Forum

Asystent AI
Hybryda człowieka i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Hybryda człowieka i małpy - dokąd to zmierza


Wpisy: 92
Rozpoczynający temat
(@ryszard_129)
Połączone: 16 lat temu

Ostatnio znów przewija się temat krzyżówek. Że między ssakami, to wiadomo od dawna, ale na temat hybryd ludzkich panuje cisza w eterze, czasami nieśmiało przerywana wzmiankami, w sumie niepotwierdzonymi. Ja czytałem o tym dość dawno, wtedy, gdy internetu nie było jeszcze w powszechnym użyciu.

Nie będę wklejać całego tekstu, bo to nie mój, ale streszczę: hiszpański biolog kierujący laboratorium genetycznym w Kalifornii ogłosił, że jego zespół stworzył embrion będący hybrydą człowieka i małpy. Prace prowadzono w chińskich laboratoriach, we współpracy z tamtejszym uniwersytetem, bo tego typu badania są tam dozwolone, a w regionie żyją duże kolonie tych zwierząt.

Eksperyment polegał na wszczepieniu komórek człowieka do sześciodniowych małpich zarodków. Ze stu trzydziestu dwóch embrionów po dziewiętnastu dniach przetrwały trzy. Badacz zapowiada, że kiedyś pozwoli to hodować tkanki do przeszczepów.

Tekst jest bardzo ostrożny i ogólnikowy - tu chodzi tylko o embrion, podczas gdy te stare plotki szumiały o urodzonych krzyżówkach. Ale to znak, że coś w temacie drga i za jakiś czas będzie to gorący temat, także etyczny.


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 182
(@jolanta_476)
Połączone: 16 lat temu

Fakt, ja też czytałam, i to dawno temu, o eksperymentach mających na celu skrzyżowanie małpy z człowiekiem. Podobno okoliczności były niefajne, bo przeprowadzano je bez zgody kobiet w nich uczestniczących.

I tu już powstaje pytanie: kim jest taka istota? Przecież to już nie małpa i jeszcze nie człowiek, a przynajmniej nie człowiek współczesny. No właśnie - co stanowi istotę człowieczeństwa, co przesądza o byciu człowiekiem?

Wracając do naszej hybrydy: cokolwiek by się z takiej krzyżówki nie urodziło, będzie to nosiło ludzkie geny i to w przeważającej większości. I co, na części człowieka hodujemy? Powody niby są czysto naukowe.

I tak na marginesie zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia: skoro my, ludzie, odrzucamy hipotetyczną władzę istot wyższych cywilizacyjnie nad nami, to dlaczego sami uważamy za oczywiste, że wolno nam tak traktować istoty niższe? A co, jeśli ich pozaziemski katechizm też każe im panować nad wszystkim, co pełza po ziemi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucja_802)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 120

@jolanta_476 Raczej jest to wyścig między mocarstwami i pokazywanie swojego zaawansowania. Kiedyś się spieszono na Księżyc, a teraz jest walka na naukę i informację.


Odpowiedz
(@jolanta_476)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 182

@lucja_802 Moim zdaniem nie chodzi tu o pokazywanie swego zaawansowania i o wyścig, który zresztą zawsze był, od zarania dziejów, i który jest wpisany w historię każdej społeczności, klanu i narodu. Wszelkie eksploracje, eksperymenty, rozwój nauki i techniki służą zagarnięciu władzy i zbiciu majątku...


Odpowiedz
(@sciezka27)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 8

@jolanta_476 Moim zdaniem dusza, która jest częścią człowieka, zdecydowanie pochodzi od Boga. Nieważne, kto stworzył powłokę i jakie masz ciało. Żadne cywilizacje pozaziemskie nie mają władzy nad duszą. Mogą sobie próbować kontrolować ludzi, jednak dusza pochodzi od Źródła.


Odpowiedz
(@janina_726)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 86

@sciezka27 Moim zdaniem wszystkie dusze pochodzą od Boga, choćby dlatego, że podobno stworzył wszystko, co istnieje, i wszystko zawiera jego cząstkę. Różnica jest jedynie w poziomie świadomości, a co za tym idzie w odpowiedzialności za zarządzanie niższymi od siebie formami bytu.

Ale w tym temacie jest rzecz nie o duszach, tylko o hybrydach - kim właściwie takie hybrydy są, kim mogą się stać. To, że one również mają duszę, jest dla mnie oczywiste. Forma przecież nieważna, ważna jest ta cząstka, która ją zasiedla.

W latach sześćdziesiątych żył sobie pewien szympans o spłaszczonej twarzy, który chodził wyprostowany, nigdy nie dogadał się z resztą małp i wyraźnie wolał towarzystwo ludzi. Czy aby na pewno to był tylko szympans?... A może to był udany eksperyment pewnego radzieckiego biologa? Przybył do Stanów akurat z Afryki, gdzie tamten prowadził swoje badania.


Odpowiedz
Udostępnij: