Forum

Asystent AI
Przeznaczenie jest ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeznaczenie jest jedno


Wpisy: 26
Rozpoczynający temat
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Byłam już kilka razy u wróżek we wrocławiu i co mogę powiedzieć. Wydaje mi się ze są pewne wydarzenia które się wydarzą w naszym życiu i za bardzo nie mamy wpływu na to np. poznanie tego właściwego faceta, ślub, czy dziecko (moze możemy to przyspieszyć albo opóźnić tego nie wiem) Z takimi samymi szczegółami różne wróżki przepowiedziały mi te najważniejsze wydarzenia. Niestety nie chcą albo nie umieją umiejscowić tego w czasie, (a moze to i dobrze, bo dziewczyna 20 letnia jak usłyszy ze dopiero w wieku 40 lat pozna tego własciwego faceta, to się załamać można, co tu robić przez taką część życia). To powinna być dosyć konkretna wróżba. I właściwie to nie ma co tu więcej wróżyć. Natomiast jak idziemy do wróżki która nam stawia karty na jakiś okres czasu np. na rok,( a z naszego przeznaczenia nie wynika że w tym czasie poznamy tą właściwą osobę, lub też nie wydarzy sie nic ważnego to wtedy wróżba dotyczy samych błahych, bzdurnych rzeczy, którymi nie warto sobie zawracać głowy. np. że jest koło mnie zła kobieta. (którą moze sie okazać jakaś koleżanka z pracy, ale z tego nic nie wynika i w innym wypadku byś sobie tym głowy nie zawracała) albo że podobasz się jakiemuś brunetowi (a w rzeczywistości jest to kolega który nigdy Ci się nie podobał i podobać nie będzie). co o tym myślicie?


Odpowiedz
43 odpowiedzi
Wpisy: 179
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Może i coś w tym jest. Przypomniała mi się historia, opowiadana mi przez znajomą. Jest to kobieta, która w życiu przeszła wiele. Między innymi bardzo nieudane i skomplikowane małżeństwo. W najbardziej trudnym i samotnym momencie życia, wywróżyła sobie, że czeka ją wielkie szczęście w miłości, w sytuacji w jakiej wtedy była, zakrawało to na okrutny żart. Układ ten pojawiał sie jej w kartach regularnie, jednak wielkie uczucie nie nadchodziło. Nadeszło po wielu latach, zupełnie niespodziewanie, w postaci jej dawnej miłości z lat liceum. Mężczyzna, który też był już po przejściach, zupełnie niesamowitym zbiegiem okoliczności odnalazł ją, i młodzieńcza miłość odżyła! Historia jak z mydlanej opery, a jednak prawdziwa. Widziałam bukiety kwiatów i ogłoszenia prasowe z wyznaniami miłości, jakie wykupywał ów pan:-) Aha, oboje byli już wtedy po pięćdziesiątce!


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leczacaswiatlo610)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 29

@aga-253 Między

Ale piekna love story:) czas czas mysle jest najmniej wazny, byle to co dobre trafilo do nas choc co ma nas spotkac to nas spotka predzej czy pozniej


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 254

@aga-253 wow!

coś pięknego! Byle ludzie wcześnie rozumieli, że już sympatia wystarczy by ze sobą pobyć dotrzeć się... i BYĆ.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@beata-93)
Połączone: 23 lata temu

masz racje, na poznanie tego jedynego nie mamy wpływu i na kilka innych spraw. ja byłam u 2 wrozek i powiedziały mi ze odemnie zalezy czy bede z pewnym mezczyzna i mimo tego ze ja chciałam i nawet walczylam o niego stalo sie odwrotnie, poprostu to nie był ten. wiec ja nie mialam wplywu na to i wiem ze nie od nas to zalezy.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@magda-28)
Połączone: 22 lata temu

Jeśli przeznaczenie jest jedno to co naszą wolną wolą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@magda-28 wychodzi na to że nie na wszystko mamy wpływ, ale i tak na wiele rzeczy mamy wpływ, np to w jaki sposób przeżyjemy życie, czy będziemy pomocni dla innych ludzi, czy będziemy dobrzy, czy może zamkniemy się w sobie i będziemy siedzieć i czekać. W jaki sposób pokonamy trudności, albo jak przyjmiemy bogactwo.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Przeznaczenie może być dobre albo złe i nie wiadomo, kto je nam układa, dlaczego innych spotykają stale niepowodzenia w jakiejś sferze a innym przychodzi to samo łatwo. Np. przeznaczeniem możne być brak szczęścia w miłości jak w moim przypadku, jestem atrakcyjną, wykształconą kobietą, mam wiele do powiedzenia, jestem niekonfliktowa a mimo to nie mogę sobie znaleźć partnera. Poznaje wielu mężczyzn, mam u nich powodzenie ale za każdym razem choć na początku pięknie, rozpada się z szybko, nagle i z byle powodu albo zawsze jest jakaś druga kobieta. Myślę, że samotność jest mi pisana z jakichś powodów i nie odnajdę szczęścia z mężczyzną w tym życiu a walka z nią to jak walka z wiatrakami. Tylko nie piszcie mi proszę o pozytywnym myśleniu bo bardziej optymistycznej osoby ode mnie nie znajdziecie, po porażkach natychmiast się podnoszę i szukam dalej i tak od wielu wielu lat. Wkrótce marzenia o mężu i dzieciach mogę sobie wybić z głowy bo wkraczam już w wieku to uniemożliwiający ze względów biologicznych. I czuje, że cokolwiek bym nie robiła, nic nie poradzę bo tak musi być, taka moja karma;/ Czy ktoś ma podobnie do mnie?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@mglista-runa)
Połączone: 23 lata temu

Wpisy: 240

@energia882 Ja mam podobnie, niepowodzenia od wielu lat:(


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@mglista-runa z jednej strony tak z drugiej nie. np pewno to czy poznasz tego właściwego faceta w wieku 20 lat albo 40 lat jest gdzieś zapisane. W sumie to nie wiem chyba możne być i takie przeznaczenie jak życie w pojedynkę bez tego właściwego faceta. Wydaje mi się ze nie jest to najgorsze przeznaczenie z możliwych:). A może zastanów się nad podejściem do facetów czy nie podobają Ci sie tacy właśnie „bylejacy” nie do życia na dłużej. a u wróżki nie byłaś?


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@oddech850 Oj uwierz mi nie ma nic gorszego niż życie w samotności. Ja dodatkowo wychowywałam się bez rodziców więc czuje podwójne osamotnienie praktycznie od samego początku. A Nie podobają mi się tacy ale tylko na takich trafiam. Ci co mi się podobają zwykle są już żonaci lub nie zwracają na mnie najmniejszej uwagi. Spotkałam się też z kilkoma fajnymi facetami ale to z kolei byli mega amanci. Więc albo ze mną jest coś nie tak albo nie ma na świecie porządnych i inteligentnych mężczyzn. A u wróżki a nawet jasnowidza byłam dawno temu, przepowiedziała mi właśnie związek wynikający z przeznaczenia, małżeństwo i dzieci ale nikt taki nie pojawił się w moim życiu a tak jak już pisałam, czas mi się kończy a wróżba miała się spełnić już wiele lat temu... Tak prawdziwie zakochałam się 3 razy w życiu i za każdym razem nieszczęśliwie, jeden mnie zdradzał, drugi ożenił się z inną a trzeci nie może się zdecydować z kim chce być i na koniec okazał się również casanovą...


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@energia882 powiem Ci to co mi wróżka powiedziała, z jednej strony to czasami tak jest że musimy coś przerobić, a potem w końcu trafimy na tego właściwego, i chyba czasami przewartościować życie „coś” Właście w tobie jest że cie ciągnie do amantów którzy potem sie okazują nic nie warci, może to sa Twoje próby, żebyś zrozumiała co jest ważne w życiu. Nie wiem tak myślę.


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@oddech850 Też tak myślałam, tyle że ja od dziecka wiem co jest ważne w życiu tj. miłość i rodzina bo ich nigdy nie posiadałam. Więc nie wiem skąd ta „kara boska” skoro rozumiem od zawsze, nie jestem materialistką pragnę tylko uczucia a nie mam nic. A są na świecie ludzie co nie cenią swoich partnerów, nie zasługują na miłość i swoja rodzinę a nikt ich za to nie karze... A jeśli przeznaczenie to nasza karma z poprzednich wcieleń to w takim razie musiałam w poprzednich żywotach nieźle narozrabiać i może byłam w innym życiu właśnie takim amantem i teraz płacę za grzechy przeszłości?;) To by wszystko tłumaczyło


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@energia882 heheheheh... może, idz do jakiejś dobrej wróżki która Cie nakieruje, mi pokazała drogę i dała nadzieję, ale i kazała coś w sobie zmienić. skoro ta wróżka z przed lat tak Ci wywróżyła to kto wie moze to i prawda tylko Ty sobie wymyśliłaś ze to się spełni już zaraz. Mi też sie tak wydawało,że zaraz go spotkam... teraz wiem że musiałam to przejsc co przeszłam, jestem juz po 30 i jeszcze nie spotkałam tego jedynego


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@oddech850 Kochana, że tak się brzydko wyrażę, że jedziemy na tym samym wózku:) Moja wróżka przepowiedziała mi partnera, który miał się według jej pojawić z 7 lat temu ale oczywiście opóźnienia czasowe są możliwe ale czy aż takie duże...? A wróżka podobno dobra, znana w swoim mieście i rzekomo posiada dar jasnowidzenia, więcej czytała z mojej twarzy niż z kart:) Trochę z jej wróżby już się sprawdziło ale tylko jej ta ciemna strona na spełnienie tej jasnej wciąż czekam. Korzystałam już z porad (nie wróżb) kilku wróżek i nic nie pomogły a teraz karzą mi czekać na tego jedynego bo w najbliższym czasie brak szans na udany związek;/ I bądź tu mądrym, jedne karzą brać sprawy w swoje ręce i nie czekać biernie, inne czekać a i tak cokolwiek nie zrobie efekt jest ten sam, wciąż jestem sama;]


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@energia882 ja sie w sumie przestałam juz tym przejmować, są większe nieszczęścia, i Tobie też radze:)


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@energia882 myśle ze co ma być to będzie, jak mi dane będzie to tak sie stanie, a jak nie, cóż tez trzeba zyć:)


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@oddech850 W sumie też tak w gruncie rzeczy uważam, niechaj się więc dzieje wola Nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba (bo nie mamy innego wyjścia:)


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 152

@energia882 Nie nie-jest wyjscie!! tylko trzeba umiec znalesc!!
I nie trzeba wcale z tym zyc:)
Zycze wszystkiego najlepszego!!


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@energia882 A moze zapytasz Pania tw_tc? Ona jest prawdziwa wrozka:-))I cudowna!!


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 152

@krysztal29 Ojej tak czytam i nie wiem co doradzic..ale dobrze radzi Pani krysztal29.. Pani tw_tc jest cudowna osoba!!! pelna ciepla i prawdziwa wrozka!


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@mglista-runa Nie wiem ile masz lat bo może masz jeszcze czas na znalezienie partnera? Ja już straciłam nadzieję bo mam już swoje latka i cierpię na przypadłość kobiecą (już po 2 operacjach), która niebawem może uniemożliwić mi zajście w ciąże, lekarze każą decydować się szybko na dziecko a tu nie ma z kim... Ostatnia diagnoza lekarska mnie przeraziła że to niby już ostatni dzwonek;( Sama jednak dziecka nie zdołam wychować i utrzymać wiec co ja mam zrobić?;/ Zwiększyłam obroty i zaczęłam szukać faceta bardziej intensywnie ale jak narazie wynikły z tego tylko same problemy i krótkotrwale romanse oraz niesmak w pamięci, że zrobiłam z siebie idiotkę. Zatem nie polecam od siebie szukania partnera na siłę


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@magda-39)
Połączone: 19 lat temu

Hm... warto zaznajomić się z astrologią i samemu kreować swoje życie!

I nie dać ludziom zniszczyć tego co się buduje! Moc modlitwy i pozytywnych myśli jest OGROMNA!


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 179

@magda-39 Ja uważam, że żadna, nawet najcudowniejsza wróżka nie odmieni przeznaczenia. Co do życia w samotności, w naszym kręgu kulturowym kobietę niejako wtłacza się w rolę matki i żony, narzuca się od dziecka stereotyp, że tylko ślub, partner i co najmniej dwoje dzieci oraz koniecznie pies, labrador, to gwarancja niezmąconego szczęścia. Tak nie jest. I wierzcie mi, lepiej być singlem (ale nie „starą panną” użalajacą się nad sobą i pełną pretensji do świata, tylko singielką, świadomą swej wartości kobietą stanu wolnego) niż żoną niewłaściwego mężczyzny i nie daj Boże do tego jeszcze matką dzieci, od których oczekuje że nadadzą jej życiu sens. Nic z tego. Oczywiście cudownie jest mieć dobrego życiowego partnera, ale tak naprawdę szczęśliwych i harmonijnych związków jest bardzo mało, zaś ludzi o wiele częściej niż uczucia, łączą, czy raczej wiążą, ze sobą zobowiązania materialne, przyzwyczajenie, lęk przed odrzuceniem, ale to nie miłość. Wolna wola, cóż, można ją wykorzystać w walce z przeznaczeniem lub posłużyć się nią do jego zaakceptowania. Ile kobiet wyszło za mąż „na siłę”, żeby nie być same, a potem męczyły się w koszmarnym związku lub rozwodziły po latach udręki, zniszczone psychicznie i fizycznie. A przecież w ogóle nie musiały pakować się w taki związek. Wybór należał do nich.


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@aga-253 Wszystko co piszesz to prawda ale zapytaj 100 samotnych kobiet ktorej z nich jest naprawde dobrze.. i nie wiem ale nie wierze, ze wiele z nich odpowie twierdzaco. Sama jestem sama i wcale mi tak rozowo nie jest chociaz i prace mam dobra i narzekac na nic nie moge a jednak czegos mi do szczescia brakuje. p.s. nie mowie tez o swiadome pakowanie sie w zle zwiazki tylko byle z kims byc..


Odpowiedz
(@oddech850)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 26

@krysztal29 aga_253, ma racje.
tez tak uważam, szczęścia Ci nie da facet, szczęśliwym można być żyjąc samemu lub w związku, i nie szcześliwym tez mozna być żyjąc samemu lub w związku, wybór należy do nas. Pewnie że lepiej kogos miec ale moze w tym zyciu nie każdej jest dane trafić na tego właściwego, kto tego nie zrozumie to się pakuje w złe związki i cierpi, zamiast życie przeżyć dobrze samemu. Na pewno nie jest łatwo zaakceptować zycie w pojedynkę to inna sprawa, kultura tez tu robi dużo zamieszania, ale i brak pewności siebie i pewnie jest jeszcze wiele innych przyczyn


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@krysztal29 Oczywiście pakowanie się w związki z góry skazane na powodzenie nie jest dobrym rozwiązaniem i lepiej pozostać samemu niż tak robić ale uważam, ze żadna kobieta nie jest stworzona do życia w samotności, w przeciwieństwie do większości mężczyzn, którzy nie nadają się do małżeństwa i tylko unieszczęśliwiają swoje partnerki... W pewnym wieku jak tak koło 30 samotność staje się nie do zniesienia o tyle bardziej, że każdy Twój znajomy jest już w stałym związku lub ma dzieci i w sumie to nie mają dla mnie czasu a jak już się raz na rok spotkamy, to nie ma o czym rozmawiać, tak się ludziom zmienia myślenie po ślubie ...;/ Potrafią już tylko rozmawiać o pracy i dzieciach, żadnych głębszych myśli, wychodzić też im się już nigdzie nie chce lub brakuje czasu. Koleżanki też nie chcą już tak chętnie zapraszać, może z obawy że samotna kobita może im odbić męża;)Pozostaje już tylko buszowanie w necie, pisanie po forach i umawianie się na randki w ciemno, z których wiadomo co wychodzi... Okrutny jest los samotnej kobiety;(


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@energia882 Jakbym czytala sama siebie;-) Naprawde po trzydziestce to sie zmienia, kobieta jakby naprawde miala potrzebe bycia z kims a najgorzej jak wszyscy znajomi w zwiazkach.. wiem o czym piszesz bo sama tak mam.


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@energia882 I te beznadziejne weekendy.. ile mozna chodzic na zakupy, na imprezy.. ja chyba bym mogla pracowac siedem dni w tygodniu tylko zeby byc wsrod innych ludzi..


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@krysztal29 Dokładnie, chociaż nie lubię swojej pracy już w sobotę wieczorem (jak dziś) nie mogę się doczekać poniedziałku... W pracy zapierdzielam jak szalona byle tylko mieć głowę zaprzątnięta czymś innym niż rozmyślaniem o swojej samotności...;/


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@energia882 Dla mnie tez, dwa dni weekendu to za duzo.. jako, ze mam nie normowany czas pracy to przychodze jak wstane czyli moge nawet o dziesiatej a poniewaz siedze zawsze dluuugo to i tak zawsze mam godzin wiecej wypracowanych niz potrzeba;-( A fajnie by bylo spieszyc sie do domu, do kogos..


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@krysztal29 Nom fajnie by było. Myślałam nawet o tym by sobie kupić kota ale jakoś koty kojarzą mi się ze staropanieństwem więc nie chce by mi przyniósł pecha:D Miałam ci ja kiedyś wyraźne przeczucie co do mężczyzny, że jest mi przeznaczony. I co?, znalazł sobie inną a właściwie inne a za zapowiadał się tak dobrze. Od tamtej pory jakoś już tak nie wierzę w przeznaczenie i złączenie ze sobą dwóch zagubionych połówek pomarańczy...


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@energia882 :)) O kocie tez myslalam ale ze ciagle mnie nie ma w domu to co ja bym z bidakiem zrobila.. A co do facetow to zakochuje sie albo w zonatych albo w takich co mnie nie chca.. a owszem zdarzaja sie tacy to za mna oczy wypatruja.. dwa lata temu zdarzyl mi sie taki ale no nie.. juz pomijam inne kwestie to co tydzien byl chory na cos innego, od bola krzyza do nerek itd.. teraz natomiast lazi za mna ojciec szostki dzieci ktore sa prawie w moim wieku.. no przepraszam ale to raczej nie jest przeznaczenie;-))


Odpowiedz
(@energia882)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 12

@krysztal29 Hehe tego typu podobne przypadki znam ze swojego życia i mogłabym je mnożyć w nieskończoność:) Właśnie ja zaczęłam myśleć, że takie jest moje przeznaczenie i los sobie ze mnie drwi. Ja też (wakacjami) poznałam fajnego faceta ale również coś kręcił jak inni, albo zapomniał do mnie przyjechać i poinformować mnie o tym, albo zaciął się drzwiach albo musiał kogoś tam zawieźć nagle na koniec Polski więc dla mnie na ogół nie miał czasu i stale miał jakąś wymówkę. No i skończyło się coś czego tak naprawdę nie było bo o związku raczej nie było mowy. A ostatnio też trafiają mi się starszawe amanty mające żony i dzieci na utrzymaniu. Widać nie jestem sama na tym świecie;)


Odpowiedz
(@brzask582)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 26

@energia882 energia882 doskonale Cię rozumiem i podpisuję się rękami i nogami pod Twoimi odczuciami, przeżyciami, rozterkami itp.Każda babka, która ma męża i dzieci może nam singielką doradzać i mówić-cieszcie się wolnością i tym, że jesteście same bez męża nieudacznika czy pijaka.OK,ale prawda jest taka, że każda kobieta chce się sama na własnej skórze o tym przekonać czy trafiła na dobrego czy złego człowieka.I mieć tego męża i dzieci i czuć się spełnioną kobietą- nawet jeśli by to małżeństwo okazało się pomyłką.A jeśli ktoś jest sam- i chce to zmienić,to wie jak ciężko znaleźć miłość-szczególnie po 30-tce.Ale ja wierzę, że znajdę tego pisanego mi mężczyznę i nie załamuję się.Mimo różnych krytyk, iż jestem zbyt wymagająca albo szukam księcia z bajki itp. bzdur.Ja szukam kogoś dla siebie-kogoś z kim ja się dogadam i z kim mi będzie po drodze-a nie komuś innemu.Skoro kogoś kole w oczy moje „starszopanieństwo”, to jego problem.Ja się czuję pięknie, młodo i wartościowo:)i czekam-ale bez naporu na tego mi pisanego-bo też wróżki mi wróżyły-że mąż i dzieci będą.I tego się trzymam.Nawet jeśli dzieci byłyby z poprzedniego małżeństwa partnera-może się jakiś wdowiec trafi-albo rozwodnik z dzieckiem, nigdy nie wiadomo do końca jak się nam życie ułoży.


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 179

@energia882 ... W pewnym wieku jak tak koło 30 samotność staje się nie do

Hihihi, poczekaj parę latek, a co drugi Twój znajomy będzie po rozwodzie lub w jego trakcie...


Odpowiedz
(@krysztal29)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 64

@aga-253 No z tego to raczej nie mozna sie cieszyc.. nie takich zwiazkow chcemy..


Odpowiedz
(@renata-37)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 152

@krysztal29 Oj to prawda co Pani krysztal29 napisala..nie ma sie z czego cieszyc. Ja wyszlam mlodo za maz, ale co z tego? A wiecie co? Ja jakbym miala ten rozum przedtem co mam teraz..to za maz wlasnie bym wyszla po 30+, to jest wiek odpowiedni ( mowie za siebie) to jest tak jak ja mysle.


Odpowiedz
(@mandala870)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 1

@renata-37 Ja też wyszłam młodo za mąż za faceta, który mi się nigdy specjalnie nie podobał. Aż do dnia, kiedy przyjrzeliśmy się sobie bliżej. Teraz żartujemy, że jedyne czego żałujemy, to to, że nie poznaliśmy się wcześniej;) Mamy odchowane prawie pełnoletnie dziecko i drugie maleńkie. Kocham męża nad życie z wzajemnością. A wiele lat temu wróżka wywróżyła mi samotność do 40stki. Dobrze, że się nie zasugerowałam...


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 179

@mandala870 Chyba nie wierzycie na poważnie, że cieszy mnie iż ludzie się rozwodzą. Szczerze mówiąc ani mnie to ziębi ani grzeje, bo każdy ma swoje życie. Uśmiechnęłam się, nie bez ironii, na wspomnienie „marriage boom”, jaki zapanował na ostatnich latach moich studiów i przerażenie niektórych dziewcząt, które nie miały jeszcze stałych (bądź jakichkolwiek) partnerów. Tymczasem większość tych „owczopędnych” małżeństw nie przetrwała.

Drugi taki owczy pęd zaobserwowałam, gdy w mojej firmie pojawili się stażyści tuż po studiach. Wtedy też było istne polowanie na męża, piszę na męża, bo najbardziej aktywne były tu dziewczęta. Niektórzy pracownicy mieli niezłą zabawę.


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 254

@aga-253 najlepiej partnera docelowego znaleźć sobie jak najwcześniej. trzeba być uważnym ... i wić sobie gniazdko!

choć niektóre duszyczki mają w przeznaczeniu późne znalezienie.


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 179

@magda-39 No cóż, ja znam parę, niedawno zakończyli bardzo trudny i brzydki rozwód, gdzie walka szła o zniszczenie partnera, która pobrała się, gdy oboje mieli po 17 lat. Była to nieprawdopodobna miłość, rodzice załatwiali im zgodę na małżeństwo w sądzie rodzinnym i opiekuńczym, bo nie mogli żyć bez siebie. Poznałam ich, gdy byli już trzydziestolatkami, uchodzili za wzór i ideał szczęśliwej rodziny (jedno dziecko i to wcale nie wpadkowe, urodziło się, gdy oboje mieli po dwadzieścia parę lat). Wyglądało to naprawdę na związek karmiczny, w całym tego słowa znaczeniu I nagle rozwód, straszna afera, wszyscy znajomi zszokowani. Ja nie wiem, o co poszło, nawet nie chciałam wiedzieć, było to okropne. Potwierdziło się stare przysłowie, że wielką miłość od wielkiej nienawiści dzieli mały krok, bo walczyli i to bardzo okrutnie o wszystko, o dziecko, o majątek, i chodziło nie o sprawiedliwy podział, tylko żeby ta druga osoba nie dostała nic lub jak najmniej. Dlatego uważam, że nie ma reguł i nie ma mądrych, a ścieżki przeznaczenia są naprawdę bardzo kręte i zwodnicze. Każdy ma swoją i nie można sugerować się życiem kogoś innego.


Odpowiedz
(@magda-39)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 254

@aga-253 no niestety są takie przypadki... ludzie się zmieniają ich myśli charakter, no i wygląd.

Ale ja i tak jestem za wchodzeniem w związki, trzeba intuicyjnie wyczuć na ile pasuje nam osoba. A docieranie i zamieszkanie ze sobą jest konieczne.

Można też skorzystać z astrologii. Ta wiedza o człowieku jest dużoooooooooo starsza niż psychologia. A horoskop, kosmogram to też radix czyli korzeń. Kółko radixowe to energie z jakich się wywodzimy i w podczas życia jakie wpływają na nas dzień po dniu.


Odpowiedz
(@aga-253)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 179

@magda-39 To jeszcze zależy jaki związek się planuje, i czy w kimś pociąga nas tylko sfera fizyczna, czy też coś innego oraz czym to coś jest. Wspólne mieszkanie i gospodarowanie na pewno odkrywa dużo różnych cech człowieka, takich które nie mają znaczenia gdy się nie prowadzi wspólnego domu. I bywa różnie także dlatego, że czasem ludzie poszukują osób podobnych do siebie a czasem, zupełnych swoich przeciwieństw. A tak naprawdę bardzo wiele o człowieku mówi jego bliska rodzina i układy w niej panujące. Przede wszystkim jestem zdania, że trzeba naprawdę dobrze poznać rodzinę osoby, z którą zamierzamy iść przez życie, bo wszystkie jej wady i zalety odnajdziemy w tym człowieku. Niezależnie co on na ten temat sądzi. Mój dobry znajomy całe swoje życie walczył ze swą matką, a teraz, gdy jest w jej wieku, pod wieloma względami bliźniaczo ją przypomina, charakterem rzecz jasna. Choć gdybym mu to powiedziała w oczy, to by się śmiertelnie obraził:-)


Odpowiedz
Udostępnij: