Byłam już kilka razy u wróżek we wrocławiu i co mogę powiedzieć. Wydaje mi się ze są pewne wydarzenia które się wydarzą w naszym życiu i za bardzo nie mamy wpływu na to np. poznanie tego właściwego faceta, ślub, czy dziecko (moze możemy to przyspieszyć albo opóźnić tego nie wiem) Z takimi samymi szczegółami różne wróżki przepowiedziały mi te najważniejsze wydarzenia. Niestety nie chcą albo nie umieją umiejscowić tego w czasie, (a moze to i dobrze, bo dziewczyna 20 letnia jak usłyszy ze dopiero w wieku 40 lat pozna tego własciwego faceta, to się załamać można, co tu robić przez taką część życia). To powinna być dosyć konkretna wróżba. I właściwie to nie ma co tu więcej wróżyć. Natomiast jak idziemy do wróżki która nam stawia karty na jakiś okres czasu np. na rok,( a z naszego przeznaczenia nie wynika że w tym czasie poznamy tą właściwą osobę, lub też nie wydarzy sie nic ważnego to wtedy wróżba dotyczy samych błahych, bzdurnych rzeczy, którymi nie warto sobie zawracać głowy. np. że jest koło mnie zła kobieta. (którą moze sie okazać jakaś koleżanka z pracy, ale z tego nic nie wynika i w innym wypadku byś sobie tym głowy nie zawracała) albo że podobasz się jakiemuś brunetowi (a w rzeczywistości jest to kolega który nigdy Ci się nie podobał i podobać nie będzie). co o tym myślicie?
Może i coś w tym jest. Przypomniała mi się historia, opowiadana mi przez znajomą. Jest to kobieta, która w życiu przeszła wiele. Między innymi bardzo nieudane i skomplikowane małżeństwo. W najbardziej trudnym i samotnym momencie życia, wywróżyła sobie, że czeka ją wielkie szczęście w miłości, w sytuacji w jakiej wtedy była, zakrawało to na okrutny żart. Układ ten pojawiał sie jej w kartach regularnie, jednak wielkie uczucie nie nadchodziło. Nadeszło po wielu latach, zupełnie niespodziewanie, w postaci jej dawnej miłości z lat liceum. Mężczyzna, który też był już po przejściach, zupełnie niesamowitym zbiegiem okoliczności odnalazł ją, i młodzieńcza miłość odżyła! Historia jak z mydlanej opery, a jednak prawdziwa. Widziałam bukiety kwiatów i ogłoszenia prasowe z wyznaniami miłości, jakie wykupywał ów pan:-) Aha, oboje byli już wtedy po pięćdziesiątce!
masz racje, na poznanie tego jedynego nie mamy wpływu i na kilka innych spraw. ja byłam u 2 wrozek i powiedziały mi ze odemnie zalezy czy bede z pewnym mezczyzna i mimo tego ze ja chciałam i nawet walczylam o niego stalo sie odwrotnie, poprostu to nie był ten. wiec ja nie mialam wplywu na to i wiem ze nie od nas to zalezy.
Jeśli przeznaczenie jest jedno to co naszą wolną wolą?
Przeznaczenie może być dobre albo złe i nie wiadomo, kto je nam układa, dlaczego innych spotykają stale niepowodzenia w jakiejś sferze a innym przychodzi to samo łatwo. Np. przeznaczeniem możne być brak szczęścia w miłości jak w moim przypadku, jestem atrakcyjną, wykształconą kobietą, mam wiele do powiedzenia, jestem niekonfliktowa a mimo to nie mogę sobie znaleźć partnera. Poznaje wielu mężczyzn, mam u nich powodzenie ale za każdym razem choć na początku pięknie, rozpada się z szybko, nagle i z byle powodu albo zawsze jest jakaś druga kobieta. Myślę, że samotność jest mi pisana z jakichś powodów i nie odnajdę szczęścia z mężczyzną w tym życiu a walka z nią to jak walka z wiatrakami. Tylko nie piszcie mi proszę o pozytywnym myśleniu bo bardziej optymistycznej osoby ode mnie nie znajdziecie, po porażkach natychmiast się podnoszę i szukam dalej i tak od wielu wielu lat. Wkrótce marzenia o mężu i dzieciach mogę sobie wybić z głowy bo wkraczam już w wieku to uniemożliwiający ze względów biologicznych. I czuje, że cokolwiek bym nie robiła, nic nie poradzę bo tak musi być, taka moja karma;/ Czy ktoś ma podobnie do mnie?
Hm... warto zaznajomić się z astrologią i samemu kreować swoje życie!
I nie dać ludziom zniszczyć tego co się buduje! Moc modlitwy i pozytywnych myśli jest OGROMNA!
