Sama się nad tym zastanawiam... bo to nie jest takie oczywiste jak mogłoby się wydawać. Skąd właściwie wiemy, że dane spotkanie czy relacja ma charakter karmiczny? na jakiej podstawie można to w ogóle rozpoznać?
Kiedy napotykasz kogoś, z kim masz karmiczne powiązanie, pierwsze co odczuwasz to właśnie ta niesamowita, natychmiastowa miłość... jakbyś wreszcie odnalazła kogoś bliskiego, chociaż obiektywnie dopiero co ta osoba weszła w twoje życie. Widzicie się pierwszy raz, a rozmawiacie tak, jakbyście znali się od zawsze, bez żadnego skrępowania, bez tej zwykłej bariery między obcymi ludźmi.
Takie związki mają też pewien charakterystyczny rytm, odchodzicie, rozstajecie się, a jednak wracacie do siebie. Jakby niewidzialna nić ciągnęła z powrotem, nie umiecie po prostu postawić kropki i iść dalej. Relacja często bywa bardzo namiętna, ale i toksyczna zarazem, pełna przeszkod które pojawiają się jedna po drugiej.
W kartach tarota przy tego rodzaju związku warto zwrócić uwagę na Arkana Większe takie jak Kolo Fortuny czy Sąd, ich obecność w układzie często wskazuje właśnie na ten rodzaj połączenia.
Bardzo ciekawy temat, cieszę się że ktoś go poruszył.
Tylko dlaczego wszyscy skupiają się na związkach między kobietą a mężczyzną? Bo mnie nurtuje pytanie, czy więź karmiczna może dotyczyć też relacji rodzinnych, takich jak matka i córka, dziadek i wnuk czy inne podobne powiązania. Chodzi mi o to, że w rodzinach bardzo często można zaobserwować konflikty, które nie mają żadnego logicznego uzasadnienia, między konkretnymi osobami. Ciągłe walki, potem przebaczenie, znowu konflikt i tak w kółko... zastanawia mnie czy to nie może być właśnie taki ślad po czymś z poprzednich wcieleń.
