych sesji trzeba żeby dojść do takiego stanu... bo brak chorób to praktycznie jak oświecenie, serio.

A zwykłe sprawy jak grypa czy przeziębienie to kwestia tego co jesz i jak się odżywiasz na co dzień, regresing nie ma tu za bardzo nic do gadania.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Znam jedną afirmację, którą polecano mi kiedyś jako remedium na karmę:

„Kocham, lubię, szanuję i doceniam siebie niezależnie od tego, co robią, myślą czy mówią inni ludzie.”

Brzmi pięknie... ale zaraz się zastanówmy. Dla kogoś, kto dorastał w domu gdzie bicie szło w parze ze słowami „robię to bo cię kocham”, taka afirmacja może działać odwrotnie do zamierzonego. Człowiek wychowany w takim schemacie podświadomie wysyła na zewnątrz coś w stylu: zniszczcie mnie z miłości. I to nie metafora, to dosłowny przekaz energetyczny wbudowany głęboko w psychikę.

Zastanawiam się więc, ile osób zostało już w ten sposob wprowadzonych w błąd podobnymi „gotowcami” wyssanymi z palca. Ile ludzkich historii skończyło się biedą, chorobą albo głęboką samotnością, bo ktoś dał im przepis pasujący do innej rzeczywistości niż ta polska, mocno poraniona. Afirmacje to nie są neutralne narzędzia, działają inaczej w zależności od tego, co ktoś nosi w środku


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@maciek-95 no wiesz, ta afirmacja faktycznie może być nieźle napisana, fajny pomysł żeby ją sobie wywiesić na lustrze albo napisac na kubku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Ostrzegam przed regresigiem, przynajmniej jeśli chodzi o pewną panią w Katowicach. Sam na tym straciłem. Osoba prowadząca sesje namówiła mnie na zakup kaset magnetofonowych z medytacjami, które sama oferowała. Zapewniała, że po ich słuchaniu schudnę i wyzdrowieję. Kasety były autorstwa kogoś dość głośnego w środowisku regresingowym, jedna z nich miała tytuł w stylu „Odchudzam się z przyjemnością”. Nie podam dokładnych danych autora, bo wolę nie ryzykować.

Kasety okazały się oczywiście zwykłym szwindlem. Za każdą żądano kilkudziesięciu złotych. Do tego wmówiono mi, że mam „silne obciążenia karmiczne” i że właśnie te nagrania mi pomogą... skuteczna technika sprzedażowa, przyznam. Byłem naciągany na kolejne pozycje. Tego dnia wydałem łącznie kilkaset złotych, i to bez żadnego potwierdzenia na papierze, pani odmówiła wystawienia czegokolwiek. Co więcej, poprosiła mnie żebym nikomu nie mówił czym się zajmuje, czyli tymi sesjami i innymi podobnymi zabiegami.

Po wszystkim zadzwoniłem do urzedu skarbowego w Katowicach i dowiedziałem się, że ta osoba nie miała żadnej zarejestrowanej działalności gospodarczej. Jak jest teraz, nie wiem. No i tak po prostu pozbyłem się kasy.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Czytam o tym Tomku i serce mi się ściska... 22 lata, a tyle cierpienia na raz. choroba Fabry'ego, ból bez końca, lata błędnej diagnozy i ta niepewność co do leku który dostaje tylko z łaski producenta. I jeszcze ta samotność, która podobno boli go najbardziej ze wszystkiego.

Taka historia to gotowe pole do pracy energetycznej. wahadlarz odpowiednio pracujacy ze świadomością mógłby tu zdziałać naprawdę wiele, bo choroba tak rzadka i tak głęboko osadzona w ciele to często znak czegoś większego, karmy albo nierozwiązanych wzorców z poprzednich wcieleń. Afirmacje, modlitwa intencyjna, praca z wahadełkiem na poziomie subtelnym... to nie zastąpi lekarzy oczywiście, ale może działać równolegle i wzmacniać proces zdrowienia od środka.

Mam nadzieję że ktoś bliski temu chłopakowi czyta takie miejsca jak to i pomyśli o takiej drodze wsparcia


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@maciek-95 o to chodzi, dokładnie tak to będzie wyglądać. Albo powiedzą, że nie miał dość silnej intencji, albo że gdzieś tam w poprzednim życiu sam sobie to „zaplanował” i teraz musi przez to przejść. Znajdzie sie jakies wytłumaczenie, zawsze sie znajdzie. To jest jak z wiarą w cuda, jak coś nie wychodzi to zawsze jest jakaś wymówka gotowa pod ręką.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@wolnyenergia no właśnie, dokładnie o to chodzi... na wszystko znajdą jakieś wytłumaczenie, nawet jeśli to kompletna bzdura albo oczywiste kłamstwo. Raz będzie to „taka karma”, a jak im to nie pasuje to nagle „wolna wola” 🙂 i tak w kółko, zawsze coś się znajdzie.


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@nina-55 no ale hej, nie wszyscy regreserzy tak działają. Sporo z nich to naprawdę wykształceni i normalni ludzie, a wy oceniacie całe środowisko na podstawie kilku osób które tutaj się kompromitują. Trochę jak z kibicami na meczu, nie?

Poza tym wlasnie od jakiegoś czasu sporo ludzi inaczej patrzy na tę całą sprawę, szczególnie od kiedy Leszek zaczął się odcinać od własnych nauk. Naprawdę niemało osób to zauważyło i wyciąga z tego wnioski... i wcale nie są tak ślepi jak wam się wydaje.

W pewnym sensie odnieśliście jakiś sukces, tylko chyba jeszcze o tym nie wiecie. Nie znaczy to że stoję po waszej stronie, żeby nie było wątpliwości.


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@adam-30 no nie zgadzam sie z tym podejsciem, bo nie wszyscy regreserzy to jedna masa. Wielu z nich to naprawdę mądrzy, wykształceni ludzie i nie fair jest ich oceniać przez pryzmat paru osób, które tu narobily zamieszania. To tak jakby oceniać całe środowisko po kilku kibolach...

Poza tym od kiedy Leszek zaczął wypierać się własnych nauk, naprawdę sporo osób zaczęło patrzeć na to inaczej i wyciągać wnioski. Nie są tak ślepi jak może wam się wydaje. W pewnym sensie odnieśliscie jakiś sukces, nawet jeśli jeszcze tego nie widzicie. Nie znaczy to oczywiście że jestem po waszej stronie, ale uczciwosc wymaga żeby to przyznac.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@aura417 a od kiedy wyksztalcenie kogokolwiek chroni przed wierzeniem w bzdury? Serio, znam kilku magistrów i inżynierów którzy wierzą w rzeczy które normalnie człowiek by się za głowę złapał. Wykształcenie to jedno, a podatność na różne „objawienia” to zupełnie co innego i jedno z drugim nie ma nic wspólnego...


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@wolnyenergia no dobra, ale od kiedy nikt tego nie gwarantował? Nikt nie twierdził że wykształcenie to tarcza na głupotę.

Zauważam za to że ty wszystkich sceptyków i nevierujących od razu atakujesz i traktujesz jak wrogów. Ludzie mają prawo wierzyć w co chcą, zgadzam się, to oczywiste i konstytucja faktycznie to gwarantuje w demokratycznym państwie. Ale ta sama zasada działa w dwie strony, bo ja też mam prawo mieć własne zdanie i wyrażać wątpliwości, bez etykietki „wroga duchowości”.

I teraz uwaga, bo to ważne: jeśli ktoś absolutnie nie toleruje żadnej krytyki swojego systemu przekonań i traktuje każdego inaczej myślącego jak zagrożenie... to sam zaczyna bardziej przypominać fanatyka niż kogokolwiek, kogo tu krytykuje 😉


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@adam-30 no cóż, jestem pod wrażeniem tej Twojej przenikliwości... chybionej mocno.

Śmieję się z wiary w rzeczy, które da się sprawdzić i które okazują się bzdurą. Bo to po prostu głupota, nic więcej. Konstytucja głupoty nie zakazuje i dobrze, bo takie prawo byłoby i tak niewykonalne. Co do fanatyzmu, to tu mam wątpliwość: czy można być fanatykiem walki z głupotą? Wydaje mi się, że to logiczna sprzeczność, bo fanatyzm sam z siebie jest głupotą. No i jeszcze jedno - wytykanie głupoty nie wymaga żadnych wielkich teorii, więc nie bardzo rozumiem, przy czym niby tak uparcie obstaje.

Ale no tak, nie jestem „oświecony”, więc co ja tam mogę wiedzieć..?

PS. Wierzyć można sobie w co się chce, każdy ma swoją potrzebę. Tylko warto zachować odrobine zdrowego sceptycyzmu, żeby nie wyjść na durnia - i tego życzę wszystkim szczerze.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@wolnyenergia mówisz o Konstytucji, więc pozwól że też się tu odwołam do tego dokumentu. Konstytucja RP jako najwyższe prawo w naszym kraju chroni nie tylko wolność słowa czy wyznania, ale też zdrowie, życie i właśnie rodzinę. To ostatnie bywa zadziwiające dla tych, którzy nie pojmują rodziny jako fundamentalnej komórki spolecznej... A rodzina, niezależnie od ustrojów i epok, trwa od początku ludzkiego świata i nic tego nie zmieni.


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@wolnyenergia szczerze? trochę żałuję że w ogóle zacząłem z tobą gadać. Widziałem cię wcześniej na różnych forach o religii i nie ukrywam że jesteś elokwentny i bystry, tego ci nie odbieram. Ale zauważyłem też jedną rzecz: dosyć często tracisz nerwy i zaczynasz obrażać ludzi tylko dlatego, że są wierzący. To nie jest zbyt sympatyczne.

Mam w pamięci jeden twój wpis z dyskusji z jakimś chrześcijaninem na innym forum, gdzie napisałeś coś w stylu „no to sobie weźcie swojego pana, ja preferuję panie”. Może śmieszne, może dowcipne, ale przy okazji sugeruje że ty jesteś hetero a każdy chrześcijanin to gej. O to ci chodziło? Bo jeśli tak, to nie wiem co to ma wspólnego ze sceptycyzmem.

I ta sama historia z wątkami o reinkarnacji. Ponad połowa ludzi na świecie w to wierzy, a ty wchodzisz i trollujesz bo jesteś najmądrzejszy. Jeśli temat cię nie dotyczy i wchodzisz tylko po to żeby obrażac rozmówców, to właśnie tak sie to nazywa. Masz po prostu misje i nie tolerujesz innych punktów widzenia.

Wiesz ilu noblistów i geniuszy to chrzescijanie albo w ogole ludzie wierzący? a ty wychodzisz na madrzejszego od nich wszystkich bo akurat nie wierzysz w nic. Czemu cię tak drażnią wierzący?

No i ten twój PS o „sceptycznym umiarze żeby nie wyjść na durnia”... to może warto zacząć od siebie.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@adam-30 no ciekawe, że tak zgrabnie ominąłeś sedno mojej wypowiedzi. Stara zasada: każdy widzi to co chce zobaczyć.

więc jeszcze raz, bo może nie dotarło:

napisałem że wyśmiewam wiarę w bajki, które można zwyczajnie zweryfikować. bo to jest po prostu głupota, nic więcej.

do tego się odnieś i wytłumacz mi łaskawie... czemu wyznawcy wolą wierzyc zamiast się dowiedzieć? bo prawda boli?


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@wolnyenergia no dobra, odpowiem więc na to pytanie.

Czy boli? Tak, boli. Naprawdę. Jak ktoś przez lata wierzy w jakiś system, buduje na tym swój światopogląd, może nawet część swojej tożsamości... i nagle zaczyna to weryfikować i odkrywa że to wszystko nie trzyma się kupy, to nie jest przyjemne przeżycie. Uwierz mi, wiem co mówię, sam przez to przechodziłem.

więc pytanie „czemu wolą wierzyć zamiast się dowiedzieć” ma jednak prostą odpowiedź, tylko że ona wcale nie dyskredytuje tych ludzi tak bardzo jakbyś chciał. Po prostu trudno jest z własnej woli fundować sobie takie rozczarowanie. Zwlaszcza jeśli dana wiara jest czymś co daje poczucie sensu albo wspólnoty.

To nie czyni ich głupimi. Czyni ich... ludzkimi.


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@wolnyenergia no to może tak ci odpowiem, bo mi się zdaje że minąłeś się z sednem tej kwestii.

Prawda jako taka nie boli. Boli coś zupełnie innego, mianowicie nagłe uświadomienie sobie własnej głupoty. I to jest naprawdę duża różnica, bo o ile prawde można polubic, o tyle poczucie że przez lata byłeś w błędzie to już inna bajka.

Wyobraź sobie przez chwile że ktoś dowiaduje się naraz o wszystkich swoich wadach, potknięciach, ślepych zaułkach w których siedział latami. Gwarantuję ci że niejedna osoba skończyłaby z depresja, a u co wrażliwszych mogłoby być jeszcze gorzej. Właśnie dlatego dochodzenie do prawdy trwa czasem kilkadziesiąt lat, bo psychika człowieka potrzebuje czasu żeby to wszystko przetrawic i nie popaść w rozsypkę.

Teraz, jeśli chodzi o ludzi którzy sie faktycznie rozwijają duchowo, nie na pokaz i nie pseudo, to ta droga bywa skracana. Ale to wymaga pracy, nie samego deklarowania.

Co do wiary w ogóle, to przypomnę ci pewien mechanizm znany od starożytnosci. Ludzie byli poddawani mentalnej manipulacji, wmawiano im „uwierz, a sam się przekonasz że to prawda”. I wierzyli na ślepo. Potem pewna rybacka wspólnota sprzed dwóch tysięcy lat powtórzyła ten sam schemat słowami o błogosławionych, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Kółko się zamknęło...

Każdy ma swój czas i swoją drogę do tego, żeby w ogóle móc sobie pozwolić na prawdę. I to nie jest słabość, to jest po prostu natura człowieka.


Odpowiedz
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1235

@duch590 nie do końca wiem o czym mówisz rozróżniając te rodzaje duchowego rozwoju.

Jedno jest pewne, że takie „uduchowione” osoby zazwyczaj wierzą w różne głupoty i na tej podstawie raczej do żadnej prawdy nie dojdą


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@wolnyenergia no właśnie, też mi się wydaje że warto by było jakoś to poukładać, bo bałagan jest tam całkiem spory.

Jak dla mnie fundamentem całej tej drogi jest medytacja. Wszystko inne, afirmacje, wizualizacje, rytuały i reszta tego dobra, to są co najwyżej dodatki. Mogą pomagać, mogą nie pomagać, u różnych ludzi różnie. Ale medytacja to jest rdzeń, bez którego reszta to trochę jakby budowanie domu bez fundamentów.

No i medytację też by trzeba osobno rozgryźć, bo wokół niej narosło mnóstwo nieporozumień. Jedna osoba mówi „medytuję” i ma na myśli coś zupełnie innego niż druga, która używa tego samego słowa.

A co do wchodzenia w różne bzdury... hmm, ja tam uwazam że to jest wręcz potrzebne. Człowiek musi czasem przez coś przebrnąć sam, żeby poczuć na własnej skórze że to nie ma sensu. Nie wystarczy że ktoś ci powie „nie tędy droga”. Trzeba nieraz własnoręcznie sprawdzić 🙂


Odpowiedz
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@wolnyenergia no właśnie, masz rację. Wykształcenie to tak naprawdę tylko wytrenowanie małej części umysłu, i to w dużej mierze takiej, po której mało co zostaje po kilku latach. Mądrości na żadnym uniwersytecie nie uczą, uczą wiedzy, i to przeważnie takiej co do niczego szczególnie sie nie przydaje.

ale co do oświecenia... hmm, to już inna bajka. Żaden człowiek jak dotąd czegoś takiego nie doświadczył naprawdę, co najwyżej jakieś iluzje, złudzenia że się już jest „po drugiej stronie”. Na razie tyle 🙂


Odpowiedz
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 9

@aura417 no właśnie, mówie „bzdury” i podtrzymuję to zdanie. Bo sam mistrz, guru, ktokolwiek to był, teraz się wypiera tego co wcześniej głosił. To jest chyba wystarczający powód żeby pomyśleć, co tu było grane. Jak ktoś bezgranicznie ufa drugiemu człowiekowi i nagle ten człowiek mówi „hej, to co wam mówiłem to jednak nie tak”, to w jakim miejscu jesteś? No właśnie w takim, że wszystko co budowałaś na jego naukach się sypie. I teraz pytanie do tych wykształconych i światłych, bo ja jakoś nie widzę żeby wykształcenie chroniło przed wpadaniem w tego typu pułapki. Więc czy to mieści ci się w głowie, ze ktoś może latami wierzyć w coś, a potem okazuje się że sam nauczyciel tego odwołuje?


Odpowiedz
(@mandala527)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 17

@adam-30 masz rację co do tych ludzi którzy widzieli i wyciągali wnioski, ale warto dodać jeden istotny kontekst. Tacy świadomi byli wśród regreserów od samego początku działalności L., od lat, a on i tak ciągle pozyskiwał nowych. I teraz jest dokładnie tak samo, nawet jeśli wielu otwiera oczy, on bez przerwy zdobywa kolejnych młodych i naiwnych, którym wszystko od nowa tłumaczy po swojemu.

Bracia A. zrobili coś czego tamci świadomi wcześniejsi regreserzy nie mogli zrobić, bo ich głos był po prostu tłumiony i niszczony za każdym razem. A ci przyszli kompletnie z zewnątrz i pokazali L. gdzie jego miejsce. No i pokazali przy okazji wszystkim że czasem bez odwagi, bez konsekwencji i bez sądów niestety się nie da. Że nawet pozornie nietykalny guru ma swój sufit.

L. zmodyfikował metode, owszem. Tyle że robi to po swojemu czyli kłamie że zawsze tak uczył i że nic się nie zmieniło. Klasyka. Ale fakt pozostaje faktem, do modyfikacji doszło i to jest zasługa braci A., nie jego dobrej woli.

Wielki szacun za ilość czasu, nerwów i kasy jaką w to włożyli. Za pomówienia i pomyje które na nich wylano. To były koszty na wielu poziomach i nie każdy by to wytrzymał. To sie naprawde nazywa zwycięstwo 🙂


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@mandala527 szczerze, to trochę mnie zaskoczyłeś tym pytaniem, bo myślałam że to jest już dość szeroko omawiane w tym wątku. Ale ok, postaram sie wyjaśnić jak to widzę.

Chodzi o to, że L. faktycznie zmodyfikował swoją metodę, tyle że robi to w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli po prostu kłamie, że zawsze tak to wyglądało. Żadnego „oficjalnego” komunikatu oczywiście nie było i raczej nie będzie, bo to by oznaczało przyznanie się do błędu, a na to się nie zanosi. Jeśli miałeś kiedyś dostęp do jakichś zamkniętych grup czy informacji z wewnątrz, to możliwe że tam widać te zmiany wyraźniej.

A sukces... no właśnie na tym polega ta ironia, że bracia A. wywalczyli coś, czego wcześniej przez lata nie udało się zrobić nikomu ze środowiska. Ludzie, którzy widzieli pewne rzeczy i mieli wątpliwości, zawsze byli po prostu uciszani. A tamci przyszli z zewnątrz i postawili się publicznie, w sądach, z ogromnymi kosztami emocjonalnymi, finansowymi i czasowymi. I to dało efekt.

To że L. pozyskuje cały czas nowych wyznawców to osobna, smutna sprawa. Ale modyfikacja metody to fakt i to jest właśnie ten sukces o którym pisano wyżej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Chcę tu coś ważnego napisać, zwłaszcza dla tych co dopiero zaczynają przygodę z afirmacjami i nie do końca wiedzą z czym to się je.

Jakiś czas temu postanowiłem zabrać się za oczyszczanie karmy. Naczytałem się, poczułem gotowość i zacząłem afirmować, że spotykają mnie sytuacje pomagające oczyścić karmę z moim partnerem. No i zaczęło się...

Następnego dnia nasza córeczka trafiła do szpitala w dość ciężkim stanie, wymioty bez wyraźnej przyczyny. Nadal afirmowałem podczas jej pobytu i niedługo potem wyszła na jaw bardzo nieprzyjemna sprawa między mną a partnerem. Po powrocie do domu kontynuowałem afirmacje i dosłownie kwadrans później znów jechałyśmy z dzieckiem karetką. Potem epizod się powtórzył jeszcze raz.

Wtedy przerwałem. Po serii badań okazało sie, że to alergia, ale tu jest pewien niepokojacy szczegół: wcześniej, kiedy stężenie tego alergenu było wyższe, córka była zdrowa. Problemy zaczęły się dopiero kiedy afirmowałem...

Wiadomo, nic tak nie oczyszcza karmy jak choroba. Kiedy przestałem afirmować oczyszczenie i zamiast tego zacząłem prosić o spokój i harmonię w związku, nastąpiła wyraźna poprawa.

Może to moja nadinterpretacja, naprawdę nie wiem. Ale coś tu chyba jednak było na rzeczy. Ostrzegam szczerze, ta metoda może pociagnąć za sobą skutki, których się nie spodziewamy, i to nie tylko dla nas samych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@maciek-95 chcę przestrzec przed sesją regresingu u pewnego pana z Cieszyna, który figuruje na liście regreserów. Podczas rozmowy telefonicznej, popełniłem błąd i powiedziałem mu szczerze, że byłem na weselu u rodziny i skończyło się na szampanie i dwóch kieliszkach wódki. Zdecydowanie odradzam korzystanie z jego usług.


Odpowiedz
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 84

@michal-46 wiesz, mam takie jedno wspomnienie z własnej drogi... zacząłem kiedyś pracować z afirmacją o miłości i akceptacji siebie, bez względu na to co inni myślą czy mówią. i co? następnego dnia w pracy jakiś klient rzucił mi w twarz coś naprawdę obraźliwego, pierwszy raz w życiu mi się coś takiego przydarzyło. przez trzy dni nie mogłem dojść do siebie.

i wtedy pomyslałem sobie... no to chyba o to właśnie chodzi? żeby ta afirmacja była sprawdzona w boju, tak? 🙂 żeby nie tylko brzmieć ładnie w głowie, ale żeby naprawdę zacząć nad sobą pracować kiedy los podstawia ci pod nos dokładnie to, czego się boisz...

HE ! HE!


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Bardzo często zdarza się, że ludzie nie potrafią tak naprawdę pracować z własnymi przekonaniami na żadnym głębszym poziomie.

Miałem kiedyś do czynienia z jednym chłopakiem, któremu pomagałem odreagować coś bardzo konkretnego, mianowicie przymus myślenia wyłącznie pozytywnego. Zauważył sam, że kiedy skupiał uwagę na przyjemnych myślach, czuł się dobrze. Problem w tym, że pojawiały się też te ciemniejsze, nieproszone. I postanowił z nimi walczyć. No i ta walka go dosłownie wykończyła... wpadł w obsesje, kompletne pomieszanie, coś strasznego.

A wszystko zaczęło sie od jakiegoś forum rozwojowego. Było tam napisane, że myśli wpływają na efekty w życiu. Ale co z tymi myślami robić, jak je przepracowywać, co zrobić kiedy pojawiają się znikąd, o tym już nikt nie napisał ani słowa. Zero opisów, zero wskazówek.

I to jest właśnie ta pułapka. Efekty u kogoś, kto wchodzi w temat zbyt płytko i zaczyna eksperymentować na własną rękę, mogą być kompletnie nieprzewidywalne. A nawet niebezpieczne i bolesne.

Słyszałem też ostrzeżenia, żeby nie afirmować sobie głupot, żeby chociaż sprawdzić czy coś w ogóle działa. Ale nie wszyscy słuchają. Podobno były osoby, ktore wmawiały sobie różne rzeczy przy pomocy nagrań na taśmach magnetofonowych, nagrywały jakieś bzdury i tego słuchały godzinami. I zdaje się, że co najmniej dwie osoby bardzo na tym ucierpiały. Jedna chyba popełniła samobójstwo, druga kompletnie zbzikowała.

Samobójstwa, choroby, bankructwa, oto czasem realne efekty nieprzemyślanych afirmacji.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

Skoro afirmacja wywołuje w nas odpychający, nieprzyjemny opór, to naprawdę kluczowe jest zrozumienie, skąd ten opór pochodzi. Podświadomość wyraźnie sygnalizuje, że coś się nie zgadza. I tu pojawia się konkretne pytanie: jak właściwie zmienić nastawienie do słów, które ten opór wywołują? Jaką techniką, jakim krokiem?

Bo powiedzenie „używaj słów kojarzących się pozytywnie” to właściwie truizm. Pytanie brzmi jak do tego dojść, jeśli przez lata słowa takie jak „miłość” czy „szacunek” nasiąknęły bólem.

Ktoś tu wyżej wspomniał o zmarnowanych latach, o 20 latach praktyk po których czuje się gorzej. ja sama mogę powiedzieć podobnie, 15 lat i efekt był taki że znieczuliłem się kompletnie. Afirmacje nie leczyły, one przykrywały. I rozumiem ten gniew.

Ale jest coś, o czym w całej tej dyskusji nikt głośno nie mówi: metody pracy z umysłem stosowane bez rozeznania, przy poważnych zaburzeniach, mogą naprawdę zaszkodzić. Nie każda technika jest dla każdego. Pisanie o tym, że „właściwe definiowanie pojęć” jest najważniejsze przy traumatycznym dzieciństwie brzmi jak... no, jakby ktoś nie rozumiał czym trauma w ogóle jest.

Przyznanie się do błedu, do tego że metoda ma swoje granice, że nie wiemy jak funkcjonuje psychika mocno zranionego człowieka, to nie jest słabość. Wręcz przeciwnie, to jedyna droga do prawdziwego szacunku.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@maciek-95)
Połączone: 16 lat temu

przestrzegam was serio, bo sam przez to przechodziłem...

ten tak zwany „rozwój duchowy” co tu jest propagowany to pułapka. czyjaś pułapka, żeby wyciągnąć z was energię i zdjąć z kogoś obciążenia, kosztem was. dosłownie.

i jedno mnie zawsze zastanawia: jak ktoś poleca regresing innym, a sam z tego nie korzysta albo nie korzystał... to po co w ogóle słuchać takiej osoby? to trochę jak gdyby ktoś sprzedawał lekarstwo którego sam nie tyka

uciekajcie z tego miejsca zanim nie będzie za późno


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@maciek-95 rzadko zaglądam na tamto forum, którego właścicielem jest LŻ, ale za każdym razem gdy już tam wejdę, to natrafiam na jakieś skrajności. tym razem chodzi o rusofilię posuniętą naprawdę daleko.

Użytkownik LŻ udostępnił artykuł o tym, jak 70 lat temu USA i Wielka Brytania oddały Polskę w ręce Rosji, a pod spodem napisał coś w stylu: „Odczułbym wielką ulgę, gdyby ta sytuacja się powtórzyła :)”

No i teraz pytanie, jak skomentować coś takiego. Artykuł, który sam wrzucił, mówi przecież wprost o Zbrodni Katyńskiej, o 22 tysiącach zamordowanych polskich oficerów i przedstawicieli elit, o tym że zachodni alianci prawdopodobnie o tym wiedzieli i mimo to oddali nas w ręce oprawców. Mówi o 50 tysiącach Polaków zabitych przez komunistyczny reżim po wojnie, o represjach, o kłamstwach, o żołnierzach wyklętych...

I po tym wszystkim ktoś pisze, że chciałby żeby ta sytuacja się powtórzyła? Jak w ogóle można tęsknić za najeźdzcą, który mordował naszych rodaków. Jak takiego człowieka nazwac?


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@adam-30)
Połączone: 16 lat temu

Zgodzę się z tym tylko częściowo. To nie jakiś jeden „burak po podstawówce” jest powodem że regresing upada, bo szczerze mówiąc ty sam wypadasz tutaj co najmniej tak samo źle jak ci, na których narzekasz. Każdy kto tu wejdzie czyta i ciebie też.

Ale dobra, zostawmy to. Bo regresing upada głównie przez jedną konkretną osobę i wszyscy wiedzą o kogo chodzi, czyli o twórcę tej metody. Wielu ludzi radziło mu żeby nie mieszał się w tamtą całą zadymę ze Zbyszkiem, żeby po prostu odpuścił. No ale jest jaki jest, uparty, każdy kto go zna to potwierodzi. Zamiast zadbać o swoich, zajął się facetem który wymieszał regresing z czymkolwiek mu przyszło do głowy. I co z tego wyszło? Jeden jest po zawale i podobno bez grosza, drugi ma już tylko garstkę wiernych i wyrok w papierach, przynajmniej tak tu piszą.

Dla mnie osobiście kubeł zimnej wody przyszedł kiedy na zamkniętej grupie zaczął wszystkim wmawiać coś zupełnie sprzecznego z tym, czego wcześniej uczył. Chodzi o ten sposób oddychania i te wywałki z tężyczką. Ludzie to zauważyli i mówią o tym między sobą. Na razie cicho, ale widać że coś się sypie i że chyba się czegoś boi.

Tyle ode mnie, nie będę się rozpisywał co o tym wszystkim myślę. Pozdrawiam.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Miałem do czynienia z taką sesją regresingu i szczerze odradzam. Już na samym pierwszym spotkaniu usłyszałem od prowadzącej, że nie jestem człowiekiem, lecz „upadłym aniołem”. Piszę poważnie, bez żadnej przesady. Ta pani oficjalnie oznajmiła mi, że należę do jakiejś grupy czerwonych aniołów... Szok.

Co ciekawsze, pozostali uczestnicy słyszeli podobne rzeczy o sobie, że są aniołami żółtymi, czerwonymi i tak dalej. I za te bzdury prowadząca zażądała od nas niemałych pieniędzy.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@michal-46 no wiesz, rozumiem że dla kogoś kto jest w temacie to może brzmieć normalnie, ale dla reszty czytających to chyba jednak zabrzmiało jak słowa kogoś kto ma nie po kolei w głowie 🙂

Tak przy okazji dodam, że żeby sie dowiedzieć czy jest sie z linii ziemskiej czy anielskiej, wcale nie trzeba płacić za żadne sesje regresingu. To można sprawdzic innymi sposobami. A poza tym samo słowo „anioł” nie jest żadnym wyróżnieniem ani powodem do szoku, to po prostu inny rodzaj obciązzeń karmicznych, nic więcej. Inny, ale nie lepszy ani gorszy od reszty.


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 449

@duch590 no właśnie... żeby się dowiedzieć czy jest się z linii ziemskiej czy anielskiej nie trzeba wcale żadnej sesji regresingu 🙂 wystarczy dobry szpital


Odpowiedz
(@mandala527)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 17

@aura417 utemperowany, nie utęperowany 😉 drobna literówka ale rzuca się w oczy 😀


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@duch590 dostałam znowu sygnał, że część osób tu boi się Leszka Żądło i tego całego towarzystwa z nim powiązanego. To są mity, które stworzyli ludzie wkręcający się w nowy system, może przy jakiejś pomocy z zewnątrz. Sama byłam bardzo spięta przed pierwszą rozmową z nim i powiem Wam z ręką na sercu... to zwykły człowiek. Nie zamierzam go oczerniać, ale naprawdę nie ma sie czego bać 😉


Odpowiedz
(@mandala527)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 17

@nina-55 no właśnie, coś w tym jest co piszesz o tym Żądle. Dostaję sygnały że ludzie naprawdę się boją, a chyba nie powinni. Ale żeby nie zmieniać tematu, bo wątek zmierza w ciekawym kierunku...

słyszałem ostatnio że ktoś tu wyżej na forum pisał coś o tym, że Wyższe Ja pewnej „zasłużonej” osoby miało w końcu powiedzieć dość i zablokować jej jakieś działania. Podobno sprzeniewierzenie ma swoje konsekwencje i te konsekwencje mają zostać zamknięte tylko w obrębie jej ciała mentalnego, żeby karma wygasła bez wychodzenia na zewnatrz.

Na potwierdzenie tego miało być kilka niezależnych jasnowidzeń. Podobno zrobiło się czysto.

No i jeszcze apel do tych co są przywiązani do tej „mocy” tej osoby, żeby się szybko uwolnili, bo inaczej mają zasilać resztki jakiegoś myślokształtu.

Przekazuję bo brzmiało poważnie... choć przyznam ze sceptycznym przymrużeniem oka, nie wiem co myśleć o takich komunikatach 🙂


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@mandala527 czyli w końcu Wyższe Ja powiedziało dość i się odcięło... a co z tym jego bliskim współpracownikiem, ktoś coś wie? jego też to dotknęło?


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@mandala527 Mam na myśli ZU, bo kolegów i koleżanek ma tam sporo. Ciekawe to wszystko... i trochę szkoda, że pewnie nigdy się nie dowiemy ilu ich tak naprawdę było i czy ktokolwiek z nich w końcu przejrzał na oczy.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@nina-55 co do ZU to masz rację, że pewnie nigdy się nie dowiemy ilu ludzi przez to przeszło.

Mnie osobiście dwie regreserki wyciągnęły łącznie całkiem sporą sumę, wstyd nawet mówić ile dokładnie. Co ciekawe obie są z zawodu nauczycielkami. Jedna pracuje w jakiejś szkole w Tychach, druga uczy muzyki gdzieś na Śląsku.

Jak wyznałem jednej z nich że mam problemy z zębami, to od razu wymyśliła że mam „wzorce niezdecydowania” i że trzeba to odreagować... czyli oczywiście zapłacić za kolejną sesję regresingu. No i zapłaciłem.

Druga pani nauczyciel zachowała się podobnie, bo gdy tylko wspomniałem o pewnym problemie zdrowotnym, natychmiast zaczęła mi tłumaczyć że mam „wzorce choroby” i że musze jak najszybciej, jak to ona to ujęła, pooczyszczać karmę. Najlepiej przez sesję regresingu oczywiście.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@michal-46 no cóż, przykra historia, ale zanim zacznę komentować Twój przypadek, to chciałam się odnieść do czegoś, co widziałam wcześniej w tym wątku. Ktoś tu wspominał o jakimś „seksgresecie” czy seksgreserie... cokolwiek to miało znaczyć 🙂 Nie wiem, skąd takie słowo, brzmi trochę jak żart, ale rozumiem, że cały ten temat regresingu ma swoje mroczne strony i ludzie reagują różnie, czasem z humorem, czasem z niedowierzaniem.

Wracajac jednak do Ciebie, to co opisujesz to naprawdę klasyczny przykład nierzetelnej praktyki. Sugerowanie klientom na pierwszej sesji, że są „upadłymi aniołami” z jakichś tam kolorowych grup to zwykła manipulacja, obliczona na wywołanie silnych emocji i przywiązanie do terapeuty. A przy okazji wyczyszczenie portfela. Nic nowego pod słońcem niestety.

Prawdziwa regresja, jeśli w ogóle coś takiego istnieje i działa, to praca wymagająca dużej ostrożności i etyki zawodowej, a nie spektakl w stylu „jesteś aniołem, zapłać i wróć po więcej”. To, że inni uczestnicy sesji grupowej też słyszeli podobne rewelacje o sobie, powinno dać Ci do myślenia ile w tym autentyzmu, a ile scenariusza.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, odradzam korzystanie z takich sesji. Sam miałem kontakt z regreserem i usłyszałem rzeczy, które mnie po prostu zatkały. Otóż według niego ludzie chorują dlatego, że... sami tego chcą. Karma, wzorce, własna wina. Serio.

A na dodatek próbował mnie przekonać, że wszelkie choroby można wyleczyć przez ich zabiegi i „pomoc”. Oczywiście płatną pomoc, bo o to tu głównie chodzi. Największy biznes robi się właśnie w ten sposob, trafia się do ludzi szukających ratunku i sprzedaje im się złudzenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@duch590)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 30

@michal-46 no wiesz, gdybyś posiedział trochę po drugiej stronie i posłuchał co ludzie mówią podczas tych sesji, to sam zacząłbyś myśleć i gadać podobnie jak ci regreserzy.

Tylko zapomnieli dodać jedną ważną rzecz, że leczenie chorób to nie jest kwestia jednej czy dwóch wizyt. Czasem nawet po dziesięciu sesjach nic z tego nie wychodzi.

Chcesz sobie pomóc bez wydawania kasy? Naucz sie medytacji vipassany. Serio, to jest coś co możesz zrobić sam.

I jeszcze jedna sprawa, bardzo wazna. Jeśli nigdy wcześniej nie medytowałes, to zanim w ogóle pójdziesz na jakikolwiek regresing, zapisz sie najpierw na kurs medytacji. Bo inaczej te pieniądze po prostu wyrzucisz w błoto, a jedynym zadowolonym będzie regreser który je zgarnął.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@duch590 natknęłam się ostatnio na pewien blog, gdzie pojawiły się dosyć ciekawe informacje dotyczące Leszka Żądło. Co zastanawiające, sam zainteresowany jest podobno świadomy istnienia tych treści, ale... nie odpowiada na pytania zadawane przez uczestników własnego forum. Jeden z użytkowników wprost zapytał go o to publicznie i cisza. Więc i ja się zastanawiam, co Pan Leszek Żądło ma do powiedzenia w tej kwestii, skoro do tej pory milczy.


Odpowiedz
(@anna-79)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@renata-24 no właśnie, super że ktoś to opisał tak szczegółowo, ale szkoda że te informacje trafiają tylko tutaj :/ bo zastanówmy się - kto to czyta? głównie osoby które już coś wiedzą i szukają. a potencjalny klient, który trafia np. na youtube i ogląda te wszystkie filmiki o regresingu, w życiu nie dotrze do tego artykułu! i właśnie tam jest chyba największy problem bo na youtubie jest masa nagrań promujących te usługi i ludzie to pochłaniają nie mając żadnego punktu odniesienia... wypadałoby jakoś dotrzeć z tymi informacjami właśnie tam, gdzie reklamują się ci ludzie. bo tak to tylko my tu między sobą gadamy a oni spokojnie działają dalej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Czytałem artykuł pewnego autora i muszę powiedzieć, że dokładnie tymi samymi argumentami mnie kiedyś zachęcano do udziału w tych seansach. Prawie co drugi regreser chwalił się jakimiś wysokimi stopniami rozwoju duchowego, niektórzy twierdzili nawet że są na wyższym poziomie niż Jezus w chwili ukrzyżowania. Serio, dokładnie to samo mi wmawiano.

A teraz przeczytałem że ten rzekomy poziom duchowy jest ustalany... wahadłem, którym się samemu kręci. Ludzie, pomyślcie przez chwilę. Każdy z nas może wziąć wahadło i nakręcić sobie dowolne liczby, co to za miara czegokolwiek?

Mnie też namawiała pewna pani regreser i twierdziła z pełną powagą, że jak „przepracuję 50 procent karmy” to przestanę chorować. To jest po prostu bzdura, przykro mi że tak mówię, ale szkoda waszych pieniędzy i czasu. Nie dajcie się na to nabierać.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze odradzam jakichkolwiek zabiegów zwanych „regresingiem”. Sam przez to przeszedłem i powiem wam, że wyrwanie się z tego było naprawdę bardzo ciężkie. Udało mi się tylko dlatego, że miałem wsparcie rodziny i chcę was przed tym przestrzec.

Na czym polegała ta manipulacja? Praktycznie przy każdej rozmowie z tymi ludźmi słyszałem, że mam „silne wywalki” i muszę koniecznie wrócić na kolejną sesję... i oczywiście zapłacić. Ciągle mi sugerowano rozmaite rzeczy: że mam silne „wzorce”, że mam poważne obciążenia karmiczne, niskie RD i tak dalej, i tak dalej. A na końcu kazano mi pisać afirmacje w stylu „im więcej daję pieniędzy innym, tym więcej dostaję od ludzi pieniędzy”. I to nie żart, mówię poważnie. Jedna z terapeutek nakazała mi pisać to zdanie tak długo, aż pieniądze same do mnie przypłyną. Kiedy skończyły mi się środki na kolejny zabieg, ta sama osoba kazała mi pisać że „ja (imię) teraz wiem skąd wezmę pieniądze na następną sesję regresingu”. Serio.

Prawie każda rozmowa z tymi ludźmi to jedna wielka sugestia i wymyślanie kolejnych problemów, żebyś przyszedł i zostawił kasę. Gdyby nie rodzina, pewnie nigdy bym się z tego nie wyplątał. Wiem też, że są osoby tak uzależnione od tego procederu, że płacą nawet za „sesje” prowadzone przez telefon czy Skype.

Jeszcze jedno: ci, którzy nazywają siebie regreserami, to zwykli ludzie z krwi i kości, nie żadne „upadłe anioły”. Nie dajcie się naciągnąć.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@michal-46 chcę dodać coś ważnego do tego co piszesz, bo temat znaku towarowego „regresing” jest tutaj często przekręcany i warto żeby ludzie wiedzieli jak to naprawdę wygląda.

Otóż Leszek Żądło, który uważa się za twórcę i właściciela tego znaku, przez pewien okres w ogóle nim nie był. Ochrona wygasła w październiku 2010 roku. Potem złożył wniosek o ponowną rejestrację w listopadzie 2012 roku, ale decyzja o przyznaniu prawa ochronnego zapadła dopiero w maju 2014. I tu jest sedno sprawy: ochrona prawna znaku towarowego zaczyna się od daty wydania decyzji, nie od daty zgłoszenia. Sam Urząd Patentowy pisze to wprost. Tymczasem Żądło twierdził podobno regreserom, że jest właścicielem od 2012 roku, co jest po prostu niezgodne z prawdą.

Co to oznacza w praktyce? Przez ponad trzy lata i kilka miesięcy pobierał od regreserów tantiemy za korzystanie ze znaku, który formalnie do niego nie należał. I przez ten sam czas straszył krytyków karami prawnymi wynikającymi z ochrony znaku towarowego, której... po prostu nie miał.

No i żeby nie było, że teraz gdy tę ochronę już posiada, jest wolny od krytyki, to muszę powiedzieć wprost: żadna ustawa nie chroni znachorskiej metody przed rzetelną i merytoryczną krytyką. Tak wiec jeśli ktoś uzna ze regresing jest szkodliwy, ma pełne prawo to mówić głośno i otwarcie


Odpowiedz
(@adam-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@renata-24 no więc chciałem się tu odnieść do tego co napisałaś...

Ochrona znaku towarowego faktycznie zaczyna się w momencie wydania przez Urząd Patentowy decyzji o przyznaniu prawa ochronnego, nie wcześniej. Zgłoszenie jest natomiast uważane za dokonane w dniu gdy trafi do Urzędu Patentowego, czy to pisemnie, faksem czy elektronicznie. Sam czas trwania takiej ochrony to 10 lat liczonych od daty zgłoszenia, i można go na wniosek przedłużać o kolejne dziesięcioletnie okresy, dla wszystkich towarów albo tylko ich części.

No i tu jest właśnie clue sprawy bo ktoś tu wyżej na forum dokładnie wyjaśnił kiedy ta ochrona działała a kiedy nie. Więc sam nie wiem czy twierdzenie, że @renata_24 narusza teraz prawo ochrony znaku towarowego jest w ogóle zasadne... to wymaga weryfikacji. To są konkretne daty i konkretne przepisy, więc raczej bym się dwa razy zastanowił zanim padają takie oskarżenia o głoszenie nieprawdy na forum publicznym. Serio, bo sprawa jest bardziej skomplikowana niż wygląda na pierwszy rzut oka


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@adam-95 no dobra, to może wyjaśnię to spokojnie, bo widzę że pojechałeś z interpretacją w zupełnie złym kierunku.

Sam skopiowałeś i wkleiłeś na początku, że ochrona prawna znaku towarowego zaczyna sie od dnia wydania przez Urząd Patentowy prawomocnej decyzji. Ja napisałam dokładnie to samo, powołując się na informacje z UP. Prawo ochronne trwa 10 lat od zgłoszenia, ale zaczyna obowiązywać dopiero od momentu wydania decyzji. Zgłoszenie było w listopadzie 2012, decyzja zapadła w maju 2014 i od tej właśnie daty LŻ dysponuje prawem do znaku towarowego „Regresing”. To nie jest moja interpretacja, to są fakty.

Jeżeli masz z tym problem, naprawdę szczerze polecam zadzwonić bezpośrednio do Urzędu Patentowego i porozmawiać z konsultantem. Wyjaśni wszystko krok po kroku. Obawiam sie tylko, że nawet po takiej rozmowie i tak zostaniesz przy swoim zdaniu, więc może po prostu odpuść ten wątek.

I jeszcze jedno: straszenie mnie odpowiedzialnością prawną za „głoszenie nieprawdziwych informacji” brzmi dość groteskowo w sytuacji, gdy podajesz informacje sprzeczne z własnym cytatem. Naprawdę, publiczne samoośmieszanie się nikomu nie służy, a Tobie w szczególności nie przystoi, biorąc pod uwagę Twoją historię i to, czym sie teraz zajmujesz.


Odpowiedz
(@adam-95)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 19

@renata-24 racja, ochrona zaczyna się od momentu zgłoszenia, bo jak napisano:

„Zgłoszenie uważa się za dokonane w dniu, w którym wpłynęło ono do Urzędu Patentowego z zachowaniem formy pisemnej również za pomocą telefaksu lub w postaci elektronicznej”

Wiec jesli Maciej A tego nie rozumie, to ciekawe jak będzie to tłumaczył przed sądem. Poza tym to co napisał na końcu swojego wpisu, czyli ośmieszanie mojej osoby, na pewno wykorzystam w tej sprawie.

Regresing jest metodą legalną i polecam go z pełnym przekonaniem. Jestem z tego dumny i jako regreser mam prawo bronić zarówno tej metody jak i właściciela znaku towarowego... naprawdę nie rozumiem po co ktoś to podważa bez żadnych podstaw.

Maciej A nie ma prawa tak bezpodstawnie naruszać godności drugiego człowieka.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@adam-95 no dobra, ale muszę się tu wtrącić bo piszesz o „prawie do ochrony od dnia zgłoszenia” jakby to było takie proste. Tymczasem według Urzędu Patentowego ochrona prawna znaku towarowego zaczyna się dopiero od dnia wydania prawomocnej decyzji, a nie od samego zgłoszenia. Masz to zresztą wprost na stronie Urzędu Patentowego. Czas trwania prawa ochronnego to 10 lat liczonych właśnie od daty zgłoszenia, ale samo prawo zaczyna obowiązywać od momentu decyzji. To dwie rózne rzeczy.

Mam do ciebie konkretne i precyzyjne pytanie: czy Leszek Żądło był właścicielem znaku towarowego „REGRESING” w okresie od zgłoszenia 16.11.2012 do uzyskania prawomocnej decyzji 09.05.2014? Odpowiedź jest już dostępna na stronie Urzędu, ale jeśli masz watpliwości to naprawdę polecam zadzwonić do ich konsultanta i zadać dokładnie to samo pytanie. Ja sam dzwoniłam kilkakrotnie zanim cokolwiek napisałam, żeby mieć pewność.

Co do tych fragmentów o ośmieszaniu i godności... pisanie o faktach, o których dana osoba sama publicznie się rozpisywała, to nie jest żadne ośmieszanie. Jeśli ktoś przez lata sam się chwali różnymi rzeczami, a potem oburza się że ktoś przytacza fakty, no to sorry, ale to nie moja sprawa. Nie moją winą jest że ktoś publicznie obnaża własne ograniczenia interpretacyjne.

Regresing jest metodą legalną i polecam go z pełnym przekonaniem 🙂


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@adam-95 dodam jeszcze coś, bo myślę że to rozwieje wszelkie wątpliwości. Rzeczniczka patentowa Adela Struska, na swojej stronie w zakładce z częstymi pytaniami, pisze dokładnie to samo co ja wcześniej próbowałam tu wyjaśnić.

Cytuję jej słowa:

„Każdy Zlecający pyta, od kiedy będzie miał ochronę. Data zgłoszenia dokumentacji do Urzędu Patentowego jest datą przyjmowaną przez Urząd Patentowy za datę pierwszeństwa danego zgłoszenia, o ile nikt wcześniej takiego samego zgłoszenia lub łudząco podobnego nie dokonał, lub dokonał po tym terminie, ale z wcześniejszym pierwszeństwem np. z wystawy. Po tej dacie nikt też nie może takiego rozwiązania skutecznie zgłosić do ochrony w Urzędzie Patentowym. Ochronę otrzymuje się w momencie wydania przez Urząd Patentowy decyzji o udzieleniu praw wyłącznych lub o rejestracji danego zgłoszenia.”

Tak więc w przypadku regresingu data ta to 09.05.2014 r. Mam nadzieje, że to wyjaśnia kwestię, którą próbujemy tu od jakiegoś czasu rozstrzygnąć


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@renata-24 wiesz... jest takie stare powiedzenie, że kto pluje w górę, ten sam się tym oblewa. Myślę że nie trzeba nic więcej dodawać 🙂


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@adam-95 samo zgłoszenie do urzędu patentowego to jeszcze nie to samo co posiadanie ochrony znaku! Decyzja o przyznaniu znaku towarowego dopiero daje tę ochronę... i dotyczy ona nazwy „regresing” jako znaku, a nie samej metody. A ta metoda została wymyślona przez kogoś, kto nie pracuje i nigdy nie pracował w placówkach podlegających ministerstwu oświaty, a mimo to podaje się za pedagoga.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@nina-55 odradzam korzystania z sesji regresing.


Odpowiedz
(@nina-55)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 140

@michal-46 nie wiem skąd ta rada, ale chcę powiedzieć cos waznego przy okazji tego watku...

Gdzieś w sieci pojawily się niedawno informacje od pewnego regresera, że jakoby zostaliśmy ukarani za to o co nas oskarżył. To nieprawda. Sąd umorzył postępowanie i te kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztów płacili zupełnie inni ludzie, nie my jako oskarżeni 🙂 Jesteśmy prawomocnie osobami niekaranymi i chcę żeby to było jasne dla wszystkich tutaj.

Natomiast radość jaka się pojawia na pewnym profilu w związku z tym, i kłamstwa które tam krążą oraz obrażanie nas... to wszystko będzie miało swoje konsekwencje zgodnie z prawem. Takie rzeczy nie mogą pozostać bez odpowiedzi.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@adam-95 no dobra, ale zaraz zaraz... snopku, jesteś normalny, spokojnie, tylko że martwię się, że państwo i tak wtrąci tu swoje trzy grosze, np. przez NFZ czy coś w tym stylu. Niezaleznie od tego, naprawdę narobili ci niemałego zamieszania. I ta „świnhia” jak mówisz, plus ten sekciarz Lisiak i te wahadełka od PSYCHOLeryk... to wszystko razem to jakiś koszmar.

Ja akurat należę do tej wąskiej grupy ludzi w tym kraju, która ma się nie tylko dobrze, ale do swojej normalności posiada jeszcze twarde dowody. I mam powody żeby zrobić z nich mentalną qwiqwi... bo mnie też próbowali okleić łatką paranoika. Dlatego przez lata zbierałam wszelkie możliwe papiery i dokumentację na takich gnojów, i mam je nie tylko w wersji elektronicznej, ale w formie fizycznej, od ponad dwudziestu pięciu lat.

W każdym razie ratujcie się ludzie, co za potwory...


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@mandala527)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie... to jest w sumie proste, ale rozumiem czemu ludziom z zasadami ciężko to ogarnąć. Manipulator świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że spora część jego wielbicieli to zwykłe, dobre osoby. Takie które łykają bez zastanowienia pierwszą informację jaką dostaną, szczególnie gdy pochodzi od kogoś, kogo uważają za autorytet. Cokolwiek przyjdzie potem zostanie z miejsca odrzucone, nawet jak będzie poparte twardymi dowodami. Dlatego właśnie zagrał pierwszy i sam ogłosił swój własny „wyrok”. Tak naprawdę robi to od lat i skutecznie miesza tym ludziom w głowach. Bo dla nich on musi być zwycięzcą i to jest jedyna rzecz jaka sie liczy. Swoją drogą identyczną metodę stosuje jego imiennik, ten znany polityk. Dokumenty, świadkowie, dowody... wszystko to jest bez znaczenia, dopóki stado ślepo wierzy w każde jego słowo.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@mandala527 masz rację, to jest bardzo przejrzysta metoda działania i dobrze że to opisałeś.

Ale ja bym jeszcze dorzuciła jeden wątek do tej układanki. W naszym społeczeństwie chodzenie po sądach, a już zwłaszcza chwalenie się tym, jest po prostu pewną ujmą na honorze. Chyba że ktoś jest pozwany i nie ma wyjścia, bo musi się bronić, to zupełnie inna sytuacja.

A tu mamy co? L.Ż sam, z własnej woli, wniósł oskarżenie z powództwa prywatnego. Finansował to przez trzy lata, korzystając z usług podobno najdroższego adwokata jaki istnieje. Trzy lata, własne pieniądze, najdroższy prawnik... i co z tego wynikło? Umorzenie. Zupełnie nic nie osiągnął. I co ciekawe, o tych kosztach ani słowa, jakby ich nie było. To jest totalna porażka, nie ma co owijać w bawełnę.

Ale jest w tym też jakaś lekcja i taka typowa, przewidywalna reakcja człowieka który poniósł klęskę, zamiast uczciwie się z niej rozliczyć, szuka sposobu żeby się z niej wytłumaczyć przed swoją widownią. I właśnie to robi. A trzódka jak wierzyła, tak wierzy...


Odpowiedz
(@zielona-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 125

@mandala527 no właściwie to chyba niedokładnie to przeczytałam, bo z tego co widzę wynika że oskarżenie wnosiły dwie osoby... więc pewnie koszty adwokata dzielili między siebie.


Odpowiedz
(@renata-24)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 63

@zielona-lilia tak, masz rację co do adwokata.

Chcę tu prostować pewną nieścisłość, bo przez przypadek wprowdziłam was w błąd. Zaprzeczałam temu, że kwota 7500 zasądzona na rzecz ZU i LŻ jest realna, ale wynikało to z zamieszania jakie nastąpiło przy ustnym ogłoszeniu wyroku, a potem okazało się że pisemna wersja nieco się różniła. Teraz to już właściwie nieważne. Ważne jest to, że faktycznie musieliśmy zapłacić obu panom po ok. 7500, bo kiedy sprawa zostaje umorzona z powodu znikomej szkodliwości czynu, koszty zastępstwa procesowego, czyli honorarium adwokata, pokrywają oskarżeni. Takie po prostu jest prawo.

Fakty wyglądają tak: obaj panowie w swoich „wizjach” widzieli nas za kratkami i pewnie już liczyli pieniądze z odszkodowań, które miały nas obciążyć sądy. Z tych jasnowidzień nie sprawdziło się nic. Za to sąd dostrzegł ich napastliwość, prowokowanie do kłótni i obelżywy sposób zwracania się do nas. Sami sobie zaszkodzili agresywnym językiem, tym co dziś nazywa się hejtem. Sąd nie wypowiedział się co do samego regresingu i jego ewentualnej szkodliwości, zauważył natomiast że większość dyskusji i tak dotyczyła właśnie tego tematu.

Do tych kwestii wrócę za jakis czas, bo wyrok mnie w żaden sposób nie ogranicza, sprawa została umorzona i na tym koniec. Jeszcze raz przepraszam za to zamieszanie.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@renata-24 przeczytałem to co piszesz i rozumiem całą tę prawną zawieruchę, ale chcę tu napisać coś od siebie bo myślę że to ważne dla osób które przeglądają ten wątek.

Straciłem wszystkie oszczędności przez ludzi którzy nazywali siebie regreserami. Wciągnęli mnie stopniowo, jeden polecał drugiego, wzajemnie się nawzajem uwiarygadniali... a cały czas chodziło tylko o to żeby wyciągnąć ze mnie pieniądze. Obiecywali zdrowie, poprawę życia, wszysko co dla człowieka ważne. I człowiek wierzy, bo chce wierzyć.

Dlatego bardzo odradzam sesje regresingu komukolwiek kto tu czyta. Z mojego doswiadczenia to jest po prostu działanie nastawione na wyciagnięcie kasy od ludzi którzy szukają pomocy. Nic więcej.


Odpowiedz
(@michal-46)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 65

@renata-24 rozumiem że straciłaś dużo i masz za sobą naprawdę nieprzyjemne doświadczenia, ale chcę tu trochę doprecyzować, bo to ważna kwestia.

Problem nie leży w samej metodzie regresingu jako takiej, tylko w ludziach którzy pod tym szyldem działają nieuczciwie. To jest zasadnicza różnica. Tak samo jak można spotkać nieuczciwego lekarza czy prawnika, ale to nie znaczy że medycyna albo prawo to samo w sobie oszustwo.

Regresing używany rzetelnie i przez kogoś kto faktycznie ma odpowiednie przygotowanie, to narzędzie do pracy z psychiką... natomiast zgadzam się w stu procentach że rynek jest w tej chwili zalewany przez osoby które skończyły jakiś weekendowy kurs i już wywieszają szyldy. I to jest bardzo poważny problem bo ludzie tacy jak ty padają ofiarą zwyklego naciągactwa opakowanego w duchowe słownictwo.

To co opisujesz, czyli manipulacja ze strony grupy osób która wzajemnie się wspierała żeby wyciągnąć od ciebie pieniądze, to już wygląda jak zorganizowane działanie a nie przypadek. Nie wiem czy próbowałaś z tym gdzieś pójść dalej, np. do prokuratury? Bo to brzmi jak klasyczne oszustwo i wcale nie musisz traktować tego jako sprawa tylko „duchową”.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@michal-46 no właśnie, też mnie to zastanawia. Ktoś z wahadełkiem własnej roboty robi z ludzi głupców, wmawia im ile mają tam energów, ergów, ile stopni pozostało im do „odrobienia” na jakiejś Wieżyczce i podobnych rzeczach. Możne równie dobrze liczyć diabły na główce od szpilki, efekt ten sam.

A tymczasem do Boga nie przybliżysz sie ani o krok przez takie zabawy. On jest przy tobie cały czas, w tym samym miejscu co zawsze, bo przenika wszystko. Gdzie tu jakikolwiek prawdziwy rozwój duchowy?

I jeszcze ten pan Ż. chwali się, że napisanie 50 razy zdania w stylu „Bóg jest obok ciebie, w sąsiedniej ścianie” dało mu 25 milionów lat postępu duchowego. I że zrozumiał, że jedna mrówka jest większa od drugiej, i to opisuje jako jakiś wizerunek bóstwa... oczywiście w ksiazce, którą ci następnie poleci i weźmie za to pieniądze. Natomiast żadnych głębszych wniosków z tego nie wyciągnął, jak widać.

Poza tym ta sprawa ze znakiem towarowym dla słowa „regresing” jest po prostu absurdalna, bo to normalne, powszechnie używane słowo. L.Ż. blokuje chyba tylko Google'a i reklamy konkurencji. Rebirthing czy regres hipnotyczny to techniki znane na całym świecie od dawna. Formalnie sprawa powinna trafić do Rzecznika Praw Obywatelskich, bo sąd popełnił błąd, a L.Ż. po prostu wykorzystał lukę w prawie.


Odpowiedz
(@cichaenergia)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 353

@zielona-lilia Misiek, serio, daj sobie z tym spokój, już nie ten wiek żeby się tak ekscytować 😉


Odpowiedz
Strona 7 / 8
Udostępnij: